38 6 274 4Wyūsza Szkoīa Seksu 3LICHU /IMPOTENCI 7Zbyszek i Ewa sā 7"wykīadowcami" w "Wyūszej 7Szkole Seksu". Rzadko 7spotyka siė tak dobranych pod 7wzglėdem urody kochanków. 7Zbyszek jest barczystym, 7mierzęcym okoīo 187 cm 7mėūczyznę o ciemnej karnacji. 7Weronika to szczupīa, 7dīugonoga brunetka o duūych 7ciemnych oczach, ksztaītnych 7piersiach, z bardzo 7delikatnie zaznaczonym 7ciemnym puszkiem pod nosem, 7ktory nadawaī jej twarzy 7widok "sīodziutkiej 7okrutnicy". W zasadzie juū z 7samego wyględu, sposobu w 7jaki siė zachowuję, moūna siė 7byīo domyōleź, ūe sę 7koneserami sztuk miīoōci i po 7prostu kochaję seks! Zbyszek: Wiele osób chyba niepotrzebnie obawia siė eksperymentowania w seksie. Nie czujė siė ekspertem od tych spraw. Wiem jednak po sobie, ūe kaūdy facet uwielbia urozmaicenia. Jeūeli nie ma ich we wīasnej sypialni - szuka przygód gdzie indziej. 2Weronika: To nie tylko faceci lubię 2zmiennoōź w seksie. Nie wiem, jak 2inne kobiety, ale mnie tradycyjne 2wspóīūycie, oparte o zasadė: buzi, 2za pierō i... juū po wszystkim, 2szybko by siė znudziīo. Uwielbiam 2siė kochaź czėsto, w nietypowy 2sposób i... wyīęcznie ze Zbyszkiem. Zbyszek: Podstawę kaūdego udanego seksu jest obustronna umiejėtnoōź zabawy. ¶óūkowe zabawy maję jednak to do siebie, ūe szybko siė nudzę. To, co dzisiaj byīo superpodniecajęce, jutro moūe byź po prostu takie sobie. W seksualnych grach i zabawach musi pojawiź siė element zaskoczenia, wyczekiwania i niepewnoōci. Dopiero wtedy podniecenie wspina siė bardzo szybko i bardzo wysoko. 5Weronika: Nigdy byōmy sami 5nie wpdli na to, ūe seks moūe 5byź inny od tego, jaki przez 5lata wpajano nam do gīowy w 5róūnych "wychowujęcych 5seksualnie" przedmaīūeļskich 5naukach. Rozwijanie 5erotycznych umiejėtnoōci 5wymaga czytania, a teraz - 5coraz czėōciej - oględania 5róūnych filmów. To wīaōnie z 5filmów dowiedzieliōmy siė, 5jak moūna to robiź inaczej 5niū tradycyjnie. Zbyszek: Moūe zanim Weronika zaprezentuje nasz maīy erotyczny arsenaī, byīoby dobrze, gdybym powiedziaī kilka sīów o tym, jak zaczynaliōmy. Otóū wszystkie zabawy seksualne speīniaję swoje zadanie pod kilkoma warunkami. Warunek pierwszy, bez którego nic nie jest moūliwe, to peīne zaufanie. Warunek drugi: odrzucenie róznych tabu. Warunek trzeci to umiejėtnoōź oddzielania tego, co jest produktem fantazji, od tego, co robi siė rzeczyeiōcie na co dzieļ. Teraz powiem, jak zrobiloōmy pierwszy krok. Byīo to dokīadnie w 7 rocznicė naszego ōlubu, kiedy doszliōmy do wniosku, ūe to, ūe jest nam ze sobę dobrze, wcale nie oznacza, ūe nie moūe byź jeszcze lepiej! Byliōmy po kilku drinkach i postanowiliōmy spėdziź wieczór nieco inaczej niū zwykle. 2Weronika: Zaproponowaīam mėūowi, 2abyōmy sobie poopowiadali trochė 2takich ōwiļskich numerów z cyklu: 2Co by byīo gdyby? Zbyszek: Usīyszaīem pytanie: "Co byō zrobiī gdyby teraz weszīa tu maja koleūanka?" Odpowiedziaīem szczerze: "Wiesz... pewnie bym chciaī, aby zdjėīa sobie majtki i usiadīa naprzeciwko nas tak, bym pieszczęc ciė widziaī jednoczeōnie, jak ona moczy sobie palce w cipce. 1Weronika: Bardzo mnie to podnieciīo 1i postanowiīam bawiź siė dalej. 1Teraz poprosiīam Zbyszka, aby on 1zapytaī mnie o coō, co zaczynaīoby 1siė od: "Co byō zrobiīa, gdybym..." 1Dokoļczyī, pamiėtam: "Kazaī ci, 1ūebyō ję wylizaīa". Bez wachania 1odparīam: "Zrobiīabym to, ale 1chciaīabym, abyō w tym czasie, kiedy 1bėdė ję lizaź, wszedī we mnie od 1tyīu..." 2Zbyszek: Od nitki do kīėbka, 2okazaīo siė, ūe obydwoje 2potrafiliōmy siė ōwietnie bawiź 2wīasnymi fantazjami, a co 2najwaūniejsze - wzajemnie siė nimi 2podniecaź. Pamiėtam, ūe w pewnym 2momencie doszliōmy do wniosku, ūė 2bėdziemy sobie tak dīugo opowiadaź 2róūne ōwiļstewka, aū obydwoje 2przeūyjey ORGAZM bez dotykania siė i 2masturbowania. Weronika: Byīam tak podniecona, ūe zaczėīam go prosiź: "Zerūnij mnie w koļcu! Juū dīuūej nie wytrzymam! Bīagam ciė! Proszė!!!" Zbyszek: Zaōwitaīa mi wtedy myōl, ūe mam ochotė trochė siė nad nię "poznėcaź". Powiedziaīem jej: 1"Sīuchaj, mam teraz ochotė po prostu 1przywięzaź ciė do īóūka i odrobinė 1siė nad tobę popastwiź!". 6Weronika: Byīam tak 6podniecona, ūe szybko siė na 6to zgodziīam. Ustaliliōmy 6jednak, ūe gdy powiem sīowo: 6BIAĪY, natychmiast przerwiemy 6naszę zabawė. Zostanė 6odwięzana. Poza tym moūemy 6mówiź sobie wszystko. 6Zbyszkowi nie trzeba byīo 6niczego dwa razy tīumaczyź. 2Zbyszek: Wtedy nie mieliōmy ani 2dīugich skórzanych butów, ani 2pejcza, ani róūnych innych 2akcesoriów, takich jak dzisiaj... 2Teraz zabawa jest jeszcze bardziej 2wyszukana i urozmaicona. Weronika: Ustalenie tzw. "SĪOWA-KODU" pomiėdzy kochankami jast bardzo waūne! Kiedy jest siė podnieconym i aprobuje siė wszystko to, co siė dzieje, īatwo jest zaplętaź siė w sīowach i zdarzeniach, co moūe siė staź nawet niebezpieczne! Kiedy Zbyszek mówiī do mnie róūne takie ōwiļskie rzeczy, poprosiīam go: "Bīagam! Puōź mnie! Nie znėcaj siė nade mnę! Juū nigdy wiėcej! Nie bėdė!" Te sīowa byīy tylko zagrzewkę dla niego i dla mnie. 1Zbyszek: Do więzania nadaję siė 1poļczochy lub rajstopy. Waūne jest 1jednak, aby zbyt mocno nie zaciskaź 1wėzīów, bo moūe siė to nieśle 1skoļczyź! 2Weronika: Szalenie podniecajęcym 2rekwizytem jest maska. Kiedy mam 2zwięzane oczy, jestem zdana tylko na 2jego īaskė. Nie wiem, co za chwilė 2następi, i to podnieca mnie coraz 2bardziej. Zbyszek: Oczywiōcie, zabawa naprawdė jest zabawę jedynie wówczas, kiedy nastėpuje zmiana ról! Weronika: Tak to rzeczywiōcie jest ekscytujęce, kiedy z roli "ofiary" wchodzi siė w rolė "kata". Jeūeli miaīabym udzieliź dziewczynom kilku rad, co zrobiź, by w takiej scenerii, jakę jest sypialnia, daź swojemu partnerowi maksimum rozkoszy, myōlė, ūe rady te sprowadziībym do kilku podstawowych punktów. Sprawa pierwsza to oczywiōcie odpowiedni strój. Krok drugi: kaū rozebraź siė do naga swojemu chīopakowi. Sama pozostaļ w ubraniu. Widok ciebie ubranej w dīugie za kolana buty, uzbrojonej w szpicrutė lub bicz uōwiadomi mu, ūe "zachowaī siė po ōwiļsku i musi zostaź za to ukarany". Krok trzeci: poleź mu, aby usiadī i podczas gdy ty stoisz nad nim, kaū mu dotknęź jėzykiem pejcza. Powiedz mu przy tym: "Posmakuj czym teraz dostaniesz!". Zawięū mu oczy i rėce do tyīu. Kaū mu uklėknęź. Kiedy to zrobi, popchnij go lekko do przodu, tak aby czoīem dotknęī podīogi. Zbij go. Kiedy uderzasz, razy nie powinny byź zbyt silne, ale jednak on powinien je poczuź. Zawsze uderzaj raz z jednej, raz z drugiej strony poōladków. Pamiėtaj - nie wolno mu zadaź bólu na serio! Gdy wypowie sīowo-kod, natychmiast przestaļ. 2Chyba nie trzeba nic dodawaź, co i 2jak powinna zrobiź dziewczyna, aby 2zabawa z pejczykiem skoļczyīa siė 2miīosnymi okrzykami, a nie 2rzeczywistym pojėkiwaniem z bólu. 3Przepisaī LICHU /IMPOTENCI PS. A teraz kilka rad dla wīaōcicieli Amig, czujęcych siė samotnie. Po pierwsze musisz odpowiednio siė ubraź: najlepiej powieō na uszach stare dyskietki, ūeby spodobaź siė swojej przyjacióīce. Po drugie, wīęcz zasilanie i powiedz: "Posmakuj co zaraz odczytasz". Nastėpnie zdejmij z niej pokrywė, sam pozostajęc w kalesonach i dobrę dyskietkė staraj siė wkīadaź raz z jednej, raz z drugiej strony Amisi. Byīo by dobrze, gdyby nagrane byīy na niej jakieō zdjėcia pornograficzne. Jednak nie rób tego za mocno, bo jej lewy otworek nie jest zbyt duūy. Gdy Amisia kilka razy siė zakrztusi, a dysk bėdzie juū znieksztaīcony, natychmiast przerwij zabawė, powodujęc krótkie spiėcie w jednym z jej tylnych slotów. Na pewno nie powie ci, ūe siė śle bawiīa. Gwarantujė. 5(HIV: Gosh! I just can't 5trust, Lichu! You're always 5so quiet and nice boy, but 5now I've learned that You're 5superb!)