2 B Tandeta, co Vadi? a 3 Jak tytuî wskazuje, art ma coô wspólnego z Vadim, a raczej jego tekstem zamieszczonym w Sil'u #11. Ja, jako przedstawiciel mîodzieûy, poza tym czîonek sceny chciaîbym sië wypowiedzieê na poruszany przez Vadi'ego temat. 1 Po pierwsze zdziwiîem sië bardzo, ûe ktoô w wieku czterdziestu lat ciâgle jest aktywny na scenie. No, ale to nie moja sprawa, i wîaôciwie to sië z tego cieszë. Tylko skâd w takim razie czîowiek w takim wieku wie tyle o dzisiejszej mîodzieûy, z którâ rzadko przebywa? Moûe jesteô nauczycielem? Jestem jednak pewien, ûe nie. Wiëc jak? Ciekaw jestem... 3 Poruszamy temat szkoîy. Fajnie, bo to chyba mój najwiëkszy problem. A wiëc tam uczymy sië tych wszystkich prostackich zachowaï i poglâdów. Cóû, zasadniczo szkoîa ma uczyê, wiëc czy to czego bëdzie uczyîa nie zaleûy od nauczycieli? Jest to doôê kontrowersyjne, bo w koïcu uczniowie majâ kontkat z nauczycielami tylko podczas lekcji, a na przerwie relaksujâ sië z kumplami. Ale dalej piszesz, ûe w rozmowach miëdzy nimi dominujâ tematy zupeînie róûne od lekcji, choê czasem mówi sië teû o niej, ale raczej bardzo negatywnie. Rozumiesz chyba, ûe te wîaônie rozmowy pozwalajâ sië oderwaê od stresu, 3uczucia zmarnowanego czasu, czyli po prostu nudnoôci, która panuje na lekcji. Nie bëdë tu wnikaî dlaczego, bo jest to jasne: kaûdego interesuje coô innego, a w szkoîach zmuszeni jesteômy uczyê sië wszystkiego! Bîâd jest w samej instytucji nauczania, ale nie o tym miaîem pisaê. 1 O prostackich zachowaniach miaîo byê, wiëc bëdzie. Jak myôlisz, dlaczego sië tak ludzie zachowujâ? Po prostu, jak niegdyô hippisi, tak oni teraz starajâ sië odizolowaê od ôwiata reprezentowanego przez wszystko co zîe. Tak, bo nawet nauka, ale wpajana na siîë jest zîa, wkuwanie i sîuchanie o tematach, które interesujâ nas tak jak powietrze (przenoônia of course) teû jest zîe, bo skracajâ nam ûycie! Nie tylko w ten sposób, ûe zabierajâ czas, ale dlatego, ûe wywoîujâ stresy! I moûe wîaônie zdenerwowanie jest gîównym powodem takiego zachowania sië mîodzieûy co ôwiadczy o dzisiejszym sposobie nauczania. Dalej wspominasz, ûe nie naleûy sië poddawaê poglâdom, z którymi sië nie zgadzamy. Ale, ale! W jaki sposób uczniowie majâ pokazaê, ûe to co jest w szkole ich caîkowicie nie interesuje? Nie bëdâ sië uczyê, owszem tak teû moûna, ale w jaki sposób osiâgnie sië wtedy swój wymarzony zawód? 3 Hm. Dziwnie przeskakujesz tematy, ale jakoô to sobie ukîadam. Piszesz, ûe sâ ludzie, którzy majâ inne poglâdy i sâ odrzucani. Cóû, ja myôlë, ûe co do tego to jest trochë inaczej. Wg 3mnie w szkole moûna spotkaê trzy rodzaje grupek. Pierwsi to ci, którzy ôlepo sië wszystkiego uczâ, wkuwajâ jak gîupi sami nie wiedzâc czego chcâ. Inni, teû niewiedzâcy czego chcâ, sâ ciâgle úli na caîy ôwiat, bo muszâ chodziê do gîupiej szkoîy. Nie uczâ sië, zachowujâ sië jak im sië podoba, a raczej nie tak, tylko starajâ sië zachowywaê jak najgorzej. Trzecia grupa to ludzie, którzy wiedzâ, ûe aby osiâgnâê swój cel muszâ sië uczyê. Uwaûajâ inaczej niû obie pozostaîe grupy, ale teû im sië nie podoba nauka czegoô, co ich kompletnie nie interesuje. Ja chyba zaliczam sië do tych ostatnich, wiëc pewnie wielu myôli inaczej. A czy przez moje tak róûne poglâdy mogë straciê przyjacióî? Wâtpië, bo jaki to byîby przyjaciel, gdyby nie szanowaî cudzych poglâdów? Nie gustujë w tego typu ludziach... Pogorszenie opini? Moûe, ale kogo to obchodzi? Przecieû nie moûna sië ksztaîtowaê jak sobie inni ûyczâ! A jeôli sië to komuô nie podoba, to albo niech powie, albo niech zachowa dla siebie i nie zmusza innych, aby uwaûali jak on. 1 Problem gustów muzycznych teû sië znalazî... Ja sîucham rock'a, nie nie Polskiego, ale tego z Zachodu, jak mawia. I co? Jestem modny? Pewnie nie, ale lubië takâ muzykë i juû. Nie czujë do nikogo urazy, ûe sîucha disco polo (gdzieô napisaîem arta...), metalu, czy czegoô innego. Goôê zaczyna mnie denerwowaê dopiero wtedy, kiedy zaczyna udowadniaê wyûszoôê swojego gustu nad moim. Takich ludzi to ja nie lubië... Brrr... I jeszcze jedno: nie gram na gitarze... :) Ale z drugiej strony, to nie miej do mnie urazy, ûe sam nie tworzë! W koïcu sië opanuj i zacznij myôleê normalnie! Czy kaûdy kto lubi samochody musi zostaê ich projektantem? Eee, bredzisz. I nie ûâdaj, abym stworzyî coô ORGINALNEGO (korekta, nie poprawiaê!) (kor.Smile - zostawiê orta? OR"Y"GINALNEGO sië pisze...) (IvI: a myôlisz, ûe nie wiem? ;)), bo takiego wyrazu nie ma... Ale domyôlam sië o co chodzi... :) 3 Oj, problem plagiatorstwa. Nie wypowiadaîem sië na ten temat, bo nie mam jeszcze sprecyzowanej opini. Cóû, powiem tylko, ûe w dzisiejszym ôwiecie jest o wiele wiëcej plagiatorstwa niû sië wam wydaje. Przykîad? Samoloty... Tak tak, czëôê dzisiejszych nowoczesnych maszyn to jedynie zaokrâglone i wyposaûone w lepsze elementy konstrukcje sprzed kilkudziesiëciu lat! Inny przykîad? Choêby znowu muzyka. Moûe sië mylë, ale doôê duûo sîuchaîem moich kilkudziesiëciu kaset (nie aû tak nowych, ale mi sië podobajâ i to starczy) i jestem bardzo zdziwiony, ûe dziô bardzo sîawni piosenkarze ukîadajâ prawie te same piosenki! Jak to moûliwe? Sîyszaîem juû kilka do zîudzenia przypominajâcych piosenki sprzed kilku/nastu lat utworów dzisiejszych gwiazd muzycznych. Moûe to nie jest plagiat wg prawa, ale dla mnie tak, wiëc pomyôl jak to sië 3odnosi do przerysowywania obrazków? 1 Uderzyîeô w pisarzy scenowych. Nie jest to îadne posuniëcie, bo od razu wszystkich klasyfikujesz do kandytatów na charts'y. Ja (na przykîad) jak widzisz nie uûywam 'niecenzuralnych' wyrazów, ale teû mój styl jest do kitu. A myôlisz, ûe gdybym zaczâî pisaê czëôciowo po îacinie (wiesz o co chodzi...), to od razu wszedîbym na szczyt? Niskie musisz mieê mniemanie o scenie, oj niskie. 3 Dalej sîychaê gîos ûalu, bo myôlisz, ûe wszëdzie bëdâ na ciebie bluzgaê. Ja tego nie robië, bo taki nie jestem, ale chcë sië równieû wypowiedzieê w tej sprawie, a to mi chyba wolno? W razie czego, napisz arta, to znów odpowiem. :) 1 A co do Elity, to masz racjë, powinna stanowiê zamkniëty krâg, ale jeôli wôród reszty sceny pojawiîby sië jakiô talent, to naleûaîoby go równieû wciâgnâê na górë, co? Choê, czy wîaônie tak nie jest? 3 Amiga, PC, czy wy ludzie nie znacie innych tematów? Czy ktoô kto ma PC jest gorszy? Ba! Z tego co widaê na scenie, to wîaônie u nas zbierajâ sië same odpady, bo sprzët nie kosztuje duûo i kaûdy zabijaka moûe go mieê, a wtedy to juû dostëp na party murowany, a to równa sië chlanie i juû. No wiëc jak, koniec z tymi wojnami? Ja kocham Amigë i tylko na niej mi sië dobrze pracuje. Znam ludzi, którzy wolâ PC, 3ale ich nie bijë (choê czasem po francuskim... :)). Nie wiem jak wy, ale przecieû nie powinniômy sië martwiê sprawami z PC, tylko naszâ, ciâgle ûyjâcâ Amigâ! A przez takâ wojë to sami sië niszczymy! No, powiedzmy, ûe jesteômy Spartanami i kaûdy jest w stanie zabiê 10 PeCetowców. Nieúle, co? Ale najciekasze jest to, ûe kiedy juû na Ziemi nie byîoby Amigowca, to liczba PeCetowców nie zmniejszyîa by sië nawet o poîowë... I jak, Spartanie? Moûe lepiej tak z gîówkâ? Chyba ûe ktoô nie ma... Ale, jako czîowiek majâcy Amigë, wiem, ûe jeôli sâ ludzie, którzy jâ na prawdë kochajâ, to ona nigdy nie zginie i nawet wasze gîupie wojenki jej nie zniszczâ. Pamiëtam z podstawówki napis na ôcianie, który zawsze mnie ciekawiî. Teraz wiem, ûe to wîaônie tu moûna go przytoczyê: 1 'Kiedy echo ich gîosów zamilknie-zginiemy'. 3 Pozostawiam to waszej inteligencji i odwoîujë sië do tak wielkich ludzi jak konstruktorzy Amigi. Ci ludzie byli nadzwyczajni i stworzyli komputer dla ludzi im podobnych, wiëc nie starajmy sië tego komputera na siîë upodabniaê do reszty ôwiata. Podejôcie filozoficzne, ale czy pamiëtacie kto jest matkâ nauk? Ja jeszcze pamiëtam... 2 By Ivanhoe. 3 When Amiga die, then The World die... 1 To teû pozostawiam waszym uczuciom...