Rasy w ôwiatach SF (w oparciu o system HARDCORE) Devoth/SAS CZYTELNIKU! W poniûszym tekôcie znajdziesz wiele wzmianek na temat systemu HARDCORE. Nie sâ one pomyîkâ, tak samo, jak nie jest niâ brak pierwszej czëôci tego systemu, który (jako jeden z wielu) zamierzamy publikowaê na îamach Necronomicona. HARDCORE jest systemem dajâcym sië podciâgnâê pod nurt cyberpunka. Gîównym jego pomysîodawcâ i twórcâ jestem ja sam, ale w tworzeniu systemu brali teû udziaî Madman, Seta i Robert. Niestety, z przyczyn obiektywnych (matura = brak czasu) pozostaî on w wersji nie nadajâcej sië do zamieszczenia w naszym zinie. Prawdopodobnie pierwszy odcinek HARDCORE ujrzy ôwiatîo dzienne w Necronomiconie #3 lub #4 (jeôli znów nastâpiâ opóúnienia). Do tej pory moûecie zadowoliê sië jedynie nastëpujâcymi informacjami: - akcja przygód w systemie HARDCORE dzieje sië w Europie (gîównie, choê oczywiôcie zaleûy to w duûej mierze od Mistrza Gry), - gracze wkraczajâ w ôwiat drugiej poîowy XXI wieku, - ôwiat opleciony jest ogólnodostëpnâ sieciâ Ariadne, - dostëpne jest ponad 12 grup broni i nieograniczona iloôê ich typów, - pewnie kaûdego interesuje pozycja Polski po roku 2050, wiëc nie omieszkam o tym wspomnieê. Otóû Polska jest krajem obîoûonym totalnym embargiem ekonomicznym, Polacy majâ zakaz przekraczania granic (z czego niewiele sobie robiâ), a wiele païstw (m.in.Europa Zach., USA i Japonia) nie utrzymuje z Polskâ kontaktów dyplomatycznych. Dlaczego? A to dlatego, ûe Polska jest centrum handlu broniâ, narkotykami i pirackim oprogramowaniem. Tu krzyûujâ sië szlaki przemytników i ich klientów, ôciganych prawem przestëpców oraz polujâcych na nich îowców. W ôwiecie HARDCORE powiedzenie "Polak potrafi" nabywa caîkiem nowego sensu... Po tym nieco przydîugim wyjaônieniu czas przejôê do gîównego tematu artykuîu. Chodzi mianowicie o rasy w systemach SF. Istniejâ trzy podejôcia do tej sprawy i postaram sië je pokrótce omówiê. Pierwsza metoda - Cybertolkienizm stosowany. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Koronnym przykîadem moûe tu byê system Shadowrun. Widzisz trolle spacerujâce z samurajskimi mieczami po ulicach, a w banku smoki siedzâce przy skomputeryzowanych kasach? Spokojnie! Wcale Ci nie odbiîo, a alkohol, który wlewasz sobie do gardîa w zbyt duûych iloôciach nie jest w tym przypadku niczemu winny. Otrzâônij sië, przestaï wykrëcaê numer pogotowia psychiatrycznego i spójrz prawdzie w oczy - wîaônie znalazîeô sië w ôwiecie Shadowruna! Jeôli nie lubisz gry "na powaûnie" oraz potrafisz bez parskniëcia ômiechem wysîuchaê historyjki w stylu: "w roku 2008, na skutek nieznanej choroby co trzeci czîowiek zamieniî sië w goblina", to Shadowrun moûe byê tym, co Ci sië spodoba. MOIM zdaniem system ten jest dobry dla dwóch grup graczy: a) dla graczy w wieku do 12 lat, którzy bezkrytycznie dadzâ sobie wciskaê kity w powyûszym stylu, b) dla wszystkich innych, którzy chcâ zagraê dla odstrzelenia odpowiedniej liczby trolli, czy innych wampirów i niezbyt zwracajâ uwagë na to, czy autor systemu nie przesadziî popuszczajâc wodze wyobraúni podczas tworzenia ôwiata. Shadowrun jest klasycznym przykîadem zaîadowania caîej mitologii tolkienowskiej do systemu cyberpunkowego. Powstaîa mieszanka jest dla jednych smakowitym kâskiem, a dla innych piguîkâ wywoîujâcych wymioty. Czy system mieszajâcy ze sobâ magië i ultranowoczesnâ technikë, a w szczególnoôci rasy takie jak trolle, gobliny, czy elfy z ludúmi XXI wieku moûe sië sprawdziê? Trudno powiedzieê. Faktem jest, ûe systemy takie istniejâ (vide Shadowrun). Mi jednak pomysî ten niezbyt sië podoba i zalatuje trochë typowo polskâ potrawâ zwanâ bigosem, do której wrzuca sië wszystko jak leci, przykrywa kapustâ (czytaj: cyberprzestrzeniâ) i miesza w nadziei, ûe bëdzie smaczne. Niektórzy to lubiâ, sâ jednak tacy, którzy po spoûyciu takowego specjaîu dostajâ niestrawnoôci. Do tej grupy chyba i ja naleûë. Ciekawe tylko - úle to, czy dobrze? Trudno powiedzieê, ale sîyszaîem, ûe jedzenie bigosu jest niezdrowe... Metoda druga - Zabijaj obcych, ale bâdú swoim! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Wyobraúmy sobie sytuacjë, w której gracze mogâ wcielaê sië jedynie w ludzi, ale system przewiduje teû istnienie innych INTELIGENTNYCH ras. Sâdzë, ûe taki ôwiat staje sië znacznie bardziej realny, zwîaszcza w systemach SF, kiedy inne rasy sâ np.przybyszami z odlegîych planet. Jest to kompromis miëdzy rzeczywistoôciâ, w której jedynymi inteligentnymi istotami sâ ludzie, a paranojâ w rodzaju - "gram dzisiaj trollem-samurajem". Daje to teû ogromne moûliwoôci Mistrzowi Gry - gracze majâ moûliwoôê zetkniëcia sië z odmiennymi cywilizacjami, udaremnienia knowaï Obcych, czy wreszcie dostëpu do nieznanych zdobyczy techniki przybyszów. Mistrz Gry dostaje wtedy do râk potëûne narzëdzie uîatwiajâce panowanie nad rozhukanâ i zbyt pewnâ siebie druûynâ - wystarczy grupa najemnych zabójców z systemu gwiezdnego Corvi (jakie mogîyby byê tego efekty moûesz sobie obejrzeê np.w Predatorze 1 i 2, tyle tylko, ûe scenariusz pisany rëkâ MG bywa czësto o wiele bardziej okrutny...). Z drugiej strony jednak dusza gracza moûe czasem usychaê z tësknoty do czasów, gdy mógî przebieraê w gromadzie ras jak wôród sterty ciuchów w sklepie z uûywanâ odzieûâ i wybieraê sobie to elfa, to krasnoluda, to znowu reptilliona, czy innâ jaszczurkë (vide Krysztaîy Czasu). Jedno jest pewne - systemy takie wydajâ sië byê o wiele bardziej realistyczne niû te z punktu pierwszego. Nie wiem zresztâ, czy istnieje cokolwiek mniej trzymajâcego sië kupy niû systemy (czytaj: wpadki) w rodzaju Shadowruna... [Do wszystkich grajâcych w Shadowruna: Wybaczcie, ale chyba Was nie rozumiem... Moûe któryô z Was zechce oôwieciê mnie, nieôwiadomego potëgi oraz miodnoôci tego systemu i postara sië wklepaê jakiô tekôcik na ten temat dla naszych Czytelników, tudzieû mnie samego. Niechaj Wam Bozia w dzieciach wynagrodzi kaûdâ inicjatywë w tym kierunku!] Metoda trzecia - Tylko jedna, czy aû jedna? ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ W systemie HARDCORE istnieje moûliwoôê gry tylko jednâ rasâ - ludúmi. Dzieje sië tak z prostej przyczyny - ôwiat prezentowany w HARDCORE stara sië byê jak najbardziej realistyczny. Przede wszystkim, na Ziemi nie wystëpujâ ûadne inne inteligentne rasy i nic nie wskazuje na to, ûeby miaîo sië to w najbliûszym czasie zmieniê. Poza tym, ludzie sâ na tyle elastyczni, ûe nie widzë powodów, dla których potrzebne byîyby nam trolle, czy elfy. A jeôli konieczne bëdâ postacie o nieprzeciëtnych parametrach? Nie ma z tym problemów. Zamiast trolla wystarczy przecieû potëûnie zbudowany osiîek wysoki na dwa metry, naîadowany sterydami i hormonami wzrostu, a w roli elfa doskonale sprawdza sië szczupîy, perfekcyjnie wytrenowany zabójca z aplikatorem "speeda" wszczepionym w przedramië. Takie przykîady moûna mnoûyê i zawsze dochodzi sië do wniosku, ûe do dobrej gry role-playing nie potrzeba wrzucaê od razu caîej tolkienowskiej mitologii. Jeôli jednak potrzebujesz czegoô naprawdë specyficznego i unikalnego, czegoô, do czego sami ludzie naprawdë nie wystarczâ, masz w rëku potëûne narzëdzie - technikë. Mutanci, bioandroidzi, manipulanci, czy chodúby zwykli ludzie z cyberwsparciem - oto arsenaî jakiego nie powstydziîby sië ûaden ze ôwiatów fantasy. A to nie wszystko... Zwîasza mutacja i manipulacje DNA (czyli zmiany w kodzie genetycznym) otwierajâ potëûne moûliwoôci i pozwalajâ na swobodne puszczenie wodzy fantazji, wîâcznie z kreowaniem osobników o wyglâdzie i cechach dajmy na to... elfa (o ile nie moûesz przeûyê bez tej, skâdinâd sympatycznej, rasy). Tak wiëc, jeôli bëdziesz koniecznie potrzebowaî jakiejô odmiany moûesz stworzyê dowolnego mutanta. Pamiëtaj tylko, ûeby nie przesadzaê z tym (tak w iloôci, jak i w jakoôci). Zresztâ, przeczytaj koniecznie rozdziaî MUTANCI I MANIPULANCI w cyklu opisujâcym system HARDCORE, a dowiesz sië na ten temat o wiele wiëcej. Skoro juû jesteômy przy moûliwoôci wprowadzania urozmaiceï wôród spotykanych przez bohaterów istot, to nie moûna nie doceniaê cyberwsparcia. Ûoînierz z elitarnej jednostki wyposaûony w wysokiej klasy cybergadûety moûe byê o wiele bardziej niebezpieczny od demona ze ôwiatów fantasy. Niepozorny ochroniarz z syntetycznymi ôciëgnami, ewentualnie cybernetycznie wspomaganymi zespoîami ciaîa (np.: ramionami) potrafi byê silniejszy i duûo groúniejszy od berserkera z gier fantasy bëdâcego pod wpîywem kilku magicznych napojów. Jak widzisz, wcale nie trzeba czarów, setek ras, tysiâca stworzeï i nadprzyrodzonych zjawisk, ûeby atmosfera gry staîa sië napiëta, peîna ryzyka i nieprzeciëtnoôci. Devoth/SAS