CEN
Menu jest na nastpnej stronie.
OFC

Kadi  napisa  tylko  kaway,  wic  korzystajc  z  tego postanowiem
doczy  do jego LINE'a troch kawa¢w przysanych przez SPEC'a (tego
ze Supska - nie myli z Proxis). S to kaway z r¢§nych BBS'¢w.

Poza  tym  mo§ecie  sobie pooglda troch dowcip¢w rysunkowych (patrz
rys.1  -  14),  kt¢re podesa Norby.  S to wybrane skany z tygodnika
"NIE". Mam nadziej, §e si Wam spodobaj.


POG
CEN
MENU str.1/1
NOR

KAWAY (KADI ON LINE) ...................... 003
BAJKI (SPEC) ............................... 077
LAS (SPEC) ................................. 086
PYTANIA (SPEC) ............................. 114
SZCZYTY (SPEC) ............................. 157
WIERSZE (SPEC) ............................. 163
”YDZI (SPEC) ............................... 168


POG
>> KAWAY <<
OFC
NOR

Kr¢l zwierzt wezwa poddanych i m¢wi:
 - Ci z was, kt¢rzy s mdrzy przejd na praw stron, a ci, kt¢rzy s
pikni na lew.
 - Zwierzta porozchodziy si.  Na rodku zostaa tylko §aba.
 - A ty co?
 - No przecie§ si kurwa nie rozerw!

***

Lew zwoa zebranie i m¢wi:
 - Zebralimy si tu po to...
 ”aba przedrze¦nia:
 - Zebralimy si tu po to...
 Lew tylko popatrzy na §ab i kontynuuje:
 - Zebralimy si tu po to...
 ”aba znowu:
 - Zebralimy si tu po to...
 Lew si wkurwi i m¢wi:
 - To zielone z wybauszonymi oczyma niech odejdzie.
 Na to §aba:
 - Krokodyl, spierdalaj!

***

Idzie  zajczek z papierosem i podpiewuje piosenk.  Widzi go krowa i
m¢wi:
 - Taki may i z papierosem!
 Zajc odpowiada:
 - A ty taka du§a i bez stanika!

***
Marynarz  mia  papug,  kt¢ra lubia sobie wypi.  Pewnego dnia majc
peny  barek  marynarz musia wyj z domu, wczeniej jednak uprzedzi
papug,  §eby  nie  wa§ya  si otwiera barku, bo jej wszystkie pi¢ra
powyrywa.    Wieczorem   marynarz   wraca  i  widzi  papug  na  stole
napierdolon w 3 dupy, kt¢ra wyrywa sobie pierze i m¢wi:
 - A po chuj mi te pi¢ra!!!

***

Pan  mr¢wka  uwi¢d  sonic.   Niestety,  po  upojnej nocy narzeczona
zmara.  Mr¢wek zrozpaczony:
 - Ja to mam pecha!  Raz sobie czowiek u§yje a cae §ycie trzeba gr¢b
kopa!

***

Wezwa  gospodarz  weterynarza  do  chorej krowy.  Gdy ten przyjecha,
kaza chopu patrze pod ogon, sam za zaglda do pyska:
 - Czy pan mnie widzi?
 - Nie.
 - To pewnie bdzie skrt kiszek.

***

Dwa wietliki wybray si na dupy.  W oddali zobaczyy wiateko.
 -  To  ja lec!  - m¢wi pierwszy wietlik.  Za chwil sycha krzyk i
wietlik wraca.
 - I co, dziewica?  - pyta drugo wietlik.
 - Nie.  Papieros.

***

 - Czy wiesz, dlaczego mamuty wymary?
 - Nie.
 - Bo mamut powiedzia: "yyy?", a mamucica: "y-y".

***

 -  Od  wczoraj  jeste  na posadzie, to na pewno znasz ju§ wszystkich
swoich przeo§onych.
 - Moja droga, trudno abym przez jedn noc poznaa od razu wszystkich.

***

Trzech  koleg¢w  spotkao nad Morskim Okiem trzy wyposzczone turystki:
telefonistk,  ekspedientk i nauczycielk.  Skorzystay z zaproszenia
na noc.  Nazajutrz koledzy opowiadaj o przebytej nocy:
 -  Mnie  ¦le  poszo  - m¢wi pierwszy - moja telefonistka bya bardzo
nerwowa, co chwila przerywaa poczenie.
 -  Mnie  poszo gorzej - m¢wi drugi - kiedy przyszo co do czego, ona
m¢wi:  "Towar  przygotowany,  prosz zapaci, w przeciwnym wypadku go
nie wydam!"
 -  To wszystko nic - m¢wi trzeci - kiedy ju§ zrobiem co byo w mojej
mocy,  ona  m¢wi:   "A  teraz prosz powt¢rzy wszystko bez pauz i bez
stkania".
----------------------------------------------------------------------
 Poni§szy  dowcip  (tradycyjnie)  dedykuj PETERSowi oraz DALTHONowi.
----------------------------------------------------------------------

Egzamin z anatomii polega na tym, §e studenci sigali do lod¢wki i na
podstawie macania mieli powiedzie, jaki organ maj w rce.
 Podchodzi student.  Maca, maca i w ko¤cu m¢wi:
 - To nerka.
 Wyjmuje, komisja sprawdza.
 - Bardzo dobrze - zda pan.
 Inny student maca:
 - To serce.
 - Bardzo dobrze.
 Ale pewna studentka wymacaa kiebas.  Na to jeden z komisji m¢wi:
 - Niech si pani dobrze zastanowi!
 Ta maca, maca...
 - Na pewno kiebasa.
 Na to komisja:
 - Bardzo nam przykro, niech pani zobaczy, co pani miaa w rku!
 Ta wyjmuje, patrzy - kiebasa.
 Jeden z egzaminator¢w m¢wi do drugiego:
 - Ty, to co my wczoraj mielimy na zagrych?
***

 Podstarzaa kobieta m¢wi do 19-latka:
 - Gdy pomyl, §e mogabym by twoj matk...
 - Co to, to nie.  Nawet 20 lat temu ojciec by na pani nie polecia.

***

Przychodzi peda do kocioa i rozglda si, poniewa§ nigdy przedtem w
nim nie by.  W pewnej chwili wychodzi ksidz w szatach liturgicznych,
a w rku trzyma kadzido.  Zobaczywszy to peda woa:
 - Te, laluniu, torebeczka ci si pali!

***

Idzie  Murzyn  koo budowy i strasznie chce mu si sika.  Wycign i
leje.  Naraz sycha gos str¢§a:
 - Ty hultaju!  Zostaw t rolk papy, bo psem poszczuj!

***

 - Podobno rzucie palenie?
 - Nie, przenieli mnie do innej kotowni.

***

W  przedziale  klasy  pierwszej  siedzi  kobieta.  Wchodzi m§czyzna i
siada naprzeciwko niej.  Facecik pyta:
 - Dokd pani jedzie?
 - Do Czstochowy.
 - A skd pani jedzie?
 - Z Piotrkowa.
 - No, starczy tego gadania, dawaj dupy.
***

Stoi trzech facet¢w na mocie i sika.  Pierwszy:
 - Ale zimna woda!
 Drugi:
 - Ale muliste dno!
 Trzeci:
 - A tam za zakrtem raki bior.

***

Jak si nazywa babcia klozetowa?
 - Pisuardessa.  A jak dziadek klozetowy?
 - Kaboj.

***

Swat opowiada o pannie swemu koledze.  Modzieniec wzbrania si:
 - Przecie§ ona jest na p¢ lepa!
 - To nie wada - nie bdziesz musia przed ni niczego ukrywa.
 - Ale ona jest prawie gucha!
 - Nie bdzie syszaa twoich przekle¤stw.
 - Kuleje na jedn nog!
 - Czyli nie bdzie za tob chodzia jak ogon.
 - No i ma garb!
 - Oj, mody czowieku, bd¦§e sprawiedliwy - przecie§ jedn wad musi
mie!

***

Wok¢  m§czyzny,  kt¢ry  spad  z  pierwszego pitra zebra si spory
tumek.  Do le§cego podchodzi policjant:
 - Co tu si dzieje?
 - Nie wiem, dopiero co spadem.

***

 - Chod¦cie na w¢dk!  - powiedzia jeden zodziej do swoich kumpli.
 Poszli, siedz, pij.  Nagle fundator apie si za gow:
 -  Jaki  ze mnie idiota!  Zapomniaem zamkn sejf na szyfr!  Lec do
domu!!!
 Na to kumple:
 - Po co i przed kim zamyka?  Przecie§ wszyscy jestemy razem!

***

 - Chciabym by pani katarem - m¢wi Kowalski do kole§anki w biurze.
 - O,  niech  pan  bdzie  pewien, §e staraabym si pozby kataru jak
najprdzej.
 - Tak, ale nim by si pani mnie pozbya, najpierw bym pani rozebra,
potem  rzucibym  si pani na piersi i spowodowa dreszcze, poo§ybym
pani  do  ¢§ka  i  tak dugo bym pierdoli, a§ by si pani porzdnie
spocia.

***
Na  pokadzie  samolotu  pasa§erskiego  lec  ludzie.   Nagle  jednemu
zrobio si niedobrze i zacz rzyga.  Stewardessa m¢wi:
 - O, widz, §e si panu zapenia woreczek.  P¢jd po drugi.
 Wraca, patrzy - wszyscy rzygaj, a on nie.
 - Jak pan to zrobi?
 - Przelewao si, wic troch upiem.

***

 - Hej, jak si m¢wi:  nie bd jad sera czy nie bd jat sera?
 - Nie bd jad sera.
 - To zjedz g¢wno.

***

Lola  szpetnie  zdradza  swego  m§a.   Nawet  wasna  matka  robi jej
wyrzuty:
 - M¢wi ci, nie mo§esz zdradza m§a w taki spos¢b!
 - A znasz mamusiu jaki inny?

***

Przychodzi ojciec z c¢rk do sklepu i pyta si:
 - Czy s majtki na wacie?
 - Nie ma.
 - No to chod¦, Wacia, do domu.

***

Janek  chodzi do panienki ju§ bardzo dugo.  Ale nie myla si z ni
§eni.  Zdenerwowany ojciec wzi go na stron i pyta:
 - Tyle do niej chodzisz, dlaczego si nie §enisz?
 - Bo si boj nocy polubnej.
 - Nie  martw  si - powiada ojciec - P¢jdziemy na spacer i popatrzymy
jak to robi pieski.
  No  i  poszli.  Janek nabra ochoty na o§enek, wesele si odbyo i w
noc  polubn  Janek poo§y si obok §ony, podni¢s nog do g¢ry i j
obsika.

***

Spotykaj si dwie matki, kt¢rych c¢rki chodziy do jednej klasy.
 - Co robi twoja c¢rka?
 - A jest stewardes, lata i lata.
 - Moja te§ lata, ale m¢wi na ni kurwa.

***

Trzech g¢wniarzy si sprzeczao, czyj dziadek jest najwy§szy.
 - M¢j  dziadek  jest taki wysoki, §e jak wstanie to dosignie rk do
drut¢w telegraficznych - m¢wi pierwszy.
 - A  m¢j dziadek to jest taki wysoki, §e jak wycignie rk, to siga
wysoko, a§ tam nad chmury i zawsze wymaca co mikkiego - m¢wi drugi.
 - To wanie jaja mojego dziadka - m¢wi trzeci.

***

Starsza  kobieta  dowiedziaa  si,  §e do wsi przyjecha inseminator,
kt¢ry zapadnia bydo.  Przyprowadzia go do obory i m¢wi:
 - Tu ma pan gw¢¦d¦, powiesi pan sobie spodnie a ja zaraz wyjd.

***

Do  pewnej  rodziny  przyjechali  gocie.   Wszyscy siedz przy stole,
chodzi synek gospodarzy i na cay gos m¢wi:
 - Mamo, a mi si chce sika!
 - To  id¦  si wysikaj, ale na drugi raz m¢w, §e ci si chce gwizda.
Przychodzi p¢¦niej:
 - Mamo, mi si chce gwizda!
 - To id¦ sobie pogwizda.
 W  nocy synek pi z dziadkiem, kt¢ry o niczym nie wie.  Dziecko budzi
si w rodku nocy i m¢wi:
 - Dziadku, mi si chce gwizda!
 - Nie wolno teraz gwizda, bo jest noc.
 - Ale mi si naprawd chce gwizda!
 - Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz.
 - Ale ja ju§ nie mog!
 - To zagwizdaj mi tak po cichutku i do ucha.

***

W ZOO zwiedzajcy do dozorcy:
 - Panie, kiedy bdzie pan karmi mapy?
 - A co, godny pan?

***

W ciemnym przedziale kolejowym:
 - Co za bezczelno!  Czyja to rka?!
 - Psssst...  Niech§e pani tak nie krzyczy.  Czy mam zabra rk?
 - Co si pan tak zaraz obra§a?  Nie wolno nawet zapyta czyja rka?

***

W  przedziale  siedzi  m§czyzna,  kt¢ry  nagle  nachyla si i zaczyna
czego szuka.  Zdziwiona pasa§erka m¢wi:
 - Czego pan tak szuka?
 - Kuleczki.
 Wszyscy  pasa§erowie  zaczynaj  szuka.  Po jakim czasie waciciel
kuleczki  m¢wi,  §eby  ju§  przestali  szuka.  Wsadza palec do nosa i
stwierdza:
 - Ulepi sobie now!

***

Fryzjer do klienta przy goleniu:
 - Czy by pan ju§ kiedy w naszym zakadzie?
 - Nie, ucho straciem na wojnie.

***
Kto jest najwikszym matematykiem wiata?
 -  Kobieta:   dodaje sobie urody, odejmuje lat, mno§y dzieci i dzieli
o§e.

***

Dwaj  przyjaciele  maj  zasu§on  opini  don  Juan¢w.  Ka§dy z nich
pragnie wykaza drugiemu swoj przewag w podrywaniu dziewczt.
 -  Suchaj  -  m¢wi  pierwszy  -  przejdziemy si pod Paac Kultury i
bdziemy  uwa§a  na  kobiety.  Ten, co zobaczy kobiet, z kt¢r spa,
zawoa hop.  Kt¢remu wypadnie wicej, wygrywa flach.
 - Zgoda - m¢wi drugi.
 Stoj  w  um¢wionym  miejscu.   Po  godzinie  okazuje  si,  §e  maj
jednakow  ilo  punkt¢w.  Nagle pierwszy z nich widzi, §e idzie jego
§ona z c¢rk.  Woa wic:
 - Hop!
 A drugi:
 - Hop!  Hop!

***

Bajka o jabonce:
 - Miaam ci jabonk!

***

Bajka o czapie:
 - Koniec imprezy, zacz czapie rdoli!

***

Bajka o §abie:
 - ”abie rzte rce!
***

Starsza pani opowiada przyjaci¢kom:
 - A wczoraj na przyjciu wszyscy podziwiali moje zby.
 - I pewnie podawali je sobie z rki do rki?

***

W  Bechatowie  jest  zajazd  synny  z  szyldu,  na kt¢rym namalowano
herbat,  buk i serdelek.  Znany jest r¢wnie§ z tego, §e pracuj tam
mode  kelnerki  skonne  do  flirtu.   Tylko wtajemniczeni wiedz, §e
kelnerki  te  s  g¢wnym  ¦r¢dem  dochod¢w  lokalu.  Pewnego dnia do
zajazdu wchodzi turysta.
 - Jest herbata?
 - Nie ma.
 - S buki?
 - Nie ma.
 - A serdelki?
 - Nie ma.
 - Jak to nie ma?  Przecie§ na szyldzie jest to wszystko wymalowane.
 - A co ma by wymalowane?!  Pizda?!

***

Chopak m¢wi do dziewczyny:
 - Chodz z tob nie na §arty!
 - No to id¦ si na§ryj.

***

Wilk spotka w lesie Czerwonego Kapturka.
 - Zjem ci - m¢wi.
 - Wilku,  zanim   mnie  zjesz,  pokochaj mnie troch - prosi Czerwony
Kapturek.
 Tak te§ si stao.  Wilk zabiera si do zjedzenia C.K.
 - Wilku, byo tak dobrze - pokochaj mnie jeszcze raz!
 Wilk ponownie spenia jej prob, jeszcze raz i kilka razy.
 Na drugi dzie¤ nad grobem wilka nied¦wied¦ wygasza mow po§egnaln:
 - Odszed  nasz  drogi  brat...  A niech mi tu kto jeszcze wpuci t
kurw do lasu!

***

Pani  zadaa  dzieciom uo§enie zda¤ z u§yciem sowa 'Prawdopodobnie'.
Dzieci  napisay historyjki typu:  'idzie zima, prawdopodobnie spadnie
nieg'.  Jasio oczywicie wymyli co innego:
 'Moja  starsza  siostra  bierze  lekcje  fortepianu.   Ostatnio,  jak
przyszed  do  niej nauczyciel, ona zdja majtki, on rozpi spodnie.
Prawdopodobnie nasraj do fortepianu.'.

***

Jak mieje si prostytutka?
 - La-cha-cha-cha.

***

Przychodzi gostek do apteki.  Bierze ksig §ycze¤ i za§ale¤ i pisze:
 'Te  kondomy  s  do  niczego.   Dziurawe,  z  kiepskiej gumy i chyba
u§ywane!'
 Dziadek z boku podpowiada:
 - A dopisz pan jeszcze, §e same spadaj!

***

 - Chod¦, pobawimy si w telefon.
 - A na czym to polega?
 - Ty cigniesz majtki, a ja ci wykrc trzy numery.

***

 - No i co dostaa w pracy odchodzc na emerytur?
 - A takiego chuja.
 - No zobacz.  A ja gupia wziam pienidze.

***

 - Tata!  Dlaczego ty masz w rozporku 4 guziki a ja tylko 2?
 - Bo ja jestem du§y i mam du§ego a ty jeste may i masz maego.
 - Tata, ciekaw jestem, jakiego ma ksidz.

***

Dlaczego m§czy¦ni nie maj piersi?
 - Bo by im sk¢ry brako na worek i jaja w rkach musieliby nosi.

***

Na wiejskie zebranie przyjechal prelegent.  W swoim wystpieniu czsto
u§ywa  sowa  'abstrahuje'.   Po  zebraniu  chopi  mocno  go pobili.
Policja rozpocza dochodzenie.  Jeden z chop¢w m¢wi:
 -  On  dopiero  dosta  za  to  drugie,  a jak si dowiemy, co znaczy
'abstra', to mu jeszcze przypierdolimy.

***

W  czasie wojny ucieka partyzant i kryje si pod dugie kiece kobiecie
stojcej na podw¢rku.  Jak mino zagro§enie, to chwyta j za kolano i
m¢wi:
 - Jak sign wy§ej, to za co chwyc?
 - Za jaja, bo ja te§ partyzant.

***

Pani pyta dzieci:
 - Co mo§na bra do ust?
 - Jabko, lizaka.
 - ”yrandol - m¢wi Ja.
 - Dlaczego tak sdzisz?
 - Bo  moja  siostra  wczoraj m¢wia do narzeczonego:  'Zga §yrandol,
wezm w usta'.

***

Spotka so¤ §ab:
 - ”aba, ale ty brzydka.
 - Znalaz si Belmondo z kutasem na czole.

***

Stoi may Jasio na przystanku i czeka na tramwaj.  Obok stoi elegancka
paniusia.   Nagle  zawia  wiatr  i  poderwa  jej  sp¢dnic  do g¢ry.
Zapaa, szybko opucia na d¢ i m¢wi do Jasia:
 - Mam refleks, chopczyku, prawda?
 - Nie wiem jak pani, ale my na to m¢wimy cipa.

***

 - Jasiu, dlaczego nie bye wczoraj w szkole?
 - Bo  dwa dni temu siedziaem w parku na awce, a pani przechodzia z
kole§ank.  Za wami szo dw¢ch facet¢w, kt¢rzy m¢wili:  'Ja bd rba
t z prawej a ty t z lewej!'.  No i mylaem, §e pani nie §yje.
***

Dziewczyna  opalaa  si  na  ce.   Pasa  si  tam krowa.  W pewnym
momencie podesza do le§cej dziewczyny i stana nad ni.  Ta otwiera
oczy i m¢wi:
 - Panowie, nie wszyscy na raz!

***

W  mskiej  toalecie  sika  facet w susznym wieku.  Przechodzi obok
niego drugi i go poszturchn.
 - O, przepraszam bardzo.
 - adne  mi przepraszam.  Szukaem go p¢ godziny a ten mi go wzi i
wytrci!

***

Dyrektor przychodzi do znajomego lekarza.
 - Stary, co mi jaja siniej.
 - Poka§.
 Po przebadaniu m¢wi:
 - Powiedz twojej sekretarce, §eby sobie dupy kalk nie podcieraa.
***

Lekarz bada bab i znajduje ceg w pochwie.
 - Co, buduje si pani?
 - Nie.  Wal si.

***

Pan  Mietek  wyjecha na wczasy do Polanicy.  Po tygodniu intensywnego
wczasowania  zabrako  mu  pienidzy,  wysya  wic  telegram do §ony:
'Wylij  mi  milion z, to mi przedu§!'.  Nastpnego dnia przychodzi
odpowied¦:  'Wysyam 2 miliony.  Niech ci przedu§ i poszerz'.

***

Przychodzi baba do lekarza i wazi od razu pod biurko.  Lekarz m¢wi:
 - Ju§ dugo pani nie pocignie, bo wanie wychodz.

***

Na  lekcji  j.   polskiego pani kazaa napisa dzieciom wyraz, jakiego
najczciej   u§ywaj.    Jasio  napisa  na  ca  stron:   'Kurwa'.
Zdenerwowana nauczycielka m¢wi:
 - Jutro przyjdzie do szkoy ojciec.
 Przyszed tato Jasia i pani pokazuje mu ow kartk.
 - Prosz, niech pan zobaczy, co on tutaj napisa!
 Ojciec patrzy, patrzy i m¢wi:
 - Kurwa, ja tu §adnego bdu nie widz!

***

Jasio wr¢ci ze szkoy i ojciec pyta go jak poszo.
 - Z matematyki dostaem pitk i raz w mord.
 - A za co?!
 - Pani  pyta:  'Ile to jest 6 razy 4'.  No to powiedziaem, §e 24.  I
dostaem pitk.  'A ile to jest 4 razy 6' - ona mnie zapytaa.
 - A dy to jeden chuj!  - m¢wi ojciec.
 - No wanie, tak samo jej powiedziaem.

***

Idzie tato z synkiem przez miasto.  Synek m¢wi:
 - Tato, ale cizia!
 - Synku, tak nieadnie.
 Synek znowu:
 - Tato, ale dziwa!
 - Synu, za kar p¢jdziesz do klasztoru!
 Po  paru  latach wychodzi syn z klasztoru i jedzie z ojcem tramwajem.
Ojciec m¢wi:
 - Synu, zobacz, jaka dupka!
 - Eee tam, tata, motorniczy lepszy.

***

 Facecik kopie doek.  Podchodzi drugi:
 - Zakadasz sida?
 - Nie.  Um¢wiem si na randk z garbat.

***

Mo¤kowa przychodzi do Mo¤ka i m¢wi:
 - Moniek, zaszam.
 - To odejd¦!
 - Ale to nie od chodzenia, tylko od pierdolenia.
 - To si odpierdol!

***

 - Panie Kowalski, za tak robot, to ja pana pierdol.
 - A ja pana nie chc, panie kierowniku.

***

Idzie  Murzyn  przez pla§ nudyst¢w i wisi mu po kolana.  Ludzie si z
niego miej a on na to:
 - Przecie§ ka§demu si kurczy, jak wyjdzie z wody!

***

Rdza m¢wi do rdzy:
 - Poloneza czas zacz.

***

Pewien  sotys  m¢wi co drugie sowo "kurwa".  Za miesic mia jecha
na  spotkanie  z  ministrem  rolnictwa  i  przyswaja  sobie przez ten
miesic, §e zamiast "kurwa" bdzie m¢wi "§aba".  Wchodzc do gabinetu
ministra potkn si o dywan m¢wic:
 - O, §aba!
 Minister wstaje zza biurka i m¢wi:
 - A skd si ta kurwa tu wzia?

***

 - Mieciu, czy widziae bab z chujem?
 - Nie.
 - To przyjrzyj si swojej lubnej fotografii.

***
 - Poprosz paczk kondom¢w!
 - Panie, na ucho, dzieci...
 - Ja nie potrzebuj na ucho, tylko na kutasa.

***

 - Panie doktorze!  Pies mnie ugryz!
 - A by szczepiony?
 - Tak, z moj star.

***
Robotnik  motem  pneumatycznym zrywa asfalt.  Pederasta stoi z boku i
si przyglda.  Zdenerwowa si robotnik i krzyczy:
 - Jazda std, bo ci ten mot w dup wsadz!
 - Obiecanki cacanki.

***

Krasnoludek opowiada:
 - Gralimy  wczoraj  w cipie w karty, gdy po chwili jaki chuj zacz
zaglda  mi  w  karty.   No to ja mu z pichy w eb, i znowu w eb, i
znowu w eb, a§ w ko¤cu splun i uciek.
***

Przyjecha turysta w g¢ry.  Nocuje u bacy.  Rano baca pyta:
 - Czy  wy  w  nocy  nic ze sob nie robicie, §e si wiato cay czas
pali?...
 - Baco, przy wietle to dopiero przyjemno!
 Na drugi dzie¤ turysta pyta bac:
 - No i jak, lepiej przy wietle?
 - Lepiej lepiej - i ile dzieci miay uciechy!

***
Baca zapisuje sie do PZPR.
 - A nie nale§ycie do jakiej bandy?  - pyta sekretarz.
 - Ni. Ta bydzie pirwsza.

***

Baca u spowiedzi:
 - Prosz ksidza, gwaciem, kradem, oszukiwaem, biem.  Ale bardzo
§auj...
 - Synu, twoje grzechy s ci§kie...
 - Kurwa, nie m¢w do mnie 'synu', bo ci ten kiosek roznios!
***

Podczas  wizyty  prezydent  USA  zwiedza  z  Gierkiem Zakopane.  Nagle
sysz  krzyk  i  pacz  kobiety.  Patrz - a gazda za chaup grzmoci
§on.   Prezydent  pyta  go dlaczego tak si znca nad kobiet.  Gazda
m¢wi:
 - Chciaa  mie  fiata - kupiem.  Chciaa  mercedesa - kupiem.  Ale
teraz  jej  si helikopterem zachciao lata.  Nie kupi, bo tu g¢ry i
jeszcze mi si baba zabije!
 Prezydent pokiwa ze zrozumieniem, ale Gierek wzi gazd na stron i
pyta:
 - Gazdo, a tak naprawd o co poszo?
 - Przeca nie powiem obcemu, §e mi b¦dzigwa bony na cukier zgubia.

***

Przychodzi do wodza kilkuletni chopczyk i m¢wi:
 -  Wodzu, dlaczego ka§dy z naszych wojownik¢w ma jaki przydomek, np.
Sokole Oko?
 -  No  bo  widzisz  chopcze,  jak wojownik ma bystry wzrok i potrafi
ustrzeli  sokoa  w  locie,  to...   Ale  waciwie  dlaczego pytasz,
Pknita Gumo?
***

W komisariacie.
 - Jaki jest pani zaw¢d?
 - No wie pan, chodz sobie czasami od latarni do latarni...
 - Acha, to napisz elektryk.

***

 - Teciu!  Twoj c¢rk r§n tam w szeciu!
 - A nieprawda ziciu, bo w dziesiciu!
***

 - Panie doktorze, w jakiej pozycji bd rodzi?
 - W takiej samej, w jakiej nastpio zapodnienie.
 - Niech   pan doktor mnie nie straszy.  Jak ja urodz na kajaku z nog
wysunit za burt?!

***

 - Czy to jest wabik, czy pieprzyk?
 - Pani  ma  taki  pieprzyk,  kt¢ry  wabi,  a ja mam taki wabik, kt¢ry
pieprzy.

***

Moda para wybiera si do lubu.  Pan mody zwraca si do koleg¢w:
 - Zakad o milion, §e ona jest jeszcze dziewic!
 Na to panna moda:
 - Jeszcze lubu nie wzilimy, a ju§ pienidze w boto wyrzucasz!

***

 - Ziuta, dlaczego ten pies tak si na mnie patrzy?
 - On tak zawsze, gdy kto je z jego miski.

***

 - Jak byo na imprezie?
 - Gdyby  zupa   bya  tak  ciepa  jak wino, wino stare jak kaczka, a
kaczka tusta jak gospodyni, to wszystko byoby OK.

***

Do  knajpy  portowej  wpada  podpity marynarz.  Idzie, zataczajc si,
prosto do baru i krzyczy:
 - Kiedy ja pij - to wszyscy pij!
 Na  to  haso rzucia si do baru caa sala:  prostytutki, orkiestra,
gocie, kelnerzy.  Wszyscy przepijaj zdrowie marynarza.  Kiedy wypito
pierwsz kolejk, marynarz woa:
 - Kiedy ja pij drug kolejk - wszyscy pij drug kolejk.
 Z  takiej  okazji  oczywicie  wszyscy  znowu  korzystaj.   Za drug
kolejk  idzie  trzecia,  czwarta,  pita.   Wreszcie  pijany marynarz
wyciga z kieszeni dolara, rzuca na bar i woa:
 - Kiedy ja pac - wszyscy pac!
***

W restauracji podchodzi kelner do picego klienta:
 - Prosz pana, zamykamy.
 - W porzdku, tylko nie trzaskajcie drzwiami.

***

Dw¢ch  dyrektor¢w miao jedn sekretark.  Jeden z nich pojecha z ni
na weekend w g¢ry.  Po powrocie zwierza si przyjacielowi:
 - Wiesz, moja §ona lepsza...
 Po  jakim  czasie  drugi  dyrektor  wyjecha z t sam sekretark na
kilka dni do Zakopanego i po przyje¦dzie m¢wi:
 - Miae racj.  Twoja §ona lepsza.

***

Mama przed wyjazdem prosi synka:
 - Wojtusiu, pilnuj tatusia!  Dostaniesz nagrod po moim powrocie!
 Po kilkunastu dniach bystry synek zdaje relacj:
 - Tatu  przyprowadzi  cioci   El,  zjedli  kanapki,  wypili, i...
poszli  spa.  A w ¢§ku robili to samo, co mamusia z panem Zdzichem z
dou.

***

W pocigu pasa§erowie opowiadaj sobie kaway.
 - A teraz opowiem pa¤stwu kawa o policjantach - m¢wi jeden.
 - Uprzedzam, §e ja jestem wanie policjantem!
 - Nie szkodzi, opowiem go dwa razy.

***

Dwaj  kumple  weszli do pubu i zam¢wili piwo.  Jeden z nich doda przy
tym:
 - Ale w czystym kuflu.
 Po chwili kelner przyni¢s piwo i pyta:
 - Kt¢ry z pan¢w zamawia w czystym kuflu?

***

 -  Co zrobilibycie, szeregowy Kowalski, §eby w czasie wojny wr¢g nie
m¢g korzysta z pocig¢w?
 - Spalibym wszystkie bilety kolejowe, obywatelu kapralu.
***

Matka do c¢rki:
 - Kiedy byam w twoim wieku, pisaam pamitnik...
 - Ale§ mamusiu, to takie starowieckie.  Ja prowadz kartotek.
 
***

Gdy  §ona wszcza kolejn awantur, doprowadzony do ostatecznoci m§
krzyczy:
 - Nooo,  teraz  powiem ci ca prawd.  Dziesi lat temu zagwizdaem
na taks¢wk, nie na ciebie!

***

Na ulicy kobieta widzi zasmarkanego Jasia.
 - Dziecko, czy ty nie masz chusteczki do nosa?
 - Mam, ale starym babom nie po§yczam.

***

Mama kpie si w wannie.  Nagle wchodzi Ja i pyta:
 - Mamusiu, co to takiego?
 Zakopotana mama po zastanowieniu odpowiada:
 - Szczoteczka, syneczku, szczoteczka.
 - Eeee, mamusiu, tatu to ma szczoteczk, i to na kiju.  I widziaem,
jak ciocia ni zby czycia.

***

Lekarz do swojego syna:
 - Synu  m¢j,  jeli widzisz, §e dziewczynie pon oczy, dr§ wargi, i
nogi  si  pod  ni  uginaj,  i  gdy  jeste  u  niej  prywatnie,  to
natychmiast uciekaj od niej.  Ma tyfus!

***

Puk!  Puk!
 - Kto tam?
 - Otw¢rz babciu, to my - partyzanty!
 - A kto to s partyzanty?
 - To tacy, babciu, co atakuj od tyu.
 - Ojejku, to ja tyle lat prze§yam z moim starym i nie wiedziaam, §e
on partyzant!
***

M§  nieoczekiwanie wraca do domu.  W mieszkaniu zastaje §on i obcego
m§czyzn.  Zdenerwowana m¢wi do m§a:
 - Kochanie, ja tylko dawaam mu zup!
 M§ na to:
 - No ju§ zobrze, dobrze.


       /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\

POG
CEN
>> BAJKI <<
NOR

= O Magdzie =
Magdzie a nie ma z kim.

= O Dziewannie =
Dziewanna, bedem rzyga.

= O psie, jedzeniu i Batyku =
Pies cie je Batyk utasie!

= O Rozmarynie =
Rozmarynie nie wystarczy.

= O Manifecie =
Manifest ur¢s biust.

= O chronometrze, wocianinie i ekskrementach =
G¢wno chopu nie zegarek.

= O udach i piersiach =
Jak nam si uda to bdziemy piersi.
= O ledziu i pieprzu =
led¦ swoj, pieprz cudz.

= O jabonce =
Miaam ci jabonk.

= O Leszku =
Leszku rwa spokojnie.

= O nosie =
Odpierdol nosie.
= O ledziu, panterze i puszczy =
led¦ pantera §on, bo si puszcza.

= O morzu, panterze i  mieli¦nie =
Mo§e pantera mieli¦nie?

= O romanty¦mie =
Romanty¦mie dziecko zrobi.

= O romantyku =
Romantyku tasie.
= O szczykawce =
Szczykawka z drzewa.

= O orzeszku =
Orzeszku rwa, bilet¢w zapomniaem.

= O paacyku i latarynce =
Palacyk i latarynka.

= O powidach =
Powidach zostaj dziury w plecach.
= O paacu =
Ale ci paacu chnie.

= O gobiu =
Gobiu stem go zabia.

= O §abie =
”abie rz te apy.

= O ananasie =
Jaki chuj z g¢ry leje, ananas leci.
= O czapie =
Koniec §art¢w, zacz czapie rdoli.

= O naleniku i d§emie =
Le§y baba naleniku i d§emie.

= O misiach =
Oddaj misie.

= O apostoach =
Jedzcie, pijcie, apostoach nie §ygajcie.
= O dziewannie =
Dziewanna, bd rzyga.

= O boksie =
My stoimy, a o boksie pirdol.

= O kapucie =
Ta butelka ta kapusta.

= O motylach =
Motyle i chce jeszcze wicej.
= O J¢zku =
J¢zku rwa mnie szukaj.





/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\



POG
>> LAS <<
OFC
NOR

  Przychodzi mi do lisa:
  - Nudno, oj nudno.
  - Mo§e bymy komu wpierdol spucili?
  - Dobre, ale komu i za co? - zaspi si mi.
  - Hmmm,  mam!  Idziemy  do zajczka i jak otworzy nam w czapce to mu
wlejemy!
  - A jak bdzie bez czapki?
  - To te§ mu wlejemy.
  - Dobre, dobre!
  Jak  pomyleli tak zrobili.  Poszli do zajczka, zajczek oczywicie
by  bez  czapki,  wic skuli mu mord i w ten spos¢b zabili czas.  Na
drugi dzie¤ mi znowu przychodzi do lisa:
  - Ale nuda!
  - Mo§e komu znowu wpiedoli?
  - Ba, ale komu?
  - Chod¦my  do   zajczka  i  prosimy  o  fajki.  Jak da z filtrem to
dostanie, jak bez to te§.
  - O.K!
  No i poszli, pukaj, otwiera oplastrowany zajczek i pytaj:
  - Zajczku, masz fajki?
  A  zajczek  patrzy  na jednego i drugiego i wyciga zza siebie dwie
paczki i pyta:
  - Z filtrem czy bez?
  Na co lis:
  - Zajc, a ty znowu bez czapki...

CEN
*   *   *
OFC

  Idzie zajczek przez las i piewa:
  - Pojebane misie, pojebane misie!
  Spotka nied¦wiedzia:
  - Pojebao mi si, pojebao mi si!

CEN
*   *   *
OFC

  Zwierzaki otworzyy w lesie burdel obsugiwany przez kury.  Miao to
pewne  powodzenie,  a§  przyszed  pijany zajczek.  Zapaci, wszed,
zatrzasn  drzwi  i po kilku minutach wylatuje stamtd z wrzaskiem na
wp¢  oskubana  kura  i  zajc  z  pkiem  pi¢r:   "Do naga, ty kurwo,
m¢wiem, do naga!"

CEN
*   *   *
OFC
  Nied¦wied¦ zakaza w lesie si zaatwia.  Ale pewnego dnia zajczek
by  w  samym jego rodku i nagle mu sie strasznie zachciao.  Nie wie
co  zrobi  ale  jednak  musia,  wic  si zaatwi.  Ale sycha, §e
nied¦wied¦  idzie.   Wic  wiele  nie  mylc  wzi  i  ukry g¢wno w
apkach.  Przychodzi nied¦wied¦ i pyta:
  - Ej, Zajczek, a co ty tam trzymasz w tych apkach?
  - Nic takiego, motylka... Ale winia, jak si zesra!

CEN
*   *   *
OFC

  Mi, wilk, lis i zajc graj w bryd§a.  Nagle mi wstaje i m¢wi:
  - Jeden z nas kantuje.  Ja wiem kto.  Nie powiem, ale jak to jeszcze
raz zrobi to mu pierdoln w ten rudy pysk.

CEN
*   *   *
OFC

  Siedzi zajczek i co pisze. Podchodzi wilk:
  - Zajczku, co piszesz?
  - Doktorat o wy§szoci zajczk¢w nad wilkami!
  - Ja ci zaraz!
  I  za  zajcem w krzaki.  Zakotowao si i wychodzi potargany wilk.
Za nim nied¦wied¦:
  - Trzeba si byo zapyta, kto jest promotorem!

CEN
*   *   *
OFC

  Zajczek   z  Nied¦wiedziem  siedz  na  komendzie.   Nied¦wiadek  z
przera§eniem pyta na okrgo:
  - Zajczku, czy tu bij?
  Na to Zajczek odpowiada:
  - Nie wiem.
  I tak w k¢ko. Nagle z pokoju wychodzi wielbd, a na to Zajczek:
  - O, patrz Nied¦wiedziu co z konia zrobili!
CEN
*   *   *
OFC

  Lew zgromadzi na lenej polanie wszystkie zwierzta i gro¦nie pyta:
  - Kto zabi ostatniego dinozaura?
  Cisza...
  - No, kto to zrobi?
  Zza krzaczka wychyla si zajczek:
  - To po co wymusza pierwsze¤stwo przejazdu?

CEN
*   *   *
OFC

  Zajczek  postanowi  nauczy  si  lata.  Poszed wic do bociana.
Ten m¢wi:
  - To proste, wejd¦ na wysokie drzewo, skocz i zacznij macha apami.
Zajczek   posucha  si  bociana.   Po  chwili  le§y  pod  drewem  z
wybauszonymi   oczkami,  pknit  szczk  i  wyszczerzonymi  zbami.
Podlatuje bocian:
  - Zajc, ty si nie miej! Ty §e zdrowo pierdoln o ziemi.

CEN
*   *   *
OFC

  Przychodzi zajczek do sklepu i pyta:
  - S trampki?
  - S, ale tylko biae.
  - Eee, jak biae, to dla mnie za du§e.

CEN
*   *   *
OFC

  Przychodzi zajczek do sklepu cukierniczego i pyta:
  - Czy s ciastka z musztard?
  - Nie ma.
  Nastpnego dnia sytuacja powtarza si:
  - Czy s ciastka z musztard?
  - Nie ma.
Po  ponownym podejciu wasciciel sklepu myli:  "Skoro on tak chce te
ciastka,  to  trzeba mu bdzie je zrobi, mo§e si interes rozwinie.".
Nazajutrz:
  - Czy s ciastka z musztard?
  - Tak...
  - I kto panu to kupi?
  
CEN
*   *   *
OFC

  Idzie  zajczek  przez  las.  Dochodzi do polanki, patrzy, a tu le§y
wieloryb  do g¢ry brzuchem.  'Cholera' - pomyla - 'skd tu si wzi
wieloryb?'.  Podchodzi do wieloryba i si pyta co mu si stao.  Na co
wieloryb:   'Cip...   cip...   cip...'.  'Hmmmm' - pomyla zajczek i
odwr¢ci  wieloryba  do  waciwej  pozycji,  na co wieloryb:  'Pi...
pi...'.

CEN
*   *   *
OFC

  Las,   sklep,   ogromna  kolejka,  masa  zwierzak¢w,  przeciska  si
zajczek,  przeciska  si,  przeciska,  wreszcie  dotar do drzwi a tu
niedzwiedz:
  - Co si smarkaczu pchasz, na koniec.
  Zajczek  po wywaleniu na koniec kolejki podchodzi do drugiej pr¢by.
Ju§ jest przy dzwiach a tu ten sam niedzwied¦:
  - Co si smarkaczu tu pchasz, raz Ci ju§ wywaliem, na koniec.
  I leci zajczek na koniec kolejki:
  - Cholera, nigdy tego sklepu nie otworz.

CEN
*   *   *
OFC

  Wilkowi  urodzi  si  synek.  Uo§y go wygodnie w norze i podziwia
malca:
  - A  ti,ti!   Wykapany tatu!  Ten  sam nosek, te same apki, oczka,
uszka...  Uszka?!  Niech no ja dorw tego zajca!

CEN
*   *   *
OFC

  Idzie zajczek przez k i pali papierosa. Krowa zwraca mu uwag:
  - Jak ci nie wstyd? Taki may i pali.
  Zajczek strzepuje popi¢ i odpowiada:
  - Taka du§a i nie nosi stanika!

CEN
*   *   *
OFC
  Je§yk pyta zajczka:
  - Czemu masz takie kr¢tkie uszy? Przecie§ inne zajczki maj dugie?
  - Bo ja jestem romantyczny.
  - ???
  - Kt¢rego  razu  siedziaem  w trawie i tak zasuchaem si w piew
sowika, §e nie dosyszaem kosiarki...

CEN
*   *   *
OFC

  Nied¦wied¦ prowadzi sklep "§elazny". Wpada zdyszany zajczek:
  - Cze nied¦wied¦, masz marchewk?
  - E, zajc, co ci si porbao, zieleniak jest po drugiej stronie.
  - O, przepraszam, pomylio mi si.
  Mino p¢ godziny:
  - Cze nied¦wied¦, masz marchewk?
  - Zajc,  skleroza  czy  co?   To  m¢wi,  §e  marchewki po drugiej
stronie ulicy!
  - O, przepraszam, nie gniewaj si.
  Mino p¢ godziny:
  - Cze nied¦wied¦, masz marchewk?
  - Zajc, do cholery, nie denerwuj mnie, co?
  - O, przepraszam...
  Mino p¢ godziny:
  - Cze nied¦wied¦, masz marchewk?
  - Do  jasnej  cholery!   Zajc  -  przyjd¦ mi tu jeszcze raz a wezm
gwo¦dzie  i  przybij  ci  za  uszy  do futryny!  I sko¤cz si twoje
gupie teksty!
  - O, przepraszam misiu...
  Mino p¢ godziny:
  - Dzie¤ dobry misiu, masz mo§e gwo¦dzie?
  - Eee, gwo¦dzie? Sko¤czyy mi si, ale wpadnij jutro, co?
  - Dobrze misiu, a masz mo§e marchewk?

CEN
*   *   *
OFC

  Przychodzi  zajczek  ze  starym  zajcem do lenej knajpy.  Siadaj
przy  barze  i  zamawiaj  piwo.   W pewnym momencie podchodzi do nich
nied¦wied¦ i m¢wi do zajczka:
  - Postaw mi piwo, albo zasun twojemu staremu!
  Zajczek na to:
  - No to spr¢b¢j!
  Niedzwied¦  zasunal  wic  staremu  zajcowi  tak,  §e  ten  spad z
krzesa.   Sytuacja  ta  powt¢rzya  si  jeszcze kilka razy, a§ stary
zajc nie podni¢s si z podogi.  Widzc to zajczek wsta z krzesa,
podni¢s starego zajca i powiedzia:
  - Chod¦ ojciec do domu, bo ci tu zatuk!

CEN
*   *   *
OFC

  Idzie zajc z magnetowidem przez las, spotyka nied¦wiedzia.  Ten si
pyta:
  - Zajc, a skd masz widelca?
  - A, dostaem od lisicy.
  - E, jak to, od lisicy? Przecie§ ona taka chytra...
  - No  tak,  zaprosia  mnie  na  kolacj, postawia winko, potem si
rozebraa,  zgasia  wiato i m¢wi:  "Bierz, co mam najlepszego".  No
to wziem video i poszedem.  Nied¦wied¦ si mieje rozbawiony:
  - Och,  gupiutki  zajczku,  trzeba  byo mnie zawoa, wzilibymy
lod¢wk!

CEN
*   *   *
OFC

  Do lisiej nory wpada zajczek. Widzi mae liski, wic pyta:
  - Mama w domu?
  - Nie
  - A tata?
  - Te§ nie
  - A chcecie w te rude pyski?

CEN
*   *   *
OFC

  Zajczek  postanowi  otworzy  w lesie sklep.  Przed jego otwarciem
powywiesza  ogoszenia,  §e  mo§na  u  niego  kupi wszystko.  Ledwie
otworzy, wchodzi wilk i m¢wi:
  - Zajc, daj mi kanapk z prdem.
  Zajczek  posmutnia, ale §e by sprytny przyrzdzi wilkowi kanapk
z  masem  i  wo§y  w  ni  bateri.   Wilk  wyszed  niezadowolony.
Nazajutrz przychodzi ponownie:
  - Zajc daj mi 3 kilo nica.
  Zajczek pomyla, zaprowadzi wilka do piwnicy i m¢wi:
  - Widzisz tu co?
  - Nic.
  - To bierz 3 kilo i zje§d§aj.

CEN
*   *   *
OFC

  Zajc  dowiedzia  si §e jego synowi kto w knajpie wybi wszystkie
zby.  Wchodzi do knajpy i m¢wi:
  - Kto mojemu synowi wybi wszystkie zby?
  Wstaje nied¦wied¦:
  - Ja! Bo co?
  - Ano, chciaem si spyta gdzie mo§na znale¦ dobrego dentyst.

CEN
*   *   *
OFC

  Przychodzi poobijany zajc do knajpy i ryczy:
  - Kt¢ry chce w mord!?
  Cisza.
  -Kt¢ry chce w mord, no?
  Wstaje nied¦wied¦.
  - Ja chc w mord.
  - To id¦ tam, skd ja przychodz.

CEN
*   *   *
OFC

  Uciekaj  zajce  przez Bug do Polski.  Jeden z naszych zajcy apie
uciekiniera i pyta o pow¢d.  Tamten odpowiada:
  - A bo u nas obcinaj zajcom trzecie ucho!
  - No jak§e! Przecie§ zajce maj tylko dwoje uszu?
  - Zgoda, my to wiemy, ale oni najpierw obcinaj, a potem licz!
CEN
*   *   *
OFC

  Nawalony  zajc  wraca  po nocy do domu.  W pewnym momencie fikn i
zasn.   W  midzyczasie  znalazy  go dwa wilki i nie mogc doj do
zgody poobijay sobie mordy a§ do utraty przytomnoci.  Rano zajc si
budzi, rozglda si po pobojowisku i m¢wi:
  -Ja to kiedy po pijaku cay las rozwal...

CEN
*   *   *
OFC

  Wybiera  si  lisek  na  kobity  i  namawia lepego zajca.  Ten si
wymiguje jak mo§e:
  - Wiesz, ja jestem lepy, kt¢ra mnie zechce.
  - Chod¦ zajc na babki, czy musisz widzie?
  - No ale nie widz i nie bd wiedzia co i kiedy!
  - Ja ci powiem, chod¦ zajc na kobity, no!
  No  i  zajc  da  si  nam¢wi.   Id  przez  las, lis nie zauwa§y
korzenia i wyr§n jak dugi.  A lecc wyrwao mu si:
  - O, kurwa!
  Zajc momentalnie poprawia grzywk:
  - Dzie¤ dobry pani.

CEN
*   *   *
OFC

  Dwaj przyjaciele - zajczek i nied¦wied¦ jad pocigiem.  Nied¦wied¦
widzc  konduktora  przypomnia  sobie, §e nie kupi biletu.  Uradzili
wic,  §e  zajczek  da nied¦wiedziowi sw¢j bilet, a nied¦wied¦ we¦mie
zajczka  do  apy  i wystawi za okno - tak §eby kanar nie widzia, §e
trzyma zajczka.  Po chwili wchodzi kanar i m¢wi:
  - Bilety do kontroli
  - Prosz - nied¦wied¦ podaje bilet zajczka.
  - A co tam misiu za oknem trzymasz?
  - Aaaa, teraz ju§ nic! - m¢wi nied¦wied¦ i pokazuje pust ap.
CEN
*   *   *
OFC

  Jedzie  zajczek  z nied¦wiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar.
To  nied¦wied¦  schowa  zajczka  do  kieszeni w marynarce i pokazuje
bilet.  Kanar si pyta:
  - A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki
  Nied¦wied¦  uderza  si  w  pier,  wyciga spaszczonego zajczka i
m¢wi:
  - Zdjcie kolegi.


POG
CEN
>> PYTANIA <<
OFC
NOR

  - Kto by pierwszym elektrykiem?
  - Ewa, bo cigna druta.

CEN
*   *   *
OFC

  - Kto by pierwszym stolarzem?
  - Adam, bo r§n Ew.

CEN
*   *   *
OFC
  - Czym si r¢§ni grzech od §alu?
  - Grzech wo§y, a §al wyj.
 
CEN
*   *   *
OFC

  - Czym si r¢§ni nauczyciel od nauczycielki?
  - Nauczyciel drapie si po dzwonku, a nauczycielka po przerwie!

CEN
*   *   *
OFC


  - Czym si r¢§ni L.O. od domu wariat¢w?
  - W domu wariat¢w przynajmniej personel jest normalny.

CEN
*   *   *
OFC

  - Wiecie czym si r¢§ni sex od klockow Lego?
  - Nie.
  - To bawcie si dalej klockami!

CEN
*   *   *
OFC

  - O czym myli ginekolog wychodzc z pracy na ulic?
  - Nareszcie ludzkie twarze.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co to jest g¢ra i w jaki spos¢b?
  - G¢ra jest to uksztatowanie terenu w spos¢b wypuky.

CEN
*   *   *
OFC


  - Co to jest: gdacze i wieci?
  - Kura po kijowsku.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co powstanie ze sp¢ki Wasy z Jaruzelskim?
  - General Electric.

CEN
*   *   *
OFC


  - Co powiedzia je§ schodzac ze szczotki ry§owej???
  - Pozory myl...

CEN
*   *   *
OFC

  - Na co umar Stalin?
  - Na szczcie!

CEN
*   *   *
OFC


  - Co myli §aba tulc si do je§a?
  - Mio jest cierpieniem.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co to za zagadka? Czterech w pokoju, a jeden pracuje!
  - Trzech urzednik¢w pije kaw, a wentylator pracuje.

CEN
*   *   *
OFC


  - Komu pienidze nie daj szczcia???
  - Tym co ich nie maj!!!

CEN
*   *   *
OFC

  - Co nale§y zrobi, gdy gob napaskudzi na gow???
  - Podzikowa Bogu, §e nie da skrzyde krowom...

CEN
*   *   *
OFC


  - Co to jest: §¢te i grzebie w ziemi?
  - Chi¤czyk szuka miny.
  - A co to jest: §¢te i leci?
  - Chi¤czyk, kt¢ry znalaz min.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co to jest niemowlak?
  - Dziewiciomiesiczne oprocentowanie za jednorazowy wkad.

CEN
*   *   *
OFC
  - Kto jest najbardziej religijny?
  - Kobieta, rozkada si na krzy§u i czeka na gw¢¦d¦.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co to jest przejzyczenie?
  - Obsunicie si jzyka z echtaczki na wargi sromowe.

CEN
*   *   *
OFC


  - Co to jest: mae czarne i puka w szybk.
  - Dziecko w piekarniku.

CEN
*   *   *
OFC

  - Wisi na cianie i mierdzi?
  - Zegar ze zdech kukuk.

CEN
*   *   *
OFC


  - Kiedy kobieta jest podobna do elektrowni?
  - Kiedy ma  kilo waty midzy nogami.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co to jest: wisi na cianie i pacze?
  - Dupa, nie alpinista.

CEN
*   *   *
OFC


  - Co to jest: zielone, pstryk, czerwone?
  - ”aba w sokowir¢wce.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co to jest: biae, pstryk, czerwone?
  - Pudelek ssiadki w sokowir¢wce.

CEN
*   *   *
OFC


  - Kiedy pomidor traci cnot?
  - Kiedy si go pieprzy.

CEN
*   *   *
OFC

  - Wiecie co robi czarny m§czyzna z bia kobiet?
  - Wciska ciemnot!

CEN
*   *   *
OFC


  - A wiecie co robi biay m§czyzna z czarn kobiet?
  - Wali w ciemno !

CEN
*   *   *
OFC

  - Jak dugo §yje mysz?
  - To zale§y od kota.

CEN
*   *   *
OFC


  - Wiecie, jak si nazywa wynalazca pisuar¢w?
  - Ley_na_mour!

CEN
*   *   *
OFC

  - A wiesz kto wymyli spodnie?
  - Radziecki uczony I.Goodupcew.

CEN
*   *   *
OFC


  - Kto wymyli tryby?
  - Trybow.
  - A kto wymyli jodowanie?
  - Te§ Trybow jak mu jaja w tryby weszy.

CEN
*   *   *
OFC

  - Wiecie jak w Wchocku ludzie popeniaj samob¢jstwa?
  - Kad si na torach i umieraj z godu.

CEN
*   *   *
OFC
  - Jak si rozmna§aj je§e?
  - Ostro§nie!

CEN
*   *   *
OFC

  - Czym r¢§ni si krowa od byka?
  - Byk si umiecha jak go doisz.

CEN
*   *   *
OFC


  - Co ma wsp¢lnego 365 prezerwatyw z opon?
  - A good year.

CEN
*   *   *
OFC

  - Jaki okrzyk potrafi obudzi rekina z poobiedniej drzemki?
  - Czlowiek za burt!

CEN
*   *   *
OFC


  - Co powstanie z poczenia dw¢ch ston¢g?
  - Zamek byskawiczny.

CEN
*   *   *
OFC

  - Wiecie co to bdzie jak kobiecie obetnie si nogi?
  - limak...

CEN
*   *   *
OFC


  - Co robi blondyna jak si obudzi?
  - Przedstawia si, myje zby i idzie do domu.

CEN
*   *   *
OFC

  - Najlepszy rodek odchudzajcy dla kolorowych?
  - AJAX. Usuwa tuszcz, zachowuje kolory.

CEN
*   *   *
OFC


  - Jaki jest wz¢r chemiczny wody?
  - H2O
  - A wody wiconej?
  - H2O + ZChN

CEN
*   *   *
OFC

  - Jak najatwiej zabi strusia?
  - Przestraszyc go na betonie.

CEN
*   *   *
OFC
  - Jak si nazywa ¢§ko popa?
  - Popieuszko.

CEN
*   *   *
OFC

  - Kiedy mo§na majtki zdjac przez gow?
  - Jak w kroku przegnij.

CEN
*   *   *
OFC


  - Do czego mo§na por¢wna szedziesicioletni kobiet?
  - Do cebuli, bo jak si rozbiera, to chce si paka!

CEN
*   *   *
OFC

  - Czym si r¢§ni kobieta od so¤ca?
  - Gdy so¤ce zachodzi to wida, a jak kobieta zachodzi to nie.

CEN
*   *   *
OFC


  - Do czego podobny jest me§czyzna?
  - Do papieru toaletowego, bo si przykleja do ka§dej dupy.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co  to  jest: jak si ma w rce to jest zielone, gdy si podrzuca
jest §¢te, a jak spada to czerwone?
  - Ja te§ nie wiem, ale fajnie zmienia kolory.

CEN
*   *   *
OFC

  - Jak brzmi zdrobnienie od sowa "szczliwy"?
  - Siusiam w liweczki.

CEN
*   *   *
OFC

  - Dlaczego psy australijskie s najszybszymi psami na wiecie?
  - Poniewa§ w Austarlii odlegoci midzy drzewami s ogromne.

CEN
*   *   *
OFC


  - Wiecie dlaczego kogut gwaci kury?
  - Dla jaj.

CEN
*   *   *
OFC

  - Dlaczego w niebie pierwsi budz si peday?
  - Bo kto rano wstaje temu Pan B¢g daje...

CEN
*   *   *
OFC


  - Dlaczego w Rzymie jest tak du§o kocio¢w?
  - ”eby piesi mogli si pomodli przed przejciem na drug stron ulicy.

CEN
*   *   *
OFC

  - Dlaczego samiczki wietlik¢w wiec?
  - Bo samczyki rk.

CEN
*   *   *
OFC


  - Co ma dziesi tysicy kalorii?
  - Pi tysicy Tic-tac¢w.

CEN
*   *   *
OFC

  - Jak si nazywa murzy¤skie dziecko na rowerku?
  - Zodziej.

CEN
*   *   *
OFC


  - Czym r¢§ni si Philadelphia Sixers od grupy irackich kobiet?
  - Niczym. I ci, i ci kpi si po czterech periodach.

CEN
*   *   *
OFC

  - Jak zatopi ruski okrt?
  - Trzeba go zwodowa.

CEN
*   *   *
OFC


  - Jaka jest najlepsza kapela iracka?
  - No Kids On The Block.

CEN
*   *   *
OFC

  - Jak dziaaj najnowsze ruskie spadochrony?
  - Otwieraj si przy uderzeniu.

CEN
*   *   *
OFC


  - Jak pi dzieci w Sarajewie?
  - Jak zabite.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co robi dziewczynka w Sarajewie na hutawce?
  - Wkurwia snajpera.

CEN
*   *   *
OFC


  - Co robi dziewczynka w Sarajewie pod hutawk?
  - Wkurwia snajpera.

CEN
*   *   *
OFC

  - Dlaczego babcie przecieraja rano oczy?
  - Bo nie mog si po jajach podrapa.

CEN
*   *   *
OFC


  - Po czym pozna, §e zakonnica nie nosi majtek?
  - Po upierzu na butach.

CEN
*   *   *
OFC

  - Kto by pierwszym lotnikiem?
  - Adam, bo przelecia Ew.

CEN
*   *   *
OFC


  - Dlaczego czarownice nie u§ywaj ostatnio miote?
  - Bo maj podpaski ALWAYS!

CEN
*   *   *
OFC

  - Dlaczego u dziewczyn bona dziewicza si nie zrasta?
  - Bo nie ma czasu!!!

CEN
*   *   *
OFC


  - Czy wiecie dlaczego pies li§e sobie jaja?
  - Bo mo§e.

CEN
*   *   *
OFC

  - Jak pozna, czy pasztet zajczy jest rzeczywicie z zajca?
  - Da  komu do spr¢bowania.  Jak zajczy, to nie zajczy, a jak nie
zajczy, to zajczy.

CEN
*   *   *
OFC

  - Czy Wiesz co powiedzial kleszcz po wygrzebaniu si z nieboszczyka?
  - Ale si zasiedziaem!

CEN
*   *   *
OFC

  - Czy wiecie jak nazywa si samolot do transportu koni?
  - Ko¤kord.

CEN
*   *   *
OFC


  - A wiecie mo§e jak nazywa si ko¤ w puszce?
  - Ko¤serwa.

CEN
*   *   *
OFC

  - A ju§ na pewno nie wiecie jak nazywa si ko¤ w podziemiu?
  - Ko¤spirator.

CEN
*   *   *
OFC


  - A kto wie jak nazywa si narzdzie, kt¢rym pracuje ko¤?
  - Ko¤binerki.

CEN
*   *   *
OFC

  - Czy wiesz, §e niedawno w Polsce zgin chop pijc mleko?
  - Krowa si na niego przewr¢cia.

CEN
*   *   *
OFC


  - Dlaczego Jezus nie urodzi si w Mexyku?
  - B¢g nie m¢g znale¦ trzech mdrc¢w i dziewicy.

CEN
*   *   *
OFC

  - Czy to prawda, §e powicona policja jest skuteczniejsza?
  - Oczywicie.  Mokra paa lepiej "cignie".

CEN
*   *   *
OFC


  - Dlaczego u  sotysa w Wchocku nie ma wieszak¢w, a rzeczy wisz na
cianach?
  - Bo sotys powiedzia: "Rzeczywicie".

CEN
*   *   *
OFC

    - Czy mo§na mie stosunek pciowy z ptakiem?
    - Tak. Na przykad mo§na wyjeba ora na schodach...

CEN
*   *   *
OFC

  - Jaka jest najwiksza anomalia fizjologiczno-polityczna?
  - Czonek z ramienia.

CEN
*   *   *
OFC

  - Czy kobieta po 60-tce mo§e mie prostopady do ciaa biust?
  - Tak, jak zmywa podog.

CEN
*   *   *
OFC


  - Co je Mi uszatek na kolacj?
  - Pora na dobranoc.

CEN
*   *   *
OFC

  - Dlaczego Mi uszatek pi na fotelu?
  - Bo klapnite ¢§ko ma.

CEN

/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\

POG
>> SZCZYTY <<
NOR

= Szczyt pecha =
Zosta zabitym przez meteoryt ze zota.

= Szczyt roztargnienia =
Zalo§y hem na lew stron.

= Szczyt niemo§liwoci =
Poaskota tak §ar¢wk, aby ci w elektrowni si mieli.

= Szczyt niemo§liwoci =
Nabra wody w usta, usi na kuchence gazowej
i poczeka a§ si zagotuje.

= Szczyt siy =
Tak zgi zot¢wk, §eby si orzeek zesra.

= Szczyt elegancji =
Wyskoczy z okna na ostatnim pitrze, a widzc w locie
ssiadk poprawi krawat.

= Szczyt bezczelnosci =
Zapyta si powodzianina:
- Jak si panu powodzi? Czy si panu nie przelewa?

= Szczyt bezczelnoci =
Popchn babci ze schod¢w i zapyta si, gdzie si tak spieszy.

= Szczyt zrcznoci =
Tak wsadzi baranowi w dup palec, aby mu si rogi wyprostoway.


= Szczyt zego wychowania =
Narobi komu na wycieraczk i poprosi o papier.

= Szczyt sadyzmu =
Przestraszy strusia na betonie.

= Szczyt szybkoci =
Biega tak dokoa supa §eby z przodu bya dupa.



= Szczyt szybkoci =
Wystawi dup przez okno na 10 pitrze i zbiec po schodach
tak szybko, by j jeszcze zobaczy.

= Szczyt szybkoci =
Zamkn szuflad na klucz tak szybko, by zd§y wrzuci
do niej klucz.

= Szczyt masochizmu =
Zjecha go dup po niecheblowanej desce do wanny penej spirytusu.

= Szczyt skpstwa =
Znale¦ plaster na odciski i kupi sobie buty o numer mniejsze.

= Szczyt lenistwa =
Poo§y si na dziewczynie i czeka na trzsienie ziemi.

= Szczyt reinkarnacji =
Zrobi z myda §yda.

= Szczyt kurewstwa =
Puci si na pustyni za gar piachu.
POG
>> WIERSZE <<
NOR

"R¢§nice"
Na og¢l tylko bogaty na czym rozdziera szaty.
A biedny? C¢§, fakt ponury - biedny wyazi ze sk¢ry.

"Que sera"
Co bdzie to bdzie - rzeka kura na grzdzie.
Na drugi dzie¤ by ros¢!
Nie prowokujmy losu!

"Omyka biegacza"
By start, bya meta, tylko trasa nie ta.

"Punkt widzenia"
Wszyscy przecie§ tego pragn! - rzeka §aba skaczc w bagno.

Suchaj dzieweczko - ona nie sucha; 
”ar z rozgrzanego jej brzucha bucha... 

"Bagnet na bro¤" (Wadysaw Broniewski)
Kiedy przyjd podpali dom,
Ten, w kt¢rym mieszkasz - Polsk,
Kiedy rzuc przed siebie grom,
Kiedy run §elaznym wojskiem
I przed drzwiami stan i noc,
Kolbami w drzwi zaomoc
Otw¢rz, szkoda drzwi!

"Tren ???" (Jan Kochanowski)
Wielkie mi uczynia pustki w domu moim,
Moja droga Orszulo, tym granatem swoim.

"”onierz" (Wadysaw Broniewski)
Ze spuszczon gow, powoli,
Idzie §onierz z niemieckiej niewoli
I przed drzwiami si wypierdoli.

"Reduta Ordona" (Adam Mickiewicz)
Wstapilem na dzialo, samo tego chcialo,
Spojrzalem na pole - o ja ci pierdol.

"Pan Tadeusz" (Adam Mickiewicz)
I wszytkim sie zdawalo ze to wojski gra jeszcze
A to drzwi skrzypiay.

Smutno mi Bo§e,
Kiedy patrz na to morze,
Kt¢rego brzegiem
Maszeruj pchy szeregiem.
Gdy myl, i§ jedna z nich ugry¦ mnie mo§e
Smutno mi Bo§e.



POG
>> ”YDZI <<
OFC
NOR

  Icek sprzedaje lody. Na w¢zku z lodami widnieje napis:
  "”ydom lod¢w si nie sprzedaje"
  Podchodzi do niego rabin i zgorszony pyta:
  - Icek, a co ty, antysemita jeste?
  - Rabi, a ty pr¢bowae tych lod¢w?

CEN
*   *   *
OFC


  - Czy wiecie dlaczego Moj§esz prowadzi ”yd¢w przez morze?
  - Bo przez miasto si wstydzi.

CEN
*   *   *
OFC

  Idzie dw¢ch §yd¢w po obozie i jeden m¢wi:
  - Sra mi si chce.
  - Te, wujek, nie szpanuj. - odpowiada mu drugi.

CEN
*   *   *
OFC

  - Co to jest: banda ”yd¢w z butlami gazowymi na plecach?
  - Ob¢z wdrowny.

CEN
*   *   *
OFC

  Wychodzi  Hans  rano  do  obozu, ustawia ”yd¢w w rzdzie i puszcza w
nich  kilka serii z automatu, po czym wraca do kwatery i zaczyna pisa
obwieszczenie:
  - Dzisiaj pady numery...

CEN
*   *   *
OFC
  - Co rzuci topicemu si §ydowi?
  - Kotwic.

CEN
*   *   *
OFC

  - Czarne i wisi na szyi §yda?
  - Doberman.

CEN
*   *   *
OFC


  Budzi  si  rano  ”yd  w obozie koncentracyjnym i patrzy, a tu wkoo
nikogo nie ma.  ”adnych Niemc¢w ani ps¢w, nawet z komina dym nie leci.
”yd myli, §e pewnie w nocy wojna si sko¤czya i wszyscy pojechali do
dom¢w,  a  mnie nikt nie obudzi!  Pada wic na kolana i dzikuje Bogu
za to, co si stao, a§ tu zza rogu wychodzi Hans i m¢wi do ”yda:
  - Umiechnij si, jeste w ukrytej kamerze!

CEN
*   *   *
OFC

  Jedzie  ”yd przez granic.  Przychodzi celnik i si pyta o paszport.
”yd  pokornie  podaje  papiery,  a  celnik je przeglda.  Nagle celnik
m¢wi:
  - Co wy mi dajecie, przecie§ tutaj pisze Analiza Moczu!
  - Prosz pokaza panie celniku...  Wszystko jest w porzdeczku:  Ana
to m¢j syn, Liza to moja §ona, a Moczu to jestem ja!

CEN
*   *   *
OFC

  Bogacz  Dow-Ber,  przeczuwajc nadchodzc mier, §egna si z §on,
dziemi i ssiadami.
  - Pamitaj  -  zwraca  si do §ony - §e karczmarz Aron Gross jest mi
winien pidziesit koron.
  - Bior  was  za  wiadk¢w  -  zwraca si §ona do ssiad¢w - §e Aron
Gross jest nam winien pidziesit koron.
  - Pamitaj  -  m¢wi  dalej  umierajcy - §e blacharz Srul Drimer nie
zwr¢ci mi po§yczonych stu koron.
  - Bior  was za wiadk¢w - powtarza §ona - §e Srul Drimer dotychczas
nie zwr¢ci nam stu koron.
  - I  zapamitaj,  §e  kupcowi  Szragerowi  z rynku pozostaem du§ny
dwiecie koron.
  ”ona ociera zy:
  - Biedny Dow-Ber! Teraz to on m¢wi w wielkiej gorczce.

CEN
*   *   *
OFC

  W  obozie  koncentracyjnym  Hans  prowadzi dzieci do komory gazowej.
Nagle podbiega do nigo maa dziewczynka i pyta:
  - Hans, czy mog wzi ze sob pieska?
  Na to Hans:
  - We§ , ty may §ydowski zbrodniarzu.

CEN
*   *   *
OFC

  W obozie koncentracyjnym Hans w swoje urodziny urzadzil zawody.  Kto
skoczy  z  komina  i  nic  mu  si  nie  stanie,  dostaje  natychmiast
obywatelstwo  niemieckie i wychodzi na wolno.  Skacz ochotnicy, ale
ka§dy amie sobie a to rce, a to nogi.  Nagle jedna z wi¦niarek m¢wi
do swojego m§a:
  - Id¦, spr¢buj a mo§e si uda.
  Wizie¤  wchodzi  na  komin skacze i wida tuman kurzu kt¢ry opada i
wyania  si  z  niego  skoczek,  otrzepuje  ubranie  i idzie w stron
baraku,  w  kt¢rym Hans nadaje obywatelstwa.  Podbiega do niego §ona i
m¢wi:
  - A nie m¢wiam J¢¦wik? Jestemy wolni!
  Na to J¢¦wik:
  - Odpierdol si §yd¢wo.

CEN
*   *   *
OFC

  Farmer z Teksasu spotka farmera z Galilei i pyta go:
  - Ile masz ziemi?
  - Dwa ary przed domem i cztery za domem. A ty?
  Amerykanin odpowiada:
  - Jak  wczenie  zjem  niadanie,  wsid  do samochodu i jad to do
zachodu so¤ca to nie dojad do ko¤ca mojej ziemi.
  ”yd odpowiada:
  - Rozumiem Ci. Te§ kiedy miaem taki samoch¢d.

CEN
*   *   *
OFC

  W  obozie  koncentracyjnym urzdzono zawody na skoki wzwy§.  Ile kto
metr¢w  przeskoczy,  tyle dostanie boczenk¢w chleba.  Pierwszy skoczy
1m i dosta jeden bochenek.  Drugi skoczy 4m i Hans da mu pochwae i
cztery bochenki chleba.  Trzeci wzi bardzo du§y rozbieg, spr§y si
jak spr§yna i wystrzeli w powietrze.  Skoczy 10m!  Na to Hans:
  - A tego to lepiej rozstrzela, bo nam got¢w zasieki przeskoczy.

CEN
*   *   *
OFC

  W obozie koncentracyjnym Hans krzyczy na apelu na wi¦ni¢w:
  - Jeszcze raz kogo zobacz przy oknie to ka§ rozstrzela!  A teraz
rozej si do swoich szklarni!

CEN
*   *   *
OFC

  W  obozie  koncentracyjnym stoi Hans i podrzuca do g¢ry puszk jedna
rk, widzi to ”yd, podchodzi do Hansa i pokazujc na puszke m¢wi:
  - Cyklon B?
  Na to Hans:
  - Nein, cyklon gut. Jude beee...

CEN
*   *   *
OFC

  W obozie koncentracyjnym wprowadzono grup ”yd¢w do komory gazowej i
wsypano  Cyklon-B.  Po godzinie rozlega si natarczywe pukanie w drzwi
gazoszczelne.  Zdziwieni SS-mani otwieraj drzwi i widz faceta, kt¢ry
m¢wi zatykajc nos:
  - Panie feldfebel, tam si chyba gaz ulatnia.
END
