Wysîaliőmy więc Dalthona do Warsu po Colę. Dalthon trochę się nabuzowaî i kacowaî, więc nie kumaî zbytnio bazy tudzieţ byî zmarnowany. Puőciî więc text: Dalthon: - A jakć chcecie colę, w szklance czy w pudeîku? :) ------------------------- A oto parę innych textów rzuconych w pocićgu: Peters: - Nie no kurwa, wszystko nam się spierdoliîo. PKP, Party. ------------------------- Pavelo: (do Dalthona) - Dobra Dalthon, sîuchaj! Jest Copy Party. Z soboty na niedzielę. W mieőcie X. Budzisz się w niedzielę po caîym dniu picia i palenia. Jest godzina jedenasta, dwunasta. W sali jest mnóstwo ludzi. Jeszcze nikt nic nie wie. A ty uőwiadamiasz sobie, ţe masz w majtach rzadkć, wielkć kupę, która tylko czeka, ţeby wylecieç. Jak tylko się ruszysz, smród się rozniesie, gówno się rozleje, będzie czad! Co wtedy robisz? Twoje przemyőlenia and konkluzje. Dalthon: (do mnie) - Wyîćcz, kurwa wyîćcz, muszę pomyőleç! Pomyőleç muszę!... (do Pavela:) Zawory mnie trzymajć. Zejdűcie ze mnie, co?! Nie nie, zawory u mnie dobrze trzymajć, ja nie jestem Siwy! Pavelo: - No ale postaraj sobie wyobraziç, ţe jesteő w takiej sytuacji! Co wtedy robisz i co wtedy czujesz? Dalthon: - Proszę o jakieő pytanie pomocnicze... Poszedîbym do kibla. Pavelo: - Wstajesz po prostu i wychodzisz do kibla, jak gdyby nigdy nic. Dalthon: - Zanim wstanę, to sobie sznurówkami nogawki wićţę, ţeby nie wypîynęîo! Pavelo: - No tak, ale ta kupa jest rzadka i przesićka przez spodnie i nogawki! Dalthon: - Ale ja mam spodnie zapasowe w plecaku! Zawsze! Ja bez spodni nie jeţdţę na party! :) :) :) Pavelo: - Ale okazuje się, ţe nie moţesz się umyç! Moţesz się tylko papierem albo rękami wycieraç, a masz caîć dupę, nogi obsrane, wszystko! Kible sć zarzygane, zapchane, a z kranu tylko zimna woda malutkć struţkć wypîywa. Dalthon: - Jestem cierpliwy, tć struţkć teţ się moţna umyç! :) :) Pavelo: - Ludzie się od ciebie odsuwajć bo kurwa czujć, ţe coő jest nie tak, a tu jeszcze po butach spîywa ci jakaő ciemna mazia. Dalthon: - Biorę kartę do gîosowania i skrobię! :) :) Pavelo: - ... i gra muzyka! Dalthon, wypierdalaj do Warsu! ---------------------------------- Dalthon: - ... Jak on się odilozowaî! ---------------------------------- Kadi: - ... Dalthon na prezydenta? Dalthon: - Za mćdry jestem na prezydenta. ---------------------------------- Pavelo poszedî się wysraç. Po minucie wraca. Kadi: - Tak szybko się zesraîeő?! Pavelo: - Drugi raz, kurwa! Dalthon: - On tylko z majt wytrzepaî! :):) ---------------------------------- Pavelo: - A tak w ogóle ktoő się kiedyő zesraî w majtki? Dalthon: - W przedszkolu się zesraîem, pamiętam... Pavelo: - Ja teţ się zesraîem. (Pavelo ma chyba na myőli przedszkole) Dalthon: - Ale się zesraîem i się nie przyznaîem! Caîy dzień chodziîem! Peters: - A ja się wczoraj zesraîem! Ale w kurwa kiblu. Pavelo: - Za mîodu sraîem bardzo często w majtki. Miaîem wtedy koîo... czterech miesięcy. :) :) :) ---------------------------------- Dalthon: - U mnie pod blokiem na îawce compo kto gîoőniej pierdnie i goőciu:"O kurwa, z kleksem!" i do chaty poszedî się przebraç! ---------------------------------- Pavelo: - Jak byîem w czwartej czy w trzeciej klasie podstawówki, na kolonii. Kurwa, jakieő lody nam zafundowali, ale nie takie z dystrybutorów, tylko takie jakieő starsze panie z garnków te lody nakîadaîy. I chyba coő byîo nie tak, jakiejő sraki dostaîem. I kurwa szukaîem krzaków i kurwa... znaczy zdćţyîem się rozebraç, ale juţ trochę po majtkach poszîo. Jak wiesz, ludzie chodzili, a ja juţ kurwa chuj, juţ mi szîo z dupy! Kadi: - Atak smoków z dupy?! Pavelo (rechot): - Kurwa, sorry, ţe pluję! Ja się tak kurwa rozbieram, juţ nie mogę, a mi juţ kurwa idzie, taka zielona mela... :) :) :) Kadi: - Zielonym gównem sraîeő?! (wszyscy w przedziale lejć) Pavelo: - Trochę takim dziwnym, trochę tak o majty zahaczyîo. Wszyscy się ze mnie őmiali, bo tak őmierdziaîem gównem, ţe huj. ---------------------------------- Pavelo: - Mieszka na Krecie i jest niemćdry. Kadi: - Idiota. Pavelo: - Nie. Gîupek. (względnie Kretyn lub organizator PAP'93) ---------------------------------- A teraz pora na indywidualne podsumowanie Copy Party w Poznaniu. Kadi: - No Dalthon, podsumuj w dwóch zdaniach CParty.