ªpTotalitaryzm ª0 Zacznijmy moûe od Janerki: ª1º0I: Dokîadnie to nie wiem jak jest I za to bëdâ biê w tym roku Bo chociaû zabawniej jest ûyê, Coô zîego czai sië w póîmroku Ref: Znów chcâ Tobâ rzâdziê, Ûebyô nie zabîâdziî Wszyscy tacy mâdrzy Tacy pewni swego Maîego W kupy sië zbierajâ, Groúnie miny majâ Wiwat - mówiâ - siîa! A Tego to nie lubië! Wiëc zbudú sië nim zaczniesz znowu skandowaê Zbudú sië! To niedobry sen! Znów chcâ Tobâ rzâdziê, Ûebyô nie zabîâdziî Skâd sië tacy biorâ No skâd?! II: Dokîadnie to nie wiem jak jest I za to bëdâ biê w tym roku Bo chociaû zabawniej jest ûyê, Coô zîego czai sië w póîmroku Ni to zjawa, ni obstawa, jakaô presja, nieciekawa gra.... REF: Znów chcâ Tobâ rzâdziê...ª0º0 I jak? Niezîe? I ûeby nie byîo niejasnoôci. º1 Janerka piszâc tâ piosenke º2na pewnoº1 nie myôlaî o faszyúmie jako takim.º0 Chodziîo mu raczej o ustrój totalitarny w jakiejkolwiek postaci: faszyzm, "naukowy" komunizm, païstwo wyznaniowe - to wszystko jedno g*wno. Najlepiej i najjaskrawiej widaê to na przykîadzie Niemiec w latach 35-45 i ZSRR do roku 56 (bo umówmy sië, ûe w Polsce lat 80-tych païstwo totalitarne byîo juû ª1º0raczejª0º0 z nazwy i jego przywódcy zostaliby skazani w latach 50-tych na ômierê za kontrrewolucjë i zgniîy liberalizm czy inne odchylenie prawicowo - nacjonalistyczne). Wszëdzie tam istniaî kult jednostki. Z jednej strony póîbóg Stalin, z drugiej póîbóg Hitler. Naleûy pamiëtaê, ûe za ich ûycia byli wielbieni przez miliony ludzi. Na pogrzebie Stalina przybyîy tîumy ludzi autentycznie poruszonych ômierciâ "ojca narodu". Jest to typowy casus "Wielkiego Brata" z powieôci Orwella. Tam teû bohater zmasakrowany przez system w ostatniej scenie pokochaî go. Zauwaûyliôcie, ûe te wszystkie systemy majâ to do siebie, ûe dâûâ do raju na ziemi? I wiedzâ LEPIEJ jak to osiâgnâê. ª1º0"Chcâ mnâ rzâdziê, ûebym nie zabîâdziî"ª0º0 - A jeôli ja CHCË zabîâdziê? Co z mojâ wolnâ wolâ? º1Wszystkie systemy totalitarne cechujâ sië bardzo silnâ ksenofobiâ.º0 Choêby jak Koôcióî podchodzi do ludzi "kochajâcych inaczej". Jak sië zwie homoseksualistów? "Bezboûnicy", "zboczeïcy", "psychicznie chorzy" tylko to mogâ usîyszeê od "miîosiernych" katolików, którzy "winy winowajcom odpuszczajâ". I to jest ta sîawetna polska tolerancja? Polska - kraj bez stosów - gdzie kiedyô uchodúcy mogli sië schroniê, staje sië wielkim stosem Europy. Wedîug mnie istnieje ôcisîa korelacja pomiëdzy totalitaryzmem a ksenofobiâ i jest to zaleûnoôê liniowa. º1Silna wîadza zawsze dba o "prawomyôlnoôê" swoich obywateli. º0Dlatego teû sâdzë, ûe dalsze zwiëkszanie wpîywu Koôcioîa na païstwo zamieni nasze ûycie w Polsce na gorsze. Bo instytucja ta bëdzie dbaîa o "moralnoôê" - bëdzie nawoîywaîa do ustâpienia niewygodnego polityka utrzymujâc, ûe jest on NIEMORALNY. Jeôli o mnie chodzi to uwaûam, ûe nie ma polityków moralnych, bo polityka to taki rynsztok, gdzie nikt nie moûe pozostaê czysty. Wolna myôl - swobód mit - wata, którâ moûesz sobie uszy zatkaê, tak jak ptak îapiesz wiatr, gdy zwiëkszyîa Ci sië klatka. Tak naprawdë nie ma ûadnej POLITYCZNEJ róûnicy pomiëdzy faszystami a klerem u wîadzy. Wielu pewnie teraz uwaûa mnie za coô w rodzaju antychrysta, lub coô w ten deseï. Ale nie... Tak naprawdë to wydaje mi sië, ûe jestem wierzâcy, ale wizyty w koôciele uwaûam za obrzâdek równie spontaniczny jak zebrania partyjne. Nie przypominam sobie, ûeby w Biblii byîo napisane: ª1º1 "I bëdziecie sië spotykaê w niedzielë w Domu Boûym i bëdziecie sië modliê do moich wizerunków".ª0º0 Nastëpnym krokiem pewnie bëdzie np. zakaz odbioru tv satelitarnej. W imië "zdrowia moralnego" narodu, ûeby nie przenikaîa do kraju zgnilizna Zachodu. Fantazja? To ma juû miejsce w Iranie. Nie wiem czy pamiëtacie ale na poczâtku lat 80-tych, ûeby zaîoûyê sobie talerz trzeba byîo mieê zgodë z Ministerstwa Îâcznoôci (!!!), a posiadane modemu naleûaîo zgîosiê na poczcie (!!!!). Powstaje pytanie: º2dlaczego?º0 Tak naprawdë nie chodzi o moralnoôê tylko o kontrolë nad ludúmi. Niedawno mieliômy pokaz w Korei Pn. Po ômierci wodza tîumy wylaîy sië na ulicë rozpaczajâc po utracie Wodza, który zapewniî im tak "dostatni" ûywot. Chodzi o to, ûe w Korei Pn. nie wolno (!) instalowaê tvsat, sîuchanie zagranicznych audycji jest przestëpstwem, rozmowa (bez zezwolenia wîadz) z cudoziemcem traktowana jest jako... udzielanie informacji obecmu wywiadowi (!!!), istnieje JEDNA (!!) centrala miëdzynarodowa (wszystkie numery telefoniczne do instytucji sâ tajemnicâ païstwowâ (!)) ôciôle kontrolowana, coô takiego jak Internet zupeînie nie istnieje, za granicë wyjeûdûajâ tylko nieliczni sprawdzeni towarzysze. Dlaczego? º1Dziëki temu utrzymuje sië wôród tîumu przekonanie, ûe ûyjâ w raju na ziemi, ûe za granicâ jest JESZCZE GORZEJ! º0Przecieû gdyby te tîumy lamentujâcych dowiedziaîo sië prawdy to rzâd nie miaîby szans utrzymaê sië nawet tygodnia. ª1º2>>pewna agentka wywiadu Póîn. Korei wytrzymaîa w wiëzieniu w Korei Poî. nader wyrafinowane tortury i milczaîa jak grób. "Pëkîa" dopiero wtedy gdy parë razy przewieziono jâ po Seulu i mogîa sobie obejrzeê jak ûyjâ tam ludzie<<.ª0º0 Dlatego sâdzë, ûe w Polsce Koôcióî po przejëciu wîadzy, co niewâtpliwie nastâpi (wczeôniej czy póúniej) powoîa "Centralny Urzâd Ochrony Wartoôci Ogólnoludzkich" czy pod tâ czy teû innâ obîudnâ nazwâ stworzy cenzurë, która bëdzie chroniîa Koôcióî przed niepochlebnâ prasâ, bo jak to powiedziaî kiedyô bodajûe Glemp ª1º3"kto uderza we mnie uderza w Koôcióî, a kto uderza w Koôcióî uderza w Boga"ª0º0 ciekawa logika, no nie? Nie wolno zapominaê, ûe ksiëûa, nawet arcybiskupi i papieûe, to teû º1tylkoº0 ludzie i jak to ludzie - kochajâ grzech. Tak! Papieû to teû czîowiek jak Ty i ja ani lepszy ani gorszy - po prostu inny. I proszë zauwaûyê, ûe "Wielkim Bratem" w Koôciele jest wîaônie "Ojciec Ôwiëty" - nieomylny :> bo sam tak powiedziaî. Przecieû to ksiëûa (omylni ludzie) ustalili, ûe biskup Rzymu jest NIEOMYLNY! Wygodny chwyt. Papieû jest º2niemalº0 Bogiem. I Stalin i Hitler mogliby sië jeszcze wiele od Koôcioîa nauczyê. No, ale nie ma sië czemu dziwiê oni mieli na zbudowanie imperium no powiedzmy 70 lat, Koôcióî - 2000. Ogólnie pobazgraî: º2MIronº0