


-Jak dîugo moţna kochaç jednoczeőnie dwie kobiety ?

-Tak dîugo aţ się jedna z nich w tym nie poîapie !





-Mam juţ siedemdziesićtkę na karku-skarţy się pacjent lekarzowi-ale wcićţ

   uganiam się za spudniczkami. To jest podobno szkodliwe w moim wieku?

-Tylko w tym przypadku gdyby udaîo się panu którćő z nich dogoniç.





 Przychodzi garbata baba do lekarza.

 -Co pani jest?

 -Cićţa pozamaciczna.





-Mamusiu oblaîem mature.Proszę cię idű do pokoju i przygotuj na to ojca...

 Matka wchodzi do pokoju i po chwili woîa:

 -Ojciec jest juţ przygotowany, teraz ty się przygotuj.





-Wyobraű sobie, upiekîam ciasto i postawiîam na stole , a nasz Burek

  wszedî do pokoju i zjadî je !

-Nie martw się kochanie, kupimy drugiego psa.





-Jaka jest róţnica pomiędzy psem a ţonć ?

-Pies szczeka na obcych, a do swojego się îasi. Ţona na odwrót.





  Szeregowy Nowak prosi dowódcę o urlop,poniewaţ ma mu się urodziç dziecko.

-A kiedy dokîadnie ma sie wam urodziç ? -pyta dowódca

-Jeőli pojadę do domu w ten pićtek to za jakieő 9 miesięcy.





  W sklepie zoologicznym klientka kupuje papugę. Wybraîa pięknć arć, która

   do jednej nogi miaîa przywićzanć czerwonć wstaţeczkę, do drugiej niebieskć.

-Po co te wstaţki ?-pyta się ekspedientki.

-Gdy sie pocićgnie za czerwonć wstćţeczkę ,to papuga mówi po angielsku,

  gdy się pocićgnie za niebieskć, mówi po francusku.

-A gdy się pocićgnie za obie wstćţki równoczeőnie ?

-To spadnę z drćţka, idiotko !-odzywa się papuga.





-Halo , czy to pogotowie ? Proszę pana, mój mćţ jest bardzo chory !

   Zmierzyîam mu wîaőnie gorćczkę. Ma 83 stopnie Celsjusza ! Co mam robiç ?

-Sć dwie moţliwoőci. Albo się pani poplataîy cyfry i pani mćţ ma 38 stopnie

   gorćczki - wtedy proszę mu daç aspirynę , albo teţ się pani nie

   pomyliîa - wtedy proszę wezwaç straţ poţarnć.





  Straţ poţarna gasi pîonace gospodarstwo. Juţ po akcji dowódca pisze 

    raport. Nie spaliîa się ani jedna krowa, tylko 12 utoneîo.





-Co to sć alimenty ?

-Przyjemnoőç taty rozîoţona na raty.





  Dwie przyjacióîki spotkaîy się na mieőcie i postanowiîy wejőç do kawiarni,

   aby porozmawiaç. Zamówiîy dwie kawy.

-Tylko proszę w czystej filiţance !-zastrzega jedna z nich.Po chwili

  kelnerka przynosi kawę.

-Która z pań zamawiaîa w czystej filiţance ?





  Po wystepie grupy heavy-metalowej dwaj przyjaciele spotykajć się przy

    wyjőciu.

-Coraz gîoőniej grajć te zespoîy, prawda ?

-Dziękuję, ţona juţ zdrowa. A co u ciebie ?





  Wychowawczyni poleciîa swoim uczniom spytaç się rodziców, skćd się

   biorć dzieci. W domu ojciec Kazia odpowiedzaî :

-Wystrugaîem cię z ziemniaka...

  Na drugi dzień Kazio idćc do szkoîy wŁoţyî do tornistra jeden ziemniak.

   Na lekcji nauczycielka po koleji przepytuje uczniów czego dowiedzieli

   się w domu :

-Bociany przynoszć dzeci...

-Dzieci znajduje się w kapuőcie...

-Dzieci rodzć się w szpitalu... Gdy przyszîa kolej na Kazia, ten pyta

  się nauczycielki :

-Czy mam wyjćç i pokazaç ?





  W poniedziaîek na pierwszej lekcji Jaő szepcze do kolegi :

-Która godzina ?

-Dwadzieőcia po ósmej.

-Do licha ! Ale ten tydzień się wlecze.





  Pani Kowalska przed wyjazdem na wczasy poprosiîa synka aby pilnowaî

   tatusia i opowiedziaî jej po powrocie co tatuő robiî. Ona za to

   kupi mu coő îadnego.

   Po powrocie mamy synek skîada donosik :

-Pewnego razu, tatuő przyprowadziî jednć panić. Najpierw pili wino,

  potem poszli spaç i tatuő robiî z nić to samo co kiedyő z tobć 

  robiî mamusiu nasz sćsiad z góry, jak tatuő byî na wczasach.





  Baca wniósî sprawę do sćdu przeciwko Anglikowi o zniesîawienie.

-W jaki sposób ten Anglik was baco obraziî ?-pyta się sędzia.

-Powiedziaî do mnie "ty ch...".

-Ej baco, moţe się przesîyszeliscie. Anglik pewnie powiedziaî

  "How do you do ", co znaczy "Jak się macie".

-Moţe i tak byîo ? -zastanawia się baca.

  Sędzia umorzyî postepowanie.Baca wychodzi z sćdu i mruczy pod nosem :

-Jeőli ten Anglik powiedziaî "How do you do", to dlaczego na końcu

   dodaî "Ty zîamany".





-Mój mćţ to anioî !- zachwala Kowalska.

-Mój teţ nie męţczyzna !- zgadza się z nić Malinowska.





  Ţona robi wyrzuty :

-Dlaczego ty zawsze mówisz :"mój telewizor","moje mieszkanie","moje auto" ?

  Przecieţ jesteőmy maîţeństwem i wszystko jest wspólne...Zaraz, zaraz,

  czego ty znowu szukasz w szafie ?

-Naszych kalesonów.





  W sobote schodzi baca z gór, idzie w stronę miasta i trzyma w ręku

   ksiaţeczkę do naboţeństwa. Spotyka go sćsiad i pyta :

-Gdzie to baco idziecie ?

-Do burdelu.

-A poco wam ta ksićţeczka do naboţeństwa ?

-Jak będzie piknie, to do niedzieli zostanę.





  W paryskim sćdzie sędzia zwraca się do oskarţonego :

-W sprzeczce oskarţony uderzyî kolegę w gîowę butelkć. Mogî go pan zabiç !

-O nie, panie sędzio. To byîa butelka starego dobrego Bordeaux.

-No to co ?

-Butelka starego dobrego Bordeaux jeszcze nikomu nie zaszkodziîa...





-Dlaczego kobieta jest najlepszym matematykiem ?

-Bo dodaje sobie urody, odejmuje lat, mnoţy dzieci i dzieli îoţe.





-Mamusiu, dlaczego wyszîas za mćţ za tatusia ?

-To i ty dziecko teţ zaczynasz się dziwiç ?





  Idzie zajćczek przez las i kuleje. Spotyka go drugi zajćc i pyta się :

-Co się staîo kolego ?

-Myőliwy.

-Postrzeliî ?

-Nie, nadepnćî.





  Rozmawia dwóch baców :

-Józiek, co dawaîeő swojemu koniowi w zeszîym roku jak byî chory ?

-Terpentynę.

  Spotykaja się znów po jakimő czasie.

-Wiesz Józiek, mój koń jednak zdechî...

-Mój wtedy teţ.





  Dwóch męţczyzn siedzi w restauracji i pije wodkę :

-Na co ty się tak cićgle patrzysz ?

-Na swoje palto w szatni.

-Po co ?

-Bo twoje zniknęîo przed godzinć.





-Kowalski kupiî w poniedziaîek samochód ,a w czwartek juţ byîo po nim !

-Zabiî się w wypadku ?

-Nie, umarî z gîodu.





-Widzę ţe masz powaţnie rozbity samochód. Miaîeő wypadek ?

-To nie ja tylko moja ţona.

-Czy to wina jej niedoőwiadczenia ?

-To wina jej wzroku.

-Ma sîaby wzrok ?

-Ona ma wzrok selektywny.

-Co to znaczy ?

-Dostrzega blond wîos na klapie mojej marynarki, a nie dostrzega bramy garaţu.





  Na szosie policjant zatrzymuje najnowszy model Mercedesa, którego

   kierowca jechaî z nadmiernć predkoőcić.

-Czyţbym jechaî za szybko ?

-Nie, za nisko pań leciaî...





  Mćţ wraca ze sklepu.

-Ciebie to po coő posîaç ! Zawsze wybierzesz coç obrzydliwego...

-Jako twój mćţ nie mam prawa zaprzeczaç...





  Rozprawa w sćdzie :

-Czy to prawda ţe oskarţony przejachaî kiedyő czîowieka ?

-Tak.

-Czy byî pan za to ukarany ?

-Jeszcze jak ! Oţeniîem się z wdowć...





  Pewna kobieta przechodziîa koîo domu publicznego gdzie odbywaîa się

   wysprzedaţ sprzętów. Kupiîa papugę. Przyniosîa do domu klatkę, podniosîa

   pîachtę ,którć byîa przykryta klatka.

-O nowy burdel,nowa burdel-mama.

  Kobieta szybko zakrywa klatkę i postanawia sprzedaç papuge. Po jakimő czasie

   ze szkoîy przychodzć córki i domagajć się , aby im pokazaç ptaka.

-O nowy burdel,nowa burdel-mama i nowe panienki...

  Klatka zostaje znowu zakryta. Przychodzi z pracy maţ i chce widzieç papugę.

-O nowy burdel,nowa burdel-mama,nowe panienki, tylko Zygmuő ten sam,

   stary, wierny klient...





  Rozprawa w sćdzie .

-Dlaczego strzelajćc do drzemićcego straţnika, uţyî oskarţony tîumika ?

-Bo nie chciaîem go obudziç...





  W pewnym osiedlu lokator z 7 piętra dzwoni do lokatora mieszkajćcego

   na 7 piętrze w bloku na przeciwko.

-Proszę pana, ja rozumiem , mîode maîţeństwo musi się wyszumieç. Ale bardzo

  proszę, gdy zaczynacie igraszki miîosne to zasîaniajcie okna. Moi

  synowie juţ odkryli co się u pana dzieje,codziennie między godzinć 14 i 15.

  Sterczć przy oknie i nie chca odrabiaç lekcji.

-Co teţ pan mówi ? Ja o tej porze jestem zawsze w pracy...





  Bacowa budzi swojego męţa w srodku nocy.

-Antoő, pchîa mi chodzi po plecach, zîap jć i zabij.

-Zapal swiatîo, jak cię zobaczy to sama zdechnie ze strachu.





-Co robić z bliűniakami w ZSRR ?

-Jednego wysyîajć w kosmos ,a drugiego pokazujć na dowód ,ţe powróciî.





