ªpCZY TO JEST Z A Z D R O Ô Ê?ª0 Od pewnego czasu gnëbi mnie pewna myôl, a mianowicie nie jestem pewny czy sîawna juû º1 W O J N A K O M P U T E R O W C Ó W º0 toczy sië tylko miëdzy klanami posiadaczy rozmaitych komputerów? Zauwaûyîem, ûe ludzie z naszego klanu AMIGI, kîócâ sië równie zawziëcie miëdzy sobâ jak i z innymi!!! º2Dlaczego?º0 Z tego co zdoîaîem zauwaûyê to te wszystkie docinki z jakimi sië spotkaîem powstaîy jakby na tle zazdroôci i wynikaîy z róûnic jakie istniejâ miëdzy AMIGAMI. A to jeden oczernia A600, bo nie ma klawiatury numerycznej (co jest rzeczâ oczywistâ, ale po co?), innemu nie podoba sië A500, bo sam ma A1200, która posiada wiëcej kolorów a poza tym jest szybsza! Wiadomo, ûe zazdroôê jest cechâ ludzkâ i normalne, ûe jeûeli Ty kupiîeô sobie nowego Golfa a ja mam wysîuûonego malucha to mnie aû skrëci z zazdroôci. Ale o ile to wyûej przedstawione zachowanie jest w miarë logiczne (bo inaczej wiadomo, ûe nie bëdzie!), to gryzienie sië ludzi np. z klanu (ogólnie o uûytkownikach danego komputera) jest co najmniej dziwne (ûeby nie powiedzieê gîupie). A o tym ûe tak jest, îatwo moûna sië przekonaê! Ja osobiôcie tego doôwiadczyîem w naszej zakîadowej "MELINIE Polar". Ha! Juû sîyszë ten ômiech czytajâcych, wiëc postaram sië opisaê naszâ MELINË. Cóû to takiego? Nie jesteômy ûadnâ grupâ (broï Boûe - nie myliê ani nie kojarzyê!), ale uûytkownikami AMIG, którzy bëdâc razem w robocie majâ wspólne zainteresowania! Jest nas ok. 13-stu osób, wymieniamy sië w swojej grupie oprogramowaniem, literaturâ, doôwiadczeniami, czasem ktoô do kogoô wpadnie na wiëksze kopiowanie. Na razie zakîad istnieje (Polar jeszcze sië nie sprywatyzowaî, ale to juû niedîugo!) to i my istniejemy w komplecie. Dobra ale koniec opisywania naszej MELINY. To co chcë opisaê, zauwaûyîem u nas gdzieô na poczâtku, gdy ludzie zaczëli kupowaê sprzët, chociaû i teraz ale bardzo rzadko moûna usîyszeê czyjeô wywody 'kopiâce' komputer innego. Hm... Ja piszë ten artykuî o Nas, wiëc jest to oczywiste, ûe nie bëdë waliî nazwiskami bo to i tak by nic nie daîo (ci co czytajâ ten artykuî zwîaszcza z drugiego koïca Polski i tak nie znajâ TYCH LUDZI!), a wiadomo, ûe gdy ukaûe sië FA z tym artykuîem to i tak ludzie z MELINY to przeczytajâ. Ludzi wymieniam tylko z imienia po to aby wiedzieli (gdy przeczytajâ) do kogo pijë i za co. Ja oczywiôcie teû nie jestem bez winy! Co wiëc zauwaûyîem?! Gdy w MELINIE (czyli u nas!) zaczëto kupowaê AMIGI na rynku sprzëtu królowaîa iloôciowo AMIGA 600. Ja oraz jeszcze dwóch goôci, Ryszard oraz Stanisîaw, mieliômy AMIGI 500 juû od dîuûszego czasu. Oczywiôcie, ûe gdy tylko ktoô przychodziî po poradë to my ûe AMIGA 500 i tak dalej. Niemniej jednak sporo ludzi kupiîo AMIGI 600, tak ûe ich jest przewaûajâca wiëkszoôê. No jest jeszcze jeden który ma AMIGÂ 1200 oraz jeden który ma CDTV. (jeûeli ktoô zapamiëtaî ilu nas jest i zliczyî te wszystkie nie 600-tki, to wie jaka jest przewaga.) Najpierw zaczëîo sië od gîupich tekstów, ûe to niby A600 jest lepsza od A500 bo nowsza, ma nowszy Kickstart, jest mniejsza (czytaj zgrabniejsza) od tego czoîgu A500. Ponadto ma moûliwoôê podîâczenia twardziela od PC i lepszâ grafikë. W nas piëêsetkowiczach trochë sië zagotowaîo no ale przecie jesteômy kumple, wiëc wziëliômy to wszystko z przymruûeniem oka. Ale na pecha, póúniej ktoô (czytaê Mecenas. Tak,tak przyznajë sië) znalazî i przytaszczyî bodajûe "C&A" w którym byîy opisy AMIG od 500 do 4000. Opisy byîy zamieszczone po to aby poczâtkujâcy, którzy chcâ sobie sprawiê AMIGË mogli dowiedzieê sië co nieco przed kupnem i ewentualnie wybraê model. Co do samego artykuîu (z "C&A" 11/93r), to nie podoba mi sië publiczne zdeptanie A600. (Panie BAD. inni moûe chcieliby wiëcej dowiedzieê sië o tym modelu niû: tu cytujë... ª1º1"Osobiôcie oceniam të maszynë jako totalny niewypaî i absolutnie nie polecam jej kupowaê.")ª0º0 Bo gdy przytaszczyîem owe pismo i przeczytaliômy gîoôno opis A600 to wybuchîa bomba. Krzysio, posiadacz A600, zjeûyî sië i zagotowaî naraz. Dziô ûal mi Krzyôka bo przypiekliômy mu zdrowo i niby to jakoô, ûe to tekst z 'C&A' ale w sumie my ûeômy pili do Jego 600-tki (co ty na to Adam?). W artykule tym pisano o 600-tce mniej wiëcej tak, ûe jest to niewypaî, którego nie warto opisywaê! (opisano bardzo sîabo!) Wiec postawcie sië w sytuacji Krzyôka, gdy w oczy cytuje mu sië tego typu teksty. Totalny kpina z uômiechem na twarzy. Caîe szczëôcie, ûe Krzyô jest facetem O.K i zbluzgaî redakcjë i pismo, artykuî nas pozostawiajâc w spokoju. Wszystko to byîo formâ ûartu z naszej strony, niemniej jednak jakiô blachowkrët zostaî wkrëcony! Innym razem 'skopaliômy' szeôêsetkë wraz z Ryszardem - bo syf, nie ma do niej przystawek no i nie ma klawiatury numerycznej. NO I CO Z TEGO? I PO CO TO WSZYSTKO? Caîe szczëôcie, ûe wszystko to sië dziaîo w gronie ludzi, którzy sië znajâ i nie bëdâ mieli za to do siebie pretensji. Ale co by byîo gdyby to sië zdarzyîo miëdzy ludúmi którzy sië nie znajâ? Pewnie mogîo by sië skoïczyê na ostrej wymianie zdaï albo co gorsza wymianie poglâdów na piëôci! NO I PO CO TO WSZYSTKO? No chyba ûe mamy zamiar ograniczaê grono swoich przyjacióî. PO CHOLERË TO WSZYSTKO? Teraz u nas wszystko jest O.K. Nikt nikomu nie dogryza, nikt sië nie czepia czyjegoô sprzëtu! Nawet P E C E T A ?!!! Chyba wszyscy juû zrozumieli. Piszë to po to aby inni teû przestali sië z zazdroôci, gîupoty lub braku zajëcia Û R E Ê. Nie chciaîbym teû zostaê odebrany jako moralista, nie! Rozumiem co prawda walki z Pecetem czy z ST - ale ûeby tak miëdzy sobâ??? To juû totalna gîupota. To tak jak flachmeni, gdy juû nie ma kogo oklepaê w knajpie to walâ sië nawzajem w ryj. Wszystkich, którym za wiele przypisaîem w artykule (wszystko brane z pamiëci!) z góry przepraszam! Mecenas. 17.04.94r.