38 4 131 4Gorâcy trójkât 3FRED /AFC Latarnia z ulicy rozôwietla pokój, dziëki temu widzë zarysy sylwetki mojej przyjacióîki Blanki. Leûy na drugim îóûku przykryta cienkâ koîderkâ. Odznacza sië zgrabny, ksztaîtny tyîeczek wypiëty zadziornie w mojâ stronë, wâska talia, która wyraúnie oddziela pupë od ôniadych, gîadkich pleców, które okrywajâ kasztanowe wîosy. Wyglâda bardzo kobieco i pociâgajâco. Moje podniecenie roônie. Dotykam râczkâ cipki. Jest mokra i bardzo cieplutka. Pieszczë jâ delikatnie, czujë jak robi sië pulchna. Najchëtniej wîoûyîabym sobie tam coô dîugiego i grubego. Muszë jednak zadowoliê sië paluszkiem. Szukam swego najwraûliwszego punktu, drugâ rëkâ dotykam piersi. Uwielbiam sië nimi bawiê. Sâ na tyle duûe, ûe mogë je sama ugniataê i ssaê. Zazwyczaj doprowadza mnie to szaîu, ale teraz muszë zachowywaê sië cicho. Nie jestem sama... Wîaônie, nie jestem sama! A moûe by tak... 5Zdecydowaîam sië: wstajë i 5kîadë sië tuû przy Blance. 5Czujë jej rozgrzane ciaîo. 5Nasze ciaîa przylegajâ do 5siebie. Rëkâ szukam jej 5piersi. Zawsze chciaîam je 5zobaczyê -gdy chodzi bez 5stanika, tak piëknie 5podskakujâ. Dotykam ich, sâ 5takie, jak myôlaîam: jëdrne 5i twarde. Zsuwam rëkë nieco 5niûej, czujë twardy brzuch. Dotykam cipki, osîoniëtej delikatnie kîujâcymi wîosami. Jest gorâca i wilgotna. Czujë, jak jej ciaîo zaczyna mnie napieraê. Prawdopodobnie przebudziîa sië. Bojë sië, ûe bëdzie zîa, kiedy uôwiadomi sobie, ûe to ja sië do niej dobieram. Ale moje obawy szybko pryskajâ. Blanka widzâc mnie, uômiecha sië i wydaje przy tym ciche westchnienia. Zachëca mnie tym... Biorë do rëki jej piersi, mocno ôciskam i zaczynam namiëtnie je ssaê. Wyruszam na zwiady dylszych okolic jej ciaîa: pîaski brzuszek, cipka, którâ zostawiam sobie na deser, twarde, silne uda, szczupîe, smukîe îydki. Ponownie wracam do jaskini. Takie kâski lubië spoûywaê na koïcu. Najpierw subtelnie pieszczë jâ paluszkiem, przyglâdajâc sië jej z bliska, potem zatapiam w niej swój spragniony jëzyczek. 7Wciskam go coraz gîëbiej, 7sîyszë jej pojëkiwanie, w 7koïcu Blanka nie wytrzymuje i 7rzuca sië na mnie caîujâc 7mnie namiëtnie, trochë nawet 7brutalnie. Wijë sië z 7rozkoszy, gdy nagle czujë, 7jak ktoô bez pardonu nadziewa 7mnie na swojâ dzidë. 7Zaskoczenie jest tak duûe, ûe 7nie jestem w stanie opanowaê 7swago krzyku. Tym niespodziewanym goôciem okazuje sië chîopak Blanki, który do tej pory spokojnie przypatrywaî sië naszym pieszczotom. Jestem juû bliska orgazmu, ale on nagle wychodzi ze mnie i z caîâ siîâ wpakowuje sië w dziuplë Blanki. Ona umiera z rozkoszy, podczas gdy ja odczuwam zniecierpliwienie. Na szczëôcie nie trwa to zbyt dîugo. Po doprowadzeniu jej do orgazmu ponownie zajmuje sië mnâ. Ûeby urozmaiciê nasze pieszczoty biorë jego penisa miëdzy piersi i masujë go do momentu, w którym jest najbardziej dojrzaîy. Przed metâ zatrzymujë sië denerwujâc go tym. W koïcu jednak udaje mu sië mnie dorwaê. Îapie mnie za piersi i wbija sië we mnie najmocniej jak potrafi. Blanka leûy pode mnâ i draûni jëzyczkiem mojë îechtaczkë. Nie wytrzymujë napiëcia, coô we mnie wybucha i obezwîadnia moje ciaîo. Leûë na podîodze póîprzatomna widzâc jak Blanka bierze do ust rozpalonego kutasa i umiejëtnie masuje go wargami. Po chwili na jej twarzy i piersiach pojawia sië sperma ukochanego. Wszyscy odpoczywamy. leûâc na podîodze. Blanka kîadzie sië na mnie czëstujâc sperma spîywajâca z jej ciaîa. Zasypiamy poîâczone mëskim nasieniem. Do rana zostaîo jeszcze trochë czasu... Przepisaî dla was: 3FRED /AFC (HIV: Czy abyô nie oglâdaî za duûo filmów z serii Manga? To wszystko przez Mr. Root'a, blahh blahh!) 2(TGP: HIV, kurwa, co Ty tu widzisz 2wspólnego z Mangâ?! Chyba 2naoglâdaîeô sië za duûo filmów...)