ªpPod twojâ obronë!ª0 ª1º0Jest to artykuî biorâcy w obronë miesiëcznik - Secret Service.ª0º0 Tak wiëc nie zgadzam sië z paroma wraûeniami Liftera i Muad'Diba. Otóû krytykujâ oni údziebko Secret Service za ich tanie chwyty reklamowe, za walkë z piractwem, i za to, ûe SS nie umie sië przyznaê do niewiedzy. Wszystko to moûe i jest prawdâ, ale jednak trochë "naciâganâ". To prawda, ûe Secret uûyî hasîa: ª1º0 100 stron - chcielibyômy mieê a mamy juû 68ª0º0. Jednak nie to sië pierwsze rzucaîo w oczy. Gdy tylko spojrzeliômy na okîadkë to (wiadomo, ûe czytamy od lewej do prawej) zauwaûamy napis: 68 stron zawiera KGB. Ten napis towarzyszy mu juû od grudnia 93 roku. Natomiast te 100 stron pojawiîo sië tylko raz i mnie to wyîâcznie nie przekonaîo do kupna tego czasopisma. Napiszë tylko, ûe mam wszystkie numery i ôledziîem jego rozwój od powijaków. Byê moûe nie podoba sië ten napis, lecz zostaî on umieszczony w miejscu, które stanowi jakby drugie logo SS. W kaûdym numerze jest inne logo np nr 3/94 - USTAWA - DANGER - USTAWA, lub UWAGA Numer przedostatni; i maîymi literkami dopisane: przed wakacjami. Czy to moûna potraktowaê jako chwyt? We mnie budzi to pewne rozbawienie taki sobie ûart, niegroúny dla potencjalnego klienta. Jak to, powiecie, przecieû poczuje sië nabity w butelkë. Otóû nic bîëdniejszego. Staîem parë razy w mini kolejce przed kioskiem i widziaîem jak rodzice kupujâ swoim pociechom czasopisma. Juû nie ma, ûe okîadka îadna i kolorowa. Teraz sië patrzy aby dziecko otrzymaîo jak najwiëcej informacji jak najmniejszym nakîadem. Tak wiëc szybciutko na spis treôci. Aha to i to. Dobra biorë. Poza tym, ûeby mieê podstawy do krytykowania sâ potrzebne wzorce wg których przyrównujemy np nasz SS. A w Polsce nie ma do czego przyrównywaê. Ktoô powie: Top Secret. Nie rozômieszaj mnie. Przyznajë jednak, ûe taki mini ûart moûe byê pewnym wypaczeniem rzeczywistoôci, ale tylko jeôli kupujâcy nie czyta wszystkiego. Sprawa walki z piractwem nie jest teû takâ prostâ sprawâ. Z czego utrzymuje sië Secret? º1 REKLAMA dúwigniâ handluº0. Z reklamy, a kto jâ prezentuje, jeôli nie Secret? Wiëc wyobraúmy sobie takâ rzecz. SS utrzymywany przez º1LEGALNYCH º0dystrybutorów gier, pewnego dnia na swoich îamach drukujë: Drodzy czytelnicy kopiujcie ile wlezie na swoich komputrach, niech º1NIELEGALNYº0 handel kwitnie lepiej niû w Chinach. Tak nie mogâ zrobiê kaûdy sië chyba z tym zgodzi. Byîoby to równe samobójstwu. Odcieliby sië od º1legalnego korytaº0 jakim sâ dystrybutorzy i wszelakiego rodzaju firmy trudniâce sië rozprowadzaniem º1LEGALNEGOº0 towaru. Wiadomo, ûe MUSZ tak bredziê bo konsekwencje byîyby nieobliczalne gdyby zrobili inaczej. Ten gostek z SS, on musi pisaê, ûe gra Outpost - piracka - jest gorsza od tej z CD-romu. Wyobraú sobie czytelniku co by byîo gdyby napisaî odwrotnie? Ûegnaj Pejotl (jego xywka). Jeôli nie ûegnaj to chociaûby nagana lub ostrzeûenie. Wiëc powtarzam jeszcze raz: SECRET SERVICE MUSI TAK POSTËPOWAÊ JAK POSTËPUJE I TAK DRUKOWAÊ JAK DRUKUJE BO W PRZECIWNYM RAZIE NIE BYÎOBY SS-u, a ûe stosuje chwyty, które nie zawsze sâ "miodne" i co z tego. A te konkursy w innych gazetach np. Tina, Pani domu czy Poradnik domowy? Oczywiôcie ktoô tam wygrywa te nagrody jakiô Pan X ze Strzebiechowic, ale jeszcze nikt go nie widziaî i nie sîyszaî o takim goôciu... Dzisiejszy rynek prasy jest bardzo agresywny i trzeba dâûyê do tego aby pozyskaê jak najszersze grono czytelników. Stosujâc róûnorakie metody, ale (wciâû to ale) do pewnej granicy. SS trochë të granice, ûe tak powiem - º1nagiâîº0 do swoich celów, ale w ûadnym stopniu nie naleûy mu sië lincz. Takie postëpowanie ôwiadczy o duûej "chciwoôci na gracza". Wiëksza iloôê giercmanów, wiëksza iloôê gier, wiëksza iloôê dystrybutorów, wiëcej reklam, wiëcej kasy!!! Nasz rynek jest bardzo prëûny, dynamiczny i przede wszystkim elastyczny. Dotychczas byî Bajtek, Top Secret i to wszystko. Teraz Gambler, Computer Studio, Ôwiat gier, Secret Service, Magazyn Amiga, Enter, Chip... (PC sux). Kto mi teraz powie jak pozyskaê czytelnika? Teraz sprawka goôcia, który nie potrafiî czegoô tam odpowiedzieê na pytanie czytelnika. Tu jestem zgodny z Lifterem w 100 procentach. Skoro nie potrafi niech nie miesza, tylko sië przyzna. Nic mu sië nie stanie a pozyska tylko sympatië jako gostek, który nie uwaûa sië za wszechspeca od giercek. Tak wiëc tu nie stajë w opozycji i pokornie schylam gîowë i przyznajë racjë. Zulus 95.04.07 PS. Ten artykuî nie miaî na celu wszczynania polemik i obrazy kogokolwiek. Jeôli tak sië staîo to przepraszam. Chciaîem tylko zaznaczyê, ûe SS jest mi bardzo bliski (nie tak blisko jak myôlicie!). Mimo, ûe nie miaîem Amisi to kupowaîem go namiëtnie i uczyîem sië róûnych takich rzeczy, o których teraz wstyd mówiê. Wiecie jak to jest kiedy sië marzy o Amidze i pochîania sië wszystko co jest z niâ zwiâzane. Tak wiëc nie miejcie do mnie urazy, ale artykuî Liftera: Top Secret#16 i Muad'Diba: Legalizm - tak! w FA#16 podziaîaî na mnie jak by ktoô deptaî ôwiëtoôê.