ªpJEDNODNIOWY SWAPPERª0 Znowu obudziîem sië za póúno (moim zdaniem 3 rano, to bardzo póúna pora jak na wstawanie). No nic przecieû mogîem obudziê sië o 3:01, czego zapewne bym sobie nie wybaczyî. Poprzedniego dnia w trakcie destylacji organizmu (oj byîa potrzebna) od jakiegoô beîkoczâcego goôcia, podobnego do... (dla wîasnego dobra wolë zapomnieê), wyciâgnâîem, iû º1Arapok º0przestaje swappowaê i zamierza zorganizowaê grupë. Drogo mnie te informacje kosztowaîy, musiaîem wlaê w goôcia (by zaczâî beîkotaê) z 7 drinków. Ale nie liczâ sië poniesione koszty, za takâ informacjë moûna by byîo zapîaciê znacznie taniej, a nawet nic. Niech wam bëdzie, moûe i przepîaciîem, ale postanowiîem, ûe zajmë miejsce º1Arapokaº0 i zostanë najlepszym swapperem w Polsce. Jak postanowiîem tak i zrobiîem. W celu doksztaîcenia sië odwiedziîem º1SEETº0'a, który ma trochë kontaktów. Po dîugich pertraktacjach prowadzonych przez domofon º1SEETº0 stwierdziî, ûe nie ma ochoty rozmawiaê o tak wczesnej porze (byîo juû po 6!). Nie zniechëciî mnie tym i po 7 minutach (miaîem kîopoty z zamkiem w drzwiach do klatki schodowej) znalazîem sië pod drzwiami º1SEETº0'a, gdzie trochë pohaîasowaîem. Moja metoda okazaîa sië skuteczna (pewnie przestraszyî sië gadek sâsiadów, ale ja i tak pogadaîem sobie z nimi przez domofon) i okoîo 7 demolowaîem pokój SEET'owi. Swojâ dziaîalnoôê rozpoczâîem od pudîa w którym znajdowaîa sië (prawie) caîa korespondencja. Przeglâdaîem to przez jakieô 2 godziny sypiâc róûnorakie texty (nie zawsze pozytywne) pod adresem º1SEETº0'a. Potem porozmawialiômy sobie o tym jak powinien zachowywaê sië rasowy swapper, czyli jak odróûniê poczâtkujâcego od starego wyjadacza. No, nie mogîem zapomnieê o ôciâgniëciu paru adresów. Kiedy okoîo 10 wychodziîem od º1SEETº0'a wydawaî mi sië on jakiô taki weselszy (ciekawe z czego sië tak mocno cieszyî). Do adresów które dostaîem od º1SEETº0'a dodaîem kilka z róûnych magazynów (nie zawsze dyskowych) i okoîo 12 zabraîem sië do pisania. Jakûe ciëûko takiemu geniuszowi jak ja (iloraz inteligencji równy 87) byîo napisaê 1 KB textu. Nigdy nie sâdziîem, ûe napisanie tych kilku zdaï zajmie mi caîe 3 godziny i doprowadzi do uzaleûnienia od ôrodków uspokajajâcych (hydroxyzinum). To dopiero byî pierwszy list, a co z pozostaîymi (byîo tego aû 16 sztuk). I tu po raz kolejny musiaîem wykorzystaê mój jakûe przeciâûony mózg. Tak, tak, mój super inteligenty organ sîuûâcy myôleniu rozwiâzaî i ten trudny problem. I po kilkunastu minutach miaîem 16 dysków o wspólnej wîaôciwoôci - wszystkie zawieraîy ten sam 1 KB text, reszta dysku byîa wolna. Okoîo godziny 15 udaîem sië w kierunku poczty w celu zaopatrzenia sië w koperty i znaczki. Nie od razu tam trafiîem, po drodze zabîâdziîem do º1Ôubukº0'a. º1Ôubukº0 to taki fanatyk komputerowy i miîoônik (koloru) "niebieskiego", ûe sprawiî sobie dwie 486 (te same modele) i jednâ 386 z CD-ROM'em. Po 15 minutowej wizycie zostaîem wyrzucony za drzwi, pewnie nie spodobaîa mu sië moja zabawa z CMOS'em (pamiëê zawierajâca konfiguracjë PC'ta), która zakoïczyîa sië totalnym padniëciem wszystkich maszynek i sformatowaniem twardysków na îâcznâ pojemnoôê 1.2 GB (2*0.5 GB + 150 MB). Na szczëôcie º1Ôubukº0 nie spostrzegî, ûe wraz ze mnâ odchodzi 5 jego dysków, które miaîy stanowiê zabezpieczenie, gdyby któryô z wysyîanych dysków nie powróciî do mnie. Dalsza podróû w kierunku poczty odbyîa sië bez wiëkszych kîopotów. Spëdziîem tam jakieô 2 godziny na pisaniu adresów, naklejaniu znaczków i zaklejaniu kopert (a wszystko to rëcznie, choê zaklejanie i naklejanie przeprowadzaîem za pomocâ jëzyka). Kiedy wszystko byîo gotowe do normalnego wysîania przeprowadziîem (na znaczkach), operacjë przygotowujâcâ do "normalnego" pozbycia sië listów. Kiedy wszystko juû miaîem zaîatwione wpadîem do º1Ynolº0'ego porozmawiaê o problemach zwiâzanych z wysîaniem kilku listów. Niestety º1Ynolº0 mnie nie rozumiaî i kiedy dowiedziaî sië, ûe dostarczyîem swojemu organizmowi sporâ iloôê kleju ze znaczków powiedziaî, ûe po tym to caîkiem normalnie wyglâdam. Ale wiadomo - º1Ynolº0 rozszerzaî pamiâtke w Atari (65 XE) do 2 MB. Taka informacja nie mogîa byê odebrana normalnie przez mój przeciâûony mózg, ale mogîa mi odebraê kontrolë nad nim. Na moje nieszczëôcie zakîad dla dzieci specjalnej troski znajduje sië jakieô 100 metrów od domu º1Ynolº0'ego, zaprowadzili mnie tam siîâ. Wskutek chëci zostania najlepszym swapperem w kraju (wersja przyszîoôciowa obejmowaîa równieû ôwiat) wylâdowaîem w grupie pod opiekâ Graûynki (dzieci do lat 17), wskutek czego musiaîem rozstaê sië z komputerem (lekarze uwaûali, iû to jest przyczyna mojego...) oraz straciîem wszystkich znajomych. Tylko Ynol mnie odwiedzaî, gdyû czuî sië trochë winny sytuacji która zaistniaîa, a poza tym miaî blisko. Szalony swapper ª1º1 Viper of HardTrackª0º0 Jeôli chcesz poswappowaê pisz (Amiga or PC): º2 VIPER OF HDT TOMASZ PRZYBYLAK OS.GRUNWALDZKIE 2/28 11-700 MRÂGOWOº0 PS 1 - Pozdrowienia dla wszystkich moich kontaktów. PS 2 - Chciaîbym aby wszystkie przedstawione wydarzenia byîy fikcyjne, ale niestety tak nie jest.