ªpNie daê sië!!!ª0 Ostatnio sîyszë (i czytam) sporo narzekaï na naszâ kochanâ pocztë - ûe kradnie przesyîki, ûe gnëbi fakerów, ûe to, ûe ômo, ûe owo... Cóû, narzekacze, sporo z tych problemów sami sobie zepchëliômy na îeb - np. poprzez fakowanie znaczków. º1Kaûdy kto tylko dowie sië co to jest "swapper" uwaûa za punkt honoru fakowanie znaczkówº0, poniewaû to jakby pasuje go na prawdziwego scenowca. Wiadomo - taki lamer nie wie co to znaczy, a jeôli nawet sië domyôla to nie wie jak to zrobiê. Natomiast º1prawdziwyº0 scenowiec - ooo, to juû dla niego pestka. Stâd dumny dopisek º2STAMPS BACKº0 oznacza tyle, co ª1º1"JA JUÛ JESTEM WTAJEMNICZONY, JA JUÛ NIE JESTEM LAMEREM"ª0º0. Ja nie mówië nie, fakowanie ma przecieû sens, ale º2tylkoº0 pod warunkiem, ûe: a) fakujâcy ma wiëcej niû te 2 czy 3 kontakty na krzyû b) wie jak to robiê c) nie przegina Ad a) - jak wiadomo fakowane przesyîki doôê czësto ginâ, tzn. czëôciej niû "czyste". Czy zatem takiemu goôciowi opîaca sië oszczëdzaê miesiëcznie powiedzmy 30-50.000 na znaczki skoro dziëki temu raz czy dwa w miesiâcu wetnie mu list z paroma dyskami? Dobrze bëdzie jeôli goôê wyjdzie na zero, ale czësto dopîaca do tej "oszczëdnoôci". Duûo îatwiej byîoby mu nalepiê czyste znaczki i mieê problem z gîowy. Ale - nie wypada? Ad b) Fakowanie - to nietrudne, ale próby wymagajâ cierpliwoôci i kilku straconych na doôwiadczenia znaczków; no i nie moûna tego robiê wszystkim co wpadnie pod îapy - np. gumâ arabskâ, czy tym biaîym klejem w tubce jak pasta do zëbów. º1Fakowanie za pomocâ mydîa, wosku, czy nalepiania taômy klejâcej jest juû historiâ - lepiej o tym zapomnieê.º0 Nikt sië juû na to nie nabierze! Powlekanie lakierem bezbarwnym jest îatwe do wykrycia - szczególnie gdy poczta wie, ûe znaczki sië fakuje, a lakier po jakimô czasie zûóîknie i\lub popëka. A trudno by poczta nie wiedziaîa º1jeôli stada poczâtkujâcych swapperów robiâ º2wszystkoº1 by to ujawniê.º0 Dostajë sporo listów z propozycjami swappu, artyklami itp. i choê duûo fakowanych jest z klasâ, to przynajmniej poîowa z nich zrobiona jest w taki sposób, ûe zdumienie bierze, iû poczta to przegapiîa: ª1º1póî koperty lôni sië od zaskorupiaîego kleju (wiadrem go lano, czy jak?), znaczek - co widaê - stary jak ôwiat, po co najmniej 50 "kursach", z postrzëpionymi brzegami, pomiëty, przeûuty, powycierany, powleczony grubâ na parë milimetrów warstwâ szkliwa... ª0º0 ...Juû nie wspomnë o znaczkach odzyskiwanych - ª1º1 wydrapywanie stempla pocztowego czymô ostrym, lub chamskie wycieranie go wraz z "miësem" aû do niemalûe przedziurawienia znaczka, albo tak wytrwaî ôcieranie stempla wraz z farbâ, ûe znaczek robi wraûenie negatywu, nie naleûy do rzadkoôci.ª0º0 Nawet jeôli na poczcie pracuje 45% obuocznie ôlepych i 50% ludzi z gatunku ª1º0"a co mi na tym zaleûy - moje?"ª0º0 to i tak pozostaîe 5% MUSIAÎO w koïcu sië zorientowaê, ûe coô tu zaczyna ômierdzieê. A przecieû moûna inaczej - powiem jak wyglâdajâ º1mojeº0 zasady. Nie jestem jakimô wyrafinowanym swapperem (o ile jestem w ogóle), robië to dla friendshipu i na niewielkâ skalë, a mieszkam w mieôcie doôê sporym, bo we Wrocîawiu. Dziëki temu moje szanse na wpadkë sâ prawie ûadne... ale i tak wymyôliîem sobie kodeks postëpowania. Mianowicie: - wysyîam po max. parë listów dziennie (wyznaczyîem sobie limit: najwyûej 5 dziennie), z kilku róûnych skrzynek (do jednej skrzynki najwyûej 2-3 listy), przy czym staram sië by te skrzynki byîy doôê odlegîe od siebie (spod domu, spod pracy, ûona spod swojej pracy ª1º0<"kiedyô cië zîapiâ" - mruczy zawsze... i wysyîa>. ª0º0 Lubië wysyîaê listy ze skrzynek na dworcu. Mam teû urzâd pocztowy koîo domu (tam gdzie mam skrytkë pocztowâ). Tam wysyîam TYLKO czyste listy, tak by panie NIGDY nie skojarzyîy mnie z dziwnymi listami. Cóû - ptak teû nie sra we wîasne gniazdo. Co prawda panie czasem krëcâ nosem na ª1º0dziwneª0º0 przesyîki do mnie, bo znaczki na nich jakieô takie, ale... grunt to dobre ukîady z pocztâ (byîa jedna wredna baba ale sië na szczëôcie zwolniîa, bo z niâ miaîem maîe problemy). Dziëki temu od 3 lat mam ôwiëty spokój i jestem 100% "czysty". Co najwyûej raz czy dwa w miesiâcu wetnie mi jakiô list do mnie lub ode mnie, no ale... Jedyny maîy problemik miaîem w bodaj '92, na poczâtku swej kariery w swappowaniu, gdy przez chyba trzy dni dzieï w dzieï wysyîaîem z tego wîaônie urzëdu po 5-10 listów (poleconych!!!) z nowym FA i to ze znaczkami, które fakowane byîy, eeehm, niezbyt elegancko. Wyobraûacie sobie? Ale na szczëôcie jakoô sië wyîgaîem i º2od razuº0 zmâdrzaîem (mâdry Polak po szkodzie). Od tej pory trzymam sië tych zasad i nie narzekam! Juû nie wspomnë o podstawowej zasadzie by znaczki uûywaê tylko º1okreôlonâº0 iloôê razy - np. 5 kursów i niezaleûnie jak dobrze wyglâda znaczek - won z nim! Ew. w prezencie dla jakiegoô swappera-kamikadze. Swoje juû na nim zaoszczëdziliômy! A eksploatujâc znaczek aû do jego ômierci ze staroôci naraûamy sië na to, ûe w koïcu ktoô naï spojrzy, potrze palcem... i po liôcie i dyskach. Warto? Ad c) Tu bez urazy, ale jeôli ktoô mieszka w maîym mieôcie czy miasteczku albo mieôcinie to winien ª1º0chybaª0º0 domyôleê sië, iû º1wczeôniej czy póúniej zostanie namierzonyº0 - szczególnie jeôli prowadzi doôê intensywnâ korespondencjë. º2W tym momencie przecieû goôê jest równie widoczny jak nagus miëdzy ubranymi.º0 I co z tego, ûe nie pisze z tyîu koperty swego adresu itp. Nie bâdúmy naiwni! Na poczcie pracujâ ludziska, którzy ª1º0jednakª0º0 myôlâ i skojarzenia ª1º1"skoro dostaje czësto fakowanâ korespondencjë to i sam pewnie fakuje, a zatem te "dziwne" listy, które czësto wychwytujemy na poczcie to jego sprawka!!!"ª0º0 nie sâ im obce. º2Wiëc nie zdziw sië obywatelu jeôli wczeôniej czy póúniej dostaniesz wezwanko...º0 Dla takich ludzi mam tylko jednâ radë - wysyîajcie korespondencjë º1spoza swego miastaº0. Wiem, ûe to îatwo powiedzieê, ale moûe macie kogoô kto studiuje gdzieô w innym mieôcie, albo dojeûdûa do pracy, albo co... lepiej wszak doîoûyê nawet tydzieï delajka, w oczekiwaniu aû wujek pojedzie na targ i wrzuci listy po drodze, niû mieê potem przechlapane. Zresztâ jeôli masz powiedzmy 30 kontaktów i 2 x w miesiâcu wymieniasz listy (nie sâ to wiëc jakieô wyrafinowane osiâgniëcia) to bekniesz º1co najmniejº0 60 x 6.500 = º3390.000º0 zî. ª1º2Ja przepraszam, ale za 10 czy 20% tej kwoty moûna chyba raz w tygodniu wybraê sië np. pociâgiem do sâsiedniej miejscowoôci i wrzuciê korespondencjë do obcej nam klasowo skrzynki? Nie? Wysiîek nieduûy, oszczëdnoôê spora!ª0º0 Ufff, sporo juû napisaîem, ale º1nadalº0 nie doszedîem jeszcze do meritum mego tekstu. A jest nim... º2ZDUMIENIEº0. º3Otóû parë juû razy wyczytaîem jak to scenowcy pokornie znoszâ np. jak panie poczciarki ûâdajâ podania adresata listu pod groúbâ, ûe list pójdzie do kosza, albo do Koluszek (i tam do pieca), albo gdy º2bezczelnieº3 im mówiâ, ûe nie wydadzâ listu tylko go zniszczâ! º0 ª1º2Ja normalnie nie mogë zrozumieê dlaczego wy, ludziska, tak pokornie pozwalacie pluê sobie w twarz???ª0º0 ª1º3Dlaczego nie protestujciecie, nie robicie dymów i afer na 44 fajerki??? ª0º0 ª1º1Ludzie, przecieû te babusy w biaîy dzieï îamiâ prawo!!! Tak - îamiâ wasze prawo do korespondencji!!!!ª0º0 Poczta po prostu nie ma NAJMNIEJSZEGO prawa dysponowania waszymi przesyîkami wbrew waszej woli!!! Poczta ma º1obowiâzek º0dostarczenia ich do adresta plus ew. dopîata za jakâô niedowagë czy innâ cholerë, º2ale ni chuja nie moûe decydowaê czy jâ komuô oddaê czy nie!!!º0 Przecieû to tak samo jakby pooczta robiîa komuô îachë, ûe wypîaca przesîane przekazem pieniâdze!!! Do Koluszek to oni mogâ odesîaê liôciorek º1TYLKOº0 wtedy gdy adres odbiorcy jest nieprawidîowy, albo gdy odbiorca odmawia przyjëcia listu a nie ma widocznego adresu nadawcy (wtedy bowiem robi zwrot na koszt nadawcy). Natomiast sami nie majâ PRAWA by niszczyê jakâkolwiek przesyîkë... No kurwa... poczta po prostuº2 NIE MOÛE NIE DOSTARCZYʺ0 prawidîowo zaadresowanych listów pod pozorem, ûe sâ one np. na oszukanych znaczkach. Nas - odbiorców - chuj to obchodzi - my chcemy adresowany do nas list!!!!! Znaczki to problem poczty a nie nas - czemu mamy byê karani za cudze grzechy??? Co, moûe to my fakujemy listy do samych siebie??? W zwiâzku z tym º3NIE DAJCIE SIË ROBIÊ W KONIA!!!º0 Jeôli jakiô babus na poczcie ma waszâ przesyîkë to º2MUSIº0 jâ oddaê, biorâc co najwyûej opîatë pocztowâ za znaczki!!! º3TO ICH OBOWIÂZEK A WASZE PRAWOº0 (albo na odwrót). Czyli jeôli jeszcze raz dojdzie do takiego wydarzenia, to nie dajcie sië, sprawa jest prosta: zaûâdajcie od nich oôwiadczeniaº2 NA PIÔMIEº0, ûe listy nie zostanâ wydane z tego i tego powodu (zaûâdajcie teû by wpisano tam, ûe chcieliôcie opîaciê koszta przesyîki). Do tego naturalnie pieczâtka i (ûeby byîo groúniej) podpisy ôwiadków ((róbcie dymy przy ludziach!!!)). Z takim pismem moûecie iôê gdzie tylko chcecie - do prokuratora, gazety, dyrekcji poczty -> º3wszystkie instytucje MUSZ zmusiê te panie do oddania listów!!!º0 Jeôli, drogi scenowcu, jesteô juû namierzony i chcâc niechcâc ôlesz czyste znaczki to moûesz wtedy robiê dymy wrëcz nie z tej ziemi. Im wiëksze tym lepsze! Jeôli nie - to coû, jest ryzyko zawsze przy okazji dymów mogâ cië o to ôcignâê, no ale ty ryzykujesz tyle, ûe zapîacisz maîâ grzywnë (dowodów przecieû i tak nie majâ, a jak zaczniesz robiê dym to ôlij na zîoôê nowe czyste znaczki). Oni zaô majâ przerâbane - ryzykujâ, ûe powstanie wielka KRAJOWA afera: º2poczta cenzuruje korespondnecjë i chce mieê do niej prawoº0 - Jezu,ludzie, za takie coô to gîowy poczciarzy wszelkich kategorii by leciaîy jak grad z nieba - rozumiecie to??? W ich interesie jest wyciszenie takiej sprawy, wiëc nie bëdâ sië stawiaê. Zreszt gwarantujë, ûe sama proôba o takie pisemko ª1º3(ûâdanie! nie proôcie a... ûâdajcie)ª0º0, podziaîa na nie jak kubeî zimnej wody! A jakby nie chciaîy tego zrobiê to róbcie przy ludziach aferë, albo np. zaûâdaj wezwania policji, bo chcesz zîoûyê doniesienie o przestëpstwie, albo np. powiedz, ûe jeôli nie wydadzâ listów to sam zadzwonisz na policjë by sië poskarûyê, ûe poczta cenzuruje listy itp. Po prostu nastraszcie ich ile wlezie. Prawda jest taka, ûe nawet jakaô fanatyczna poczciara nie bëdzie chciaîa sië mieszaê w awantury, dymy, afery z powodu dobra poczty - po co jej to? Jakieô sâdy, gazety, wzywanie na dywanik do szefów, moûe ciëcia po premii albo zwolnienie... i to z powodu paru gîupich listów??? Nieee, wâtpië by 1 na 100 na to poszîa - reszta coô pomarudzi, przygrozi (dla zachowania twarzy) itp. - º2ale listy oddaº0. A o to przecieû chodzi! º3Pointa:º2 Ludzie, miejcie jaja! º0Walczcie o swoje! Mimo tego fakowania sîusznoôê jest w tym momencie po waszej stronie. Nie dajcie sië zastraszyê i oszukiwaê! Wasze listy naleûâ TYLKO do Was! No... Lifter 23.04.95