å2°2* Copy Party w Tucholi *°0 Czyli jak zrobiîem wszystkich w chuja...å0 W dniu 02.05.95 odbyîo sië w Tucholi copy party, na które, z tego co wiem, nikt nie zostaî zaproszony(?!). O party dowiedziaîem sië od kumpla, który dostaî cynk od jakiegoô innego kolegi, który usîyszaî o spotkaniu w jakimô barze. "Co tam" pomyôlaîem i zaczâîem sië pakowaê. Sprzët i ûarîo wrzuciîem do maluszka i pojechaîem po Flight'a/Vanity, który miaî jechaê ze mnâ. Wzieliômy jego sprzët i wyruszylimy do Tucholi. Po dotarciu do granic miasta, napotkaliômy pierwszy problem. Okazaîo sië, ûe ani Flight, ani ja nie mamy zielonego pojëcia gdzie sië udaê. Na szczëôcie tucholska policja (Gliny rulz! Ale nie zawsze!) miaîa gîowë na plecach i poûyczyîa nam plan miasta (miasta?), który mieliômy okazjë zwróciê niejednokrotnie, ale o tym póúniej... (i tak nie oddaliômy) W koïcu po licznych rozmowach z tubylcami dotarliômy na party place. O Boûe! Party place w oborze! Tego jeszcze nie byîo! Organizatorzy, czyli grupy Shilt i Barazol, zapewniali, ûe bëdzie gorâco i nie bëdzie deszczu. Niestety do obory nie wpuszczano przed umówionâ godzinâ 10.00 (rano ofcoz). Flight od razu pognaî poszukaê jakiegoô bufetu, gdzie moûnaby sië napiê. Niestety... jedyny bufet jaki byî czynny staî nad jeziorem pod postaciâ krowy. Oboje nie wiedzieliômy jak u krowy kupiê piwo, wiëc wróciliômy na party place. W koïcu nadeszîa upragniona chwila. W momencie gdy prawie 200 osób chciaîo wejôê do ôrodka nastâpiîa miîa niespodzianka. Grupa Barazol ogîosiîa, ûe ta stodoîa to byî ûart i prawdziwym miejscem zjazdu jest jakaô szkoîa z internatem imienia chyba Mikoîaja Kopernika. Wszystkim uczestnikom spadîy kamienie z serc. Chociaû do tej pory nie rozómiem tego grypsu. Moûe nie wszystko byîo jeszcze gotowe i bali sië, ûe ktoô skrytykuje party w jakimô zinie, jako very bad? I don't know... Po dojechaniu do budy spotkaîa nas miîa niespodzianka. W drzwiach staîo dwóch gliniarzy z Amigâ 1200 + HD i jakâô bazâ na ekranie, którzy próbowali zapisywaê kto wchodzi i pobieraê opîatë w wysokoôci 10 zî. Po wejôciu do ôrodka przywitaîa nas niezîa laseczka w bikini i daîa nam karty do gîosowania + identyfikator (Flight dostaî teû caîusa, bo poprosiî o autograf). Miejscem gdzie miaîy odbyê sië kompetyszyn byîa duûa sala (i bardzo dobrze), gdzie zasîoniëto wszystkie okna pîachtami materiaîu, na których widniaî olbrzymi napis "Amiga, Amiga ty moja kochana, wspaniaîa do...". Nie mam pojëcia kto na to wpadî. Poza tym kaûdy uczestnik mógî sië podpisaê, narysowaê coô itd. Mimo wszystko robiîo to îadne wraûenie. Kaûda grupa ludzi, która liczyîa ponad 3 osoby mogîa wynajâê sobie za 7 zî pokój z îóûkami (? WOW!), stolikami na sprzët i dwiema butelkami coca coli. Razem z Flightem dolinkowaliômy sië do Radomskiej grupy Nashburn i wynajeliômy sobie pokoik, w którym O'Neil/Nashburn od razu wlaî w siebie caîâ butlë jakiegoô bimbru zmieszanego z voodkâ. O dziwo prawie wcale nie jechaîo mu z gëby. W sâsiednim pokoju ulokowaîa sië grupa GlobalX, z którâ nawiâzaliômy przyjacielskie kontakty. Nastâpiîa wymiana stuffu i adresów. Po budynku ganiaîo peîno ludzi, którzy szukali starych znajomych i nowych kontaktów (Hello Lopez!). Of coz ludzie, którzy nie wynajëli sobie pokoju mogli bez przeszkód przespaê sië w sleeping roomie (czyt. duûej sali gimnastycznej). Nad caîoôciâ czuwaîa niezastâpiona policja (aû piëciu), która tych którzy najbardziej rozrabiali wypierdalaîa ze szkoîy. Na szczëôcie mogli oni po 10 min. spëdzonych na dworze wróciê. W koïcu nadeszîa godzina 16.30 i moûna byîo zasiâôê przed big-screen'em, który wedîug organiaztorów miaî 6,5 m ôrednicy. Pokaz prac poprzedziîa selekcja. Wôród ponad 300 prac wybrano i przedstawiono okoîo 130. Ich poziom byî trochë wiëcej niû dobry. Moim zdniem kilku grafików mogîoby konkurowaê ze sîawami naszej rodzimej sceny. I tak: å21.å0 X-men team by Shakal/Extreme (Zajebiste!) å22.å0 Punkoboid by Restash/No Way å23.å0 Dziabâg by Gubernator/Status Guru (Najbardzej jarcarski rysunek jaki widziaîy moje oczy przez caîe ûycie!) Prace zasîuûyîy na miano najlepszych. Nastëpnie trzeba byîo poczekaê do godziny 20.00 na 64kb Intro Compo. Przez ten czas Flight, Anormal/Nashburn i ja îaziliômy po salach, które wynajëîy inne grupy i próbowaliômy nawiâzaê nowe znajomoôci. Przy pogawëdkach czas szybko zleciaî i mogliômy podreptaê na nastëpne competition. Na 64kb Intro Compo skîadaîy sië intra na goîâ A1200 lub A500 z 1MB. Byîy one prezentowane przez jakâô godzinë i wreszcie wybrano najlepsze. Jednak moim skromnym zdaniem intro, które wygraîo nie byîo najcudowniejsze. Szkoda, ûe odpadîo jedno caîkiem dobre grupy Menzshort... Intro, które wygraîo bawiîo kolorowâ grafikâ i ôwietnâ muzykâ, ale efekty byîy stare i znane przez wszystkich bardziej obeznanych ze scenâ. Miîym zaskoczeniem byîo dla mnie i dla Flight'a (przede wszystkim dla niego) to, ûe jego intro zajëîo szóste miejsce. To jak na tak duûâ konkurencjë dobry wynik. Niestety nagrodzono tylko pierwsze (45 zî). Godzinë po intro compo odbyîa sië selekcja moduîów. Do jury mógî zasiâôê kaûdy kto nie wystawiaî swojego moda i chciaî (of coz wybrano tylko 5 osób). Szczëôliwie sië zîoûyîo, ûe miaîem okazjë byê jednym z jurorów. Moduîy prezentowaîy doôê wysoki poziom. Wiëc: å21.å0 Inkubator Rulz by Emerhen/Ludzie å22.å0 Musicoue suxx by Mikel/Criomanx å23.å0 Next Life by Polo/Sceptic/No Way Muzyczki byîy puszczane na dobrym sprzëcie w mono, co daîo dobry odbiór wszystkim. Of coz o nieômiertelnej godzinie 24.00 odbyîo sie å2DEMO COMPOå0 (yeah!) Do kompotu przystâpiîo 17 grup. Ich dema nie byîy, w porównaiu do inter, najlepszej jakoôci. Do specyficznego kodu demek nie mam jako takich zastrzeûeï, ale caîoôê najczëôciej psuîa drëtwa muzyka, grafika lub caîkowity brak designu. Intra przynajmniej miaîy jakiô scenariusz, a demka przypominaîy pokaû efektów robionych do szuflady. No ale trzeba byîo gîosowaê. Flight nie gîosowaî bo jak powiedziaî "Demo musi byê lepsze i ciekawsze od intra ûeby wygraê, a to co widzë to jakieô bzdety-klozety!". Po czym udaî sië razem z Skay'em/GlobalX i Sync'em/Nashburn do pobliskiego sklepu nocnego na "maîe co nieco". Wrócili trzeúwi(!) nad ranem i opowiadali jak podrywali jakieô bliûej nieokreôlonej rasy kobitki siedzâce niedaleko basenu i kiwajâce sië na boki... W przerwach miëdzy kompotami na bigscreenie wyôwietlane byîy renderowane animacje zrobione w wiëkszoôci na jakiô stacjach graficznych. Robiîy wraûenie! Oprócz pokazu animacji moûnabyîo obejûeê sobie Noxsemë/Danage i kilka innych nowych demek. Muszë wspomnieê, ûe do rozpoczëcia demo compo obejûaîem sobie teû film pt "Terminator 3" - niekomercyjny film zrobiony przez jakiegoô maniaka. W filmie wystëpowaî nawet sobowtór Arnolda Szwajca. Wszystkie efekty zrobione byîy na A1200, a niektóre byîy lepsze od tych w prawdziwym Terminatorze! Ogólnie party byîo dobrze zorganizowane, tylko szkoda, ûe nie rozgîoônione... Na drugi dzieï o godzinie 13.00 nie byîo juû nikogo... Obiecaîem, ûe napiszë coô o policjantach (patrz poczâtek) i tak zrobië. å2Uwaga!å0 Podczas trwania copy party w Tucholi, w czasie gdy byîy puszczane gfx'y, jaden z policjantów zostaî przyîapany przez czîonków grupy Yabol na onanizowaniu sië w toalecie mëskiej. Wzbudziîo to wiëksze zainteresowanie niû puszczane na bigscreenie wypociny. Prosi sië wiëc wiadomego policjanta o przybycie na nastëpne party i wystawienie swojego zdjëcia (tego, które zrobiî Lopez) na gfx compo i przeznaczenie caîej nagrody na wyûsze cele niûej podpisanego. å2Opal/Ind.å0 å2P.S.å0 Po zakoïczeniu party, Flight rozmawiaî jeszcze z jednym z organizatorów Joozkiem/Shilt, od którego dowiedziaî sië, ûe na party nie byîo ani jednego gliniarza, tylko poprzebierani kumple. To caîkiem niezîy sposób na utrzymanie porzâdku! Post Scriptum. å1UWAGA!å0 Wszystkie postacie, oprócz Flight'a i mnie, których xywy ukazaîy sië w tym artykule sâ caîkowicie fikcyjne. Ich podobieïstwo do istniejâcych jest caîkowicie przypadkowe. Wydarzenia i fakty zawarte w tym filmie sâ wymysîem autora. Jakiekolwiek zastrzeûenia kierowaê do Opal'a/Ind. Teraz wiesz skâd wziâî sië tytuî... å2"Copy Party w Tucholi"å0 å1Copyright 1995 by Opal Dezignå0