38 9 143 4Inside 5BENTON /CHAOS SPLIT Wparowaîem do tego tunelu, razem z tysiâcami innych, prawie identycznymi jak ja. Wszyscy jesteômy w biaîym szlamie. Mokrzy od gîowy do koïca ogonka. Nikt nikogo o nic nie pyta, wszyscy pëdzâ ile mogâ w wiadomym kierunku i w wiadomym celu. Jest to rajd o przeûycie, a przeûyje tylko jeden z nas. Kaûdy ma jednâ na tysiâc szans. Kto pierwszy dotrze do celu, ten wygra i ûyê bëdzie wiecznie, reszta umrze po trzech dniach agonii. Nie jest to sprawiedliwe, ale ûycie jest ciëûkie. A ja mam zamiar ûyê i bëdë walczyî o to. Wîaôciwie tylko po to zostaîem wyprodukowany. Nie liczë zbytnio na to, ûe ud mi sië. Nikt z nas nie liczy. Tylko wybraniec bëdzie sië szczyciî moûliwoôciâ kontynuowania swej zajebanej egzystencji. 7Tunel jest niesamowicie 7szeroki i dîugi. Nie widaê 7na razie koïca, ale wszystko 7sië koïczy. Nawet ûycie 7wybraïca, mimo iû jest 7znacznie dîuûsze od naszego. 7Niesamowicie dziwna ciecz, 7biaîa, zamulona jest moim 7domem i moûliwoôciâ 7poruszania sië. W niej czujë 7sië ôwietnie, poruszam sië. 7Nawet dobrze mi to idzie. 7Bez tej chîodnej cieczy nie 7byîbym w stanie dotrzeê do 7celu swej podróûy, ona 7powoduje, ûe sië w ogóle 7poruszam. Lubië chîód. 7Orzeúwia mnie i determinuje 7do dziaîania. Z pewnoôciâ na 7zimnie mógîbym dîuûej wyûyê, 7albo zakonserwowaê sië. Kurwa, czujë sië jak kijanka. Jeôli dotrë do celu jako pierwszy, to bëdë kochaî kijanki. Ôlubujë. Hmmmm, ciekawe, czy to coô da? Nigdy sië nad tym nie zastanawiaîem, poniewaû istniejë zbyt krótko i wîaôciwie to nie mam mózgu, wiëc nie mam obowiâzku zawracaê sobie tym îebka. Maîego îebka, naprawdë maîego. Jeôli wygram... Kurwa, tylko o tym myôlë. Caîy moje ûycie to bezustanne napierdalanie przed siebie. Jeôli wygram, to îebek bëdë miaî znacznie wiëkszy niû teraz. Tysiâce razy, dokîadnie nie wiem, bo nie uczono mnie biologii, której bâdú, co bâdú, jestem jednym z najwaûniejszych elementów. Dziëki mnie powstajâ wszystkie zwierzëta, beze mnie ÛADEN gatunek nie przetrwaîby dîuûej niû jedno pokolenie. Ale póki co prë naprzód. Nie poddam sië tym frajerom. 2Tunel juû sië koïczy, widzë jego 2koniec. Potem jest takie dziwne 2coô, co nie jestem w stanie opisaê 2(bo zaglâdnâê gîëbiej nie byîem w 2stanie- autor). W kaûdym razie 2czujë instynktownie, ûe tam jest mój 2CEL (!). Coraz bliûej i bliûej, 2widzë to. Widzë, punkt, który 2uczyni mnie nieômiertelnym. Ja mogë 2byê wybraïcem! Cool, to byîoby 2zajebiste. Mój cel, to kulka, okrâgîe coô, trochë wiëksze ode mnie. Jeszcze nie wiem, jak mam sië do tego dobraê, ûeby osiâgnâê cel. No i muszë byê pierwszy, ofcoz. Szybciej... Jak najszybciej wywijaê tym ogonem, dziëki któremu sië poruszam. Tak na marginesie, to jestem tak fajnie zrobiomy, ûe ogon jest jedynym, prócz gîówki, elementem mego ciaîa. Gdzieô sîyszaîem, ûe jak wygram, to teû bëdë maiaî ogon, ale bëdzie on sîuûyî do celów nieco odmiennych, niû poruszanie sië, choê jest on powiâzany z mojâ egzystencjâ. Aha, byîa teû wersja, ûe miast ogona, bëdë miaî coô przeciwnego. Naprawdë, nie mogë skapowaê, dlaczego wersje te sâ tak sprzeczne. 1O ja cië pierdolë, cel przede mnâ, a 1ty dwa skurwiele juû dopierdalajâ 1sië do kulki - celu mojego ûycia. 1Uniosîem sië, gdyû waûyîy sië moje 1losy od tego jak sië teraz zachowam. 1Spokojnie. Opanuj sië, byle szybko, 1bo wiele czasu ci nie zostaîo, 1szepnâîem. 5Poszîo szybko - pierwszego, 5który juû prawie doszedî celu 5rozerwaîem na dwoje, po czym 5owinâîem sië wokóî drugiego. 5Szybko zdechî, ha ha. Cel 5jest mój, tylko mój! 5Osiâgnâîem go. KurrRRrrwa, 5speîniîem swój pierdolony 5obowiâzek. Jestem w ôrodku, 5czujë jak coô sië dzieje. 5Coô dziwnego, ale podniecaîo 5mnie to. Zaczynaîem powoli 5zasypiaê. To najdîuûszy sen 5mojego ûycia, gdyû zbudziîem 5sië po dziewiëciu miesiâcach. Wydawnictwo: Instytut Zdarzeï Wrëcz Fenomenalnych - IZWF 1Autor: Korki - jedyny czîowiek na 1Ziemi, który pamiëta, jak byî 1plemnikiem. 6BENTON /CHAOS SPLIT