ªpPOLSKIE GRYª0 º2 ROOSTERº0 gra zrëcznoôciowo-labiryntowa Program: º1TSA 1994º0 Dystrybucja: º1Mirage Software 1994 º0Komputer: º1wszystkie Amigiº0 W niewielkim sklepiku wydaîem aû 195.000 zî na ôredniej wielkoôci pudeîeczko. Trzeba przyznaê, ûe jak na polskie warunki doôê îadne. Caîy urok tego pudeîeczka polega na jego wyróûniajâcej sië prostocie. Sprawia to, ûe to opakowanie wybija sië z tîumu zapaêkanych kolorami i przez to nieczytelnych pudeîek z zachodnimi grami. To tak jak przy kasetach w sklepie - im prostszy obrazek, tym îatwiej znajdziesz szukanâ kasetë. Doôê niecierpliwie niosîem grë do domu. Tak jak sië spodziewaîem, z duûego pudeîka wypadîa malutka paczuszka zawierajâca dwie dyskietki i malutkâ instrukcjë. W pudeîku byîa takûe reklamówka gry w stylu "Strip Poker". Moûe sië skuszë? Niecierpliwie wîoûyîem pierwszâ dyskietkë w przepastnâ szparkë mojej Amisi. (slogan z Imazina) Na poczâtku obejrzaîem sobie wprowadzenie. Doôê dobra grafika i pasujâca do nastroju muzyka. Nie bëdë tego opisywaî, obejrzysz to sobie sam. Posiadacze nie zîamanej pirackiej wersji (nie ma co sië îudziê, zawsze znajdzie sië ktoô, kto grë zîamie) mogâ na osîodë zobaczyê sobie demonstracjë gry. Kod trzeba niewygodnie wpisaê drâûkiem. º1Tekstu kontrolnego jest tak maîo, ûe îatwiej go przepisaê, niû skserowaê!º0 Wolaîbym juû wpisywaê kod z klawiatury lub myszâ, bo dûojem naprawdë sië go úle wpisuje. Czasami trzeba wpisaê caîe sîowo, czasem wystarczy tylko kawaîek. º1Po wpisaniu kodu pojawia sië requester, który w pierwszej chwili wziâîem za sygnaî bîëdnego wpisnia kodu!º0 No cóû, takâ miaî grafik wyobraúnië. Po zmianie dysku, wyraúnie widaê i sîychaê, jak system operacyjny "sprawdza" nowâ dyskietkë. Ale nic sië nie wczytuje... Trzeba po prostu nacisnâê znany czerwony guzik. Tylko po co? Nie lepiej byîo by zrobiê start automatyczny? Niestety nie bëdë w stanie nic powiedzieê o wspóîpracy programu z dodatkowâ stacjâ dysków i twardzielem, gdyû ich nie niestety wciâû nie posiadam, ale myôlë, ûe powinny byê bezproblemowo przez program wykorzystywane. Gra daje sië np. przerywaê programowym Action Replayem, co oznacza wspóîpracë programu z systemem operacyjnym (Râbie sië jednak przy tym grafika). º1Muzyka przy îadowaniu poziomu absolutnie mi sië nie podoba.º0 Po prostu nie pasuje do muzyki na poczâtku gry. º1Styl gry przypomina serië Alien Breed, oraz Uniwersal Warrior, bliûej jest jednak tej ostatniej, szczególnie pod wzglëdem grafiki. º0 º2Zaskakuje caîkowity brak kodów do nastëpnych poziomów. ROOSTER nie jest grâ do skoïczenia w godzinë, ale zawsze gdy zginiesz, to niestety zaczynasz od poczâtku! Autorzy zrobili chyba wszystko, aby zraziê graczy do swojej gry. Nie wszyscy majâ anielskâ cierpliwoôê do gier, zwîaszcza facet, Który teraz pisze ten tekst.º0 º3Sam bohater jest tragiczny.º0 º1Po pierwsze:º0 jest za szeroki. Szczególnâ trudnoôê sprawia mu przechodzenie przez wâskie przejôcia. Heca zaczyna sië najczëôciej wtedy, gdy uciekamy przed szarûujâcym wrogiem. Potëûny robot tuû, tuû, a my w zdenerwowaniu nie moûemy przejôê przez drzwi... º1Po drugie:º0 jest za wolny. Dîugotrwaîe dreptanie po korytarzach moûe doprowadziê do szaîu. Najgorsze jest uciekanie, wrogi obiekt po trafieniu naszym pociskiem staje sië na chwilë dwukrotnie od nas szybszy! A miaî to byê wytrenowany, zwinny jak ûbik komandos... º1Po trzecie:º0 Broï Roostera ma jak dla mnie za maîâ szybkostrzelnoôê. Z drugiej jednak strony zwiëksza to atrakcyjnoôê gry, gdyû nie wystarczy º1tylkoº0 strzelaê, trzeba teû trochë pomyôleê, pokluczyê, przy okazji samemu zginâê (patrz wyûej). Poczâtkujâcym moûe sprawiaê kîopot celowanie. Rooster trzyma broï nie przed sobâ, ale w prawej rëce! Jest to jednak w pewnych przypadkach dobre rozwiâzanie, gdyû moûna swoje delikatne (idealne do trafienia) ciaîo ukryê za ôcianâ i bëdâc osîoniëtym prowadziê zza rogu celny ogieï do nadciâgajâcego wroga... Rooster nie potrafi jednak strzelaê z lewej rëki. A tak w ogóle, to przydaîo by mu sië chociaûby szeôciolufowe dziaîko "Vulcan" z plecakiem amunicji i granatnikiem... Na Amigach z MC68000 gra potrafi bardzo mocno zwolniê w krytycznych momentach. Ôwiadczy to niestety o niedostatecznym dopracowaniu kodu gry, gdyû w koïcu jest to jak na moûliwoôci Amigi doôê prosta gra! Przeîâczenie komputera na NTSC nic nie pomogîo, wrëcz przeciwnie! Jeszcze gorzej!!! ª1º1Ojojoj! Co ja najlepszego zrobiîem! Opieprzyîem na amen najlepszâ w tej chwili polskâ grë. ª0º0 Muszë jednak byê sprawiedliwy, autorzy naprawdë postarali sië o dobrâ grafikë, muzykë i animacjë, ale porâbali rzecz najwaûniejszâ: GRYWALNOÔÊ. Moûliwe, ûe jest to tylko moja odosobniona opinia, zachëcam cië jednak, abyô sam të grë kupiî (w oryginale!!!) i w niâ zagraî. Naprawdë, marzâ mi sië polskie firmy tworzâce oprogramowanie na bardzo wysokim poziomie, powiem wiëcej - potëga Polski w tej dziedzinie! ROOSTER jest bardzo duûym krokiem naprzód i chociaû marzenia nic nie kosztujâ, przybliûa to mocno të wizjë. º2 ATLANTYDAº0 gra zrëcznoôciowo-platformowa Producent: º1Twin Spark Softº0 Komputer: º1Wszystkie Amigiº0 Z duûego zaciapkanego kiepskimi odbitkami grafik i fotografii pudeîka wypadî niewielki woreczek o bardzo cennej zawartoôci. Uwagë przyciâga îadna bîyszczâca nalepka na dyskietce NO NAME (!?) oraz ûóîta kartka, bez której nie moûna normalnie graê, nie mówiâc juû o skoïczeniu. Zabezpieczenie jest w przypadku T.S.S. juû tradycyjne, ciâgle mi sië jednak wydaje, ûe za proste. No ale za to bardzo wygodne. Dysk nie jest w systemie AmigaDos (prawdopodobnie po to, aby byle lamer (?!) nie dopisaî sposobu uruchomienia gry), ale dziëki temu gra wczytuje sië bardzo szybko. Ale juû doôê szczegóîów technicznych. Ty, jako rycerz w zîotej zbroi musisz znaleúê 160 diamentów po to, aby pokonaê zîego czarnoksiëûnika, który dla zabawy zatopiî Atlantydë. Zbroja jest bardzo ciëûka, wiëc wysoko i bez odpowiedniego rozbiegu nie uskoczysz, co jest idealnâ sytuacjâ do nasolenia terenu po którym sië poruszasz, duûâ iloôciâ puîapek. Z niektórych moûesz wyjôê tylko przez wyjôcie z gry - lewa myszka nie pomoûe... (tylko prawa lub Ctrl-A-A dla nerwowych) º2Gra jest aû do bólu podobna do gry Godsº0, moûliwe wiëc, ûe Autor sië na niej wzorowaî. Gra sië bardzo dobrze, grywalnoôê jest znakomita, uwagë zwraca bardzo szybka grafika (gra zostaîa w caîoôci napisana w asemblerze!). Jednoczeônie jednak ciâgle wydaje mi sië, ûe coô w niej brakuje, tylko nie za bardzo potrafië powiedzieê czego. Grë da sië skoïczyê, ale trzeba naprawdë trochë pomyôleê, pokombinowaê i pouczyê sië na wîasnych bîëdach. No i oczywiôcie naîaziê, poskakaê, naspadaê. Gdy sië juû pozna wszystkie puîapki, zasadë dziaîania dúwigni i ruchu bohatera - zwyciëstwo leûy w kieszeni. Uratujesz Atlantydë i ... ª1º1(wolnoôê wyboru w dopisaniu dalszej legendy gry).ª0º0 Wprawdzie Atlantyda jest po dziô dzieï zatopiona, ale nie musi to od razu oznaczaê, ûe naszemu bohaterowi sië nie udaîo. Moûe wciâû jeszcze bîâdzi po korytarzach szukajâc rozwiâzania? º2Miecze Waldgiraº0 gra przygodowo-zrëcznoôciowa Producent: º1ASF s.c.º0 Komputer: º1j.w.º0 Pudeîko, jak pudeîko, z wesoîâ podobiznâ faceta, który wypiî o jednego za duûo. º1Moûna teû zauwaûyê zaklejony napis Atari XE/XLº0, a na naklejce oczywiôcie pisze "AMIGA". Niestety brakuje tej nalepki na grzbiecie pudeîka, gdzie wyraúnie stoi jak byk: º1"ATARI XL/XE"º0. No cóû, drobne niedopatrzenie. Na pudeîku piszâ równieû o tym, ûe pudeîko byîo czymô zabezpieczone przed niepowoîanym otwarciem, ale w mojej wersji nic takiego nie byîo i przez to o maîy wîos nie wypadîa mi jego zawartoôê na podîogë. A zawartoôê jest niczego sobie! Oto mamy komiks opisujâcy przyczyny wpadniëcia naszego bohatera w dóî, a przez to w kîopoty. Po prostu szedî i wpadî, a reszta potoczyîa sië juû sama. Jeszcze dalsza historia to bëdzie juû Twoje dzieîo - Ty tak pokierujesz naszym karîem, aby wykaraskaî sië z wszelkich opresji... Z pudeîka wypada takûe tabliczka zawierajâca dziesiâtki kodów, tak wiëc bez tabliczki niewiele sobie pograsz. Jest ona bardzo ciemna i ma specyficzny kolor, prawdopodobnie w celu utrudnienia jej skopiowania na tanim ksero. Jest i dyskietka - º1paskudny NO NAME z fatalnâ, chyba rëcznie rwanâ naklejkâ.º0 Dyskietka chyba jednak nie ma specjalnego wpîywu na jakoôê gry, wiëc szybko wëdruje do stacji df0. Moûe na poczâtek ciekawostka - º1gra jest napisana w AMOSie!º0 Caîoôê jest spakowana odpowiednim programikiem, który pakuje i rozpakowywuje pliki bezpoôrednio w operacjach na nich. Dlatego teû gra mieôci sië na jednej dyskietce. Spowalnia to jednak trochë operacje wczytywania, ale moûna wytrzymaê. Grë moûna bez problemu zainstalowaê na twardym dysku. W grze na wolnych Amigach wyraúnie widaê migotanie niektórych obiektów spowodowane nie uûyciem komendy º1Double Bufferº0, ale kaûdy, kto choê trochë wiëcej pracowaî w AMOSie wie, ûe ta komenda potrafi doôê ostro zwolniê dziaîanie programu. Trzymam juû dûoja w garôci i czekam na ekran gry. Jest! º1Oj! Na milë zapachniaîo stylem z maîego Atari!º0 Swâd rozniósî sië po caîym pokoju, ale nie uciekîem. Rozpoczâîem dîuuuugâ wëdrówkë po tajemniczym zamku... Nasz bohater (karzeî Aldgir) îazi po najdziwniejszych komnatach, zbiera przedmioty i uûywa ich. Wszëdzie jest peîno najdziwniejszych przeszkadzajek, które trzeba zrëcznie omijaê, aby sië nie sparzyê. Trzeba cholernie duûo myôleê, jeszcze wiëcej kombinowaê, warto mieê teû kapkë szczëôcia. A wszystko po to, aby pokonaê zîego º1Zenonaº0, który jest zawsze bardzo zadowolony z kaûdej naszej poraûki. Ufff, ja niestety przegraîem... Dotarîem do miejsca, gdzie uîoûyîem dwa kamienie na siebie i wspiâîem sië wyûej, a co robiê dalej - nie wiem. A zresztâ juû nie mam juû chyba siî w to graê... Poûyczyîem od kumpla Secret Service, gdzie byî opis tej gry. Jednak juû po minucie chciaîem wyrwaê z niego ten opis, aby sobie podetrzeê nim tylnâ czëôê ciaîa. W ostatniej chwili przypomniaîo mi sië, ûe nie jest to moja gazeta... º2 Benekº0