ªpDOMOWA ATOMÓWKA!ª0 º1Okazuje sië, ûe  moûna sobie 'zmajstrowaê' maîâ bombë atomowâ dosîownie w domu, stosunkowo maîym kosztem i nie posiadajâc jakiegoô super hiper wyksztaîcenia i ôrodków technicznych...º0 Do niedawna motyw terrorystów, którzy konstruujâ bombë i szantaûujâ jakieô païstwo czy nawet caîy ôwiat groúbâ jej detonacji byîa domenâ pisarzy z gatunku science i political fiction. Po rozpadzie ZSRR, gdy zakup materiaîow promieniotwórczych od skorumpowanych naukowców czy mafii nie jest czymô specjalnie trudnym, takie pomysîy staîy sië niepokojâco realne... Co prawda Rosjanie oferujâ zwykle pluton w postaci sproszkowanej, podczas gdy w bombach stosuje sië pluton w postaci metalicznej, ale naukowcy twierdzâ, ûe jest to raczej maîy problem; w sumie idzie tu tylko o to, º1ûe bombë moûna skontruowaê majâc juû 3 kg plutonu metalicznego, natomiast ten sam pluton sproszkowany jest znacznie mniej wydajny i trzeba go aû 35 kg.º0 Czyli po prostu trzeba znacznie wiëcej zapîaciê, co raczej nie jest problemem dla terrorystów, finansownaych np. przez Koreë czy Irak... Zespóî terrorystów skîadajâcy sië z inûyniera, elektronika i chemika majâcego jakie takie pojëcie o îadunkach wybuchowych (a terroryôci zwykle sië na tym znajâ) jest w stanie skonstruowaê bombë o mocy umoûliwiajâcej zniszczenie duûego miasta. Jak zatem skonstruowsaê bombë? º1Potrzeba nam ok. 24 godzin czasu, maîe laboratorium, jakaô odzieû ochronna, takûe nieco odczynników chemicznych, metalowa kula zdolna pomieôciê 35 kg plutonu, 35 kg tegoû plutonu, 40 îadunkow wybuchowych, specjalny zapalnik (o nim za chwilë) i radiowy lub czasowy detonator.º0 Pierwsze zadanie to zamiana sproszkowanego plutonu na tlenek plutonu w postaci metalicznej. Rozpuszczamy wiëc pluton w kwasie i wytrâcamy zeï ûâdany tlenek plutonu (*) Teraz chroniony przez maskë i ochronny oîowiowany fartuch terrorysta jest zmuszony dokonaê niebezpiecznego zadania - musi wsypaê 35 kg krysztaîków tlenku (cholernie ciëûki) do pustej kuli. Trzeba uwaûaê by nie doprowadziê do samoistnej reakcji îaïcuchowej, tzn. nie nasypaê za duûo, poniewaû wszyscy w pobliûu zostanâ szybko i ômiertelnie napromieniowani. Jeôli z kolei nasypiemy za maîo to bomba nie eksploduje. Ponadto kula winna mieê taki rozmiar by te 35 kg wypeîniîo jâ jak raz do peîna. Kiedy pluton zamkniëty jest juû w kuli obkîadamy jâ sferycznie 40 identycznymi îadunkami materiaîu wybuchowego (np. semtexu) o precyzyjnie okreôlonej mocy. Teraz musimy zdobyê specjalne zapalniki i detonator - chodzi o to by w czasie okreôlonym do tysiëcznej czëôci sekundy wszystkie 40 îadunków eksplodowaîo jednoczeônie,idealnie symetrycznie 'zgniatajâc' kulë. Takie urzâdzenia - choê drogie - sâ jak najbardziej do kupienia na czarnym rynku. Do detonatora podîâczamy urzâdzenie do zdalnego lub czasowego uruchomienia bomby. (czy sâ chëtnie do "rëcznego" zdetonowania bomby A?) Samâ bombë umieszczamy w bezpiecznym miejscu... i moûemy wysîaê ultimatum do wîadz. Naukowcy twierdzâ, ûe nawet tak prymitywna konstrukacja dajë sporâ szansë na 'pomyôlny' efekt eksperymentu, tzn. wybuch nuklearny. Gdyby nawet coô sië nie udaîo to eksplozja îadunków spowodowaîaby rozpylenie plutonu na sporym obszarze, (zaô prâdy powietrza dokoïczyîyby dzieîa) który zostaîby ômiertelnie i praktycznie nieodwoîalnie skaûony niezwykle rakotwórczym plutonem. Tysiâce jeôli nie dziesiâtki tysiëcy ludzi byîoby skaznanych na powolnâ ômierê... Nawet taka eksplozja w centrum gësto zaludnionego miasta miaîaby potworne skutki - tak w sensie fizycznym jak ekonomicznym oraz politycznym - byîby to maîy Czernobyl. Moûna sobie wyobraziê reakcjë spoîeczeïstwa - dowolny rzâd, który dopuszcza by terroryôci detonowaloi bomby atomowe w miastach, znikîby jak zdmuchniëty wiatrem... Czas poîowicznego rozpadu plutonu 239 wynosi 24.000 lat... - na podst. gazet - (*) - pewne kluczowe procesy chemiczne zostaîy przez naukowców pominiëte - i nic dziwnego. Z drugie jstrpony nie bëdâ one chyba wiëkszym problemem dla zdecydowanych na takie roziwâzanie terrorystów?