ªpJak (nie) zwariowaê oglâdajâc telewizjë?ª0 Telewizja to okrutne medium. Kreuje gwiazdy i wali mury. Cud telewizji przed okoîo póîwiekiem doceniîy PRL'owskie koîa rzâdowe i ku uciesze narodu i pokrzepieniu serc zafundowaîy bezklasowemu i robotniczemu spoîeczeïstwu gigantycznâ rozrywkë, jakâ byîa (i nadal jest, i chyba jeszcze dîugo bëdzie) telewizja. Gigantyczna rzesza oglâdaczy, jaka powstaîa od tego czasu, jest jednym z niewielu sukcesów planu piëcioletniego, czy jakiegoô tam. Potëûne narzëdzie polityczno - propagandowo - edukacyjno - rozrywkowo - zabijajâce czas ôwietnie sprawuje sië mimo kolejnych przewaîek na najwyûszych stoîkach i przy najgîëbszych korytach. Nadal ma quorum widzów i nie narzeka na przestoje i strajki. Ba, nawet jeszcze sië rozrasta! A zwykîy, zielony od telewizorów marki Rubin widz przez te wszystkie lata oglâda cuda, jakie païstwowa instytucja pokazuje mu w maîym, migajâcym i radioaktywnym szkieîku... i sië zastanawia: jak te krasnoludki w tym pudle robiâ takie fajne obrazki. A w rzeczy samej, jest sië nad czym zastanawiaê! Czy ktoô z Was, moi drodzy parafianie, wie dlaczego krasnoludki uwielbiajâ mydeîka Fa i ûele pod prysznic? No dobra, a dlaczego krasnoludki tak lubiâ Always? I w tym historycznym momencie obaliîem teorië powstaîâ jeszcze za czasów Ezopa, jakoby krasnoludki byîy monoseksualne. Tak, telewizja codziennie zalewa nas potokiem podobnych informacji, dziëki którym moûna wytîumaczyê wiele niewytîumaczalnych z pozoru zjawisk. Na przykîad wybory. Dawno, dawno temu, caîy naród jak jeden mâû albo jedna ûona, wybieraî prezydenta. Gdy po roku miîoôciwego panowania nam pana W. co niektórym przestaî sië to podobaê, okazaîo sië, º1ûe na niego gîosowaîy krasnoludkiº0! No bo lewica nie gîosowaîa, nie prawica, centrum sië teû z nim poûarîo... Co tu sië, do cholery, dzieje? Takie zagadki, godne najtëûszych umysîów naszych czasów, sâ serwowane na równi z lûejszymi pomysîami Radiokomitetu, czy jak to sië tam nazywa. Czy ktoô próbowaî oglâdnâê do koïca gîówne wydanie dziennika? Jeûeli tak, to z pewnoôciâ po kilku robionych na Niebieskim G. wstawkach, zobaczyî sympatycznâ paniâ, która opowiada niestworzone historie na temat pogody. Podobno IMGW ma wskaúnik 87% sprawdzalnoôci prognoz, ale ja mam to szczëôcie, ûe trafiam na pozostaîe 13. Nigdy nie lubiîem tej liczby, moûe wiëc dla tego krasnoludki sâ takie niemiîosierne? Problem Polskiej Telewizji S.A. tkwi w jej "uniwersalnoôci". Z zaîoûenia ta telewizja MUSI byê uniwersalna, bo ciëûko poôwiëciê jeden program na sport, a drugi na muzykë. Pozostaje ogrom widzów, których nie interesuje ani jedno, ani drugie. Konieczne jest wiëc zróûnicowanie programów tak, aby kaûdy znalazî coô interesujâcego. Taka gradacja treôci pociâga za sobâ oczywiste niezadowolenie; powstaje niedosyt. Ale wyjôcia wîaôciwie nie ma, bo jeûeli maniakom obrad Sejmu "puôci sië" parë godzin transmisji "life" z Wiejskiej, to zaraz krew zaleje fanów jazzu nowoczesnego, którzy w tym czasie chcieliby oglâdaê Jazz Nad Odrâ. Pozostaje poczekaê na PolSat, który za jakiô czas, wystartuje ze swoim ogólnopolskim programem, moûe pokaûâ coô ciekawego... A niecierpliwym pozostajâ telewizje lokalne, kablowe lub... sami zabawcie sië w Wielkâ Telewizjë! º2 Larryº0