6 81 4California Beach 3FRED /AFC Mike od urodzenia mieszkaî w Kalifornii. Zaczëîy sië wîaônie wakacje, wiëc postanowiî oderwaê sië od nudnej atmosfery szkoîy. Zaczâî czëôciej bywaê na okolicznych plaûach. Dopiero teraz odkryî ten nowy styl ûycia, gdyû najczëôciej siedziaî w domu uczâc sië, bâdû grafikujâc na swojej wspaniaîej Amidze. W sobotnie przedpoîudnie wziâî dupë w troki i pojechaî na wielkâ "beach". To co zastaî, przekroczyîo jego oczekiwania. Plaûa zawalona na full, i w dodatku masa dziewczyn. Stanâî przed wejôciem, przeîknâî ôlinë i wkroczyî na nowy teren. Dîugo wybieraî miejsce, gdzie mógîby rozîoûyê sië ze swoimi rzeczami, ale koniec koïców je znalazî. Po chwili znudziîo sië mu siedzenie na sîoneczku i postanowiî pochodziê, poderwaê cosik. Miaî ogromnâ chcicë na jakâô dupë, bo jeszcze nie waliî ûadnej w swoim ûyciu. Z tego teû powodu byî obiektem kpin i ûartów dla starszych kumpli. W te lato postanowiî jednak nieodwoîalnie sië rozprawiczyê. Po maîym rekonesansie zauwaûyî grupë lasek, samotnie siedzâcych sobie na kocyku. Ruszyî ku nim, ale tuû przed nimi przewróciî sië o tabliczkë informacyjnâ, robiâc z siebie cholerne poômiewisko. To zniechëciîo go to totalnie do dalszych prób. Postanowiî daê sobie spokój. Dzieï powoli mijaî, plaûa wyludniaîa sië. Pozostaîo kilka osób. Nagle Mike zauwaûyî samotnâ dziewczynë, która korzystaîa z ostatnich promieni sîoïca, by opaliê swoje wspaniaîe ciaîo. Chîopaka coô tknëîo. Powoli podszedî do miejsca w którym siedziaîa laska. - Czeôê, jestem Mike - powiedziaî - a ty? Dziewczyna spojrzaîa na niego z zaciekawieniem. Nie wiedziaîa jak zareagowaê. W niego jednak coô wstâpiîo. Nie pytajâc sië o nic usiadî koîo niej. Zaczâî nawijaê jakieô gîupoty. - Jestem Jenny, ale nie gadaj tyle - przerwaîa. Na plaûy robiîo sië coraz ciemniej, jednak od morza wiaî ciepîy, wilgotny wiatr. Wtem dziewczyna nic nie mówiâc rzuciîa sië na Mike'a. Jemu zrobiîo sië jednak trochë gîupio, bo jeszcze nigdy ûadna dziewczyna nie rzuciîa sië na niego. Zaczëli sië namiëtnie caîowaê. Mimo swego niewielkiego doôwiadczenia szîo mu caîkiem dobrze. Ona gwaîtownie zaczëîa zdzieraê z niego odzienie. Po chwili leûaî juû na piasku caîkiem nagi. Jenny wstaîa, obróciîa sië. Kolorowe bikini upadîo na miëkki piasek. Obróciîa sië do niego, lekko sië przeciâgajâc. Mike doznaî olônienia. Czuî, jakby stanëîa przed nim jakaô cudowna nimfa, bowiem dziewczyna byîa piëkna jak rozkwitîy kwiat. Uklëkîa, zawiesiîa na nim wzrok, po czym legîa na nim. Poczuî ciepîo piersi na swojej klacie. Podniecaîo go to niesamowicie, gdyû dziewczyna wiîa sië na nim w podnieceniu. Lekkim ruchem zdjâî jâ z siebie, jednoczeônie kierujâc swój jëzyk ku jej sutkom. Lizaî je namiëtnie, a ona drûaîa z podniecenia. Schodziî coraz niûej, aû jego jëzyk zagîëbiî sië w jej sromie. Poczuî, ûe jej cipka jest wilgotna. Delikatnie oblizywaî jej îechtaczkë, palcami rozîoûyî jej wargi. Zatopiî sië jëzykiem bardzo gîëboko, tak, ûe dziewczyna zajëczaîa. No ale teraz twoja kolej - powiedziaî do niej. Posîusznie speîniîa jego ûyczenie. Wîoûyî jej swojego fiuta gîëboko w usta. Jej jëzyczek pracowaî bardzo wytrwale, tak ûe chîopak nie mógî juû wytrzymaê. Strzeliî fontannâ spermy prosto w jej gorâce usta. Opadli na chwilë, by po kilku minutach kontynuowaê swojâ zabawë. Znów wziëîa mu do ust, podniecajâc go do granic moûliwoôci. Tym razem powstrzymaîa sië. Poczekaj, powiedziaîa. Wygodnie poîoûyîa sië na piasku i przyciâgnëîa Mike'a do siebie. - No, teraz pokaû, co naprawdë potrafisz - szepnëîa mu cicho do ucha. Wszedî w niâ szybko i przystâpiî do pracy. Waliî niezmordowanie. Oboje jëczeli z podniecenia. Póúniej zmienili pozycjë. Jenny przyjëîa nowâ pozycjë. Mike zapakowaî w niâ od tyîu. Widziaî jej jëdrne poôladki trzësâce rytmicznie. Powoli dochodziî do ORGAZMU. Juû miaî strzeliê, gdy wtem ona wyjëîa jego paîë i wsadziîa jâ sobie do ust. Zaczëîa jâ lizaê. Wytrysnâî prost na jej twarz. Ona zlizywaîa jego soki z siebie. Opadli na piasek. Byîo miîo... Po jakimô kwadransie zebrali sië. Mike zaproponowaî jej podwiezienie. Ku jego zaskoczeniu dziewczyna mieszkaîa tylko parë domów dalej od niego. - No to jak-powiedziaîa-co powiesz na jutro wieczór? 2 sPecJalnIe dLa oRgaZmu 3 FRED /AFC 5(HIV: No, a jak Ty myôlisz? Jestem zajëty...)