ªpTWOJE RADIOª0 Dziô zajmiemy sië problemem nurtujâcym kaûdego 'muzycznego' czîowieka. Chodzi o brak stacji radiowych nadajâcych muzykë dla Ciebie. Jeûeli chcesz zrobiê coô z tym fantem, to trafiîeô na dobry artykuî... Jedynym wyjôciem z tej trudnej sytuacji jest zaîoûenie wîasnej, pirackiej stacji radiowej. Rozpoczâê naleûy oczywiôcie od nadania nazwy dla naszej rozgîoôni. Autor proponuje Ci te nazwy firmowe, z zaznaczeniem rodzaju muzyki które bëdâ reprezentowaê: - Radio Kudîatych Kierowców (rock) - Radio Zbuntowany Kaloryfer (rock) - Radio Elektryczne Kalesony (rock) - Rozgîoônia Radiowa Wâchock Zajezdnia (rock) Jeôli wybraîeô coô dla siebie to bardzo sië cieszë... Do rzeczy. Drugim punktem planu jest zdobycie lub skonstruowanie anteny. Zakîadajâc ûe nie mamy narazie komu zwëdziê tego przyrzâdu, (nikt jeszcze nie ma rozgîoôni) musimy skombinowaê nastëpujâce rzeczy: - mîotek - gwoúdzie - spawarkë - miednicë - drut (dîugoôê jak najwiëksza) - rurkë 2.5 cm (ôrednica) 2.5 m (dîugoôê) - patyk 1 m (dîugoôê) + sznurek - deskë Masz juû wszystko? Dobrze. Zabieramy sië do pracy... Weú mîotek w prawâ rëkë (lewâ jeôliô maïkut), gwóúdú w lewâ, i odwróê miednicë do góry dnem... (czym? ch.... ale sië gîupio pytasz - nogâ) Wbij gwóúdú w ôrodek i... Lepiej go wyjmij, pomyliîo mi sië. Jeszcze raz. Poîóû miednicë na desce i przybij jâ gwoúdziami... Postaw rurkë w miednicy... Przyspawaj do dna; ale najpierw spodem przeprowadú drut... (co? nie da rady? mi sië udaîo, to i tobie teû)... Obróê caîoôê o 90 stopni w ziemië (to znaczy ustaw w pozycji leûâcej) i na wysokoôci 3/4 rurki przywiâû sznurkiem patyk na ksztaît krzyûa. (po co? domyôlisz sië za chwilë) Teraz podnieô ANTENË (hmmm...) do góry... Jak sië nie rozleciaîa. - robota udana (resztë gwoúdzi schowaj, przydadzâ sië do nastëpnego punktu planu). Kolejnâ sprawâ jest umieszczenie anteny na dogodnym, bezzakîóceniowym miejscu nadawania. Wyômienicie nadajâcym sië do tego obszarem jest obszar koôcioîa, a ôciôlej jego wieûa (teraz juû wiemy po co ten krzyûyk; ksztaîty ochronne). Akcjë o kryptonimie 'Dlaczego nic nie sîychaê' proponuje rozpoczâê wieczorem o 22.04. Przyrzady potrzebne do gîadkiego (bezproblemowego) wykonania zadania to: - lina - trampki (byle nowe) - kilof - îopata - gwoúdzie - Latarka - czapka kominiarka... Spójrz na zegarek... Czas sië zgadza? - Wyômienicie... Pakuj manatki i w drogë... Ej! Antena!... (uûû,; jak takiemu nie powie to i gîowë zapomni) Staraj sië poruszaê cicho i nie budú sâsiadów... Dobrze ûe juû jesteô. Myôlaîem przez chwilë ze spietraîeô... Weú do rëki linë i zarzuê na najbliûsze drzewo... Teraz wejdú na górë a stamtâd na wieûë... NIE SKACZ!!! Od czego masz lasso. (ufff. miaîbym goôcia na sumieniu...) Dobrze. Schodú i wyciâgaj antenë na wieûë... Udaîo sië? Teraz przybij jâ do dachu... NIE MASZ MÎOTKA? Racja, zapomniaîem wpisaê na listë. Îap mój... Pierwsza czëôê akcji wykonana. Zabieramy sië za nastëpnâ... Przynieô kilof i w kaûdej chwili moûesz zaczynaê kopaê... Co? A jak myôlisz - Tunel na przewody. W koïcu gdzie je schowasz... Przypuszczalny czas pracy to dla 100 m 2 godziny... A co mnie to obchodzi ûe mieszkasz 3 km stâd. To ty chcesz mieê Stacje no nie? Ooo. Widzë zdymki na rëkach. Napracowaîeô sië chîopie. Nie ma co. Dziô zajmiemy sië skombinowaniem mikrofonu i nadajnika. To naprawdë nie jest takie trudne. Potrzebne ci bëdâ: - nadajnik - drut dwuûyîowy + wtyczka - stary gîoônik (mniejszy = lepszy) - lutownica + oprogramowanie (cyna i kalafonia) Dobrze ûe masz ten pie... ten nadajnik bo byômy szybko skoïczyli. Przylutuj przewód do wtyczki... Teraz do starego gîoônika... (bardzo dobrze ûe jest w obudowie...) Potrzymaê ci kabel? La, la, sia... AJJJJJ!! Ofermo, przypaliîeô mi palca... Skoïczyliômy nastëpnâ czëôê projektu wiëc przyîâcz antenë, mikrofon i zrób próbë... Nie wiesz jak? - normalnie: raz, dwa, raz - próba mikrofonu. Ja sprawdzë na odbiorniku... Chîopie. Chodzi jak w szwajcarskim zegarku. Skâd wytrzasnâîeô ten nadajnik? No tak. Z samego gadania nie bëdzie muzyki. Magnetofon to przestarzaîy sprzët. Robimy odtwarzacz Pîyt CD. Przygotuj: - plastikowe pudeîko - silniczek - pilota od TV sztuk 2 (najlepiej od wujka) - LASER º1ª1<<< woow - kor. >>>º0ª0 - sprëûynë - drzwiczki - nieco drucików - parë diod LED - wtyczjë do gniazdka - przewód poîâczeniowy juû zrobisz sam. A wiëc... (przepraszam. nie zaczyna sië zdania od 'a wiëc', tak mnie uczyîa pani od polskiego, a kiedy to byîo ...) Wiëc... (tak, teraz lepiej) otwórz plastikowe pudeîko i umieôê w nim silniczek. (od razu podîâcz go do wtyczki...) Nastëpnie weú pilota i wsadú w obudowë... Poîacz z silniczkiem i od razu zamontuj drzwiczki... Klapkë od tychûe drzwiczek (dúwiczek jak kto woli) zîap sprëûynkâ (efekt open-close) i zamontuj LASER. By nasz odtwarzacz podobaî sië innym przylutuj parë diodek (dla bajeru he,he...) Zrobione ? Zamknij pudeîko i podîâcz OCD (odtwarzacz pîyt kompaktowych) do nadajnika... Narazie pozwolë ci spróbowaê na moim AC/DC... Uuuu. Czad idzie w uszy... Wszystko gra... Tak, ale jedna pîyta to stanowczo za maîo dla prezentera. Pokaûë ci jeszcze jak i skâd kombinowaê kompakty (masîowaê masîo he, he). Potrzebne bëdâ : - gotówka 100 tysiëcy miesiëcznie - doniczki - podkîad (piaseczek, ziemia, ûwirek, g ówienko) - nawozy sztuczne Po pierwsze idziemy do wypoûyczalni. Bierzemy 10 pîyt i wracamy do domu... Jak widzë przygotowaîeô juû doniczki i woreczki z podkîadem - bardzo dobrze. Otwieramy kaûdâ pîytë, dysk kîadziemy do doniczki, (tylko mi sië nie ômiaê gîupio, nie zwariowaîem) a pudeîko obok. TERAZ ÔWIËTA ZASADA KTÓREJ NIE WOLNO POMYLIÊ. - muzyka murzyïska (rege,rap) roônie na piasku (afryka) - muzyka rockowa i niektóre popy rosnâ na ziemi. - metal i pokrewne - ûwir - disco na gównie. Po porcji zasad (coô tam zaô dolaî za zasady, wapniowâ? - wylewaj to natychmiast BARANIE bo spieprzysz pîyty). A wiëc po porcji zasad które tu zaserwowaîem, moûecie zaczâê pielëgnowaê pîyty. Na dobrym nawozie (sztucznym oczywiôcie) mîode kompakciki kieîkujâ po godzinie. Jutro o tej samej porze bëdziesz mieê w doniczce od 2 do 3 pîyt. Jeszcze jedna uwaga. Podkîad (ten z doniczki) wytrzymyje okoîo 10-ciu zasadzeï. Ûegnam sië juû z wami. A na dobry poczâtek (waszej dziaîalnoôci oczywiôcie) przytoczë motto jednej z moich pierwszych pirackich stacji 'Piegowaty Ryj Ûóîwia': JEÔLI TROCHË NAS POSÎUCHASZ TO BÂDÚ PEWNY - WRZÓD NA USZACH PS. Autor powyûszego artykuîu informuje (i z ûalem donosi) ûe tak wspaniaîe dzieîa wychodzâ spod jego CED'a jedynie w stanie : - gîëbokiej depresji lub zaîamania - wojennym - wysokiej gorâczki - wskazujâcym na obecnoôê alkoholu we krwi PSS. Tekst ten napisaîem ponad póî roku temu. Niestety z powodów do koïca mi nieznanych, moje wîasne poglâdy ulegîy czëôciowej zmianie i dlatego uwaûam, iû o wiele przyjemniejszym i dajâcym wiëcej satysfakcji problemem do rozwiâzania jest lot pasaûerski na Sîoïce. W chwili obecnej dopracowujë ostatnie szczegóîy zwiâzane z budowâ opîywowych okularów przeciwsîonecznych dla czîonków zaîogi. Sprawozdania (???) z przebiegu prac i testów próbnych, moûecie spodziewaê sie w kaûdej chwili.