Szarûa Hedonistów ------------------ Dla generacji techno liczy sië to, co pobudza wydzielanie endorfin - substancji odpowiedzialnych za dobre samopoczucie! "Techno to muzyka, w której tkwiâ moûliwoôci podobne do tych, jakie kiedyô kryî w sobie jazz" - twierdzâ niektórzy krytycy muzyczni. "Techno to coô wiëcej niû muzyka, to styl ûycia i zachowania. To ciâgîe poszukiwanie przyjemnoôci" - uwaûajâ ci, którzy widzâ w nim kontynuacjë pewnych subkultur mîodzieûowych. Jedno jest pewne: kultura techno wkracza w nasze ûycie! Dziô ludzie dzielâ sië na wtajemniczonych i tych, którzy po paru minutach spëdzonych na "techno party" wiedzâ, ûe nie pojawiâ sië tu nigdy wiëcej. Wspólnâ cechâ róûnych nurtów techno jest rytm - pulsujâcy, szybki, twardy i jednorodny. Odwoîujâcy sië do fizjologii, naôladujâcy rytmicznâ pracë serca. "Zdarza sië, ûe muzyki juû nie sîychaê, a ludzie taïczâ dalej" - mówi jeden z uczestników niedawnego party w krakowskich "Krzysztoforach". -Kiedy po raz pierwszy pojawiîem sië na takiej imprezie w Warszawie, po dziesiëciu minutach wiedziaîem, ûe muszë zaczâê taïczyê i poddaê sië rytmowi. Poczuîem swój mózg - opowiada Dariusz Franek z Agencji Koncertowej WIP Art. Utwory opierajâ sië na "nagich" basach, niekiedy wzbogacone sâ odgîosami miasta, krótkimi okrzykami, komendami bâdú dúwiëkami naturalnymi (szumy, ôwiergot ptaków, piski delfinów). Wielokrotnie powtarzane teksty wprawiajâ w trans. Muzyki techno sîucha sië w specjalnych miejscach - na tzw. raves i w klubach. W spotkaniach moûe braê udziaî i dwadzieôcia, i tysiâc osób, poruszajâcych sië w jednym rytmie. W Holandii popularne byîy house parties, kameralne imprezy w prywatnych domach przy muzyce techno i narkotykach. W Polsce pierwsze raves pojawiîy sië w Warszawie, Îodzi i Gdaïsku. Dziô prawie w kaûdym wiëkszym mieôcie moûna znaleúê kluby techno. Spotkania mogâ sië teû odbywaê w pustych magazynach lub po prostu w lesie. Wedîug Ewy Toczek z Radia Zet, ostatnio najbardziej wyróûnia sië ambient techno, którego naleûy sîuchaê w tzw. chill out rooms - w klubach, gdzie oprócz przeznaczonego do taïca parkietu sâ takûe sale z miejscami do siedzenia. Umoûliwia to kontemplacjë wîasnych doznaï. Od zwykîej dyskoteki spotkanie techno róûni sië tym, ûe nie ma mowy o taïczeniu z partnerem: kaûdy sam oddaje sië rytmowi i izolowanym wraûeniom. Przychodzi sië tu po to, by - jak to ujëîa jedna z licealistek - "posîuchaê muzyki i doôwiadczyê czegoô, a nie poderwaê Jasia czy Marysië". W krakowskich "Krzysztoforach", niegdyô siedzibie Tadeusza Kantora, muzyce towarzyszâ projekcje filmów wyôwietlanych w przyspieszonym tempie na luúno zawieszonych pîótnach: z jednej strony - mknâce samochody, modelki biegnâce po wybiegu, uômiechniëte prezenterki êwiczeï fitness i wypiëte poôladki, a z drugiej - krajobrazy Afryki, twarze tubylców i kobiety przeûuwajâce skórë zwierzât. Obowiâzkowe sâ teû ôwiatîa, w których taïczâcy wydajâ sië traciê pîynnoôê ruchów i przypominajâ poruszajâce sië roboty. -W tym, ûe techno goôci w miejscu kojarzonym z osobâ Kantora i Grupâ Krakowskâ, nie ma ûadnej sprzecznoôci - twierdzi Józef Chrobak, prowadzâcy galerië w "Krzysztoforach". - Bîëdem byîoby teû przekonanie, ûe ôrednia wieku przychodzâcych tu osób wynosi 16-17 lat. Na rave'ach pojawia sië bowiem nie tylko mîodzieû licealna, ale i studenci, artyôci oraz dziennikarze. W Europie Zachodniej próbuje sië lansowaê modë techno - krótkie spódniczki i koszulki z plastyki i folii, które mogâ zostaê ponownie przetworzone. W Polsce nie ma tak wyraúnych trendów, choê moûna sië spotkaê ze specyficznym kultem drobiazgów: metek wyciâgniëtych na wierzch duûych butów, maîych kokardek wiâûâcych kaptury przy obszernych bluzach czy specjalnych okularach z róûnokolorowymi szkîami. Wedîug Ewy Toczek, techno nawiâzuje do ôwiatopoglâdu hippisow, jest w nim teû tempo i anarchia punk. Pokolenie techno to przede wszystkim generacja bezwzglëdnych hedonistów, dla których doôwiadczenie przyjemnoôci jest ûyciowym credo. "Chodzi o uwicie sobie dziwnego gniazdka, w którym moûna sië doszczëtnie zapomnieê i rozpîynâê" -twierdzi Ewa Toczek. Oszaîamia nie tylko muzyka, oszaîamiajâ takûe narkotyki, zwîaszcza zwiâzany z techno "e" - extasy, który powoduje przyspieszonâ akcjë serca, daje poczucie ciepîa, bîogostanu, wywoîuje chëê dotykania siebie i otoczenia. Dla pokolenia techno istotne jest wszystko, co moûe pobudziê wydzielanie endorfin - substancji odpowiedzialnych za dobre samopoczucie. Chodzi tu nie tylko o narkotyki, ale i o taniec, oddychanie caîym ciaîem, pîywanie, spacer szybkim krokiem, "kochanie przyjacióî i zwalczanie wrogów" oraz seks. Zdaniem niektórych znawców tematu, wîaônie rytmiczne imprezy techno sâ sposobem wyîadowania energii seksualnej, która nie znajduje innego ujôcia w epoce AIDS. Taniec solo nasuwa jednak skojarzenie, ûe symbolem techno jest - jak zauwaûyli dziennikarze "Melody Maker" - mîody czîowiek z torbâ z napisem: "Seks jest dobry, lecz onanizm lepszy". Generacja techno nie jest jednorodna. Niektórzy caîkowicie rezygnujâ z ambicji zawodowych, uznajâc, ûe indywidualista w instytucji nie jest indywidualistâ. Innym zaleûy na prestiûu: "Chcë zdobyê informacje, chcë dziëki nim zarabiaê i kupowaê, byê na szczycie drabiny i zrzucaê z niej innych". Îâczy ich jedno: rodzaj ulubionej muzyki i poszukiwanie nowych, bezpiecznych przyjemnoôci. A takûe wizja ôwiata pojmowanego jako seria szybko zmieniajâcych sië obrazków, przypominajâcych te oglâdane przez okno jadâcego samochodu. Agnieszka Fiîas Przepisane z Wprost by Mad Shocker / Gothic.