å2°2Niewolnica Izaîra°0å0 Izaîra mieszkaîa w Brazylii w którymô tam wieku. Byî to piëkny kraj, ale niestety panowaî w nim ustrój niewolniczy. W wiëkszoôci niewolnikami byîy wstrëtne czarnuchy, ale Izaîra jako wyjâtek byîa piëknâ Chinkâ. Gdy byîa maîa, zostaîa siîâ porwana z dwuûaglowej îodzi jej dwojga rodziców. Jej rodzice to nie byli byle jacy rodzice. Byli to rodzice Rodzice, o jakich marzy kaûde dziecko z Chin. Byli to zamoûni rodzice, a do tego bogaci jak stodoîa. Czego wiëcej moûna ûâdaê od rodziców z Chin? Chyba tylko rowerka i to z jednâ przerzutkâ (przerzuty rulez - powiedziaî chiïski onkolog - gdyby nie one, nie miaîbym pracy). Ale zeszliômy z tematu (którego zresztâ nie ma). Obecnie Izaîra zapomniaîa juû o swoim rodowym nazwisku Hujawita i byîa po prostu Izaîrâ, tâ, którâ znajâ wszyscy z telewizyknego serialu. Jednak nie do koïca niâ, bowiem "Izaîra" nie byîa filmem dokumentalnym, a tzw. fabularnym (tzn. film z fabuîâ). Ale znowu zeszliômy z tematu (którego jeszcze nie poruszyîem). I tu mnie nachodzi maîa dygresja o poruszaniu struny, której tu nie poruszë ze wzglëdu na jej duûâ objëtoôê. Gîównym celem ûycia Izaîry byîo zbieranie kawy na plantacji pana Tchibo, którego potomkowie póúniej zaîoûyli firmë, która swe Korzenie czerpaîa wîaônie z wyzysku i ciëûkiej pracy biednych i wykorzystywanych (nie tylko seksualnie) niewolnic i niewolników. Ale znowu zboczyliômy (jak jakieô zboczeïce) z tematu, który wîaônie zamierzam poruszyê. Ale niestety chwilowo zapomniaîem, jak on brzmi, wiëc jeszcze trochë polejë wódy. Kto pierwszy? Pierwszy bëdzie ostatnim. Czyli (znowu dygresja) nasz chlor nr 1 (Sivy) po pewnym czasie (zanik wâtroby) nie bëdzie mógî nic piê - i wtedy spadnie na ostatnie miejsce. Ale do tego momentu zostaîy jeszcze z dwa miesiâce, wiëc nie wyprzedzajâc faktów cofnijmy sië o stulecia w poszukiwaniu naszej ukochanej Izaîry. Spotykamy jâ (jak na niewolnicë przystaîo) w polu. Obok niej konik polny wygrywa wîaônie jakiegoô syntetyka na jednym samplu, ale o bardzo wysokiej czëstotliwoôci. Motyw przewodni przypomina trochë moduî, ale oczywiôcie to tylko zîudzenie, bo w owym okresie (a byî on ciëûki) nie istniaîy jeszcze Amigi i tylko Nostradamus wiedziaî co nieco o Amisi. Ale my tu gadu, gadu, a tu tymczasem Izaîra wraca do swej rodzinnej komory (serca hehe) poîoûonej obok izby (hehe) grubej kucharki Cookie. Izaîra musiaîa wróciê do komory, poniewaû byîa umówiona z komornikiem, który miaî wreszcie podîâczyê gaz do jej komory. Drugim powodem byîa rana na jej wskazujâcym palcu. Bowiem jej delikatne, biaîe (bo zgrzybiaîe) dîonie pokryte îuskami wyîuskaîy scyzoryk z gleby. A jak juû o scyzorykach, to sîyszeliôcie ten kawaî: Przychodzi scenowiec do sklepu i sië pyta: å1-å0 Czy ma pANI jakiô scyzoryk? å1-å0 Tak, ma trzy ostrza i jeden korkociâg. å1-å0 A ma pani moûe z jednym ostrzem i trzema korkociâgami??? Ale znowu zeszliômy z tematu, który wîaônie zaczâîem poruszaê. Po powrocie Izaîra otarîa pot ze swych pach. W sumie nie wiedziaîa, jak bardzo ômierdzi. I tu znowu uwaga do Izaîry (i nie tylko): oprócz wejôcia do wanny trzeba jeszcze wlaê wody... Ale oczywiôcie ta uwaga w tamtych (jakûe zamierzchîych) czasach byîa bezuûyteczna, bowiem wtedy myto sië w baliach. Na ok. 100 niewolników przypadaîa jedna balia zimnej wody. Poniewaû Izaîra miaîa swoje imië na "I", to w kâpieli w jednej wodzie miaîa numer 49. Jednak pocieszaîa sië, ûe niedîugo Lechîaw zemrze, przez co bëdzie miaîa numer 48 i mniej bîota na dnie, poza tym Lechîaw nie bëdzie juû moczyê swojej zgangrenowanej stopy (tej uciëtej za próbë ucieczki). A jak juû o ucieczkach, to nie uciekajcie ze szkoîy - powiedziaî nauczyciel, ale za jego plecami wîaônie wybuchîa bomba i tym samym jego zakrwawione resztki zostaîy rozniesione po caîym Koszalinie. Uczcijmy jego pamiëê (albo moûe pamiëê o nim?). å2Katani of Mysticå0