ªpWOÔP - i tak i nieª0 Prawdë powiedziawszy miaîem chwilë zawahania sië czytajâc artykuî Goebbelsa i Lac'a o Wielkiej Orkiestrze. I nie dlatego, ûe byî to zîy tekst. Wcale nie. To dobry tekst. Tyle, ûe zawierajâcy sporo doôê kontrowersyjnych poglâdów. W pierwszej chwili wziëîa mnie obawa, ûe co bardziej "ostrzy" czytelnicy FA zareagujâ sâûnistymi polemikami godzâcymi w autorów tego tekstu. Ale potem pomyôlaîem sobie, ûe - w koïcu - przecieû o to chodzi! Tzn. artykuî powinien zmuszaê czytelnika do jakiejô reakcji, w tym takûe do polemiki. I wîaônie dlatego w sumie z przyjemnoôciâ "druknâîem" ów tekst. A na samym koïcu nie zdzierûyîem i pozwoliîem sobie na (obiecujë!!!) w miarë krótkâ polemikë z niektórymi fragmentami tekstu Goebbelsa & Laca. * * * Nie wâtpië, ûe powyûszy tekst spieniî paru ludzi, oburzonych ûe ktoô ômiaî zaatakowaê Owsiaka i jego Bardzo Szlachetnâ Akcjë. Ale w koïcu czemu nie? Wolno im. Tym bardziej, ûe postawiono tam naprawdë niezîe pytanie: º3Czy taka impreza w stylu WIELKIEJ ORKIESTRY ÔWIÂTECZNEJ POMOCY nie jest chamskim odpustem dla tëpych prostaków, prymitywnâ formâ "rozgrzeszenia" sië ze swojej codziennej znieczulicy spoîecznej przed samym sobâ - tanim kosztem?! Czy dajâc sumë "x" od ôwiëta uwaûasz sië za osobë humanitarnâ?! º0 I tu jest mocna rzecz! Faktycznie dla wielku wielu ludzi taka impreza moûe byê (i jest) rozgrzeszeniem sumienia. Byîem, daîem, kupiîem, mam to serduszko, jestem w porzâdku, odpierdolcie sië ode mnie. Dokîadnie jest tak samo z naszâ katolickâ wiarâ. Wielu z naszych katolików uwaûa sië za caîkowicie w porzâdku, poniewaû chodzi do koôcioîa. Wyspowiada sië, pójdzie do komunii, czyste sumienie, moûna sobie pogrzeszyê, aû do nastëpnej wizyty. Resztë moûna mieê w dupie. Podobnie ma sië rzecz z dëtym humanitaryzmem wielu ludzi. Damy 10.000 zî ûebrakowi i od razu nam lepiej. Poûaîujemy ofiar rozruchów w RPA, ze ôciôniëtym sercem wysîuchamy komunikatów z wojny w Jugosîawii, westchnijmy nad ofiarami klëski gîodu w Somalii. Potem wyîâczamy telewizor i wrzucamy sobie Walkera na Amidze. Jak dobrze... Tak, to pytanie zadane w tekôcie "WOÔP" ma swojâ gorzkâ wymowë i nie moûna skwitowaê go wzruszeniem ramion... Jednakûe w swym tekôcie autorzy nie uniknëli teû tez (moim zdaniem) mocno chybionych, momentami zatrâcajâcych wrëcz demagogiâ rodem z kiepskich politycznych wieców. Cóû zatem (MOIM ZDANIEM) jest w tym tekôcie nie w porzâdku? Na samym poczâtku chcë zauwaûyê, ûe sformuîowanie: º3"Czy show, wydawaê by sië mogîo, robiony z takim zaangaûowaniem przez pana Owsiaka nie stanowi perfidnej formy reklamy, która ma na celu, wykorzystanie tych malutkich dzieci? Odpowiedz sobie sam!"º0 jest po prostu czystem pomówieniem, bez ûadnych rozsâdnych podstaw. Owsiak nie spadî z kosmosu, nie dziaîa od wczoraj. Przez te lata daî sië (chyba) poznaê jako sympatyczny ôwirus, który czyniâc mnóstwo rzeczy raczej nie dba specjalnie o wîasne interesy. Owszem - wypromowaî sië przy tej okazji, no ale na miîy Bóg - miaî wystëpowaê z workiem na gîowie i podawaê swe teksty na migi, jako Gall Anonim? Nie wiem nic by Owsiak braî jakieô wielkie pieniâdze za swâ dziaîalnoôê albo próbowaî wykorzystaê swâ popularnoôê do dziaîalnoôci politycznej itd. A niewâtpliwie mógîby. Mógîy tîuc szmal na chaîturach itd. bo ma tzw. "twarz" i ma "nazwisko" i ma "osobowoôê". Jest facetem, który byîby w stanie ôciâgnâê tîumy na koncerty czy jakieô inne imprezy. I co? Nie robi tego. Îatwo jest rzucaê podejrzenia, trudniej je udowodniê. Jeszcze trudniej sië od nich wybroniê. Sîowa to broï, która moûe zabiê lub ciëûko zraniê. O tym winni pamiëtaê ci, którzy kierujâ swe "celowniki" w të czy tamtâ stronë. Nim strzelisz - pomyôl. Do kogo, z czego i za co. Innym poglâdem z którym sië nie zgodzë to: º3(...) pragnâ oni ratowaê ûycie maîym dzieciom - nie zastanawiajâc sië czy takie dziaîanie jest racjonalne? Czy uratowanie kilkunastu bâdú nawet kilkudziesiëciu dzieci jest warte takich wielkich nakîadów (finansowych i nie tylko)? Czy naprawdë jest to humanitaryzm, czy teû moûe czyste SKURWYSYÏSTWO?!º0 Bo cóû z tego wynika? Nic. Czy jakiekolwie uczucie moûe byê racjonalne? Czy miîoôê, radoôê, nienawiôê moûe byê racjonalna? Czy bojâc sië albo nienawidzâc zastanawiamy sië czy to jest racjonalne? Czy biegnâc na ratunek tonâcemu myôlimy nad racjonalnoôciâ tego postëpowania? Ûycie jest wartoôciâ bezcennâ - przynajmniej dla tego danego osobnika i jego rodziny. Jak moûna w ogóle przeliczaê to na pieniâdze?! Jedna dializa kosztuje dziesiâtki milionów zî, jedna transplantacja serca setki milionów; sâ operacje i terapie warte miliardy zîotych. Czy zatem lekarz ma odmówiê komuô operacji - bo jest ona za droga?! Bo jest º2nieopîacalnaº0?! Jak poczuîbyô sië Lac czy Goebbelsie, gdyby lekarz powiedziaî, iû twoja matka º1musi umrzeê poniewaû nie jest warta ceny lekarstw czy terapii, która mogîaby wróciê jej zdrowie i ûycieº0? A gdyby to Ciebie osobiôcie spotkaî taki przypadek, a ktoô awanturowaîby sië, ûe na takiego ômiecia idzie szmal, za który porzâdni ludzie mogliby ûyê przez 10 lat.... º3"Owszem zgadzamy sië, ûe ûycie stanowi najwiëkszâ wartoôê ale czy za te pieniâdze nie moûna uratowaê wiëcej istnieï?"º0 Hm... zatem np. nie robimy transplantacji serca, która moûe uratowaê 1 czîowieka, poniewaû za te pieniâdze moûna kupiê leki, które uratujâ 10 osób. OK. Ale jeôli nie kupimy leków, które uratujâ ûycie 10 osób to kupimy ûywnoôê, która pozwoli egzystowaê 100 emerytom, którzy inaczej umrâ z gîodu w Polsce. A jak z kolei nic nie damy emerytom a ûarîo poôlemy do Somalii to ocalimy 1000 osób... I tak moûna w nieskoïczonoôê. Ponadto nie wiem czy zdajesz sobie sprawë jak wielkâ odpowiedzialnoôê  bierzesz na swe plecy. Chcesz decydowaê kto bëdzie ûyî - a kto umrze? Proszë bardzo, ale ja bym sië nie odwaûyî. Spójrz w oczy umierajâcemu dziecku i jej matce i powiedz "umrzesz bo ja tak zadecydowaîem". Sîuchaj ich pîaczu i bîagalnego wycia. Rób tak codziennie, rób tak co godzinë - wrogowi nie ûyczë... Podobnie bardzo nie podoba mi sië cytat: º3"Wychodzâc z zaîoûenia, ûe wszyscy sâ równi - dlaczego pan Owsiak pragnie ratowaê tylko dzieci z wadami serca. Czyûby nie dostrzegaî do tej pory wielu nieuregulowanych spraw - duûo waûniejszych od tej którâ sië teraz zajmuje? Dlaczego zajmuje sië problemami o tak maîym znaczeniu dla ogóîu potrzebujâcych pomocy."º0 Czego wy chcecie od Owsiaka? Czy jest Bogiem aby móc zajâê sië naraz wszelakimi potrzebujâcymi na caîym ôwiecie? Czy aby nie przeceniacie jego moûliwoôci? Ponadto czy waszym zdaniem humanitarniej jest NIC nie robiê niû robiê COKOLWIEK? Litr wody nie nawodni Sahary ale moûe uratowaê komuô ûycie... Ponadto ratowanie ûycia kilkudziesiëciu ludzi jest dla was czymô maîym, niewaûnym itd. Owszem - ludzi na ôwiecie sâ miliardy, a ci uratowani przez Owsiaka to nawet nie jest jedna milionowa populacji. º2LECZ CO WY ZROBIILIÔCIE DLA TYCH LUDZI?!º0 Îatwo jest krytykowaê z wyûyn absolutnej doskonaîoôci, szczególnie gdy poprzestaje sië na samym krytykowaniu, nie przedstawiajâc konstruktywnych propozycji. Prosto jest powiedzieê, ûe coô jest do dupy, gorzej gdy trzeba zaproponowaê jak ten stan zmieniê. Ale myôlë sobie, ûe gdyby takich Owsiaków byîo wiëcej to ôwiat by tylko na tym zyskaî. Owsiak jest facetem, który mnie upokarza, poniewaû dobrze wiem, ûe nie staê mnie na równie wielkâ bezinteresowanoôê i szlachetnoôê. Moûe nie tylko mnie - i stâd niekiedy zbiera ciëgi za to za co powinniômy mu byê wdziëczni. Koôcióî nie lubi Owsiaka, bo ten za bardzo przypomina jego funkcjonariuszom co i jak powinni czyniê i jak sîuûyê ludziom, sîuûâc tym samym Bogu. Ûydowskie powiedzenie mówi "kto uratowaî czîowieka - ôwiat uratowaî". Wszak gdy ûycie koïczy sië - koïczy sië ôwiat - dla tej osoby. Pomyôlcie, ûe ten facet uratowaî dziesiâtki ôwiatów... Lifter 1.05.94 Ps. Ta polemika nie oznacza, ûe nie zgadzam sië z tezami Laca i Goebbelsa. Zgadzam sië - ale nie z wszystkimi. Mam nadziejë, ûe inni czytelnicy FA (i nie tylko) zabiorâ gîos w tej sprawie, bo zapowiada sië soczysta polemika, trochë gîëbsza od typowej zinowej pyskówki. Zapraszam!