S O U N D G A R D E N "Superunknown" Dakîort Pewnie sîyszeliôcie o takich kapelach jak Nirvana, Pearl Jam czy Mudhoney. Otóû wszystkie te zespoîy sâ przedstawicielami tzw."Seattle Sound", a îâczy ich oprócz granego, specyficznego rocka równieû to, iû pochodzâ z pewnej mieôciny na zachodnim wybrzeûu USA. Oczywiôcie chodzi tu, o przekraczajâcâ kilkakrotnie liczbâ mieszkaïców "kochanâ" Warszawë miejscowoôê, z której pochodzâ koszykarze Sonics - Seattle. Ze Seattle pochodzâ takûe muzycy tworzâcy zespóî Soundgarden. W jego skîad wchodzâ: Chris Cornell - wokal i gitara elektryczna, Kim Thayil - gîówna gitara elektryczna kapeli (prowadzâca?), Ben Shephard - bas oraz paîker Matt Cameron. "Superunknown" nie jest pierwszâ pîytâ w dorobku kapeli ze Seattle. Jednak pierwsza - "Badmotorfinger" nie byîa takim majstersztykiem jak najnowsza. Co prawda znalazîo sië tam parë utworów godnych uwagi, z niezîym "Rusty Cage" na czele, lecz poziomem (nie tylko muzykâ, lecz równieû tekstami) odbiega ona nieco od "Superunknown". Prawdopodobnie jest to efekt stopniowego rozwoju, jaki charakteryzuje kaûdy porzâdny zespóî. Niewâtpliwie parë kawaîków z tego LP jest juû znanych przeciëtnemu zjadaczowi chleba. MTV serwowaîo nam przez parë miesiëcy drugi singiel z tej pîyty - "Black Hole Sun". Utwór ten cieszyî sië sporâ popularnoôciâ, przebijajâc sië nawet do pierwszej piâtki na listach MTV Braun European Top Twenty oraz MTV American Top Twenty Countdown (którâ prowadzi gorâca Daisy Fuentes). Niestety z przykroôciâ muszë stwierdziê, ûe jakoôê teledysku jest stokroê lepsza od jakoôci utworu. Po prostu, moim zdaniem utwór ten jest jednym z najgorszych na pîycie (w tym miejscu pragnë zauwaûyê, ûe jest to tylko i wyîâcznie MÓJ poglâd). O wiele wiëksze wraûenie zrobiî na mnie tekstowo prymitywny i lecâcy gîównie na rytmikë pierwszy singiel "Spoonman". Doszîo nawet do tego, iû przed zaznajomieniem sië z pîytâ, po usîyszeniu parë razy tego utworu, zaczâîem nuciê go na meczu w kosza, w którym graîem, co doprowadziîo do totalnego blamaûu z mojej strony w parkietowych zmaganiach. Trzeci singiel z "Superunknown" niedawno wyszedî na video. Jest to "Fell On Black Days" i w moim przekonaniu jest jednym z "the best" kawaîków na pîycie. Tylko trzy single? Ktoô mógîby pomyôleê, ûe to jakaô kiepôciutka pîyta, co prawdâ nie jest. Prawdopodobnie do "zsinglowania" czekajâ nastëpne równie dobre, a nawet lepsze utwory. Co specyficznego grajâ panowie z "Ogrodu dúwiëku" (debilnie to wyglâda po przetîumaczeniu)? Jest to muzyka, do której sformuîowanie "Seattle Sound" pasuje idealnie. Podobieïstwo do Pearl Jamu i starszych utworów Nirvanki (pomiïmy akustycznâ pîytë "Unplugged in New York") jest widoczne (sîyszalne) "goîym uchem". Charakterystyczna jest rytmika basu, a caîy utwór z reguîy jak gdyby prowadzi gitara Kima Thayila. Czëste solówki i zmiennoôê prëdkoôci poszczególnych utworów jest tym, co decyduje o oryginalnoôci tego stylu. Soundgarden gra rock bardziej zbliûony do Pearl Jamu, niû Nirvany. Moûe dlatego, ûe styl Nirvany powoli ulegaî przemianie z psychodeliczno-potëpieïczego "Bleach" do wîaôciwie niepodobnej do niczego poprzedniego "Unplugged in New York" (choê kobainowska "Polly" z "Never Mind" i "About a Girl" z "Bleach" sâ zwiastunami ewolucji stylu Nirvany). Uwaûam, ûe "Superunknown" moûna juû spokojnie zaliczyê do grona klasyki tego stylu obok "Ten" Pearl Jamu i wspomnianego wczeôniej "Never Mind". Podobieïstwo tej pîyty do obu tych poprzedniczek przejawia sië w specyficznej spoistoôci pîyty. Wszystkie te trzy long play'e sâ jednolitymi caîoôciami. Sîucha sië ich od poczâtku do koïca z niesîabnâcym zainteresowaniem, choê po kilkudziesiëciu przesîuchaniach pîyty mogâ juû nudziê. Wydaje sië to jednak normalne, no bo ile razy moûna sîuchaê tego samego. Na mnie "Seattle Sound" robiîo zawsze duûe wraûenie. Muzyka tych kapel po prostu mnie "ruszaîa". Lecz ze wszystkich zespoîów zgrupowanych pod tâ nazwâ, Soundgarden, jak to mówiâ Amerykanie, najbardziej "appeal to me". Poczâtkowo przy "Superunknown" wyîadowywaîem sië. Wszystkie stresy i problemy odchodziîy, a ja na "luzaku" wgîëbiaîem sië w ôwiat Soundgarden. Jednak juû po kilkudziesiëciu przesîuchaniach pîyta po prostu mi sië znudziîa. Obecnie "odnajdujë" jâ jakby na nowo. Tym razem porusza mnie gîëbia tekstów Chrisa Cornella poprzez prostego "Spoonmana" po "Fell On Black Days" i "My Wave". Gdyby przyszîo mi oceniaê, to w mojej klasyfikacji pîyta "Soundgarden" zdobyîaby miano pîyty roku 1994. Nie przyszîo by jej to jednak îatwo, gdyû w pokonanym polu znalazîoby sië chociaûby ôwietne "Versus" Pearl Jamu, na którego opisanie zdecydujë sië moûe innym razem. Z utworów zawartych na pîycie, najlepszymi w moim przekonaniu sâ przede wszystkim "Fell on Black Days" oraz "Limo Wreck". Niewiele ustëpujâ im "Spoonman", "The Day I Tried To Live", "Kickstand", "My Wave", "Let Me Drown" oraz "4th of July". W ogóle caîa pîyta jest wyômienita i oprócz ewidentnego nieporozumienia jakim jest "Black Hole Sun" godna polecenia. Jedynym utworem odbiegajâcym nieco muzycznie od pozostaîych jest podchodzâcy pod hinduskie melodie "Half". Dla docenienia poetyckich tekstów Cornella zamieszczam poniûej ôwietny tekst "Fell On Black Days": "FELL ON BLACK DAYS" Whatsoever I've feared has Come to life Whatsoever I've fought off Became my life Just when everyday Seemed to greet Me with a smile Sunspots have faded And now I'm doing time Cause I fell on Black days Whomsoever I've cured I've sickened now Whoemsoever I've cradled I've put you down I'm a search light soul They say but I can't See it in the night I'm only faking When I get it right Cause I fell on Black days How would I know That this could be My fate So what you wanted to See good has made you blind And what you wanted to Be yours has made it Mine So don't you lock up Something that you Wanted to see fly Hands are for shaking I sure don't Mind a change But I fell on Black days How would I know That this could be My fate Sîowa i muzyka: Chris Cornell Ôwiadom niedoskonaîoôci recenzji Dakîort P.S.Angielskojëzyczne wtrâcenia w utworze sâ wbrew pozorom celowe. Ich celem, jest przede wszystkim wzbudzenie zainteresowania u tych wszystkich komputerowych nieuków, którzy od razu chcâ spolszczaê swój sprzët, zamiast, wîoûywszy odrobinë wysiîku, nauczyê sië "obcego". (W tym wypadku bardziej chodzi o pofatygowanie sië i rzucenie okiem do sîownika).