ªpZAKOÏCZENIEª0 Ufffffffff. Dojechaliômy (i my i Wy) do koïca jubileuszowego XV numeru... Pytacie ª1º1 "jaki znowu jubileusz"?ª0º0 Ha - nie chwaliliômy sië specjalnie ale byî to º3TRZECI ROK NIEPRZERWANEGO WYDAWANIA FA!!!º0 Sprawdúcie sobie: º207'91-07'94. º0To ponad º31000º0 dni.... Bywaîo lepiej i bywaîo gorzej. Co powiedzieê by podsumowaê trzyletniâ dziaîalnoôê gazety? Miîo byîo. A ûyczenia na przyszîoôê - oby nadal byîo miîo. Nie powiemy nic na temat planów, bo trudno teraz cokolwiek planowaê. Naszym zdaniem FA osiâgnâî (i to z jakim hakiem!) wszystkie zamierzone przez nas cele, wiëc plany na przyszîoôê mamy doôê mgliste, bo czego tu jeszcze chcieê? Zinu na 329 dyskach? 43 Mb tekstu? 50 numerów? Jakoô nie rusza to nas tak bardzo jak rok czy dwa temu... Natomiast wydaje sië nam, ûe szczyt swoich moûliwoôci FA ma juû za sobâ (a byîy nim niewâtpliwie numery XIV i XV). Przynajmniej z tâ ekipâ, która robi FA do tej pory. Nic lepszego sië juû º1raczejº0 po nas nie spodziewajcie. Oczywiôcie postaramy sië nie popsuê reputacji jakie wyrobiîo sobie nasze pisemko: - czyli postaramy sië ukazywaê w miarë czësto, jako tako regularnie, w miarë porzâdnej objëtoôci i peîni w miarë sensownych tekstów. To moûe wydawaê sië maîo ambitnym planem - ale po co rzucaê obietnice na wiatr? Jak sië uda to postaramy sië jeszcze nieraz Was zadziwiê, a jak sië nie uda - to po co robiê apetyt? Czujemy sië póki co bardzo samotni - my, ostatni Mohikanie wôród zinów drugiej generacji. Gdzieû nasi towarzysze broni: Paper White, Alamakota, New Life, Zigzag? ª1º1Czyûby czas na emeryturë?ª0º0 º2Na to nie radzimy liczyê!!!º0 Nie chcemy umrzeê w îóûku z braku chëci do ûycia. Jak zginâê - to na polu bitwy! º3JESZCZE FAT SIË NIE ROZLECIAÎ, PÓKI MY ÛYJEMY!º0 Szable w dîoï - do szarûy! Numer XVI na horyzoncie! Zatem - do zobaczenia! (jeszcze w tym roku)