å2°2Apel Jasnogórski°0å0 Muszë szczerze przyznaê, iû z ogromnym zamiîowaniem ôledziîem ostatnimi czasy îamy naszych polskich magów, przez które to przewijaîy sië ogromne iloôci tekstu poôwiëcone dwóm osobnikom, a dokîadniej rzecz biorâc, tezom i innym pierdoîom, gîoszonym przez tychûe niezbyt normalnych, acz, trzeba przyznaê, wygadanych ludzi. Oczywiôcie, mowa tutaj jest o panach z grupy Legion, którym to nasza kochana scena poôwiëciîa wiëcej miejsca, czasu, nerwów i chuj wie jeszcze czego, niû wszystkim wojnom toczonym w historii naszej sceny. Wojewnik niech sië lepiej schowa, swoisty pojedynek miëdzy Ninjâ, a Lifterem teû nie podskoczy i nawet nasza ostatnia wojenka, prowadzona przez XTD'a i Applause, nie moûe sië równaê z tâ olbrzymia iloôciâ artykuîów, z tâ olbrzymiâ iloôciâ piw, wypitych podczas dyskusji "puszczaê, nie puszczaê, zabiê, nie zabiê, z tymi pieniëdzmi wydanymi na leczenie gardeî zdartych podczas krzyku, które to wszystkie rzeczy stanowiîy swoistâ otoczkë do "dziaîaï" pana Laka i Gebelsa. Ktoô mógîby sië przypierdoliê, iû troszeczkë zdeformowaîem ksywy tychûe panów, lecz jakoô nie ûywië do nich szacunku, a tylko wobec osób, które ówûe szacunek u mnie majâ, stosujë poprawnâ pisownië. Moûe to gîupi argument, moûe ktoô sië przyjebaê, ale mam to w dupie. Inny czîek rzec moûe, iû kultura dyskusji wymaga, by drugâ stronë szanowaê i czci jej nie ujmowaê, dopóty wina jej nie zostanie udowodniona, jednakûe pewien jestem, ûe zdziwi sië ów czîek, gdy powiem, iû tekst ten nie bëdzie traktowaî o owych panach, ani teû o ich ideach. Zdziwienie? Ano, tak, niechaj sobie panowie Lak i Gebels gnijâ wôród swoich ideaîów, w sumie majâ takie prawo, ja zaô chciaîem tylko napisaê parë rzeczy do moich kolegów scenowców, do tych, których znam, jak teû i do tych, których nie znam i nigdy nie poznam. Bëdzie to takie sobie spojrzenie z boku, bez wpieprzania sië w rozbiór zdaï z kaûdego tekstu owych panów, bëdzie to takie maîe opierdolenie Was wszystkich, wiëc szykujcie sië, moûecie sië wkurwiaê, lecz najpierw przeczytajcie do koïca, rozwaûcie wszystko dokîadnie, a uczciwie, a potem moûecie sië ze mnâ kîóciê, bâdú teû podzieliê moje zdanie. Przejdúmy wiëc do rzeczy... Swego czasu, gdy po raz pierwszy przeczytaîem jakiô tekst Laka, szlag mnie trafiî, byî to bodajûe jeden z pierwszych jego tekstów. Usiadîem, napisaîem cosik i nagle przyszîo olônienie; "oj, Lenin, kurwa, coô tu jest nie tak, pierdol to, nie zajmuj sië byle gównem". Tak mniej wiëcej to przebiegaîo i poprzysiâgîem sobie, ûe niechaj sië dzieje, co chce, ja sië w te sprawy nie bëdë mieszaî, gdyû to po prostu nie sâ sprawy å1SCENOWE!!!å0 Przynajmniej dla mnie, to, co piszâ te dwa dupki, jest absolutnie i totalnie nie zwiâzane ze å2SCENÂå0 a ja przecieû, do kurwy nëdzy, jestem na tej å2SCENIEå0, wiëc jakim chujem mam sië zajmowaê czymô, co do å2SCENYå0 nie naleûy? Oj, widzë, jak juû sië teraz podnoszâ sprzeciwy, ûe jak to nie naleûy, ûe co to w ogóle jest scena, ûe jak sië ukazaîo w scenowym magu, to juû to jest sprawa scenowa itp. Chuj Wam w dupë, Wam, którzy tak myôlicie. Zadajcie sobie najpierw pytanie: czym jest å1SCENA?å0, albo nie, przede wszystkim zadajcie sobie pytanie: dlaczego wszedîem na å2SCENËå0, co mnie do tego skîoniîo i co mnie w å2SCENIEå0 zafascynowaîo? I jak Wam idzie? Tuszë, iû jeûeli w miarë szczerze odpowiecie na to pytanie, to odpowiedú bëdzie brzmiaîa mniej wiëcej tak: wszedîem na scenë, bo zobaczyîem, ûe sâ tam fajni ludzie, sâ zloty, sâ wspaniaîe demka i gdy tak to wszystko widziaîem, to teû chciaîem byê wôród tych ludzi, chciaîem poczuê ten rytm, czad, chciaîem teû coô zrobiê, sprawdziê samego siebie, pracowaê, by staê sië kimô, znanâ osobâ itp. Wybaczcie mi prostotë tej odpowiedzi, ale tak to chyba wyglâdaîo w wypadku wiëkszoôci, jeûeli nie caîoôci, ludzi, którzy zwâ sië aktualnie å1SCENÂ.å0 Kaûdy z nas przychodziî z jakimô celem, ot, zaîoûë grupë, bëdë malowaî, tworzyî moduîy, chlaî, jeúdziî na party itp. A teraz sobie popatrzcie, moi kochani braciszkowie, na powód wpierdolenia sië (wejôciem tego nazwaê nie moûna) Laków i Gebelsów na scenë. Tym panom raczej nie przyôwieca idea tworzenia dem, robienia wspaniaîych moduîów, ci panowie raczej nie chcâ by mówiono na nich "elita", ci panowie raczej nie chcâ byê na chartsach, ci panowie po prostu szukajâ kolejnych baranów, którzy zasilâ szeregi ich pojebanej organizacji, którzy olejâ scenë, a caîâ swâ uwagë, caîy swój czas i energië poôwiëcâ na paîowanie, kopanie, lanie po mordzie niewinnych ludzi, którzy róûniâ sië od nich kolorem skóry, narodowoôciâ, albo nawet niczym, bo jak inaczej nazwaê fakt bicia Polaków przez Lakowi podobnych gnoi. Tych panów raczej nie pasjonuje scena, oni po prostu znaleúli tutaj pole, na którym mogâ zebraê kolejnych kretynów. Te sîowa kierujë teraz do wszystkich scenowców: kurwa maê, barany Wy zajebane, czy nie widzicie, ûe dwóch dupków okrëciîo sobie Was dookoîa palca, ûe dwóch dupków manipuluje Wami, skîóca was, sprawia, ûe zapominacie, czym jest scena, sprawia, ûe zagîëbiacie sië w dyskusjach na tematy znane od stuleci i do tej pory nierozwiâzane. Czy kurwa barany Wy jebane nie widzicie, kim sâ ci ludzie? Przecieû to jacyô pierdoleni agitatorzy, którzy szukajâ kolejnych idiotów, którzy w piúdzie majâ demka, którzy pod pîaszczykiem grupy skrywajâ to, o czym wîaônie piszecie bez przerwy. Zrozumcie barany, ûe daliôcie sië zîapaê w ich puîapkë. Jak tak dalej pójdzie, to niedîugo bëdziecie pisaê o tym, dlaczego warto gîosowaê na të partië, a nie na tamtâ, niedîugo bëdziecie szykanowaê tych, którzy majâ dîugie wîosy itp. Durnie Wy zajebane, zapominacie o tym, ûe na scenë weszliôcie nie po to, by gîosiê tutaj swoje hasîa i poglâdy, lecz po to by pokazaê na co Was staê, by sië samemu sprawdziê. Czy jakoô nigdy nie dotarîo do waszych skarlaîych mózgów, ûe å2SCENAå0 jest odpolityczniona, nie ma tutaj ûadnych frakcji, odîamów, wyborów, protestów, gîosowaï, nie jest waûne, czy ja jestem punk, a ten drugi to rapper, bawimy sië w to samo, sprawia nam to radoôê, wiëc jakim kurwa chujem babraê sië w gównie, które Lak i Gebels wnieôli na scenë? Przecieû chyba nie po to stworzyliômy te hermetyczne ôrodowisko, by teraz móc porównywaê scenë politycznâ do sceny komputerowej, lamera porównywaê do depesza, a elitë do skinhead'a? Zastanówcie sië ludzie, po co tu jesteôcie? Przecieû nie po to ôlëczycie nad komputerami, by sië wkurwiaê, lecz po to, ûeby mieê radochë, ûeby zrobiê coô konstruktywnego. Nikt z nas nie wîaziî na scenë po to, by werbowaê nowych czîonków do swojej subkulutry. Dam wam prosty przykîad: jestem Lenin, wychowaîem sië punk'u, pierdolë system, pierdolë rzâd i mam wszystko gdzieô. Siedzë na scenie juû jakieô dwa i póî roku i gdybym sië od razu wpierdoliî na scenë wraz ze swoimi ideaîami, gdybym kaûdego próbowaî przeciâgnâê na wîasnâ stronë, gdybym kaûdemu mówiî, ûe anarchia to jedyne dobro, ûe pierdol chîopie szkoîë, skoïcz jâ tylko i daj se luz, to jak myôlicie, ilu ludzi zostaîoby punkowcami? Mogîem tak zrobiê, ale nie po to wszedîem na scenë, by gîosiê wszem i wobec to, kim jestem, dlaczego uwaûam tak, a nie inaczej. Wiecie, kim jest ten Lak i Gebels? Dla mnie to sâ tacy przegrani politycy, którzy utraciwszy wszelki posîuch w spoîeczeïstwie, kierujâ sië w stronë "dziewiczych politycznie" grup spoîecznych, by tam, wôród tej stanowiâcej promil spoîeczeïstwa, garstki ludzi gîosiê swoje prawdy, ideaîy, by tam wîaônie poczuê sië "wielkimi" politykami, majâcymi wielki posîuch, "boûyszczami" tîumu. Ot, po prostu, tacy sobie, malutcy, przegrani ludzie, którzy widzâc, iû kaûdy ma ich w dupie, szukajâ kaûdej okazji, by samopotwierdziê sië, jako ludzie waûni itp. Obudúcie sië wiëc ludzie i dajcie sobie spokój. Czy nie widzicie, ûe to ich tylko cieszy, gdy tracicie swój czas na pisanie bluzgów, zamiast poôwiëciê go na pisanie dem, albo czegokolwiek innego? Pierdolcie tych idiotów, jeûeli kaûdy zacznie teraz wprowadzaê swoje ideaîy na scenë, to niedîugo bëdziemy mieê peîno dem z hasîami typu "punks not dead", "dyskomana traktuj z glana", "gdy cië ûycie nie pociesza, zaîóû glany, skop depesza", "disco polo rulez", "rap, peace, love", "sex, drugs and rock'n'roll". I co, bëdziecie sië cieszyli? Chyba nie, wiëc bîagam Was, byôcie dali sobie spokój z tymi durniami, nie bâdúcie poûywkâ dla ich pierdolniëtych umysîów, jak juû tak bardzo chcecie z nimi dyskutowaê, to dorwijcie ich na party, skopcie dupë, tylko nie zapomniejcie mnie zawoîaê, gdyû jako stary punkol nie cierpië wszystkiego, co îyse, a nic mi lepiej na krâûenie nie dziaîa, jak parë ciosów wymierzonych w faszystowski, skinowski ryj. Wasz... å2Lenin/Freezers & Jokerå0 å2P.S.å0 I jak sië teraz czujecie? Oczywiôcie, w tekôcie tym peîno jest luk, do których moûna sië przypierdoliê, lecz ze wzglëdów objëtoôciowych postanowiîem je pozostawiê. Leûaîo w zakresie moich moûliwoôci takie napisanie tego tekstu, takie go zabezpieczenie ze wszystkich moûliwych stron, iû nie moûnaby sië do niczego (no, prawie...) przypierdoliê, lecz w sumie nie o to przecieû chodzi, chciaîem jedynie zasygnalizowaê coô, o czym zdaje sië wiëkszoôê scenowców zapomniaîa. Jeûeli po przeczytaniu tego artykuîu chociaû jedna osoba przyzna mi racjë i przestanie zwracaê uwagë na tych debili, to obiecujë, iû pójdë sië nachlaê jak ôwinia, by w rytmach porzâdnowej, punkowej muzyki, swappowaê sobie w najlepsze. Lepsze to, niû bicie po mordzie rodaków... å2P.S.1å0 Mam nadziejë, iû nikt z Was nie daî sië nabraê na piëkne haseîka owych debili, którzy pragnâ teraz stworzyê grupë i robiê coô bardziej zwiâzanego ze scenâ. Zaiste, piëkna przykrywka, piëkne mydlenie oczu. Ûal mi tylko tych ludzi, którzy dali sië zîapaê na "apel" tych debili. Ludzie drodzy, nie dajcie sië zîapaê na ich elokwencjë, piëknie zîoûone zdania i nienagannoôê stylistycznâ, nie bâdzcie zwykîym plebsem, który potrzebuje "silnego gîosu", nie bâdzie bezmózgâ masâ, którâ moûna kierowaê za pomocâ piëknych sîów. Skopcie gnojom mordy i wypierdolcie ze sceny, na chuj nam tacy ludzie?