POPIERDOLONY ÕWIAT Lekarz zabroniī mi siź denerwowaē, ale jak widzź co siź kurwa wyrabia na tym pierdolonym õwiecie to mi kichy skrźca. Dawniej, jak chciaībym wejõē do serca jakiejõ damy to musiaībym mieē konia (wīaõciwie to musowo nawet caīe stado), porzędnę, drogę zbrojź, kopiź, miecz (musowo opierdolony drogimi kamieniami), sakiewkź peīnę szmalu oraz giermka. A dziõ... Nawet kurwa dziw bierze, ale to niestety byīoby za maīo. Wiadomo czasy siź niestety zmieniaję, wiźc... Zamiast zbroji zaīožyībym nowiutki, musowo najmodniejszy garniturek, do tego wyglancowane butki. Kopiź i miecz zastępiīby Glock 17 lub 19, ewentualnie HK lub jakiõ SHOT-GUN (dla znawców takže UZI). Konia zastępiībym nowiutkim MERCEDESEM, OPLEM, PEUGOTEM czy PORSCHE. Portfel nabity zielonymi (zīotówki nie robię žadnego wraženia na kobietach), oczywiõcie zamiast sakiewki. Ponadto musowo równiež konta w banku (bynajmniej zapeīnione sumę z wieloma zerami). Giermka zastępiīby ochroniarz, ewentualne umiejźtnoõci KARATE sę mile widziane (panienki zawsze na to lecę). Ponadto nie wzdychaībym nocami pod oknem wybranki tylko wpadībym do niej i juž w progu walnęī, že chcź z nię iõē do īóžka i oczywiõcie, že mi siź ona bardzo podoba. Serenady zastępiīby sprzźt stereo SONY czy JVC i jakaõ wolna chaītura (ROMANTIC HITS czy cuõik w tym guõcie, najlepiej z kompaktu, gdyž to zawsze robi wraženie). Buziuchnź zakrytę cheīmem z przeībicę odsīoniībym na sīoneczko, na modny fryz žel, na twarzyczkź masź kremu, CLEARASILU, OLD SPICEA i czegoõ jeszcze robięcego z buzki siejęcej postrach prawdziwego zwalacza z nóg. Koński odór zastępiībym nojnowszym dezydorancikiem DENIM czy wsponianym juž wyžej OLD SPICEM. Na īapź przywdziaībym szok zegarmistrzowski: SEIKO, CASIO, OMEGA lub jakiõ inny zegareczek kosztujęcy nie mniej niž szeõē zer (o cyfrze na poczętku nie wspomniawszy). Onuce zastępiībym bielutkimi skarpetkami prosto ze sklepu. Zamiast dwumetrowych szponów MANICUR. Do ręczki zgrabna czarniutka walizeczka. Do kieszeni telefon bezprzewodowy. Walka z wiatrakami i pogrom wõród smoków przerodziīby siź w biznes i obroty wõród wyžszych sfer. Dodatkowo biuro z wygodnym fotelem, najwyžszej klasy komputer, sekretarkź (najlepiej wyjętkowę dupź w mini). Zamiast do karczmy wpierdalaībym siź do lokalu pierwszej kategorii z miīę obsīugę. Zamiast noclegu pod chmurkę hotel pokroju MARIOTA czy VICTORII. Dodatkowo ruletka, pokerek i dziwki na zawoīanie. Wczasy nad NIAGARĘ czy w GRECJI (ewentualnie EGIPT). Polowania na zwierzynź zostaīyby tak jak zwykle, ale zamiast īuku - sztucer z lunetę strzelca wyborowego. Dotychczasowy wróg - TUREK czy RUSKI zamieniīby siź we wspólnika w interesach. A posag žony oceniaībym nie po czźõci królestwa tylko po zerach na koncie. I co najwažniejsze byīoby mnie na to wszystko staē (dziźki wpīywowym rodzicom). HISTORYKUS: TRACTOR / Status OK.