ªpKanty z CDª0 ª1º0Nabijanie w butelkë czyli sztafiki na CD.ª0º0 Wszyscy ostatnio mówiâ o CD-Romach. Ach, jakie to fajne giery na tym sâ, ile to mieszczâ danych. Virtual Reality i te sprawy. Mam CD od blisko roku i stwierdzam z ûalem, ûe prawda jest zgoîa inna! Aû tak piëknie to nie jest... Gierek na CD jest prawdziwa masa, to prawda. º1Ale ile jest porzâdnych produkcji???º0 Moûe parë. º299% softu to badziewne, 3-rzëdne produkty.º0 Zamiast gry dostajecie kilkaset mega kiepskich filmików lub animacji z 3D Studio. Przykîady: ª1º1 Labirynth Of Timeª0º0 lub ª1º1Noctropolisª0º0. Po paru minutach uûywania takiej giery ma sië ochotë wyjôê na ulicë i zdemolowaê coô z wôciekîosci. Firmy produkujâ to bez opamiëtania. Niebotycznie podnoszâc poprzeczkë sprzëtowâ, nie dajâc nic, lub prawie nic w zamian. Weûmy ostatniego ª1º1Wing Commanderaª0º0. Owszem, grafa jest cool, ale º2tylkoº0 w intrze i przerywnikach. Bo reszta to syf. Ale oczywiôcie Origin musiaî napchaê na 2 pîytki mase nikomu niepotrzebnych animacji. A jakie wymagania: otóû 486dx2 lub Pentium, 16 mb ramu i najlepiej 50mb twardego jako bufor. I po co to? Tylko po to, ûeby pare filmików puôciê? One i tak sie znudzâ za 4 czy 5 zarzuceniam programu. A wtedy to juû tylko zgrzytanie zëbami i tëskne wspomnienie po 2 baïkach, co poszîy na te gierkë. Firmom dzielnie to pomagajâ lame-magi w stylu Gamblera czy Top Secretu. Zachîystuja sië one z zachwytu nad kaûdym nowym produktem, zachëcaja do kupna jak mogâ, przekonujâ ûe te przykîadowe 1,6 mln za Descenta to barszczyk. A naród kupuje, szczeôliwy wraca do domciu, zarzuca to cudeïko i po chwili marzy tylko o linczu na sprzedawcy... Ale nie tylko denne sztafy sa na CD, sâ teû of coz bardzo dobre programy. Duûa pojemnoôê jest jednak wykorzystywana minimalnie. ª1º1Magic Carpet/Bullfrogówª0º0 ma na CD kilkaset mega. A po obcieciu intra i przerywnikow okazuje sië, ûe caîa gra to... 12 mega i mieôci sië na 5 dyskach!!! Po co sië wieê kusiê na pîytkë? Tak jest z bardzo wieloma programami. Little Big Adventure w wersji krojonej z CD ma 6 dysków - caîa gra z muzykâ. I jak tu uwierzyê, ûe dyskietki umierajâ? Teraz shareware'owe CD. Hehehe, tu jest jeszcze ômiejszniej. Owszem, kosztujâ niedrogo, ale zapîaciê 300-400 tysiëcy za masë dennego softu to ûadna przyjemnoôê. Na przeciëtnej pîytce jest zawsze pare fajnych rzeczy, a reszta nadaje sië do zsypu. Chyba, ûe ktoô lubi programy graficzne na CGA czy SoundMachine na PC Buzzera czy Chlamvoxa (tm). Zwykle po kupnie CD-Romu naszym pierwszym zakupem jest pismo z pîytkâ. Tak robi sie przynajmniej na gieîdzie w Warszawie. Okoîo 300 tys. idzie na pisemko. Ludzie kuszâ sië najczeôciej na doîâczanâ pîytkë. Myôlâc, ûe znajdâ tam coô fajnego. Nie ma cudów, panowie. Sâ tam same kawaîki, bez setup'ów itp. 3/4 zawartoôci nie rusza, a reszta rusza ale np. bez dúwieku (jak to bylo ostatnio z pîytka z PC Power CD). Wielkimi literami wabiîa, ûe jest doîâczony 1st level Dark Forces. A maîymi literkami, ûe coô nie wyszîo, i moûe bedzie next time. Tak wiëc ôwiatek CD nie jest tak rewelacyjny jak by to sië mogîo wydawaê. Nie ma co sië podniecaê screenami. Jak kto lubi sobie pograê, to niech najpierw dobrze pomyôli przed kupnem, bo warto. Po co póúniej ûaîowaê? ª1º0 AkiRa/STC & S!Pª0º0 (c) KASZTAN