2

             DDarwin,


  ewolucja i Obcy.
3B
         (Ivanhoe/Quality^PAT)
1C
   Darwin   -   wystâpiwszy  ze  swojâ
teoriâ daî podstawy niektórym ateistom
nie    lubiâcym    Koôcioîa   w   jego
zwalczaniu.  Z  tego  teû wzglëdu ci o
nim  pamiëtajâ;  nikt  nie wspomni juû
jednak    póúniejszych    sîów    tego
naukowca,  który wyznaje iû owa teoria
jest  bîëdna.  Pozostawmy  jednak  ten
aspekt   na   boku  i  traktujmy  jako
ciekawostkë.   Darwin,   jak   wszyscy
wiedzâ  jest  autorem teorii ewolucji,
wedîug  której  elementy  o strukturze
skomplikowanej   powstaîy   w   pewnym
zamkniëtym  okresie  czasu  z  ukîadów
prostszych.  Dowodami  sâ  tu  procesy
biologiczne   zachodzâce   na   naszej
planecie:  od  rozwoju ûycia w wodzie,
poprzez  ogromny  krok jego wyjôcia na
lâdy  (i  powrót  niektórych ssaków do
wody?),   aû   w   koïcu  takiego  sië
ukierunkowania,  ûe  oto jesteômy my -
owoc  ewolucji. Pomijajâc moje - i nie
tylko,   wâtpliwoôci  dotyczâce  samej
teorii,   w   tym  artykule  chciaîbym
zakwestionowaê  prawdziwoôê ostatniego
stwierdzenia:    czy   czîowiek   jest
wîaôciwym ostatnim elementem ewolucji?
Czy rozwój ûycia dâûyî dokîadnie w tym
kierunku?  Moim  zdaniem opierajâc sië
na  znanych  mi  faktach historycznych
naszej  planety to...2 MY TU TRAFILIÔMY
TYLKO PRZYPADKIEM1...
4.anim,120,100;




   Stwierdzenie      zaiste      budzi
ciekawoôê,   tym   bardziej,   ûe  nie
spotkaîem  sië z literaturâ piszâcâ na
ten temat - z tego teû wzglëdu obawiam
sië  czy  teû  nie  popeîniam ogromnej
gafy. Bâdú co bâdú, zaryzykujë.

   Czîowiek,  domniemany owoc ewolucji
obecnego  czasu, jest przedstawicielem
ssaków, jak to sië na biologii uczymy.
Te  z  kolei  swoje znaczâce miejsce w
przyrodzie uzyskaîy nie tak od razu. W
czasach kiedy ûyli jeszcze gadzi (choê
nie  jest  to  do  koïca potwierdzone)
królowie     -     dinozaury,     nasi
'pra-przodkowie' wystëpowali jako maîe
zwierzâtka  sîuûâce zapewne gîównie za
pokarm;  przyrównujâc - ich ranga byîa
analogiczna  do  dzisiejszego  miejsca
np.   ûaby   (no   cóû,   Francuzi  je
jedzâ...).   Drastycznâ   zmianë   tej
sytuacji zawdziëczamy przypuszczalnemu
uderzeniu  w Ziemië meteorytu, lub teû
innemu  kataklizmowi, który spowodowaî
masowâ  zagîadë dominujâcego gatunku -
dinozaurów.   Wtedy   zaszîa  sytuacja
podobna   do   tej,   gdybyômy   naraz
wytëpili   lisy   z   lasu   -  zajâce
zaczëîyby     sië     niekontrolowanie
rozmnaûaê  i  w  krótce  zdominowaîyby
dawne  lisie  królestwo. To samo staîo
sië  kiedy z powodu swoich niewielkich
rozmiarów  nasi ewolucyjni krewniacy w
koïcu   otrzymali  swojâ  szansë.  Bez
wiëkszych      przeszkód     opanowaîy
ôrodowisko  caîej  planety,  co dziô z
dumâ   kontynuujemy.   Tak   uczy  nas
odlegîa   historia,   na  tyle  jednak
sprawdzona,  bym  mógî jej zaufaê. Jak
to  sië ma do Darwina? Otóû, zgodnie z
przedstawionymi  faktami  nie jesteômy
wcale     efektem    gîównego    ciâgu
ewolucyjnego. Powiem wiëcej - jesteômy
wynikiem  przypadku.  Dodam  teû, ûe w
zamierzchîej    przeszîoôci    byliômy
(ssaki)  o wiele sîabiej rozwiniëci od
dinozaurów,  bëdâcych  gîównym (wtedy)
ciâgiem  ewolucji  -  stâd wniosek, ûe
prawdopodobnie       wymarîe      gady
rozwinëîyby  sië  do  naszego obecnego
poziomu    o   wiele   szybciej.   Tak
przemawia  logika  i  zdrowy rozsâdek.
Naleûy  teû  sië  zastanowiê nad czymô
innym.  Skoro  juû  raz  staîo sië, ûe
gatunek  mniejszego  znaczenia  zostaî
wytypowany na czoîo marszu rozwoju, to
czy  nie  zaszîo to wiëcej razy? Czy w
okresie  narodzin  ûycia, kiedy Ziemia
nie   miaîa   tak   stabilnej  ochrony
atmosferycznej,  a  i  sama  nie  byîa
caîkiem  jak dziô, czy wtedy nie mogîo
o   wiele   îatwiej   przecieû,  zajôê
podobne  zjawisko? Moim zdaniem tak, a
myôlë  nawet,  ûe  zachodziîo ono doôê
czësto   i  byîoby  prawdziwym  cudem,
gdyby...

   No  wîaônie  -  wkraczamy  w  ôwiat
ûycia  pozaziemskiego,  powstaîego  na
innej   planecie,  czësto  w  zupeînie
odmiennych     warunkach.    Chciaîbym
jedynie   zauwaûyê,   ûe  gdyby  nawet
gdzieô   we  wszechôwiecie  byî  ukîad
sîoneczny  zupeînie jak nasz, i byîaby
Ziemia    zupeînie    jak   nasza,   i
rozwinëîoby sië ûycie... To powtarzam,
cudem  by  byîo  gdyby  owoce ewolucji
naszej  i tej o lata ôwietlne odlegîej
byîy  te  same, czy nawet pod wzglëdem
gatunkowym podobne... Caîkiem przecieû
moûliwe,  ûe  istoty  w  toku  naszego
istnienia wymarîe gdzieô tam staîy sië
przewodnimi...  Gdyby  wiëc domniemani
Obcy  miëli wyglâdaê choêby tak jak na
filmach, czyli stosunkowo analogicznie
do   nas,   to  myôlë,  ûe  sîowo  cud
musiaîoby  na  staîe  zagoôciê w teori
ewolucji,  a  istota  Boga staîaby sië
dziëki  Obcym  bardziej  bliûsza,  niû
niektórzy by tego chcieli.
2
   Na    koniec    spróbujcie    sobie
wyobraziê  raptora idâcego z teczkâ do
pracy,  albo  siedzâcego  przy Amisi i
wystukujâcego  podobny artykuî - o tym
co   by  sië  staîo,  gdyby  w  Ziemië
uderzyî kosmiczny kamyk...1
1.clip,490,10;


                         Ivanhoe
