Reinkarnacja *** Aniu@ czas na metempsychozë *** Tyle religi juû wymyôlono@ iû zdawa- îoby sië@ ûe jedna wiëcej koncepcja w tâ lub w drugâ stronë nic tu nie zmieni. W wiëkszoôci krajów pier- wszego ôwiata panuje chrzeôcijaï- stwo@ dalej jest islam i wszelkiego rodzaju inne@ indyjskie wierzenia. I jakkolwiek idea reinkarnacji nam - europejczykom - mogîaby sië wydawaê prymitywna@ jest ona oparta na gîë- bokiej filozofii Dalekiego Wschodu i na pewno jest w niej ziarenko pra- wdy. Tylko jak duûe? Zobaczmy... Oparcie teoretyczne@ czyli gîówne zaîoûenia... Jak we wszystkim i tu ludzie nie mogli sië caîkiem pogodziê co i jak@ i powstawaîy róûne odnogi reinkar- nacji. Ômiesznym jest stwierdzenie@ ûe czîowiek w poprzednim ûyciu mógî byê roôlinâ@ zwierzeïciem@ a nawet Bogiem. Musimy jednak wziâê pod uwa- gë fakt@ ûe to nie sâ oryginalne za- îoûenia tej religii@ tylko jakieô póúniejsze domysîy. W rzeczywistoôci wielcy filozofowie zakîadali@ ûe raz narodzona istota ludzka@ bëdzie sië odradzaê jako czîowiek@ aû - osta- tecznie - podsumowane zostanâ jego czyny i trafi do nieba lub piekîa. Czîowiek w kolejnych wcieleniach nie pamiëta rzeczy z ûyê minionych - za- chowuje jednak niektóre cechy z przeszîoôci. Nie wiem skâd sië to wziëîo@ ale w kreskówkach i innych takich for- mach mass-mediów@ kot zawsze ma dziewiëê ûyê; po straceniu jednego zostaje nadal w takiej samej posta- ci@ aû do wyczerpania ûyê - ômierci absolutnej. Reinkarnacja mówi wyraú- nie o siedmiu ûyciach@ które posiada czîowiek. Teoria ta tîumaczy@ dla- czego Bóg (bo oczywiôcie i tutaj ktoô taki istnieje) wcale nie spo- czywa na laurach po stworzeniu pier- wszej pary ludzkiej (w chrzeôcijaï- stwie: Adama i Ewa) i nadal kontynu- uje swoje dzieîo tworzâc ludz- kie...dusze! I tu muszë was zaskoczyê wytîumacze- niem istnienia prymitywów... Wedîug idei reinkarnacji@ za pierwszym ra- zem kiedy czîowiek sië naradza - nie ma na to wpîywu - Bóg umieszcza go w ciele matki i nowy "ludú" naradza sië w dosîownym tego sîowa znacze- niu. Ûyje po raz pierwszy i dlatego nie wystëpuje u niego zjawisko popu- larnie zwane z francuskiego "deja vu" (dla niewtajemniczonych: wraûe- nie@ ûe "to juû byîo" np. widzâc coô po raz pierwszy w ûyciu). A dlaczego jest prymitywny? Bo brak mu doôwiad- czenia z poprzednich wcieleï i nie moûe jeszcze pojâê o co tu chodzi. Dowody? Sâ dzieci@ które nie bëdâ staîy na szczycie schodów nie dlate- go@ ûe im ktoô powiedziaî o niebez- pieczeïstwie takich zabaw@ lecz jak- by intuicyjnie. Ta intuicja to jest wîaônie inteligencja zebrana w po- przednim ûyciu. Sâ przecieû teû lu- dzie@ którzy zawsze nie bëdâ sië sîuchali bo jeszcze nie wiedzâ... Proste@ no nie? Co to oznacza w praktyce? Za pier- wszym narodzeniem czîowiek jest (ûe sië tak wyraûë) "goîy". Dopiero w kolejnych wcieleniech zdobywa nie- zbëdnâ do przetrwania receptë w po- staci doznaï z ûyê zostawionych w tyle. A jak czîowiek trafia do in- nego ciaîa za kaûdym nastëpnym ra- zem? Rzekomo sam o tym decyduje i stara sië dobraê odpowiednich ro- dziców (coô jak Amorek w niebie@ no nie?). Czas nie gra tu roli i bywa@ ûe dusza sië reinkarnuje po kilku stuleciach@ bywa@ ûe i od razu po ômieci ciaîa. Aha - jeszcze jedno. Wedîug wierzeï "reinkarnantów"@ dziecko po narodze- niu mówi wszystkimi jëzykami ôwiata@ a do komunikacji wybiera ten@ którym posîugujâ sië rodzice. [no comment] *** Co na to Jezus? *** Wielki nauczyciel nie wspominaî ni- komu o reinkarnacji. Jeûeli takie coô rzeczywiôcie istnieje@ nie mógî nam o tym powiedzieê. Pomyôlcie sami - gdyby te prymitywy@ dowiedziaîy sië@ ûe majâ przed sobâ jeszcze kil- ka ûyê i na dodatek jest tylko jeden grzech podstawowy (zabijanie) @ to byômy na pewno nie wytrzymali@ bo nikt nie przejmowaîby sië tym co bë- dzie za te parë wieków. *** Genetyka w akcji *** Trwa teraz era genowa@ a coraz to nowe geny okazujâ sië "odpowiedzial- ne" za wszystko od alkoholizmu po agresywnoôê. Maîo tego - kod DNA jest zapisany w kaûdej ûywej komórce w naszym ciele i moûna odtworzyê (tzn. bëdzie moûna w przyszîoôci) wszystkie myôli@ reakcje i sposób myôlenia danej istoty. To deja vu teû tam gdzieô jest@ musimy tylko mocno poszperaê. *** Sherlock Holmes i dowody *** Chcecie znaê potwierdzenie praktycz- ne? Proszë bardzo. Jest tego duûo@ przytoczë dwa przykîady: Pewna mîoda dziewczyna pojechaîa do jakiegoô zamku na wycieczkë. Podâûa- jâc za przewodnikiem ze sporâ liczbâ innych osób nagle dosîownie stanëîa jak wryta w jednej z sal i - pomimo@ ûe byîa tu po raz pierwszy w ûyciu - dotknëîa jednej cegîy. Za ôciany wy- padîa pieczëê królewska! A trzeba wam wiedzieê@ ûe o zaginiëciu owej "odbijaczki" nie wiedziaî nikt - fakt ten odkryto dopiero po tym in- cydencie. Jak sië póúniej okazaîo - pieczëê naleûaîa do mîodego (dzie- siëcioletniego) króla@ który schowaî jâ tam w obawie przed jej utratâ (uûywaî jej jako dziadka do orze- chów) i zupeînie zapomniaî gdzie. Starano sië to ukryê i do tego dnia zupeînie nikt nie miaî o tym pojë- cia. Zbieg okolicznoôci? Moûliwe@ ale wytëûcie trochë mózgownice i przeanalizujcie to sami. Drugi reinkarnacyjny dowód odkryto chyba w dziewiëtnastym wieku@ w kaû- dym razie miaîo to miejsce w Euro- pie. Chîopak wziâî ôlub z dziewczynâ i ukîadaîo sië OK póki nie zdaî so- bie sprawy@ ûe coô niedobrego sië z niâ dzieje... Krzyczaîa kaûdej no- cy (a trwaîo to od dîugiego juû cza- su) w niebogîosy@ a ûadna interwen- cja lekarzy nie pomagaîa - po jakimô czasie po "kuracji" zaczynaîa pisz- czeê na nowo. Zaczëîa to robiê takûe w dzieï@ aû w koïcu zdesperowany mâû wybîagaî od jej psychoterapeuty zgo- de na specjalne leczenie... hipnozâ! Goôciu wprowadziî jâ w stan podpo- rzâdkowania i rozpoczâî cofanie jej w czasie. Nic z tego nie wyszîo - doszedî juû do jej narodzin@ a ona nadal snuîa opowiastkë o swoim po- godnym@ bezpiecznym ûyciu. Juû miaî jâ obudziê kiedy zaczëîa majaczyê coô o jakimô tunelu i ôwietle. Zain- teresowany cofaî jâ dalej@ do jej poprzedniego wcielenia za czasów przeôladowania rzymskich chrzeôci- jan. Co sië okazaîo? Miaîa okrutnego pana (czyt. "byîa niewolnicâ") @ który zmusiî jâ do wydania miejsca spotkaï wierzâcych. Nie chciaîa@ ale musiaîa. I tak oto zaprowadziîa ûoînierzy na meeting@ a oni zabili wszystkich tam obecnych. Nie mogîa sobie wybaczyê i ûyê w przeôwiadcze- nieniu@ ûe przez niâ tylu zginëîo - zaatakowaîa straûników i odrodziîa sië juû jako inna kobieta (a mogîa równie dobrze zostaê mëûczyznâ...) Dobra@ ûegnam was jak zwykle@ bo mu- szë lecieê na obiad. Do zobaczenia w nastëpnym wcieleniu!!! BULLET/RAINBOW DESIGN