å2°2D.I.S.C #10å0°0 W moje rëce wpadî dziesiâty numer DISC'a, czyli maga, którego nazwa coô znaczy dla starszych scenowców. Niedawno czytaîem w Gedanie o jego "zmartwychwstaniu" i byîem ciekaw jak TO wyglâda. DISC'a wydaje norweska grupa Gods (Ranger: Numer dziesiâty wydaîa grupa Gods, bo zaraz po zmartwychwstaniu numer dziewiâty wydaîa grupa Iris!). Na wstëpie dowiadujemy sië, ûe DISC ruszy tylko u posiadaczy 2MB pamiëci. Co powoduje takie wymagania? W sumie otrzymujemy za to niewiele: artykuîy w RAM'ie i animowany panel (nawet fajny, ale nic specjalnego). Jeôli chodzi jeszcze o grafikë, moûemy zobaczyê dwa sympatyczne rysunki tytuîowe. Muzyka - dwa utwory (doczytywane z dysku), w sumie spoko, ale równieû nie szokujâ. No i w koïcu artykuîy. Po pierwsze grono redaktorskie wydaje mi sië za maîe. Po drugie tylko kilkanaôcie z nich czyta sië z prawdziwâ przyjemnoôciâ. Resztë owszem, przeczytaê moûna, ale zachwycaê sië nie ma nad czym. Z ciekawszych rzeczy zauwaûyîem wywiady z The Knight'em of Obsession i Ranger'em (gdzie sië pchasz chamie z marynarskim worem?) (Ranger: Widzicie? Horror sië wkurza, ûe z nim jeszcze nikt nie zrobiî wywiadu do zagranicznego maga, hehe) i posâdzenie jednego z Freezers (zachodnia sekcja) o napisanie wirusa Elemi (czy jakoô tak). No i jeszcze fucki Rangera do jakiegoô gostka, który napisaî, ûe rysunki Animala sâ brzydkie. Ciekawe jaka bëdzie reakcja? Oby gwaîtowna, hehe. Podsumowujâc: DISC'a moûna poczytaê, czemu nie, ale do grona najlepszych on nie naleûy. Z pewnoôciâ oceniîem DISC'a nieco zbyt surowo, ale w koïcu redakcja DISC'a ma ambicjë byê najlepsza, a w konkurencji z tym jednym, jedynym, czyli RAW'em wysiadajâ na kaûdej linii. Z caîâ pewnoôciâ bëdë czekaî na kolejny numer DISC'a... gîównie dlatego, ûeby zobaczyê jak bëdâ opieprzaê Rangera, za jego fucki, hyhy! å2Little Horror/D.N.Aå0 å2P.Så0. Spreaderami DISC'a w naszym kraju sâ: Qba of TRSI, Ranger of Ladybird Design i Ômieciuch (Trash Head) of Mystic.