ªpPO PROSTU TOLERANCJAª0 ª1º1 Dear Dr Goebbels & Lac! ª0º0 Zarzut o nietolerancyjnoôê w ustach ludzi, którzy w swych tekstach nazywajâ innych per º1maîpy, muîy z klapkami na oczach, prymitywy, wydajâ na nich wyroki ômierci º0(na Nelsona Mandelë; w jednym z odrzuconych przeze mnie tekstów)º1 i ogîaszajâ ôwiëtâ wojnë przeciwko nie-Polakom, zaô wiëkszoôci Polaków zarzucajâ braki intelektualne, brak ideaîów itd. itd.º0 jest powiedzmy sobie... ª1º1doôê zabawnyª0º0. Powiedzmy wprost - to kpina w ûywe oczy. Zarzuty, ûe szufladkuje sië ludzi jako faszystów albo antysemitów º1tylko dlategoº0, ûe namawiajâ do mordowania ludzi pochodzâcych z innych ras równieû w ustach ludzi szufladkujâcych wszystkich innych mniej lub bardziej pogardliwymi okreôleniami "szarzy ludzie", "debile", "prymitywy", "obywatelki" etc. º1 bez najmniejszej próby wejrzenia w ich racje º0 jest... doôê zabawny. Powiedzmy wprost - jest ûaîosny. Okreôlenie siebie jako º3"bliskich Bogu"º0 (sic!!!!!!!!!!!!!!!) (potëgâ? poglâdami???) jest troszkë... ª1º2ômieszneª0º0 z wielu przyczyn. Jednâ z nich moûe byê to, ûe syn Boga i jego matka teû byli Ûydami. Ale to akurat najmniejszy problem. º3Powiedzmy, ûe przez autorów przemawia ª1º3nieco ª0º0º3zawyûona ocena wîasnych postaci.º0 ª1º1W sumie jest to BEZCZELNOÔÊ i herezja, nawet dla takiego ateisty jak ja. Bóg jest faszystâ?ª0º0 º3Cóû za kosmiczna megalomania!º0 Nigdy (przynajmniej ja) nie twierdziîem, ûe pedaî, satanista, faszysta nie mogâ gîosiê swoich poglâdów. A niech gîoszâ - na tym polega wîaônie demokracja i tolerancja. º2Tyle, ûe niekoniecznie na îamach FA. º0Redakcja wcale nie ma obowiâzku byê cudzâ tubâ propagandowâ. MOÛE udostëpniê îamy tym poglâdom, ale wcale nie MUSI. I na tym teû polega tolerancja. I wcale te dwie tezy nie sâ sprzeczne. To kim ktoô jest rzeczywiôcie nie ma prawa obchodziê osoby tolerancyjnej - tak dîugo póki dziaîalnoôê tej pierwszej osoby nie narusza jej praw obywatelskich, gwarantowanych konstytucjâ. Jeôli jednak do tego dojdzie to ta osoba ma prawo i obowiâzek broniê swych praw. º1Boûe ty mój, dlaczego ja muszë pisaê tak oczywiste dla kaûdego nawet póîinteligenta prawdy?!º0 Normalnie rëce opadajâ. Czy gdzieô ktoô - w FA choêby - zabroniî ci bycia tym kimô jesteô?! Na pewno nie! Oczywiôcie, tak, jasne, czemu nie, faszysta moûe sië czuê ª1º0"zagroûony"ª0º0 przez normalne osoby, podobnie jak zwykîe szare, tëpe, muîowate, prymitywne osoby mogâ sië czuê zagroûone przez faszystów. Czemu nie. Jednak jakoô tak sië º1dziwnie º0skîada, ûe to raczej faszyôci bijâ (w samoobronie?) tych zwykîych ludzi niû na odwrót. Czyû nie? Ponadto sam przyznajesz, ûe faszyôcie zagraûa º1NAWETº0 sam fakt, iû ktoô ma jakieô tam inne poglâdy, a nawet to, ûe ktoô jest zniewieôciaîy (?). Zwykîemu obywatelowi natomiast zagraûa faszysta dopiero wtedy gdy przywali mu paîâ przez îeb. Co jest gorsze? Kto jest mniej tolerancyjny? Mówiâc krótko faszystom "zagraûa" sam fakt, ûe istniejâ ludzie, którzy nie sâ faszystami, którzy º1myôlâº0 inaczej. Boski przykîad pojmowania "tolerancji"! Poglâd, ûe zwykîy osobnik zazdroôci faszyôcie jest tak samo prawdziwy jak to, ûe faszysta zazdroôci zwykîemu osobnikowi. Jednym sîowem - º1bzdetº0. Albo tzw. ª1º0wishfull thinkingª0º0, czyli poboûne ûyczenia vel ª1º0chciejstwoª0º0. Miîo sobie pomarzyê, ûe jesteômy wybraïcami, którym zazdroszczâ takie szaraczki, ûe jesteômy kimô super, ponadprzeciëtnym i wspaniaîym... Tylko, ûe w tych marzeniach jest niewiele prawdy... Bo gdyby taki osobnik zazdroôciî faszystom toby do nich przystaî lub chociaûby  próbowaî  przystaê, czyû nie? A jakoô nie widzë by tîumy ludzi garnëîy sië pod wasze sztandary. No co - zazdroôcicie zwykîym ludziom Dr Goebbels & Lac? Pewnie nie, skoro nimi gardzicie. I mam wraûenie, ûe zwykli ludzie odpîacajâ sië wam piëknym za nadobne. Jeôli ktoô nie wyznaje faszystowskich ideaîów to zdaniem autorów º1tym samymº0 nie ma ûadnych ideaîów? (Bóg i pieniâdze jak widaê zdaniem autorów nie mogâ byê zaliczone do 'peînokrwistych' ideaîów...). Ciekawy poglâd. Ciekawe cóû zatem nadaje ludzkiemu ûyciu º2peîniëº0 treôci? Nienawiôê? Kult przemocy? Ôwiadomoôê swej "rasowej" wyûszoôci nad motîochem? Sorry, ale ta "logika" do mnie nie dociera. Moimi ideaîami nie sâ  wprawdzie ani Bóg, ani pieniâdze, ani faszyzm - ale jednak mam ôciôle okreôlone ideaîy; swoje ideaîy, i jestem gotów ich broniê, gdyby tacy jak wy chcieli zastâpiê mi je swoimi. Tylko, ûe ja sië ze swoimi nie obnoszë, bo ideaîy nosi sië w sercu a nie na jëzyku i na czole, tak by kaûdy mógî je z daleka widzieê. º1Ideaîy sâ dla nas i w nas a nie na pokaz.º0 Ot co. Odpowiedú na pytanie: kto pozwala mi nazywaê kogoô faszystâ? Otóû pozwala mi na to: - sumienie - rozum - wolna wola - wolnoôê sîowa w demokratycznym païstwie mam wraûenie, ûe jeôli o to pytacie to wasze faszystowskie ideaîy chyba nie zawierajâ takich okreôleï? A jeôli tak to ja piëknie dziëkujë za takie ideaîy. Odwracajâc pytanie - º1kto w takim razie daî ci prawo do nienawidzenia innych, do obraûania inaczej myôlâcych, do wydawania wyroków ômierci (póki co tylko w wyobraúni) itp.º0 No kto? Jakim prawem zarzucasz innym ludziom bezwartoôciowoôê i nieprzydatnoôê, jakoby objawianâ ûyciem, poglâdami, twórczoôciâ itp danego obywatela? Skâd to moûesz wiedzieê? Kurna chata, takich zarozumialców nie widziaîem jak ûyjë! º1Spadî z kosmosu i dawaj od razu oceniaê caîy ôwiat i przykrawaê go wedle swoich wyobraûeï, tak by pasowaî do wydumanego wzorca.º0 A co nie pasuje - znaczy jest to gówno i nic wiëcej? Stuknij sië w gîowë, obywatelu! A co do porównania iloôci gówna i zîota - ª1º0to na ziemi jest znacznie mniej skamieniaîych kupek dinozaurów jak zîota, a jakoô nikt nie robi biûuterii z dinozaurzych gówien.ª0º0 No i co z tego? Nic. º1Takie porównania sâ po prostu wiecowâ demagogiâ.º0 A w ogóle niby skâd ta pewnoôê, ûe to wîaônie º3wyº0 jesteôcie zîotem? Hë? A moûe jesteôcie wîaônie akurat takimi skamieniaîymi pozostaîoôciami po na szczëôcie wymarîych (pre)historycznych potworach? Fakt nieopublikowania tekstu w FA uwaûasz za niedemokratyczny i krzywdzâcy? Hmmmm... Zatem jak rozumiem demokracja to wedle Ciebie ustrój w którym º2kaûdy czyni to co tobie sië podoba?º0 ª1º3Doôê to znamienne rozumienie demokracji i tolerancji!ª0º0 Demokracja nie polega na tym by speîniaê zachcianki jakiejô jednostki, albo by jednostce narzucaê wolë wiëkszoôci - º1a na tym by kaûda jednostka miaîa szereg ª1º1niezbywalnychª0º0º1 praw, niezaleûnie od swoich poglâdów, rasy i orientacji seksualnych etc. tak by ûaden kieszonkowy dyktator nie mógî zabroniê komuô ûyê czy myôleê po swojemu!º0 º2A tolerancja to wyraûanie zgody na ten stan rzeczy.º0 Czy to takie trudne do ogarniëcia umysîem? Przeîóûmy to na nasze realia. Demokracja polega na tym, ûe moûesz gîoôno mówiê co myôlisz, publikowaê swe teorie tam gdzie je "kupiâ" i ja ani nikt inny nie ma prawa ci tego zabroniê, dopóki nie naruszasz obowiâzujâcego prawa. Wszelako ten sam mechanizm demokracji broni mnie przed tym bym º1koniecznieº0 musiaî wyznawaê, utoûsamiaê sië czy publikowaê poglâdy, których nie uznajë. A tolerancja polega na tym, ûe choê nie podobajâ  mi sië twoje poglâdy na wiele spraw to jednak publikujë twoje teksty, w tym takûe takie, gdzie masz do mnie (i nie tylko) róûne dziwne lub gîupawe zarzuty oraz gdzie bezkarnie obraûasz wszystkich, ktorzy nie sâ tacy jak ty. Wsio poniatno? Póki ôlecie teksty do gazet redagowanych przez niezaleûnych ludzi, posiadajâcych swoje wîasne poglâdy to musicie sië liczyê z tym, ûe nie zawsze znajdâ one uznanie w oczach redakcji. Redakcja musi patrzeê bardziej perspektywicznie. To na redakcjë pójdâ ª1º0'joby'ª0º0 jeôli wasze teksty nie spodobajâ sië wiëkszej iloôci czytelników i to nasza a nie wasza reputacja ucierpi. Silesia piëknym tego dowodem! Nie po to przez 3 lata tworzyliômy image FA jako maga 'poôrodku' by teraz zniszczyê go nieprzemyôlanymi i nie leûâcymi nam publikacjami. W imië czego? Paru tekstów wiëcej? Nie ûartujmy! Co do koïcowych rad w tekôcie LAC'a to chcë zauwaûyê, ûe jest ona piëknâ i wymownâ syntezâ poglâdów tegoû osobnika na tolerancjë. Nic tylko czytaê... i traciê zîudzenia, jeôli sië jeszcze jakieô miaîo, co do tego, ûe jesteôcie inni, bardziej otwarci i tolerancyjni niû wasi hitlerowsko - mussoliniowscy pobratymcy. To tylko pozór, powierzchowny szlif. Ale wbrew sobie niemal bez przerwy ujawniacie swe wîaôciwe oblicza. Maski spadajâ wam z twarzy przy kaûdym niemal kroku... Jeszcze sîowko do Laca: "Kichë" jak widzisz napisaîem, ale bynajmniej nie dziëki temu, ûe mi na to º1îaskawieº0 pozwoliîeô czy teû zmusiîeô mnie do tego - a º1tylko dlategoº0, ûe miaîem ochotë to zrobiê. I gdybym nie chciaî to mógîbyô sº1kichaêº0 sië ze zîoôci a i tak nic by tego nie zmieniîo. To sië nazywa (dla przypomnienia) "wolnoôê sîowa" i "wolnoôê decyzji". Sîyszaîeô coô o tym? º2W rewanûu pozwalam ci oddychaêº0. A niech stracë! Pamiëtaj tylko, ûe to ja pozwoliîem ci na to i ja zmusiîem cië do tego! Tym samym jesteô moim niewolnikiem, bo ûyjesz tylko dziëki mej îasce! ª1º0>>Niezîa argumentacja, prawda?<< ª0º0 Szukanie popularnoôci kosztem LAC'a uwaûam za niemoralne i º1bardzoº0 nieetyczne - bo byîoby to jak bicie leûâcego faceta bez obu râk. Efektem - moûe byê tylko º1utrataº0 popularnoôci. Wkurwiê sië teû specjalnie nie wkurwiîem, bo taki sposób polemiki i argumentacji wywoîuje u mnie raczej politowanie, które nie bardzo jestem w stanie ukryê. Zresztâ nawet nie chcë tego robiê. Pisaê, ûe jesteô tëpy albo gîupi nie zamierzam, podobnie jak odpuszczam sobie dowodzenie tego faktu. Kaûdy z czytelników bëdzie miaî na ten temat swojâ teorië. º1Dla mnie zaô fakt, ûe ktoô wyznaje zupeînie inne poglâdy niû ja wcale jeszcze nie znaczy, ûe uwaûam go za debila.º0 Gdybym tak uwaûaî to sam byîbym godny poûaîowania, poniewaû znaczyîoby to, ûe jestem skrajnie gîupi. ;-) Tekst poczytaîem sobie º1nawetº0 trzy i wiëcej razy (korektorskie obowiâzki) ale nie powiem ûebym coô zyskaî po kaûdym kolejnym czytaniu. Prócz znuûenia monotoniâ i tendencyjnoôciâ (by nie rzec dosadniej) prezentowanych argumentów. Zapewne jestem tak ôlepy na bijâce zeï swiatîo mâdroôci, ûe zupeînie nie docierajâ do mnie te gîëbokie prawdy tam objawione. Musisz mi to wybaczyê, ale jakoô wcale mnie to nie martwi. º1Zmartwiîbym sië dopiero gdybym zaczâî przyznawaê ci racjë, bo to by ôwiadczyîo, ûe coô ze mnâ sië dzieje nie tak...º0 Natomiast ostatnie zdanie z tekstu LACa: ª1º1""Oceniaê znaczy tworzyê", ja dodam jeszcze, ûe aby móc OCENIAÊ naleûy MYÔLEÊ, aby MYÔLEÊ trzeba ROZUMIEÊ!"ª0º0 radzë mu wydrukowaê sobie fontami 10-cio cm wysokoôci i powiesiê tak by mógî widzieê ten napis przez 20 godzin na dobë. º1Byê moûeº0 odniesie to º1kiedyôº0 jakiô pozytywny skutek. "Rozumienie" bowiem nie polega TYLKO na wywrzaskiwaniu swoich racji, ale TAKÛE na sîuchaniu tego co mówi ktoô inny i wyciâganiu z tego wniosków. Zaô po tobie widzë, ûe jesteô praktycznie 100% "nieprzemakalny" na poglâdy inne niû sam gîosisz. Jest taki ptaszek, gîuszec, który sîucha tylko sam siebie. Wprawdzie na nie sië poluje, ale aû tak radykalny nie jestem. Ûyj sobie spokojnie i szczëôliwie - ale (jeôli mam byê szczery) moûliwie daleko od Wrocîawia. Jest w koïcu parë miejsc na ôwiecie, gdzie wyznaje sië doôê podobne poglâdy i teorie: RPA, Kuba, Korea Póînocna... A najlepiej na Kamczatce. Albo Grenlandii. Nawracaj foki - bo wâtpië by Eskimosi chcieli cië sîuchaê. * * * Oficjalnie ogîaszam, ûe póki obecna ekipa redaguje ten mag to tekstów propagujâcych nienawiôê i skrajnâ nietolerancjë rasowâ w FA º1Nº2Iº1Eº3 º1Bº2˺3Dº1Zº2Iº3Eº0. Nie mamy nic przeciwko temu by Dr Goebbels i Lac pisali do FA - na tym teû polega tolerancja - ale o tym co bëdzie z ich twórczoôci drukowane w FA decydowaê bëdziemy MY - REDAKCJA. I nikt inny. Cóû, nie ma przymusu pisania do FA. A jeôli chcecie publikowaê swoje wszystkie teksty i docieraê z nimi do identycznie myôlâcych ludzi to sprawa jest prosta - zaîóûcie wîasnâ gazetë. Nawiasem mówiâc wasze "trefne" teksty zostaîy przez redakcjë FA odrzucone JEDNOMYÔLNIE. O czymô to ôwiadczy. * * * ª1º1 Maîy akt skruchyª0º0 º2Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina! Przeto spowiadam sië duetowi wszechnienawidzâcemu, w dwójcy jedynemu, z grzechów, którymi ich obraziîem:º0 Przyznajë ze skruchâ, iû faktycznie zdarza mi sië nie myôleê non-stop o przyszîoôci czîowieczeïstwa, w przeciwieïstwie do was. Np. siedzë w kiblu, sadzë klocka - o czym myôlë? O czîowieczeïstwie? Niestety nie. Co najwyûej z przeraûeniem sobie myôlë, ûe zapomniaîem kupiê papier toaletowy i czym teraz dupë podetrë... Bardzo mi z tego powodu wstyd, bo wiem ûe w ten sposób przyczyniam sië do upadku cywilizacji! Faktycznie teû toczë swe ûycie krótkowzrocznie - dokîadnie mówiâc mam bodaj -5 dioptrii na kaûdym oku, co oznacza, ûe jestem ª1º0krótkowidzemª0º0. A jakie ûycie moûe toczyê krótkowidz? Ano ª1º0krótkowzroczneª0º0. Straszne, po prostu straszne! Dziëkujë z pokorâ za okreôlenie mnie jako... º1"muîa z klapkami na oczach"º0. Prawdë powiedziawszy majâc do wyboru bycie faszystâ i bycie muîem to wolaîbym chyba to drugie. Dlaczego? Bo widziaîem juû w ZOO bardzo inteligentnego muîa. Jest wiëc szansa, ûe bëdziemy mieli o czym rozmawiaê. Przyznajë, iû w swej mulej bezmyôlnoôci niestety nie jestem w stanie ani napisaê ani jednego artykuîu (to wszystkie moje teksty to tylko fatamorgana, nie wierzcie swym oczom!) ani teû sië... ª1º1dzieliêª0º0(???) i jestem jak ta wesz na zdrowym faszystowskim ciele... Prawdë  powiedziawszy wolë sië  º1mnoûyêº0, zaô  dzielenie sië pozostawiam bakteriom i innym jednokomórkowcom i tym podobnym organizmom o zbliûonej komplikacji i inteligencji. ;-) Przyznajë ze skruchâ, ûe nic mnie kurwa nie obchodzâ intencje autora jakiegoô tekstu, natomiast interesuje mnie º1treôêº0 danego tekstu. Intencje sâ prywatnâ sprawâ autora i czy napisaî jakiô tekst bo akurat miaî takâ ochotë, czy teû dlatego, ûe Bóg sië objawiî i mu kazaî to gówno mnie obchodzi. Faktycznie teû dopierdalam sië do tak maîo istotnych szczegóîów jak chëê zamordowania kogoô lub np. wykpiwania holocaustu, czyli mëczeïskiej ômierci milionów LUDZI (odrzucony tekst nr 2). Taki upierdliwy i drobiazgowy jestem. Nie dziwië sië teû wcale, ûe osiâgniëcie takich poglâdów zaowocowaîo wyznajâcym je ludziom utratâ wielu znajomoôci i kontaktów. º1Dziwiîbym sië gdyby byîo inaczej!º0 º2Prawdë teû powiedziawszy wolaîbym abyôcie nie walczyli w imieniu spoîeczeïstwa º3(Z KIM????)º2 ani teû nie szukali dla niego "odpowiedniej" drogi tak dîugo aû spoîeczeïstwo na to nie wyrazi zgodyº0. Mieliômy juû przypadki gdy jakaô grupka dobrze (swoim zdaniem) wiedziaîa co spoîeczeïstwo lubi i powinno robiê, lepiej niû caîe to spoîeczeïstwo, i zaczynaîo uszczëôliwiaê je na siîë. Jak sië to skoïczyîo to moûesz sprawdziê: Berlin w maju 1945, Hiroszima w sierpniu'45, Rosja teraz, Korea i Kuba wkrótce... Ach marzy sië wam wziëcie spoîeczeïstwa za mordë i na smycz; narzucenie jedynie sîusznych i prawdziwych, czyli WASZYCH poglâdów, a kto nie posîucha to paîâ przez plery i pod ôcianë albo do îagru! No, odkrywcze to nie jest. Wielu próbowaîo. I na szczëôcie nie wyglâda by wiëkszoôê spoîeczeïstwa miaîa ochotë na takie coô. Skâd to wiem? º1Gdyby bowiem wiëkszoôê spoîeczeïstwa popieraîa takie teorie, to ludzie waszego pokroju mieliby wiëkszoôê parlamentarnâ lub ostatecznie jakâô parlamentarnâ reprezentacjëº0. No cóû - jakoô tego nie widaê. Przeróûni Tejkowscy i Bryczkowscy sâ marginesem ûycia politycznego. º3 I bardzo dobrze.º0 A wy macie tego ôwiadomoôê... i stâd zapewne ta frustracja i nienawiôê jako jej efekt... Przypomnë wam jeszcze tylko mâdre powiedzenie ª1º0"Historia jeôli sië powtarza to juû tylko jako farsa..."ª0º0 Lifter 17.06.94 Ps. Moûe ktoô powie mi w jaki º1rozsâdnyº0 sposób okreôlaê ludzi przysyîajâcych mi listy w kopercie z symbolem siedmioramiennej º2swastykiº0? To zapewne ª1º1konceptualiôciª0º0? Ps 2. Faszysta, rasista, itp. pisze sië z maîej literki.