ªpBIGOZ #7ª0 Hm, tak, miaîem w sumie nie pisaê juû recenzji magów, ale prawdë powiedziawszy gdy MIron przyniósî kilka swoich recenzji to wîosy ª1º0(te co nie wypadîy mi na wiosnë 8) ) ª0º0zjeûyîy mi sië ze zgrozy. A czemu to sami pewnie juû wiecie. A jak nie wiecie to sobie poczytajcie. W kaûdym razie zmobilizowaîo mnie to do napisania nie tyle recenzji co krótkiej impresji na temat nowego Bigoza. Jego twórcy mogâ nie byê usatysfakcjonowani tymi paroma zdankami, którymi podsumujë ich spory trud ª1º0(pamiëtajâc, ûe zwykle recenzja maga miaîa u mnie parë îadnych kilosów)ª0º0 - ale po prostu nie mam teraz czasu na cokolwiek (moje kontakty wiedzâ coô o tym...). Jak jeszcze dodam, ûe cosik ôwiruje moje poszerzonko pamiâtki w Amidze (cosik nie lubi ostatnio programów na 1 Mb Chipu...) i za parë dni bëdë zmuszony na jakieô 2 tyg. rozstaê sië ze sprzëtem, wiëc na îeb i szyjë zaîatwiam zalegîe sprawy, lettery, korektë, etc. Stâd moja skrótowoôê winna zostaê usprawiedliwiona. No i - jest to moja JEDYNA recenzja maga w tym numerze, a to teû o czymô ôwiadczy ª1º0(tylko o czym...?) ª0º0 No ale dobra, do rzeczy! (Mam brzydkie wraûenie, ûe wstëp bëdzie dwa razy dîuûszy niû sam art....) Wiëc jakby to powiedzieê -º1 nigdy tak do koïca nie byîem zachwycony Bigozemº0. Zawsze byîo tam coô, co mnie ª1º1niecoª0º0 wkurzaîo - tzn. gîównie oprawa: gfx oraz muzyka i obsîuga. W sumie nie byîy to jakieô wielkie sprawy, ale w czasie lektury miaîem tzw. dyskomfort psychiczny, moduîki zaô zwykle sobie wyciszaîem... Co nie oznaczaîo, ûe uwaûaîem go za marny mag. Nie, czemu, tak úle to nie byîo. Po prostu ani mnie grzaî ani ziëbiî. Natomiast tekstowo bywaîo w sumie nieúle, moûe nie porywajâco ale po prostu nieúle. A przecieû to jest w magu najwaûniejsze. Czyli ogólnie mag byî º1TYM SAMYMº0 niezîy! º2Nowy numer Bigoza uwaûam za udany. º0Wprawdzie nadal grafika nie jest najwyûszego lotu (a widzâc gfx FA wiecie, ûe nie mam pod tym wzglëdem duûych wymagaï), ale juû np. tîa pod tekstami - fajniutkie! Czyli jak sië chce to moûna! Wiëc wystarczy... chcieê chcieê. Panel razi mnie jakâô nieîadnâ kolorystkâ, tudzieû jej fakturâ (jakaô taka rozmazana, czy jak). Prawdë powiedziawszy patrzâc na panel mam skojarzenia z... jajecznicâ. Dziwne, prawda? Ikonki teû sâ jakieô takie... niedorobione, chyba nieco toporne. º1W obsîudze "drzaúni" mnie gîównie i potëûnie brak na panelu opcji "next tekst"º0 ª1º0(moûe i gdzieô jest, ale mocno nie szukaîem)ª0º0. Czytam szybko, czëôê tekstów (prawdë powiedziawszy) szybko koïczë czytaê, bo mi nie pasujâ (trudno bym MUSIAÎ czytaê wszystko od A do Z z recenzenckiego obowiâzku - robiîem tak gdzieô do poîowy '93, ale jak sië magów namnoûyîo to sië poddaîem). Stâd koniecznoôê ciâgîego kicania do menu, wybrania arta, lektura, skok do menu itp. nie poprawiajâ mi humoru... wprost przeciwnie. Czy to naprawdë takie trudne do zrobienia? Co do muzyki - tym razem º1nie º0wyciszyîem! No, arcydzieîo to nie jest, ale daje sië sîuchaê! Prawdë powiedziawszy moduîy oceniam zawsze przez pryzmat... swoich moûliwoôci. Jak moûe niektórym wiadomo jestem niespeînionym (z braku talentu, niestety) muzykiem, który tworzy sam dla siebie przeraúliwe (z reguîy) gnioty i rzëchy (bo mnie to bawi i odprëûa). I jeôli sîuchajâc moduîu myôlë sobie ª1º0"cholera, to jest niewiele lepsze \ takie same \ gorsze ª0º0(niepotrzebne skreôliê)ª1º0 jak moje!" ª0º0to nie jest to dobra ocena. Sîuchajâc moda z Bigoza #7 pomyôlaîem, ûe takiego to juû bym nie zrobiî... Znaczy - coô juû sobâ tym samym reprezentuje! º1Co do tekstów to byîem miîo zaskoczony artyklami poôwiëconymi scenie i ogólnie mówiâc publicystykâ.º0 Sâ po prostu dobre! (czytajâc texty w dowolnym magu zawsze tak sobie podôwiadomie je sortujë: ª1º0 to wziâîbym do FA... to byê moûe... a tego ni w cholerë. ª0º0W wypadku Bigoza iloôê tekstów, które druknâîbym w FA byîa naprawdë wysoka. Oby tak dalej. Nie znaczy to, ûe np. rozrywka czy inne teksty odstawaîy od towarzystwa - nie, ja po prostu º1najpilniejº0 czytam jednak takie teksty publicystyczne i one sâ dla mnie jakby "probierzem" jakoôci tekstów. Bez urazy, ale zwykle poziom rozrywki, opowiadaï, czy opisów gier jest w magach niemal identyczny, tzn. ôredni, wiëc klasë maga najlepiej poznaê wîaônie po tekstach, w których autorzy dzielâ sië swoimi wîasnymi przemyôleniami, a nie powtarzajâ cudze ûarty. Tu jak juû wspomniaîem, byîem mile zaskoczony. Podobne uczucie miaîem przeglâdajâc (prawda, ûe pobieûnie) korektë i edycjë tekstu. Jest dobrze! Iloôciowo (tak na oko, bo nie liczyîem) redakcja Bigoza teû nie musi popadaê w kompleksy. Naleûy teû wspomnieê o b. szybkiej edycji - jeôli dobrze pamiëtam to #6 i #7 dzieli jakiô miesiâc - póîtora, zaô #8 teû ma wyjôê równie szybko. Cóû, Silesia jakoô dostaîa zadyszki, wiëc moûe Bigoz przejmie paîeczkë "najszybszego maga w Polsce"? Czemu nie... ª1º1Ogólnie uwaûam, ûe Bigoz #7 wart jest czasu poôwiëconego na jego lekturë - a nie o kaûdym magu mogë to powiedzieê!ª0º0 LIFTER 5.05.95 Ps. Recenzja powstaîa w 3 godziny po otrzymaniu maga (!) i w 5 minut po jednorazowej jego lekturze, wiëc jakbym coô pochrzaniî, pominâî, przekrëciî - sorry. Ps2. Ciekawostka - Bigoza #6 otrzymaîem chyba od 10 swoich kontaktów (w ciâgu tygodnia), nie liczâc tego, ûe przedtem skopiowaîem go na gieîdzie, a dodatkowo dostaîem jeszcze jednâ kopië od redakcji (thanx). Ktoô sië postaraî! ª1º3BTW - jeôli jesteôcie twórcami nowego maîo znanego maga - poôlijcie mi, kurdë, egzemplarz! ª0º0Dysk odeôlë (sîowo honoru!), i - obiecujë - nie dam go MIronowi do recenzji, a sam sië tym zajmë. Przy okazji zasuportujecie mojâ kolekcjë magów polskich (grubo ponad 100 dysków - wedle moich kalkulacji nie mam moûe 3-5 numerów magów z WSZYSTKICH jakie wyszîy w Polsce od 1991 do 1994 roku! Natomiast ostatnio pojawiîy sië w niej jakieô straszne dziury: Funny Fish, Ale jaja, Radosna Twórczoôê, Fajfus, No Name... Jezu, tych to nawet na oczy nie widziaîem!) Obiecujë je przy okazji zareklamowaê (tzn. rzetelnie opisaê) w C&A - mam tam takâ dziaîkë o magach od czasu do czasu.) º3PLEASE...º0 PS3. Hm, znowu tych kilobajtków trochë nastukaîem... ja chyba nie potrafië zwiëúle pisaê!