ªpPORÓWNANIEª0 Ha! Co sië kryje pod takim tytuîem? No cóû, chyba z tytuîu nic sië wyciâgnâê nie da, no bo porównanie - tylko czego? A wîaônie!!! Ale koniec chrzanienia! W czym rzecz? Ano dane mi byîo sporo czytaê i nie tylko opracowania w FAT AGNUSIE, ale i innych papierowych magazynach amigowych na temat zlotów ludzi zwiâzanych z Amigâ czyli o COPY PARTY. Co mi sië rzuciîo w oczy na samym poczâtku... grymasy i narzekania na zachowanie ludzi (zîe!) a zwîaszcza pijaïstwo czyli ogólnie przedawkowaniu napojów wyskokowych przez uczestników imprezy. Opieram sië na danych przeczytanych w magazynach amigowych bo po prostu ja sam nigdy nie byîem ani nie miaîem okazji byê na ûadnym COPY PARTY choê bardzo bym chciaî zobaczyê PARTY na ûywo, a nie z opisów innych. Wyobraûaê moûna sobie wszystko lecz w rzeczywistoôci bywa zupeînie inaczej. Ale wracajâc do tematu, myôlë, ûe to iû na CP sië chleje jest po prostu normalne dla tego typu imprez. Wiadomo, ludzie spotykajâ sië po jakimô czasie lub pierwszy raz na "wizji", wiëc jest okazja aby pogadaê a przy okazji sobie golnâê. I wîaônie pod tym kontem (chlania.) chciaîbym porównaê dwie imprezy, dwa zloty. Organizacja tych dwu imprez jest prawie identyczna a same imprezy róûniâ sië kilkoma zaledwie elementami. A co to za imprezy? Ano wyûej wymienione º2Copy Party i Zloty Motocykli Ciëûkich i Weteranówº0. A dlaczego podejmujë sië porównania tych imprez? Poniewaû mogë co nieco powiedzieê na temat Zlotów Motocyklistów, bo sam na nie jeûdûë. Porównajmy wiëc schemat przebiegu imprezy. Copy Party trwa (z tego co wiem.) w czasie wekendu, czyli piâtek, sobota, niedziela. Sâ organizowane konkursy na najlepsze demo, moduî, grafikë, slide show itd. Na zlocie spotykajâ sië ludzie którzy znajâ sië tylko z korespondencji, którâ do siebie ôlâ, spotykajâ sië ludzie po dîugich nieobecnoôciach itp, itd. A Zlot Motocyklistów? Tak samo trwa w piâtek, sobotë i niedzielë. Sâ organizowane konkursy na jazdë szybkâ, przyôpiechë, jazdë wolnâ, slalomy, piruety itp. Tak samo spotykajâ sië ludzie jak na CP, po sporym czasie a wiëc radocha, balanga, balanga i balanga. Aha! Na obydwu imprezach sâ konkursy z nagrodami! Ha! Ktoô sië uûala, ûe ludzie ôpiâ na komputerach, pod stoîami, rzygajâ lub jak kto woli generujâ fraktale, dajâ sobie po nosach, coô podpalajâ, ryczâ itp. A niby na Motocyklowych to jak? Podobnie - to znaczy ludzie ôpiâ ale na trawie (ew. ôcióîce leônej!), w ôpiworach na podwórku, na ôrodku dróûek, ôcieûek. Oczywiôcie rzygajâ i dajâ sobie po nosach, "paîujâ" swoje maszyny do 4-tej nad ranem, ryczâc w upojeniu alkoholowym róûniaste pieôni. Tak wiëc jak widaê imprezy sâ bardzo podobne i dzieli je jedynie to, ûe z jednej strony ludzi pasjonujâ komputery a z drugiej motocykle ! I tyle tych róûnic!!! W prasie wyczytaîem ûe "zgony", chamskie odzywki, straty, ktoô komuô coô skroiî a inny zarzygaî caîy kibel jakiegoô tam LO czy ZSZ. Cóû? Okazuje sië ûe i na zlotach motocykli panujâ podobne zwyczaje. Ûeby nie byê goîosîownym. Znajomy przyjechaî na Zlot Zîotoryja tego roku, facet znany i szanowany i co? Przyjachaî w nowych tzw. kowbojach i po jednej nocy okazaîo sië po butach pozostaîy tylko wspomnienia!!! Chamstwo przez wielkie CH!!! Ginâ róûniaste przedmioty. Ûeby jednak czytelnikowi bardziej przybliûyê atmosferë panujâcâ po sobocie na imprezie, spróbujë przedstawiê posobotni obraz imprezy widziany moimi oczami. Jest to opis podobny do wielu innych z Copy Party. ª1º0"... zbiera mi sië na rzyganie. Leûë, a w okoîo cisza. Ciekawe która godzina? W gîowie strzëpki myôli i obrazów dnia poprzedniego. Otwieram oczy. Z boku ktoô pochrapuje a wîaôciwie strasznie chamsko charczy. Obracam gîowë... znów chëê na pawia. Szlag by to trafiî, to koleô, to z jego gardîa ôwiszcze. Kto tam jeszcze leûy??? A, Jego Kobieta, przyciôniëta plecakiem i îapâ goôcia. Co ja tu robië? Cholera jak nie wyjdë to nie wytrzymam! Wstajë i wypeîzam z namiotu, znowu mi sië zbiera. Chyba wczoraj zdrowo przegiâîem paîë. Dobrze, ûe nie trzeba sië ubieraê! Sîyszë jak odpala motocykl - Emka albo Ural? Ruszam w teren. Cholera, trzeba uwaûaê aby nie poôlizgnâê sië na butelkach po jabolach, wodach ognistych czy piwie, których jest na glebie caîa tona. Mijam jednego goôcia. Nie doszedî do namiotu, a moûe nawet nie próbowaî? Teraz ôpi zawiniëty w okoîo pnia i wcale nie wyglâda na zmartwionego. Nad namiotami unosi sië dym z dogasjâcych ognisk. Dalej widaê nastëpnych pacjentów. Na trawie stoi FIAT 125 Combi. Wszystkie drzwi sâ pootwierane, zaô na tylnym siedzeniu co widzë? Jeden goôê ôpi w ôpiworze zwiniëty w kîëbek, zaô drugi ôpi na pokutnika tzn. gîowë opiera na tylnym siedzeniu, a wîaôciwie kawaîku siedzenia i klëczy na trawie. Hm, niewâtpliwie ciekawa forma wypoczynku. Chyba bëdë musiaî spróbowaê. Odchodzë... " ª0º0 Taki opis mógîbym ciâgnâê i ciâgnâê ale chodziîo tylko o to aby ukazaê czytelnikowi obraz z Zlotu. Chyba jest bardzo podobnie jak na Copy, z tym ûe na CP akcja dzieje sië w budynku zaô tu na wolnym powietrzu! Teraz trochë moûe o tym jak dochodzi do wyjazdu na zlot. Albo wiëc sâ rozsyîane zaproszenia np. Zlot Zîotoryja, albo teû ktoô sië dowie i przekaûe informacjë innym np. tak jak w tym roku, gdy sië okazaîo, ûe Szklarska Porëba jest przesuniëta na inny, wczeôniejszy termin. Jeôli jest ta pierwsza wersja to wiadomo, ûe wtedy i wtedy jedziemy. Jasne! W drugim zaô przypadku jest to tak. W ostatniej chwili tzn. w piâtek okoîo czwartej - piâtej wpada kolega Piotr z hasîem ûe jedziemy. Zresztâ to juû chyba tradycja z tymi wyjazdami bo zawsze wyjeûdzamy ok. godziny ósmej wieczór i zajeûdûamy na trzeciâ, czwartâ rano. Ha..., lubië jeúdziê nocâ! Tak to wyglâda. Podobnie???? Wracajâc jednak do tematu picia na tych imprezach powiem, ûe alkohol jest dla ludzi. Tu jednak powinno sië dziaîaê z gîowâ, póki jest sië w stanie! Ja zaprzestaîem po dwóch imprezach, stwierdzajâc, ûe sië nie nadajë do chlania. Po prostu cienki ze mnie zawodnik a wiadomo, ûe trening czyni mistrza. Ja nie trenujë. A wszystko przez to, ûe po jednej sobotniej libacji juû w niedzielë do ok. czwartej po poîudniu trzeúwiaîem ale jak...!!! Podczas jazdy powrotnej!!! Dobrze, ûe nie natrafiliômy na ûaden patrol bo dzisiaj auto by staîo w garaûu niestety. Wtedy to powiedziaîem - nigdy...! W tym roku byîo O.K, czyli no wódken. Byîo piwo owszem, a jakûe, piwo - tak lecz bez przesady. Zresztâ cóû to byîby za Zlot bez PIWA!!?? Chlapnâê sobie piwko wrëcz naleûy! Myôlë, ûe do incydentów by nie dochodziîo gdyby nie przedawkowanie napojów alk. Zresztâ niech ten kto chce chleje - byle sië póúniej nie awanturowaî. Myôlë, ûe choê trochë (od strony alkoholowej) przedstawiîem czytelnikowi obraz Zlotów Motocykli. Popatrzcie! Nie tylko Copy Party jest odjazdowe! A jeûeli chodzi o biadolenie o tym jak to na Copy narozrabiano i jaki jest bilans to juû podobne teksty czytaîem na temat Zlotów! Ha! Organizatorzy mogli by wprowadziê ostre zakazy, przeszukiwania... ale czy o to chodzi? Juû nie mówië o skutecznoôci tej metody. A moûe tak meldowanie i postawa na bacznoôê??? NIE, TO SIE NIE STANIE! MYÔLË, ÛE LUDZIE POTRAFIÂ ZACHOWAÊ UMIAR W CHLANIU! Mam takâ nadziejë. Ze Zlotowym Pozdrowieniem : Mecenas. 15.11.1994r p.s. Cholera, z porównania wyszedî art. o wódce! A moûe ktoô coô doda?