ªpPan Leoô!!!ª0 Piszâc kiedyô o UMKª1º0 (Uniwersytecie Mikoîaja Kopernika)ª0º0 wspomniaîem o jednym z profesorów, który to m.in. zmusiî jednâ z dziewczynek zdajâcych u niego egzamin do odpowiadania na pytania z za szafy z tego powodu, ûe wedîug niego byîa brzydka, a innym studentom kazaî przestawiê të samâ szafë na drugâ stronë ôciany poniewaû jechaîo mu Ûydowstwem. Otóû w poprzednim semestrze miaîem okazjë uczëszczaê na wykîady do wyûej wymienionego pana i przekonaê sië, ûe jest to facet º1jeszcze bardziej mocarny niû sugerowaîy to wszelkie opowieôci o nimº0. Samo to, ûe chodziîem na wykîady, czego zwykle nie robië, jest juû niemaîym ewenementem. Wiëcej, na wykîady do º2Leopolda Steckiegoº0 ludzie przyprowadzali swoich znajomych w ogóle nie studiujâcych prawa - taki to byî czasem kabarecik. Na poczâtku muszë wspomnieê, ûe wielokrotnie osoby ze starszych lat robiîy z róûnych wykîadowców jakieô smoki wawelskie, albo inne potwory, a potem okazywaîo sië, ûe byîy to îagodne baranki, krótko mówiâc czësto reklama przewyûszaîa towar. O LS zawsze chodziîy sîuchy, ûe jest to najwiëkszy oryginaî na wydziale (i czësto wspominajâ go jeszcze inni wykîadowcy pamiëtajâc go z czasów studenckich). No i tym razem okazaîo sië, ûe opowieôci nie przerosîy prawdy i wychodzi na to, ûe Leon Stecki jest chyba jedynym nie przereklamowanym profesorem na wydziale. Obecnie mamy kwiecieï, wykîady skoïczyîy sië dwa miesiâce temu, a ja od kilkunastu dni uczë sië do egzaminu z prawa spadkowego i rodzinnego, który mam zdawaê wîaônie u Leona Steckiego. Czytam wiëc sobie notatki, w których jest niemaîo ômiesznych rzeczy zanotowanych na wykîadzie i wpadîem na pomysî, ûe popiszë sobie o troszeczkë o Poldku S. Wiadomo, ûe nawet przepisujâc ûywcem pewne wypowiedzi róûnych ludzi nie zawsze osiâgnie sië efekt jaki moûna uzyskaê sîuchajâc kogoô na ûywo (podobnie byîo na przykîad z ûartami z najlepszego programu satyrycznego polskiej telewizji: ª1º0 Za Chwilë Dalszy Ciâg Programuª0º0, które opowiedziane traciîy caîy swój urok), no ale co zrobiê. O Stecu przed rozpoczëciem wykîadów chodziîy róûne opowieôci, pochodzâce szczególnie od roku wyûszego od nas, który wîaônie zdawaî egzaminy. Niektóre z nich przytoczyîem juû wyûej. Innym razem na trzy osoby siedzâce na egzaminie jedna nie dostaîa ûadnego pytania; gdy goôê dostaî dwa i zapytaî sië czemu dowiedziaî sië po prostu, ûe... º3nie odpowiedziaî na ûadne pytanie.º0 Inny pan dostaî dwójë za to, ûe wchodzâc na egzamin z ûonâ nie przedstawiî jej LS, który dopiero z indeksu dowiedziaî sië, ûe sâ maîûeïstwem. Jeszcze inszy chîopak musiaî w trakcie egzaminu pójôê zmieniê skarpetki, bo jak sië dowiedziaî nie pasowaîy do garnituru. Tutaj muszë dodaê, ûe LS przywiâzuje bardzo duûâ wagë do ubioru, sam wyglâda na okoîo 60 lat zawsze w nienagannie biaîej koszulce z caîymi mankietami wyîaûâcymi z marynarki (zawsze wiôniowej, wzglëdnie fioletoej) i jakby to powiedzieê jego wyglâd (szczególnie w poîâczeniu z gestami i ubiorem) ma wydúwiëk jakby lekko pedaîkowaty . Przy tym przywiâzuje wagë do róûnych formalnych zasad, których caîy katalog prezentowaî na wykîadach. º1Poza tym na chîopaków mówi tylko Andrzejki na dziewczyny mówi Krystynkiº0. Na pierwszym wykîadzie powiedziaî jak naleûy do niego przychodziê na egzamin. Po pierwsze w indeksie nie pisze sië ª1º0prof dr hab.ª0º0 tylko ª1º1prof. zw. dr hab.ª0º0 Przychodzâc puka sië trzykrotnie w drzwi, nie za mocno i nie za sîabo, uûywajâc do tego celu palca wskazujâcego. W ûadnym razie nie wolno przyjôê w czarnej marynarce (a wiëkszoôê osób chodziîa na egzaminy dotychczas w czarnych garniturach (pewnie maturalnych); jak wskazujâ egzaminy odbywajâcej sië juû w tym roku nikt nie ryzykowaî pójôcia na egzamin w czarnej marynarce, wszyscy sâ zmuszeni do zakupu, wzglëdnie poûyczenia garnituru w innym kolorze. Dalej sîuchajâc Steckiego maîo usîyszysz sîów w ich normalnej twardej wymowie, wszystko zdrabnia (np zapiszcie sobie to w waszych serduszkach jak w notesiku Andrzejki). Przy tym gdy coô mówi to wyciâga paluch z rëkâ uîoûonâ prostopadle do ciaîa wskazujâc na kogoô i patrzâc mu prosto w oczy, czësto mówi - ª1º1 powiedz to swojej dziewczynce Andrzejkuª0º0, albo ª1º1powiedz to swojemu Andrzejkowi Krystynko.ª0º0 Na pierwszym wykîadzie powiedziaî, ûe dawniej to mu kazali wykîadaê ten przedmiot na trzecim lub czwartym roku a nie takim dzieciom z pierwszego roku (oczywiôcie wykîad miaî miejsce na roku czwartym, a niektóre dzieci majâ po 25 lat). W kaûdym razie do nas zamiennie z Andrzejkami i Krystynkami zwracaî sië per dziewczynki i chîopcy. Choê z drugiej strony osoby, które chodzâ do niego na seminarium sâ nazywane po imieniu, ale nie wiem czy jest to teû takie fajne jak nagle w ôrodku wykîadu goôê wyciâga palucha i mówi:ª1º0 i co Jareczku powiesz... ale ty Jareczku imie masz piëkne a nazwisko jeszcze piëkniejszeª0º0, czy do panienki - ª1º0a gdzieô ty tam usiadîa Klaudynko juû myôlaîem, ûe cië nie maª0º0, oczywiôcie zawsze z obowiâzkowo wyciâgniëtâ do przodu îapâ. Na egzaminie obowiâzujâ dwa zestawy sîów. Jednych nie powinno sië uûywaê i za takie sîowa trzeba na przynajmniej dwie minuty wyjôê z gabinetu (czasem wyzwanym od ruskiej zarazy), druga grupa nieodpowiednich sîówek powoduje dwóje w indeksie i ôliczne º3Wonº0. Takie na przykîad nieodpowiednie zwroty jakich nie powinno sië wg LS uûywaê to: º1jako ûeº0 - mówi sië º2poniewaûº0, º1czy moûnaº0 - mówi sië º1czy mógîbymº0 (za to kumpel w zeszîym roku usîyszaî: ª1º2won ruska zarazoª0º0), i wiele innych. Jak wiele tych sîow moûe byê przekonaîa sië jedna Krystynka z Bydgoszczy, która jak mówiî Stecki: ª1º0 ...trzy lata juû u mnie zdawaîa i zapisaîa sobie caîy zeszycik sîówek, a jak zdaîa to aû jâ ucaîowaîem.ª0º0 Przy róûnych okazjach dowiedzieê sië teû moûna byîo wielu innych ciekawych rzeczy, na przykîad jak nalezy pisaê datë. Otóû poprawnie napisana data wyglâda nastëpujâco º1Toruï 20.04.95º0 a nie º2Toruï, dnia 20.04.95º0 czy º1ôroda, 20.04.95º0, przy okazji Stec stwierdziî, ûe Walendziaki z telewizji nie wiedzâ jak naleûy pisaê datë. Tu teû zadaî retoryczne pytanie ª1º0"Czy chîopcy uczynili sobie kiedyô przedmiotem refleksji, ûe Walendziaki w telewizji, które nie znajâ jëzyka polskiego zarabiajâ po 100 milionów a profesor zarabia 3 miliony? Zadzwoïcie do Walendziaków, niech przyjadâ tu we wtorek na wykîad i nauczâ sië jëzyka polskiego"ª0º0. Przy wymawianiu tego wodziî przez kilkanaôcie sekund paluchem po caîej sali zatrzymujâc sië na poszczególnych osobach, tak ûe dla mnie byîa to chyba najzabawniejsza wypowiedú wszystkich wykîadów (niestety trzeba by to po prostu zobaczyê). Dostaliômy teû kurs adresowania kopert na koïcu, którego stwierdziî, ûe jeôli ktoô z obecnych zaadresuje kopertë bez grzecznoôciowego zwrotu (Szp, etc.) to on czeka na przeprosiny w czasie dyûuru w ôrody w godzinach 12-14. Kazaî równieû przekazaê to tym º1ancymonkomº0, którzy nie chodzâ na wykîady (zresztâ º1ancymonkiº0 to jego ulubione sîówko w szczególnoôci w odniesieniu do dziennikarzy, a gdy wymienia jakieô niepoprawne zwroty to twierdzi, ûe ª1º0"ot tak Poooolska mówi, ale wy tak nie mówcie Andrzejkiª0º0, czy ª1º0 powiedz Krysiu swojemu chîopcu, ûeby tak sië nie mówi, dobrze?ª0º0). Teraz moûe podam kilka fajniejszych zdaï z notatek, z których uczë sië do egzaminu, a mieszczâcych w sobie trochë humorystycznych zdaï. Mówiâc prawdë gdyby ktoô zapisywaî wszystko co Stecki zapodawaî na wykîadzie to okazaîoby sië, ûe informacji tyczâcych sië wîaôciwego przedmiotu byîoby pewnie z 10 procent (ale reszta mogîaby byê niezîym ubawem). Oczywiôcie czëôê zdaï wyrwanych z kontekstu moûe juû nie ômieszyê, a czëôê po prostu dotyczy prawa spadkowego czy rodzinnego, które w koïcu byîo przedmiotem naszych spotkaï z Profesorem Steckim. Oto niektóre z ciekawszych urywków, które wybraîem z notatek: ª1º0"Jeôli któryô z chîopców powie mi, ûe jest jakiô postëp techniczny to moûe moje nazwisko wydrapaê sobie ûyleteczkâ z indeksiku"ª0º0 (chodziîo o to, ûe pociâg z Poznania gdzie LS mieszka do Torunia jedzie podobno dîuûej niû pociâg z Paryûa do Londynu) ª1º0"i po rozprawie podszedîem do pana sëdziego i powiedziaîem mu - bardzo mi sië podobaîo, duûo masz Andrzejku olejku w gîówce, tylko tak dalej"ª0º0 (znajâc jego mógî tak zrobiê) ª1º0"testamencik najlepiej zniszczyê starym sîowiaïskim sposobem - podrzeê, wrzuciê do piecyka i spaliê, bo jak nie to przyjdzie pan inûynier poskleja te kawaîeczki i testamencik bëdzie waûny" "w kodeksie jest napisane po ûydowsku, a Ûydów to my lubimy ale w Izraelu" "a film o Churchilu chîopcy oglâdali, czy wódeczkë pili w tym czasie ?"ª0º0 (hmm, gad trafiî wtedy w dziesiâtkë przynajmniej w odniesieniu do mnie) ª1º0"jak powiesz baza, Andrzejku, to musisz wyjôê z mego pokoiku na co najmniej dwie minuty i póúniej moûesz wróciê" "weú takiego chîopca i dziewczynkë i zapytaj czemu ûyli razem ze sobâ trzydzieôci lat a teraz sië rozwodzâ" ª0º0 (kurka - niezîa dziewczynka) ª1º0"mój wykîad jest karykaturâ wykîadu"ª0º0 (Nooo) ª1º0"gdy nie moûe sporzâdziê testamentu, to moûe krzyknâê na przykîad - wszystko mojej Krysi" "i Niemcy mieli najlepszâ armië w Europie, a polskie ûoînierzyki kopali sobie îopatkami takie rowki, jak dzieci w piaskownicy, czy oni byli powaûni?" ª0º0 (to o kampanii wrzeôniowej, przy okazji omawiania testamentów wojskowych) ª1º0"pan rejent nie musi sam pisaê, moûe kazaê pisaê Krystynce sekretarce i Krystynki nie traktujemy jako ôwiadka" "dziecko moûe byê z próbóweczki i to nie robi róûnicy przy dziedziczeniu" "i tym samochodem jechaî piëkny chîopiec takich powinni braê do filmu, a nie jakiô brzydali" "pani rejent byîa ôliczna, ale olejku w gîówce to nie miaîa za duûo"ª0º0 No dobra starczy juû tego dobrego, bo muszë zabieraê sië do nauki tych bardziej konkretnych czâstek notateczek bo egzaminik za paskiem, a ja tu sobie zamiast sië uczyê piszë. Muad'Dib/ESI Toruï 95.04.20 º2 EPILOGº0 Poszedîem sobie na egzaminik pierwszy raz 26 kwietnia a tu taka kolejeczka, ûe wszyscy sië bojâ czy zdâûy przepytaê choê ze trzy osoby. No cóû, przychodzi o godzinie 14.45 (a o 15.30 ma wykîad). Na poczâtek weszîy 2 Krystynki, które umówiîy sië ze Stecem na zdawanie w pierwszej kolejnoôci z tego powodu, ûe wyjeûdûajâ na stypendium do Francji. Mijajâ trzy minuty i Leoô wyrzuca je za drzwi krzyczâc ª1º0 "wyyy Paryûanki, na wieô was nie do Francji. Tylko wstyd bëdziecie Polsce przynosiê"ª0º0. Wchodzi trójka, wylatujâ po chwili. I jeszcze parka, po której Stec wyleciaî i powiedziaî ûeby przysîaê mu kogoô kto potrafi mówiê po polsku, a nie samych jakiô takich co mówiâ do niego rystykalnym jëzykiem jak do soîtysa. I tak îâcznie wyleciaîo w ciâgu 20 minutek 9 Andzejów i Kryô. Ja powiedziaîem: ª1º0passª0º0. No ale dzisiaj mamy 10 maja i wczoraj po 12 godzinach czekania na egzamin i po ucieczce 6 osóbek, które byîy przede mnâ udaîo mi sië zdaê to gówno. Z egzaminu mógîbym zapodaê trzy razy wiëcej gîupich tekstów puszczanych przez Poldka niû wypisaîem wyûej (szczególnie, ûe siedziaîem tam póîtorej godziny) ale weú tu myôl o zapamiëtywaniu dykteryjek jak w kaûdej chwili moûesz wylecieê. W kaûdym razie dostâpiîem tego zaszczytu, ûe nie nazywaî mnie Andrzejkiem ale Panem Andrzejem (wzglëdnie Panem Andrzejkiem) np. po czymô co tam powiedziaîem on mi mówi: ª1º0 nooo Panie Andzejku minister moûe tak mówiê albo te ancymonki Walendziaki, ale nie student prawa.ª0º0 Albo - ª1º0 odwoîaj to panie Andrzeju zarazª0º0 - na co ja oczywiôcie szybko - odwoîuje , odwoîuje. Na koniec nawet powiedziaî mi - ª1º0ôliczne imië ma pan Panie Andrzejku - Rafaîek ª0º0(oczywiôcie imië zobaczyî dopiero po skoïczonym egzaminie kiedy dostaî do îapy indeks, którego nikt mu nie daje wczeôniej z uwagi na to, ûe kiedy wyrzuca to juû nie zdâûy wpisaê laczka). Uômiaîem sië kiedy skwitowaî nazwisko Andzejka-Robercika, który wchodziî ze mnâ - otóû nazwisko jego brzmi Ôwiecki. Kiedy dostaî indeks mówi îadne masz nazwisko Roberciku, nie takie religijne, ale ôwieckie.