ªpKompetencje!!!ª0 W jednym z artykuîów w #15 Fat-Agnusie ktoô, zdaje sië Berserker, bardzo krytycznie oceniaî kompetencje sprzedawców we wszelakiej maôci sklepach komputerowych. Ja równieû chciaîbym dorzuciê swoje trzy grosze na ten temat. A mianowicie: W moim mieôcie istnieje pawilon zwâcy sië szumnie "Domem Towarowym", w ôrodku którego znajduje sië stoisko z komputerami i akcesoriami do nich. Stoisko to obsîugiwane jest przez zadbanego pana w wieku okoîo lat 30. Na pierwszy rzut oka wydaje sië on osobâ miîâ, uprzejmâ i przede wszystkim znajâcâ sië na tzw. 'rzeczy'. Ale nic bardziej mylnego. Np. kiedyô postanowiîem poszperaê po Fish - Diskach w celu znalezienia jednego programu którego akurat potrzebowaîem. Ze wzglëdu jednak na ogromny stos rozjebanych kartek, które miaîy byê spisem oprogramowania, stwierdziîem, ûe lepiej bëdzie spytaê sprzedawcë. Odpowiedziâ byîo opryskliwe ª1º0"Tam jest wszystko napisane"ª0º0, ze wskazaniem na wspomniane juû kartki. Zdziwiîem sië trochë podejôciem do potencjalnego przecieû klienta, a tym bardziej tonem otrzymanej odpowiedzi. Postanowiîem byê jednak upierdliwy i poprosiîem o nowy spis gdyû tamten byî 'unreadable' czyli nie do rozszyfrowania. Wrëcz bezczelne "nie ma!", utwierdziîo mnie w przekonaniu ûe stosunki klient - sprzedawca w niektórych sklepach pozostawiajâ sporo do ûyczenia. W tym momencie postanowiîem, ûe nic juû nie kupië u tego durnia. Moûe to gîupie, bo stoisko i tak nic nie straci, ale bëdë sië czuî w porzâdku wobec siebie! Posîuchaîem jeszcze chwilë konwersacji pomiëdzy 'cepem' a innym klientem którego akurat obsîugiwaî i....... opîaciîo sië!!! Usîyszaîem nowy termin informatyczny okreôlajâcy system operacyjny. Jest to º1'KINKSTARTER'º0. Cholera! Co to takiego ten º1'kinkstarter'º0? Po dîugiej i wyczerpujâcej dedukcji domyôliîem sië ûe chodzi po prostu o Kickstart! Na odchodnym rzuciîem wiëc do goôcia prawidîowâ nazwâ otrzymujâc w zamian elokwentne ª1º0"Spadaj!"ª0º0. Mógîbym chyba gdzieô zgîosiê takie zachowanie ekspedienta ale pomyôlaîem, ûe i tak by sië wyparî! Okazaîem sië wiëc wspaniaîomyôlny! Ostatecznie idiotom trzeba nieco uîatwiaê egzystencjë! Wiem z opowiadaï kolegów, ûe ten gnój odnosi sië w ten sposób do wszystkich, przy tym potrafi kîamaê w ûywe oczy. Przykîadowo: znajomy kupiî A1200, jednak po przyniesieniu do domu i rozpakowaniu okazaîo sië ûe jest trefna tzn. niesprawna. Natychmiast odniósî jâ z powrotem ale 'mistrz' ze stoiska stwierdziî ûe wszystko jest w najlepszym porzâdku, tylko trzeba sobie dograê º3'WÎASNE DEMO'!!!!!!!!!!! º0 Normalnie pîakaîem! Takiego kretyna nie widziaîem jeszcze na oczy!!! Nie ma sensu wymieniaê innych jego 'osiâgniëê', poniewaû moûna sië na dobre zraziê do kupowania czegokolwiek w sklepie. Od tego czasu chodzë tam sam lub z kumplami i zadajemy goôciowi pytania w stylu: ª1º1 "Czy sâ twarde dyski z zegarem i interfejsem kadîubowym?"ª0º0. Facet na to bardzo powaûnie ª1º2"Nie ma, ale proszë sië pytaê"ª0º0 (sic!). Wychodzimy ze sklepu dosîownie zataczajâc sië ze ômiechu. Tak, gîupota ludzka nie zna granic!!! º2 Sagraelº0 ª1º0 Od Liftera: poniewaû miaîem okazjë czas jakiô pracowaê w w\w fachu to chciaîbym przedstawiê teû drugâ stronë medalu i na obronë nieszczësnych sprzedawców powiedzieê, ûe: a) opryskliwoôê jest czasem reakcjâ na niezmierzonâ gîupotë tudzieû upierdliwoôê i nawet ª1º1agresjëª1º0 klientów! (! tak! Niektórym sië zdaje, ûe jak wydajâ parë baniek to mogâ traktowaê innych jak wîasnych niewolników i np. sfakaê kogoô bo... ômiaî w czasie rozmowy patrzeê w sufit, albo na widok KLIENTA natychmiast nie poderwaî sië na równe nogi, etc). Gwarantujë, ûe przy 100001 tîumaczeniu, ûe np. mimo iû programy na IBM sâ na tych samych dyskach 3,5" co Amiga to i tak ni cholery nie odpalâ ª1º1(a goôê sië wtedy obraûa i póî godziny marudzi, ûe jacyô idioci to tak wymyôlili, a on wydaî caîe 100.000 na taki program i co teraz?!!!), ª1º0albo przy tîumaczeniu, ûe okreôlenie "twardy dysk" nie oznacza dyskietki 3,5" ª1º0(ale panie ona jest przecieû twardsza od tej 4,75" czy jakoô tak!!!")ª1º0 moûna mieê juû doôê i zawarczeê na Bogu ducha winnego klienta. Pomyôl teû jakbyô sië czuî gdyby np. w obecnoôci iluô tam osób gîoôno pouczaî Cië goôê np. o poîowë mîodszy od Ciebie... Ma racjë, fakt, ale... b) to, ûe facio przekrëciî nazwë "kickstart" jest ômieszne, ale weú pod uwagë, ûe goôê na stoisku musi byê jednoczeônie ekspertem od wszystkich typów Amig, dziesiâtków mutacji IBM, z ich kartami, procesorami, pîytami gîównymi, kontrolerami, itp, C-64, Flakonów i cholera wie czego jeszcze... (telewizorów, video, anten satelitarnych, wieû, dyktafonów, walkmanów...) Zapewne ten goôê na w domu grzyba i na Amidze zna sië mocno po îebkach... lecz zanim poômiejemy sië z niego to uderzmy sië w piersi -> kto z amigowców bez zajâkniëcia udzieli mi informacji na temat np. co to ª1º1dokîadanie ª1º0jest Vesa Local Bus, albo czy do karty 386\25 Mhz z Intelem da sië bez kîopotu podîâczyê procesor Cyrix 486\33 MHz? Albo czym sië róûni Final II i Action Replay we wspóîpracy ze Starem LC-10... albo czy wyzerowanie komórki $0933 w C-64 podczas programowego resetu wpîynie na póúniejszâ wspóîpracë ze stacjâ dysków... Klinetom zdaje sië, ûe sprzedawca MUSI i POWINIEN wiedzieê WSZYSTKO i sâ zdumieni, ûe tak nie jest... Trzeba mieê litoôê dla tych nieszczëôników, ciëûko (ojjj jak ciëûko, kto nie próbowaî ten sobie nawet nie wyobraûa, uwierzcie mi!) pracujâcych na chleb. Pewnie, ûe byîoby ideaîem gdyby taki goôê znaî sië na wszystkim i to perfekcyjnie, ale tacy goôciowie zwykle nie pracujâ w sklepach... c) a co do zagrywki ª1º1"nie ma, ale proszë sië pytaê"ª1º0 to jest to standardowa zagrywka sprzedawcy. Goôê myôli sobie ª1º1"w ûyciu tego nie miaîem i mieê nie bëdë, chuj wie co to w ogóle jest, ale jak facet jeszcze raz przyjdzie to moûe z nudów coô w koïcu kupi..."ª1º0 Inna sprawa, ûe na tak îatwâ podpuchë jako tako orientujâcy sië goôê nie powinien daê sië zîapaê... Redakcja FA chodziîa sobie kiedyô po sklepach kupujâc dodatkowe bitplany do A500... stare czasy...