ªpÛYWOT FAFIKAª0 º3 cz.3º0 ª1º0Dzisiejszego odcinek nie sponsoruje nikt.ª0º0 Oto kolejna fascynujâca przygoda Fafika, trzynastego syna Drwala z Pasikurowic Ôrednich. Fafik dnia dzisiejszego byî wyjâtkowo szczëôliwy i nie sprawiî to wcale fakt, ûe nie musiaî dzisiaj sprzâtaê chlewu. Byî bardzo szczëôliwy, poniewaû udaîo mu sië zrobiê super efekt na swoim zadziwiajâco wolnym komputerze. Radoôê jego jednak nie trwaîa zbyt dîugo, poniewaû dnia nastëpnego zjawiî sië u niego kolega. Fafik zreferowaî mu jaki to efekt udaîo mu sië zrobiê. - Poka - burknâî koleô udajâc, ûe nic go to nie interesuje. Po chwili (czyt. po uruchomieniu sprzëtu) jedyne co Fafik usîyszaî to byîo mniej wiëcej: - Ej, syfie, zerûnâîeô mój efekt! Cóû nikt nie moûe byê doskonaîy. Fafik zasmucony bardzo nie powiedziaî nic. Po chwili ciszy postanowiî podjâê rozmowë oznajmiajâc "znudzonemu", ûe ma zamiar zrobiê music-disk-pack, na co on znowu peîen oburzenia rzuciî - Co...? To byî mój pomysî! To ja mam zrobiê music-disk-pack! Kolejny cios Fafik odebraî z godnoôciâ, tak jak to gîosi Biblia (Ksiâûka o Ûydach). Teraz tylko czekaî momentu kiedy goôê posâdzi go o nieautoryzowane korzystanie z autoexec'a. I staîo sië - tym razem chodziîo o ASCII, w którym rzekomo Fafik uûyî zastrzeûonych liter X, A oraz R. Tego byîo za wiele jak na jeden dzieï. Fafik îyknâî dwie tabletki Valium popiî szklankâ spirytusu nastëpnie chwyciî za kawaîek îomu i wyprofilowaî kolesiowi maskë. Nastëpnie wsadziî mu Biblië do dupy i poczâî skakaê mu po gîowie. Kiedy goôê przestaî jëczeê wyrzuciî go przez okno, zbiegî na dóî i ... nasraî mu na klatë po czym wróciî do domu i padî ze zmëczenia. To byîa kolejna opowieôê o dzielnym Fafiku, boûyszczu tîumów. ª1º0 TeddyBoar ª0º0 (c) KASZTAN MAG