SCENA W MAGAZYNIE AMIGA W grudniowym numerze Amiga Magazyn przeczytaîem, ţe pierwszy numer w roku 1994 będzie poőwięcony Scenie tak więc z niecierpliwoőcić czekaîem na ten numer. Dîugo się nie ukazywaî ale 25 stycznia wreszcie po dîugim oczekiwaniu ukazaî się. Nie wiem co ma wspólnego zdjęcie na pierwszej stronie ze scenć no i napis "Amigowe podziemie SCENA" - na okîadce. Myőlaîem, ţe będzie duuuuuuţo ciekawego materiaîu o Scenie lecz niestety się zawiodîem i zapewne niejeden z was teţ zawiódî się. Juţ w samym wstępie pisze taki tekst: Tematem przewodnim miaîa byç scena. Za bardzo jej jednak nie widaç. Cóţ, jaka scena - takie jej odbicie na îamach MG Amiga. "Wielcy sceny wolć pisaç do innych gazet albo nie pisaç wcale. Stćd byç moţe ich krzywe zwierciadîo, w jakim się odbili. Nie wynika to wcale z naszej zîoőliwoőci. Po prostu wybraliőmy teksty z takich materiaîów, jakimi dysponowaliőmy. A, ţe wsród ich autorów nie przewaţali zwolennicy sceny? Cóţ, takie jest ţycie. Nie wykorzystane okazję lubić się mőciç - nie tylko w piîce noţnej." Wypadaîoby to skomentowaç. Tak więc nie przypominam sobie aby Magazyn Amiga gdzieő zaznaczaî, ţe styczniowy numer będzie poőwięcony scenie i proszę przysyîaç artykuîy. Mogli to swobodnie zrboiç na PAP'93 a na pewno chętnych do napisania by nie brakowaîo. Pierwszy artykuî o Scenie pt."Miaîem Wîasnć Grupę" napisany jest przez jakiegoő ExLamera / Kompot Needlers. Cóţ panuje demokracja i kaţdemu moţna napisaç artykuî o scenie. Ukazaî się pamiętnik czîowieka, który tak na prawdę nie zaistniaî na Scenie. Moim zdaniem taki artykuî powinnien napisaç w formie wspomnień¸ ktoő kto jest scenowiczem od 1991 roku czyli np: Norby, Kane, Berserker, QWERTY. Moim zdaniem to wîaőnie taki czîowiek powinien wspominaç o poczćtkach i dziejach sceny a nie jakiő ExLamer, czy ktoő w ogóle zna takiego czîowieka? Następne artykuîy poőwięcone sć tematom "Modem na Scenie" oraz "Jak Powstaje Demo?" To sć dwa artykuîy, które sć naprawdę ciekawe i kaţdy poczćtkujćcy (i nie tylko) scenowiec powinien sobie poczytaç te artykuîy. Kolejnym artykuîem jest Party Raport z PAP'u 93 Maxyma / Credo. O Scenie traktujć jeszcze dwa artykuîy i te wîaőnie artykuîy chciaîbym przeanalizowaç, tak więc do dzieîa. Zaczniemy od artykuîu Stanisîawa Szczygîa well Stanley'a. Tak więc goőciu na poczćtku nawija o Copy - Party po co i kto tam przyjeţdţa jednak sugeruje, ţe przyjeţdzajć tam ludzie pijani a do poîudnia liczba takich ludzi powiększa się. Jeszcze na ani jednym Copy - Party nie wysiadîem najebany totalnie tak abym się turlaî czy ktoő mnie niósî na Party - Place, oczywiőcie nie zaprzeczam, ţe duţo osób przyjeţdza tylko po to aby braç udziaî w competitionach, spotkaç kumpli i wypiç co nieco z kumplami ale sć i teţ tacy, którzy chodzć po Party - Place totalnie zalani lub po prostu "odpoczywajć" bo sć w stanie nietrzeűwym. Moim zdaniem takie osoby nie zdewastowaîy nic ani nie przeszkadzaîo mi to, ţe sć najebani bowiem to jest wyîćcznie ich sprawa osobista. Niestety w naszym kraju nie ma kultury picia. Na zachodnich Party zostaliby po prostu wywaleni i odwiezieni na komisariat Policji. Ale ludzie bez przesady, wszyscy nie przyjeţdzajć na party najebani a wręcz przeciwnie sa trzeűwi przez caîy czas lub wypijć sobie w maîych iloőciach i to w kulturalny sposób i tu moim zdaniem ten czîowiek przesadza, no cóţ jak się czyta raporty w C&A to moţna dojőç do wniosku, ţe skoro "elita (???)" pije to reszta teţ musi piç moţe więc dlatego tak twierdzi? Tak więc po jET bOY'u / Elysium teraz Stanley / MG. Amiga robi z wszystkich niepijćcych pijćcymi. Jestem ciekawy czy pan Szczygieî jest abstynetem i nigdy nie byî na przyjęciach gdzie leje się wódka i sam nie piî nigdy w mîodosci na wycieczkach szkolnych (zapomniaî wóî jak cielem byîo)?. A moţe to jednak abstynent. Dalej wciska kity, ţe ludzie sć wywalani z pomieszczeń w celu organizacji (sprzęt, nagîoőnienie) tak byîo ... ale na Party w Gîogowie i to byîo C=64 Party. Na ţadnym Amigowskim tak nie byîo, przynajmniej w ubiegîym roku. Dalej pisze o problemach z odpaleniem demosów na sprzęcie, kîopoty itd. To się zdarzyîo tylko w Poznaniu. Następnie parę sîów o gîupich tekstach jakie lecć na demo - compo. Czasami naprawdę lecć idiotyczne hasîa np. podczas trwania demka Blaze'ów ktoő rzuciî hasîo "To nie slide - show skasowaç to". Dalej podwarza wyniki kompotów. Pod koniec drugiego dnia brodzi się w őmieciach, pawie na podîogach - cóţ, na następne Party niech kaţdy nie zapomni wzićőç: kosza na őmieci oraz woreczka na pawie - a gdzie na podîogę byőcie chcieli? A fe to niehigienicze przecieţ. Dalej zauwaţa jaka to fajna sprawa Party ale dalej ubolewa nad tym, ţe pierwsze Party byîy takie fajne a teraz jak to wyglćda no przecieţ wszyscy (nie ma wyjćtków) pijć, ţygajć, brodzć w őmieciach. Na prawdę co ta dziesiejsza mîodzieţ wyprawia to się w pale nie mieőci. Dalej wspomina o Ţywcu, ţe takie spotkania niszczć scenę - Chyba ten goőç ma powaţne problemy z dramatyzowaniem faktów. Wedîug mnie goőciowi nudziîo się cholernie i dlatego tak pisze. A jak jest naprawdę? Większoőç ludzi przjeţdţa po to aby się spotkaç z ludzmi, wzićőç udziaî we wspólnej, wielkiej imprezie jakie sć kompoty. Moim zdaniem goőç widziaî Party w Warszawie i dlatego ma takć opinię o scenowiczach, niestety od tego czasu zmieniîo się Party oraz sposób organizowania PARTY tak więc moim zdaniem autor powinien dowiedzieç się jak obecnie wyglćdajć Party i przede wszystkim odwiedziç je, a nie opieraç się na starych wizerunkach sceny. Następnym artkuîem o scenie jest "(OB) SCENA". Jest to artykuî Cham'a czyli ukrywajćcego się pod tym pseudonimem samego Marka Pamapucha. W tym artykule wyjaőnia dlaczego tak trudno spotkaç go na Party. Opisuje on na pocztćtku z czego skîada się grupa potem dochodzi do wniosku, ţe po zrobieniu komercjanego programu grupa się rozpada a wroőnięci w scenę spowrotem budujć grupę od nowa. Potem stwierdza i sîusznie, ţe trzeba komuő pokazaç swoje wypociny tak więc heja na Party a to organizuje "Elita". Następnie przechodzi do tematu przewodniego tego artykuîu "dlaczego nie lubi sceny". O komentarz poprosiî dwóch őrednio zaangaţowanych czîonków sceny ale nie podaî xyw bo by zostali totalnie wyőmiani przez ludzi z tej "prawdziwej" sceny. Teraz zaţyj tabletkę relanium bo moţesz dostaç jescze zawaîu od őmiechu. Cham stwierdza: "Ludzie ze sceny to artyőci i uwaţajć się za najlepszego, a wszystkich innych (oprócz swojej paczki) za coő wprost przeciwnego". Obowićzuje zasada "wasza grupa naszć grupę moţe pocaîowaç w d... - (niby dyskietkę) dalej z tekstu moţemy wywnioskowaç, ţe przez to wszyscy czîonkowie grupy siedzć od rana do nocy i piszć fucki na siebie a przecieţ mogliby zrobiç coő fajnego. W efekcie polska scena naleţy do najbardziej skîóconych na őwiecie. Wîaőnie ten artykuî piszę w przerwie między pisaniem fucków. Piszę juţ kolejny miesićc od rana same fucki w listach, list brzmi tak: Fuck, Fakju, Fakej się, Faknij się, Fuck Off, Fuck On itp. a moi wrogowie: Ty pofakańcu jeden, Odfakuj się od nas. Panie Marku czy Pan pisaî ten artykuî moţe jako opowiadanie fantastyczne i przez przypadek znalazîo się w tej gazecie? Teraz komentarz scenowiczów: eee, nie jest tak űle. Jakby tak byîo, to kaţde Copy Party kończyîo by się morodbiciem. fakt, ţe niektóre grupy się nie lubić, ale z drugiej strony w demach najîatwiej zauwaţyç fucki niestety mimo usilnych starań w demach nigdy nie zauwaţyîem fucków a wy? Obecnie wîaőnie na Scenie rozwija się gîęboka przyjaűń między grupami a dzieje się to popprzez swapperów i tzw. Friendship czyli pisanie ciekawych i dîugich listów a do takiego listu teţ trzeba się przyîoţyç a nie pisaç bzdety. Jeőli jest juţ ktoő skîócony to sć to jednostki a nie grupy. Niestety nie wiem o co chodzi autorowi w dalszym tekőcie bowiem przebćkuje on o szmalu ale nie doczepia sie tu akurat do scenowiczów. W dalszym tekőcie Cham stwierdza, ţe ludziom ze sceny nie brakuje wytrwaîoőci w tempieniu innych scenowiczów. Nie wiem czy tutaj ma w zupeînoőci rację ale czy pamiętacie wojnę "Ninja contra Lifter" tak więc to pozostawiam wam do osćdzenia ale za to brakuje scenowiczom wytrwaîoőci w dziaîalnoőci scenowej i tu zaostaje podany przykîad: magazyny dyskowe - lecz tutaj autor pomyliî się i napisaî, ţe magicznć cyfrć jest siedem zamiast osiem bowiem jak wiemy wyszedî siódmy numer Zig Zag'a, Next Life'a czy Gîos Lamera. A natomiast jedyny mag, który się ukazaî osiem razy to Fat Agnus lecz ostatnio się nie ukazuje podobno ma mieç nowy kod i super design (poţyjemy zobaczymy) i dlatego ten delay, póűniej następuje znowu komentarz scenowiczów: "Ziny to robić lamerzy. Grupa staje się dopiero grupć wtedy, kiedy zrobi swoje demko. Przez demko rozumiem demko a nie jakiő tam lamerski slide - show". ------------------ Krótki komentarz od Axel'a D.: Gostek, który stwierdziî, ţe ziny robić lamerzy z pewnoőcić nigdy nie spotkaî się z powstawaniem magazynu. Mogę Was zapewniç, ţe jest to cholernie cieţka praca, zbieranie artykuîów, korekta, pakowanie, skîadanie magazynu, muzyka, grafika, nie wspomnę juţ o kodzie, który na prawdę nie jest rzeczć îatwć i musi byc dopracowany do ostatniego szczegóîu. Goőç, który to napisaî z pewnoőcić nie posiada swego magazynu i nie umie doceniç ogromu pracy przy jego powstawaniu lub po prostu zazdroőci. ------------------ Ţeby zrobiç zina to trzeba umieç choç trochę jakiő język programowania tak więc stwierdzenie, ţe ziny robić lamerzy jest nieprawdć bo lamer to osoba, która która ma komputer tylko po to aby giercowaç. Nie tylko moim zdaniem lecz zapewne większoőci scenowiczów zgodzi się ze mnć, ţe poczćtkujćca grupa nie musi wcale wydawaç trackma na Party bowiem przewaţnie w takiej grupie jest poczćtkujćcy koder, który nie potrafi zbyt wiele i dopiero się uczy i dopiero za jakis czas będzie robiî jakćő większć produkcję a na Party moţe zrboiç sound - disk czy intro. Czytajćc dalej ten artykuî dochodzę do wniosku, ţe Cham pisze opowiadnie fantastyczne cytuję "Podobno agresja wyzwala w niektórych siîy twórcze. Jeőli tak jest to polska scena jest klinicznym przypadkiem zebrania się akurat takich twórców. Scenowcy nieustannie się prowokujć. Agresja rodzi jeszcze większć agresję i staje się w końcu celem samym w sobie. Na palcach moţna policzyç grupy, które majć dobre kontakty z większć liczba grup niz dwie, trzy inne grupy". Komentarz scenowiczów: Nasza grupa ma stosunki ze wszystkimi: z pięcioma dobre, resztę pieprzy. Autor: stwierdza, ţe istnienie podziaîu Elite i resztę jest dla niego bulwersujćcy. Do kury nędzy skćd pan wzićî takie informacje ??????? Obecnie Polska Scena jest najbardziej przyjacielska, ludzie piszć dîugie listy ale nie z fuckami lecz z fajne, w których sć poruszane nie tylko scenowe sprawy. Podejrzewam, ţe mysli pan tak dlatego bo jakiő swapper, którego pan zna dostawaî odpowiedzi typu "Sory nie mam czasu na swapping z tobć", lub nie dostaî answeru w ogóle. Gdybym chciaî swappowaç ze 80 ludűmi w Polsce to bym chyba dostaî szaîu, do budy bym nie chodziî i po nocach nie spaî. Obecnie większoőç swapperów odsyîa dyski i info, ţe nie ma czasu na swap i nie chce z nim swappowaç. Na zachodzie zbyt duţo ludzi nie firendshipu'je. Na zachodniej scenie goőç, który ma czas na pisanie dîugich listów to jest rzadki okaz. Pisze pan dalej, ţe niby o waţniejszych imprezach wie tylko elita. Na kaţde PARTY !!!! Jest robione Party Inivation, w którym sć podane info o Party jak gdzie i kiedy i w ţadnym nie pisze "ELITE ONLY". Na Party kaţdy Amigowiec czy to ten znany czy nie znany jest mile widziany. Co do zaproszeń, ţe niby za póűno docierajć skoro gostkowie dowiadujć się o Party na tydzień przed to mnie to mnie dziwi. Obecnie nie wymaga się juţ ţadnego zaproszenia i jest to bezsensowna rzecz. Podstawć do zbierania informacji o wszelkich "ruchach" sceny sć swapperzy skoro grupa ma jednego swappera, który ma tylko 5 kontaktów to pan się dziwi, ţe nie majć informacji o tym co się dzieje na scenie. Do mnie moţe podejőc kaţdy na Party i nie tylko na Party, choçby i na ulicy i pogadaç ze mnć o tym i o tamtym a to, ţe ktoő nie chce z gostkiem rozmawiaç to jest to jego osobista sprawa. Jeőli chodzi o organizację to do tego jest potrzebne większe grono ludzi a nie dwóch goőci. Przykîadem tu moţe byç PAP'93 gdzie byîa dobra organizacja - moim zdaniem, choç byîo parę niedocićgnięç. Twierdzi pan, ţe Party staje się pijackć orgić - Na Party byîo w przybliţeniu 500 ludzi a totalnie zalanych byîo gdzieő do 20 - 25, pijćcych podczas trwania Party do 50 - ciu. Tak więc w przybliţeniu okoîo 100 osób miaîo kilka promili we krwi a trzeűwych byîo 400 ludzi. W porówaniu w Ţywcem gdzie 65% miaîo kilka promili we krwi to sytuacja się zmieniaîa - byîo mniej pijćcych. Za zdemolowanie się pîaciîo w Poznaniu. Ma pan rację, ţe nie powinno się piç na party ale jak ktoő ma ochotę "obaliç flaszkę" z kumplem, którego widzi tylko raz na rok to co ma zrboiç. Moim zdaniem elementem kulminacyjnym Party powinno byç zebranie się uczestników Party i wypicie przyjacielskigo kufla piwa (lub kilka kufli) moţe by to przyczyniîo by się do zmniejszenia iloőci pijćcych na Party. Moim zdaniem wszystko jest dozwolone byle z umiarem. Na zachodnich party jest zakaz wnoszenia alkocholu na Party Place ale czy to przyjeîoby się w naszym kraju kosztem poprawienia wizerunku Polskiej Sceny? Na to pytanie niech kaţdy odpowie sobie sam a w szczególnoőci organizator następnego PARTY. Podsumowujćc ten artykuî stwierdzam, ţe większoőç zarzutów jakie stawiajć naszej scenie panowie Szczygieî i Pampuch sć nieprawdziwe, szczególnie drugiego autora. Scena zostaîa ukazana w zîym őwietle. Na prawdę dziwię się skćd Pan Pampmuch wzićî takie informacje, tak to jest gdy się nie ma "prawdziwej" stycznoőci ze scenć a przecieţ pan Papmpuch zna takich znanych ludzi: Mr.Root'a, Jarriego, Maxyma i wielu, wielu innych tak więc taki stan rzeczy jest godny ubolewnia. I strasznie się zawiodîem bo miaîo byç o scenie. Myőlaîem, ţe będzie o genezie powstawania sceny o demach itp. tak jak to zrobiî Ninja kiedyő w C&A. Cóţ "Life it's brutal". STAN / ILLUSION 1994.01.28.