ªpREKONTRA cz.2ª0 Next cytat: 3. ª1º0"Redakcja FA aû zionie tolerancjâ (co widaê byîo w polemikach z Tow.Tow. Faszystami) ª1º1zresztâ za wzoremª1º2 (podreôl. redakcji)ª1º0 GAZETY WYBORCZEJ ª1º1(prasowego organu Unii Wolnoôci ª1º2(j\w)ª1º1, jakby kto miaî wâtpliwoôci)ª1º0, WPROST, POLITYKI i mediów o podobnym TOLERANCYJNYM nastawieniu".ª0º0 Prawdë powiedziawszy po przeczytaniu tego cytatu aû przetarîem oczy, bo miaîem wraûenie, ûe º2ônië na jawie i to ônië KOSZMAR!º0 a) º1"zionâê tolerancjâ"º0 - hm, wspaniaîe okreôlenie, nie powiem. Tedy uczciwszy proporcje moûna powiedzieê, ûe np. º2Jezus Chrystus RZYGA miîoôciâ bliúniego?º0 Sîowo ª1º0"zionâê" ª0º0 jest odbierane w tym kontekôcie jako zamierzenie obleûywe. O ile akceptujë np. okreôlenie "zionâê nienawiôciâ" o tyle to samo sîowo w zderzeniu z pojëciem "tolerancja" jest juû dla mnie mocnym zgrzytem. BTW - w tym cytacie czujë sporo nienawiôci. I bardzo mnie to zdumiewa. Widaê dla kogoô samo okreôlenie "tolerancja" jest czymô na tyle obrzydliwym, ûe moûna i trzeba opatrzeê je w odpowiedni epitet. Myôlë, ûe jednak moûna pójôê na caîoôê i rozwinâê to jako: ª1º0"zionâ zgniîâ pseudo-tolerancjâ, wytworem zdegenerowanej tzw. demokracji"ª0º0 - wtedy dopiero brzmi odpowiednio soczyôcie! Podobne epitety spotykaîem czësto w prasie z wczesnych lat 50-tych, którâ kiedyô miaîem okazjë dîugo a namiëtnie przeglâdaê (bo miaîem wraûenie, ûe czytam teksty z innej planety). Cóû, nie jesteô zbyt oryginalny w tym momencie. Zdumiewajâce dla mnie jest ª1º2 jak bardzo podobna jest argumentacja tych wszystkich, którzy nie mogâ znieôê, ûe jest ktoô, kto ma CZELNOÔÊ mieê INNE zdanie, niezaleûnie czy sâ to bolszewicy czy jakaô prawica!ª0º0 Ponadto z kontekstu widaê, ûe Lark ma nam WYRAÚNIE za zîe, ûe tacy jesteômy tolerancyjni. A co ja na to? Cóû - tolerancja polega takûe na TOLEROWANIU cudzych nawet niewygodnych i budzâcych nasz sprzeciw opinii (ofcoz do pewnych granic, co zresztâ niczym dziwnym chyba nie jest; nikt nie powiedziaî, ûe tolerancja ma oznaczaê ABSOLUTN tolerancjë, Larku). Wiëc... zgoda. º2ZIONË TOLERANCJº0. Ale dla mnie to wbrew Twym intencjom oczywisty º2KOMPLEMENTº0, bo sam wcale sië nie czujë taki znów ôwiëty i wâtpië by ta moja tolerancja aû tak ze mnie chlustaîa na wszystkie strony. ª1º1((BTW - czy ª1º2"miîuj bliúniego jak siebie samego"ª1º1 nie jest NAJWSPANIALSZ definicjâ TOLERANCJI? Czy zatem mam rozumieê, ûe Ty, Larku, negujesz stosowanie w praktyce tych arychrzeôcijaïskich zasad? A w sumie negujesz takûe samâ zasadë???))ª0º0 b) ª1º0"za wzorem Gazety Wyborczej (prasowego organu Unii Wolnoôci, jakby kto miaî wâtpliwoôci)".ª0º0 Lark jak widaê jest wyznawcâ spiskowej teorii dziejów, w której okreôlone koîa (Ûydzi, masoni, bolszewicy, jezuici itd.) manipulujâ szarymi bezwolnymi masami. Lark nie dopuszcza moûliwoôci, º1ûe moûna mieê SWOJE poglâdyº0 - nie, normalny czîowiek ª1º0(ale nie bëdâcy "naszym czîowiekiem"!)ª0º0 moûe tylko º1POWIELAÊ º0gîoszone w mediach teorie, "iôê za wzorem", za przykîadem podanym z góry. Nie wiem czy czytelnicy sië orientujâ, ale znów º3jest to KUBEK W KUBEK zgodne z teoriami gîoszonymi przez Duet!!!º0 Tam teû szary czîowieczek ma mózg zatkany propagandowymi sloganami i jest tylko prochem u stóp Wielkich Manipulatorów, bezwolnâ masâ, tîuszczâ, motîochem, plebsem, mierzwâ i ômieciem niegodnym spluniëcia. Lark burzy sië na zaliczanie Duetu do prawicy, ale jednoczeônie prezentuje czasem zaskakujâcâ zbieûnoôê poglâdów... Lark widaê wyobraûa sobie ludzi, których poglâdów nie podziela, jako takie chorâgiewki na wietrze i wysuszone gâbki, caîkowicie pozbawione indywidualnoôci, które tylko marzâ by nasâczyê je prezentowanymi przez ich guru i mocodowaców akurat "sîuszymi" poglâdami. º1Boûe, ileû w tym pogardy dla inaczej myôlâcych ludzi, choê wyraûonej kulturalnym jëzykiem!º0 I jednoczeônie jakie to biedne i naiwne! Ileû w tym przeôwiadczenia o wîasnej wyûszoôci i doskonaîoôci! º1MYº0 - ª1º1mamy wîasne prawdziwe i ofcoz jedynie sîuszne poglâdyª0º0, º2ONIº0 - ª1º2tëpe gîupole klepiâ narzucone sloganyª0º0. Biali i czarni. Pany i chamy. Elita i plebs. Oj Larku, Larku - ôwiat (wbrew róûnym takim teoriom) wcale nie jest dwubiegunowy, jest nieco bardziej zîoûony niû podziaî na NAS i ONYCH... Twe widzenie ôwiata jest º1KOSZMARNIEº0 uproszczone. Nietrudno dostrzec, ûe Lark nie wierzy widaê w inteligencjë odbiorcy i musi OSTENTACYJNIE wykîadaê kawë na îawë, gorliwie podkreôlajâc, ûe GW jest organem prasowym Unii Wolnoôci. Cóû, w dawnych procesach teû sië sîyszaîo zwroty ª1º0"oskarûony rozgîaszaî oszczerstwa zasîyszane w Radiu Wolna Europa, pîatnej agenturze CIA i posthitlerowskich neoimperialistów oraz okreôlonych wrogich nam kóî"ª0º0 (czy jakoô tak). Po co? Wîaônie po to by tëpy odbiorca "sam" doszedî do wniosku, ûe oskarûony jest ichnim agentem, szpionem i wrogiem ludu pracujâcego. Sam wîaônie LARKU czynisz to, co zarzucasz innym - w tej chwili º1îopatologicznie wrëcz indoktrynujesz i oszukujesz ludzi i to na kilku róûnych poziomach naraz!º0 1) sugerujesz, ûe redakcja FA jest tubâ GW, a wiëc tym samym agenturâ Unii Wolnoôci na amigowskiej scenie. (?????) 2) sugerujesz, ûe celem GW jest manipulacja ludúmi (?????). 3) sugerujesz, ûe redakcja FA jest bandâ bezideowych kretynów, mogâcych tylko powielaê narzucone wzory... (?!!!!#!@!) itd. itp. Cóû - º2brawoº0. Oficjalnie moûesz sobie przypiâê epolety Mîodszego Manipulanta - jedna belka na PRAWYM pîacie ciemieniowym. Nie bëdë z tym polemizowaî - szkoda miejsca i nie chcë popadaê w ômiesznoôê. Polemika z takimi teoriami znaczyîaby, ûe choêby czëôciowo uznajë ich sîusznoôê, ûe biorë je na powaûnie. Ponadto sam kiedyô przytoczyîeô taki îadny cytat z Kisielewskiego; nietrudno zgadnâê o czym myôlë, prawda? Tu zresztâ przy okazji chciaîem sprostowaê, ûe º1GW WCALE nie jest organem prasowym UWº0. Owszem, profil UW i GW jest czësto (choê nie zawsze) bardzo zbliûony, w GW pracuje wielu zwolenników UW, redaktorem naczelnym i wîaôcicielem jest byîy poseî UD, itd. ale formalnie rzecz biorâc dezinformujesz ludzi, i to ÔWIADOMIE, bo wâtpië byô tych faktów nie znaî. Gdybyô napisaî np. ª1º0"Gazeta Wyborcza, ostentacyjnie i namiëtnie popierajâca UW"ª0º0 to uznaîbym to za Twój poglâd (co nie znaczy, ûebym go podzielaî) i byîoby OK, lecz tak? Kolejna, któraô juû manipulacja! Wstyd! ª1º2c) Lark stosuje TOTALNIE skompromitowanâ zasadë odpowiedzialnoôci zbiorowej, tudzieû uogólniania jednostkowych negatywnych zjawisk do poziomu teorii:ª0º0 º1redakcjaº0 (czyli w tym momencie ja) º1FA wtopiîa -> a poniewaû redakcja FA jest manipulowana przez GW i w ogóle jest jej duchowym odbiciem -> oto efekt MORALNOÔCI prezentowanej przez GW, UW itp. itd.º0 Cóû to za tryb rozumowania?! Dowód? Cytat: ª1º0"To zdarzenie ª0º0((zamieszczenie listu w FA - red.))ª1º0 jest doskonaîym przykîadem SZCZEROÔCI, TOLERANCJI i WOLNOÔCI proponowanej przez AUTORYTETY MORALNE ze stron (literalnie i w przenoôni) Gazety Wyborczej, zresztâ na zasadzie "jaki pan taki kram"".ª0º0 º3Aaaª1º3AaAª0º0º3Aaa!º0 Istne kuriozum!!!! Aû wierzyê sië nie chce jak to sië czyta! Boûe, Ty to widzisz i nie grzmisz?!! º2Jeôli wiëc jakiô czîowiek z premedytacjâ zabije innego, a potem okaûe sië, ûe nie tylko byî ochrzszczony ale nawet regularnie bywaî w koôciele, to znaczy to nie mniej i nie wiëcej, ûe... º3ksiëûa nawoîujâ do mordowania ludzi, ûe ich kazania dziaîajâ na ludzi podburzajâco (czego dowodem jest morderstwo), zaô caîy chrzeôcijanizm TYM SAMYM opiera sië na ludobójstwie i nienawiôci. º2Oto dowód: JAKI PAN TAKI KRAM, LARKU! º0 Jest to º1DOKÎADNIEº0 skopiowany º1TWÓJº0 typ rozumowania. Nazwijmy go jednym sîowem: º2 D E M A G O G I A º0 (i to do szeôcianu). Podobne teorie sîyszë czasem w TV - ª1º0ûe np. rozprzestrzenianie AIDS jest efektem oglâdania LUZu, propagujâcego "nihilizm moralny", zaô ciâûe nastolatek biorâ sië gîównie z lektury BRAWO, propagujâcego rozwiâzîoôê i seks przedmaîûeïski, itp. ª0º0 Sâ to jednak opinie obliczone na skrajnie maîo inteligentengo odbiorcë lub teû wygîaszane przez skrajnie tumanowatych ludzi. Poniewaû Larku º1ABSOLUTNIEº0 nie wierzë byô zaliczaî sië do grupy tumanów wychodzi na to, º2ûe traktujesz ogóî czytelników FA i w sumie amigowskâ scenë jako tychûe TUMANÓW, PÓÎMÓZGÓW, DEBILI I IDIOTÓWº0, którym moûna zamydliê oczy kaûdâ dowolnâ bredniâ. W imieniu tych wszystkich ludzi czujë sië takâ klasyfikacjâ º3O-B-R-A-Û-O-N-Yº0. BTW: okreôleniem ª1º0"jaki pan taki kram"ª0º0 ponownie mnie obraûasz, poniewaû sugerujesz, ûe jestem czyimô niewolnikiem (ideologicznym i politycznym) i nie staê mnie na wîasne niezaleûne od nikogo poglâdy. Dziëki, Larku, za pluniëcie mi prosto w gëbë, ale nie wiem czy starczy mi siî by nadstawiê drugi policzek. Czy nie za czësto aby zagrywasz nie fair? Czy nie staê Cië na lepsze kontrargumenty prócz rzucania takich º1NIEUDOKUMENTOWANYCH º0kalumni? (Bo ten cytat trudno w ogóle nazwaê dowodem). Gdyby tak te sîowa napisaî do mnie np.... no niewaûne kto, domyôlcie sië, to machnâîbym na to rëkâ, bo wiedziaîbym, ûe nie staê go na nic lepszego prócz obraûania lub choêby próby obrazania oponenta. Ale Ty? Bój sië Boga, wszak w niego wierzysz! º1Zdaje sië, ûe któreô z przykazaï (8-me) mówi o nie dawaniu faîszywego ôwiadectwa wobec bliúniego. Jak to sië ma w stosunku do tego co piszesz?º0 º2Czy kulturalna polemika polega na ciâgîym obraûaniu rozmówcy?º0 d) o ile masz w sumie racjë z maîo przygotowanym redaktorem GW (mîoty, nieuki, etc. trafiajâ sië wszëdzie), to chciaîbym powiedzieê, ûe to co pisaî Îysiak na îamach bodaj "Gazety Polskiej" jest dla mnie 10x bardziej kompromitujâce go jako CZÎOWIEKA (nie pisarza) niû wszystkie zarzuty o plagiat itp. Îysiak udowadnia tam, ûe moûna byê jednoczeônie WIELKIM pisarzem i MAÎYM (zawistnym, chorobliwie pamiëtliwym, môciwym, rzucajâcym oblegi i oszczerstwa na oponentów i byîych przyjacióî, kreujâcym sië na Wallenroda i Bóg wie jeszcze kogo etc.) czîowiekiem. ª1º0 Ecce homo!ª0º0 Ponadto uogólnianie caîoôci zjawisk na podst. jednego epizodu ma tyleû sensu co opinia ª1º0"statki z ûelaza nie mogâ pîywaê"ª0º0 na tej podstawie, ûe wrzuciîeô gwóúdú do wody i on poszedî na dno! To tak samo jakbym ja zdyskwalifikowaî wszystkich jak leci dziennikarzy z Gazety Polskiej, poniewaû jedna redaktorka zostaîa widowiskowo nabrana przez Urbana na "manifestacjë anty-Urbanowskâ". e) teoria o rozkwicie ciemiëûonych mniejszoôci (a przynajmniej ich dziaîaczy) jest tak wspaniaîa, ûe aû humor mi sië poprawiî. º1Jak rozumiem np. niektórzy lepiej sytuowani wiëûniowie îagrów przeûywali w Auschwitz czy na Koîymie istny raj na Ziemi, w okupowanej przez Niemców Polsce kokosy robili przywódcy AK, a Waîësie nigdy nie powodziîo sië lepiej niû za stanu wojennego, gdy wîadza uprzykrzaîa jak mogîa mu ûycie? º0 Co to - º1kº2aº3bº1aº3rº2eº1tº0?! Otóû gdybym nawet nie wiedziaî, ûe czytujesz organ UPR to i tak poznaîbym tu na milë poglâdy Janusza ª1º0"Muchy"ª0º0 Korwina-Mikke, uwielbiajâcego wygîaszaê takie paradoksalne i "bîyskotliwe" twierdzenia. Jak widaê nie tylko my, manipulowani (?) lewicowcy (??) z UW (???), nasiâkamy cudzymi teoriami i gîosimy je jako wîasne poglâdy... Hm. A mówiâc serio to nie bardzo chce mi sië obalaê to kuriozalne twierdzenie, poniewaû obawiam sië, ûe inaczej nastëpnym razem musiaîbym uzasadniaê faîsz innej równie bîyskotliwie wyprowadzonej teorii, ûe np. Ziemia jest pîaska. Ponadto takie na pozór tylko logiczne twierdzenia jako ûywo przypominajâ mi orwellowskie "miîoôê znaczy nienawiôê, wojna znaczy pokój", tzn. stawiajâ sprawy na gîowie. Jedyne co tak naprawdë mogâ zyskaê dziaîacze ostro przeôladowanej przez wîadze mniejszoôci to sympatia i wspóîczucie ludzi. Trochë maîo... BTW - º1skoro byê przeôladowanâ mniejszoôciâ to takie wspaniaîe to czemu te wszystkie mniejszoôci tak gorliwie walczâ o zmianë tego stanu, usiîujâc staê sië NIE przeôladowanâ mniejszoôciâ i wyjôê z tego podziemia czy getta?º0 By straciê przywileje? Ômiech pusty bierze na takie argumenty! Co do dociekaï na temat prasy jakâ czytam\y\ oôwiadczam, º2ûe jest to mojâ\naszâ prywatnâ sprawâ i nie zamierzam sië z tego nikomu pod º1ûadnymº2 pozorem spowiadaê.º0 Jeszcze czego?! Pozostawië wiëc Cië Larku w niepewnoôci - czytam "Politykë" czy moûe nie? Co to - dzielimy prasë na naszâ\lepszâ i ich\gorszâ? Wszelako zdradzë (bo chcë), ûe ja dzielë gazety wyîâcznie na ciekawe i nieciekawe, zaô teksty ideologiczne º1dla zasadyº0 omijam, niezaleûnie od tego kto je spîodziî. Wyznam teû, ûe czytaîem nawet w swoim czasie chyba Ci bliskie gazety: "Gazetë Polskâ" i "Czas Najwyûszy". GP wypadîa z mojej orbity zainteresowaï bo nie lubië (jak zauwaûyîeô) obrzucania oponentów epitetami jako argumentami w dyskusji i namiëtnego waîkowania hipotez o spiskowej teorii dziejów ôwiata, na poziomie mikro i makro (teorië "transakcji w Magdalence" wspominano chyba 9999 razy!) W sumie niewiele tam znajdowaîem oprócz gîoszonej otwarcie ideologii. A nie chciaîem pîaciê (gîównie) za nachalne próby indoktrynowania mnie. Epitet "kanalia" jest zresztâ wyraúnie rodem stamtâd, pamiëtam, zdaje sië ûe z luboôciâ uûywa(î) go naczelny - Piotr Wierzbicki. Organ UPRu natomiast czytaîem sobie doôê dîugo, choê raczej jako gazetë rozrywkowâ, bo Korwin mnie bawiî swym zacietrzewieniem i sporâ czëôciâ gîoszonych teorii. Tym niemniej szanujë go za konsekwencjë w gîoszeniu swych poglâdów! Przestaîem czytaê "Czas" odkâd zaczâî popisywaê sië tam º1Rafaî A. Ziemkiewiczº0, którego poniekâd znam prywatnie (choê to bardzo mikra znajomoôê, ograniczajâca sië do kilku spotkaï na konwentach) i uwaûam go za º2karierowicza i koniunkturalistë.º0 Ale niech sobie bëdzie, nie lubië go za co innego. On pisywaî kiedyô dobrâ sf. Ale odkâd wziâî sië za politykowanie to zaczâî nachalne i ûaîosne upolitycznianie fantastyki! Tego mu NIGDY nie wybaczë! Powiem Ci, ûe po przeczytaniu jego pewnego opowiadania, bëdâcego jakby nowâ wersjâ Ukrzyûowania, tyle ûe przeniesionâ we wspóîczesne czasy i znajome realia, trafiî mnie..... º1Nº2Aº3Jº1Cº2Hº3Oº2Lº1Eº3Rº1Nº2Iº1Eº2Jº3Sº1Zº2Yº0 S Z L A G. Dlaczego? Otóû streszczajâc w jedym zdaniu to opowiadanie to sprawa wyglâda tak: przyszedî ponownie Jezus Chrystus i zostaî ponownie ukrzyûowany, z powodu knowaï postaci, w której bez trudu odkrywamy oczywiste aluzje do... Michnika (!!! wiadomo - º2Û Y D º0!!!). Zresztâ poczytaj sobie sam jego "Ûródîo bez wody"... Sorry, ale nie byîem w stanie kupowaê gazety z felietonami tego obywatela (w których zresztâ np. sugerowaî ª1º0by "cywilni" zwolennicy koôcioîa (laikat) lali po mordach tych rozmaitych antykoôcielnie nastawionych gówniarzy; przynajmniej na coô sië przydzadzâ!ª0º0) To oczywiôcie byî jego szampaïski 'ûart', ale po poziomie prezentowanych ûartów teû moûna oceniê czîowieka! Po prostu nie miaîem zamiaru finansowo wspieraê gazety, w której znajdujë jego elukurbacje, bo one mnie zniesmaczajâ, no i niby czemu mam napychaê kabzë panu R.A.Z. w zamian za takie teksty? Myôlë, ûe pan Korwin, nie lubiâcy kompromisów, przyklasnâîby takiemu podejôciu! ª1º0 (Na ûyczenie - mam wiëcej ciekawych myôli pana R.A.Z.)ª0º0 Zresztâ nie bëdë sië z Tobâ wiëcej licytowaî która gazeta i jacy dziennikarze bardziej i dogîëbniej glebiâ swoich ideowych przeciwników, bo mnie taka licytacja w sumie smuci niû cieszy. Bo czym sië tu cieszyê lub szczyciê? \/\/\/\/\ W podsumowaniu powiem jeszcze, ûe tolerancjë naleûy rozumieê nie jako º1NAKAZº2 bezkrytycznej akceptacji wszystkiego co inne, a jako º1ÔWIADOMEº2 akceptowanie º1PEWNYCH º2przejawów tej innoôciº0. Przy czym co jest tâ "pewnâ granicâ" winno pozostaê sprawâ sumienia kaûdego czîowieka. Czy to NAPRAWDË taki grzech? Wolë hasîo ª1º0"róbta co chceta"ª0º0 niû ª1º0"róbta co kaûë! (a jak nie to w mordë!")ª0º0 lub ª1º0"wiem lepiej co macie robiê"ª0º0! Zaô gdy sîyszë triumfalne ª1º0"wiem czemu to robita!"ª0º0 to po prostu... zresztâ mniejsza z tym. Szkoda sîów. LIFTER 22.10.94 PS. Jeôli nieskomplikowanâ filozofië ª1º0"ûyj i daj ûyê (spokojnie) innym"ª0º0 moûna podciâgnâê pod lewicowoôê - to wtedy º1FAKTYCZNIEº0 jestem lewicâ. Zaô definicja lewicy jako wszystkich ugrupowaï, których poglâdów nie podzielamy (lub mniej radykalnych w poglâdach niz MY) nie jest (chyba?) godna publicznej prezentacji w wypowiedzi kogoô, kto chce byê odbierany jako czîowiek o toleran... (ups! to dla niektórych obelga!) SZEROKICH poglâdach. Szerokie poglâdy obligatoryjnie bowiem wymuszajâ m.in.jakâ takâ tolerancjë dla innych ludzi i ich toku myôlenia! Last PS. Wybacz zîoôliwoôê ale Ty wydajesz mi sië tak prawicowym (zacietrzewionym) prawicowcem, ûe dalej na prawo od Ciebie jest juû chyba tylko ôciana.