ªpFiut z mandragory?ª0 Swego czasu w polemice z Larkiem wspomniaîem o Waldemarze Îysiaku, którego uznaîem wówczas za doskonaîego, duûego (talentem) pisarza i bardzo maîego czîowieka, który zachowuje sië jak nie przymierzajâc... Zresztâ niech lepiej przemówiâ jego sîowa. Prawdë powiedziawszy nie do koïca jestem w stanie zrozumieê jak spod tej samej rëki mogâ wychodziê teksty tworzâce "Flet z mandragory" i te, które wkrótce poczytacie. Lark przytoczyî dewizë Îysiaka ª1º1"nie daê sië temu bydlëciu, które drzemie w nas"ª0º0 (bodaj tak to brzmiaîo). Otóû jedynym rozsâdnym wytîumaczeniem tego stanu rzeczy jest stwierdzenie, ûe jednak bydlë daîo radë panu Waldemarowi i przyobleczone w jego skórë szarga opinië tego pisarza. Oto kilka próbek wypowiedzi pana W.Î. º1O Gazecie Wyborczejº0 ª1º0"Gazetë Michnika traktujë jako ª1º1organizacjë quasi-przestëpczâ ª0º0(groúniejszâ od zwykîych gangów, bo zwykîe gangi moûna wyîapaê i skazaê".) ª1º1"Eskalacjë nienawiôci stanowi eskalacja oszczerstw produkowanych przez ª1º2 gadzinówkë ª1º1 Michnikowskâ. ª1º0Nienawiôê wobec Polaków i wobec relikwi Polaków. ª1º1 Jest to samozbydlëcenie sië nienawistnika i chëê zbydlëcenia narodu. ª1º1Zagnania nas wszystkich do obory" ª0º0 Przyznam sië, ûe nie mam ochoty nawet tego komentowaê, bo taka retoryka wywoîuje u mnie momentalny odruch wymiotny. Niech kaûdy oceni sam. º1O Michnikuº0 ª1º0"Gîównym grzechem Michnika jest rasizm". "Dla eskalacji antypolskiego terroru, dla straszenia (...) rzekomâ ksenofobiâ, szowinizmem i nacjonalizmem Michnik ma caîy kapelusz peîen królików"ª0º0 Delikatnie mówiâc poglâdy mocno dyskusyjne. Czekam jeszcze o oskarûenie Michnika o antysemityzm i dodatkowo o wprowadzenie stanu wojennego. º1Dlaczego W.Î. nie dziaîaî aktywnie w latach 70-tych w opozycji, zaô teraz robi za czoîowego antykomunistë...º0 ª1º0"Dawniej (...) towarzystwo nie odpowiadaîo mi zupeînie. Smaûyli wówczas te protesty ludzie o KOR-owskiej, czyli lewackiej, orientacji. Ich licencjonowana walka z partiâ komunistycznâ byîa wojenkâ czerwonych frakcji i klanów.ª0º0 Dodajmy tu gwoli komentarza, ûe tworzâcy ów "lewacki" KOR to m.in. tak znani i dziô lewicowcy jak: º2czoîowy przeciwnik prawicowej lustracji oficer polityczny º1Maciarewiczº2, znany antyklerykaî i wróg wiary º1ks. Ziejaº2 czy czerwony do gîëbi duszy º1tow. Naimski, º2tajny gensek KPZR.º0 Oni to "smaûyli" te protesty do wîadz, która w ramach "wojenki klanów i frakcji" smaûyîa im wyroki co najmniej kilku lat wiëzienia. Wyroki byîy co do dnia odsiadywane, bo amnestie tyczyîy sië wówczas raczej uczciwych bandziorów a nie politycznych awanturników. º2Tak wîaônie objawiaîa sië ta "licencja" ówczesnych wîadz dla KORu.º0 Natomiast rasowy antykomunista Îysiak walczyî z komunâ innâ metodâ - podkopywaî wówczas finanse païstwa, wydajâc w dziesiâtkach i nawet setkach tysiëcy swoje kolejne ksiâûki (zauwaûmy jak subtelnie ukrywaî tam swâ niechëê do ustroju - ûaden cenzor sië nie poîapaî do kogo aluzjâ jest np. Napoleon) i kasujâc dziëki temu naprawdë îadnâ kupë szmalu. W ten jakûe wyrafinowany sposób obniûaî rezerwy finansowe PRL i doprowadzaî komuchów do upadku gospodarczego. º1Zaiste - Wallenrod peînâ gëbâ!º0 Nawet w swym poôwiëceniu zdoîaî wydaê kilka zbiorków doôê szmirowatej komercji (º3bardzo º0kiepskie opowiadania sf i przyzwoite kryminaîki) jako º2VALDEMAR BALDHEADº0. Nie kaûdy pisarz poszedîby na podobne poôwiëcenie i tak upodliîby sië podobnâ grafomaniâ i chaîturâ - aby tylko pognëbiê komucha! Ale dla pana Waldka ûadna ofiara nie byîa widaê za duûa - byle tylko dowaliê czerwonym ôwiniom! Îzy mi w oczach wzbierajâ gdy pomyôlë sobie z jak wielkim obrzydzeniem pan Waldemar zgarniaî do portfela te spore stosy brudnych komuszych pieniëdzy. Jak dîugo potem myî rëce... Jego wraûliwa dusza ponosiîa zapewne wówczas tak gîëbokie i bolesne rany, ûe dla ich podleczenia doôê czësto wojaûowaî za granicë. Wraûenia opisywaî w kolejnych ksiâûkach... Dziwne, ûe jak na tak zaûartego antykomunistë, dla którego KOR byî lewicâ, nie miaî ûadnych kîopotów z uzyskaniem paszportu. Pewnie dlatego, ûe tak dobrze sië maskowaî. Tego nie moûna byîo powiedzieê o wielu ówczesnych lewakach, smaûâcych wówczas zamiast np. "Perfidii" czy innego tomiszcza jakieô piômidîa czy teû protesty w obronie jakichô tam warchoîów... Nie chcë kopaê leûâcego (a dla mnie pan Î. upadî i leûy bardzo nisko), wiëc nie bëdë dîuûej komentowaî powyûszej wypowiedzi, choê mógîbym tak jeszcze dîugo... Prawda jest taka, ûe za komuny, gdy jeszcze nie byîo z niâ ûartów, pan Îysiak po prostu º1tchórzliwie milczaîº0 (nazwijmy to elegancko oportunizmem...) i wolaî robiê za pieszczoszka reûimu. Teraz zaô dusza mu krwawi, ûe sâ ludzie wiëksi i szlachetniejsi od niego... dawaj wiëc ich oczerniaê - by siebie wybieliê, dawaj wiëc ich opluwaê, wyômiewaê i pomniejszaê ich poôwiëcenie - by w ten sposób wyjaôniê swe ówczesne zachowanie... Jest to metoda tîumaczenie sië dezertera, który oôwiadcza, ûe... º1nie ruszyî do ataku na bagnety bo z góry wiedziaî, ûe z tâ bandâ tchórzy, która byîa po jego stronie, nie byîo szansy na zwyciëstwo, wolaî wiëc oszczëdzaê swe siîy na moment decydujâcego ataku...º0 Brzmi to moûe w sumie rozsâdnie, ale takich ludzi w warunkach wojny to stawiaîo sië pod mur... Nie paîam ûâdzâ mordu w stosunku do pana Îysiaka, niechûe se ûyje w glorii bojownika o wolnoôê, jakâ wokóî siebie wytwarza, skoro aura dobrego pisarza mu nie starcza - ale niechby choê nie usiîowaî robiê z siebie bohatera kosztem tych, którzy jednak º1naprawdë º0walczyli, nie ograniczajâc sië do np. plucia na zdjëcie Breûeniewa w zamkniëtym na 4 spusty domu... Ja sam nie twierdzë, ûe nie braîem udziaîu w róûnych zadymach w stanie wojennym tylko dlatego, ûe byîem wodzem naczelnym Solidarnoôciowej Tajnej Armii i nie mogîem sië naraûaê. º1 Nie braîem bo nie uômiechaîo mi sië oberwaê milicyjnâ paîâ szturmowâ i zostaê polanym zimnâ wodâ w ôrodku grudnia.º0 Ale teraz nie nazywam tych, którzy brali w nich udziaî np. "idiotami, mîokosami i narwanymi awanturnikami". Moje ego nie krwawi boleônie na myôl, ûe wówczas mogîem byê bohaterem ale miaîem pietra... Wiëc nie opluwam tych, którzy wtedy mieli wiëcej odwagi. Tu czujë sië lepszy od pana Waldemara. º1O Ûydachº0 ª1º0Ûydzi potrzebujâ antysemityzmu jak ryba wody. [Bez niego] Ûydzi przestaliby byê "narodem wybranym", uciskanym, bohaterskim i niezîomnym (...) w ogóle przestaliby byê Ûydami, straciliby poczucie sensu (...)ª0º0 Zgodnie z takâ teoriâ to Polakom potrzebny jest antypolonizm: bez Oôwiëcimia czy Katynia bylibyômy równie bezbarwni i nudni jak Czesi... moûe nawet byômy stracili poczucie sensu i przestali byê Polakami... a stalibyômy sië kosmopolitycznâ bandâ Europejczyków czy innej czerwonej czy róûowej swoîoczy. Wiëc cieszmy sië, ûe mamy wrogów, którzy nas mordowali, wiëc radujmy sië tym, ûe moûe znów bëdzie wojna, w której 1\5 Polaków pójdzie w cholerë - bo tylko dziëki temu ci, którzy ocalejâ bëdâ Polakami... º1O wrogachº0 ª1º0"Moi wrogowie atakujâc mnie najzwyczajnie bredzâ i wykazujâ analfabetycznâ nieznajomoôê historii oraz bieûâcych realiów." ª0º0 Jasne. º3Kaûdy kto mnie skrytykuje jest º2tym samymº3 idiotâ, bo tylko idiota moûe mnie skrytykowaêº0 - to logiczne. º3Pointa...º0 Lubië koïczyê swe teksty cytatami - oto wiëc ostatni cytat z pana Î. ª1º1"dzielë ludzi na przyzwoitych i îobuzów"ª0º0. Przy czym jak rozumiem z wczeôniejszych wypowiedzi "îobuzy" to czerwoni i Ûydzi, a najlepiej to czerwoni Ûydzi. Zresztâ co tu duûo mówiê: º2przyzwoity czîowiek to nasz czîowiek, îobuz to czîowiek o odmiennych poglâdach czy rasie. º0 Nie bëdë wysnuwaî zbyt dalekich porównaï, ale mam wraûenie, ûe ten wywiad, zamieszczony w jednej mocno anty-"tolerancyjnej" (by uûyê okreôlenia Larka) gazecie, drukowany byî czcionkâ, która nie byîa tak do koïca czarna... º1Gdy ûóîê zmiesza sië z obficie wydzielanâ ôlinâ "prawdziwego Polaka" to czarny tusz drukarski zaczyna zmieniaê kolor... º2 na brunatny?º0 Brrr... ª1º3 Lifter 03.95ª0º0 Ps. "Flet z mandargory" nadal jest ksiâûkâ, którâ na pewno cholernie cenië. Niestety w ûaden sposób nie mogë obecnie powiedzieê tego o jej autorze. Szkoda. A nie trzeba przecieû duûo - wystarczy nie nienawidzieê... PS2. Jest takie przysîowie "konia kujâ - ûaba nogë podstawia"...