Rock Corner Po lekturze siódmego numeru Zig Zaga, a szczególnie po obejrzeniu dziaîu "Muzyka" postanowiîem zaproponowaç stworzenie Rock Cornera. Skoro miîoőnicy rapu majć swój corner, to dlaczego sympatycy rocka nie mieliby mieç swojego kćcika. Oczywiőcie, ja się nie nadaję do prowadzenia tej rubryki, gdyţ sć ludzie, którzy się o wiele lepiej ode mnie orientujć w tej tematyce. Chciaîem jednak powiedzieç, iţ mówićc o rock'u, miaîem na myőli wyîćcznie muzykę polskć i to nawet takć podchodzćcć pod punka. O muzyce zagranicznej ukazuje się tyle publikacji w mîodzieţowych brukowcach, ţe nie ma sensu się powtarzaç. Z koniecznoőci w tym pierwszym odcinku nie będę się rozpisywaî zbyt szeroko, gdyţ chcę po prostu zachęciç ludzi do pisania o muzyce jakć lubić. Dla kaţdego coő miîego. Dzisiaj chciaîbym przedstawiç pîyty trzech zepoîów, które miîoőnicy polskiej alternatywy i punka doskonale znajć. Dwie z nich to względne nowoőci (w chwili gdy czytacie te sîowa to juţ nowoőciami na pewnno nie sć). Po kolei: Proletaryat, Big Cyc i Piersi (oj, jak się erotycznnie zrobiîo...). Zacznijmy więc od Proletaryatu: "Czarne szeregi"- trzymam akurat w ręku oryginalna kasetę i aţ chce się na to patrzeç. Teksty wydrukowane na wkîadce, caîoőç bardzo estetycznie wydana a jakoőç nagrania teţ jest dosyç wysoka. Widaç juţ starania polskich producentów w walce z piractwem. W tej chwili lepiej juţ doîoţyç trochę kasy i kupiç sobie oryginaî niţ pirackć kopię bez tekstów o niewiadomej jakoőci nagrania. Przejdűmy jednak do muzyki, zawartej na tejţe pîycie. Jak wszyscy wiedzć, Proletaryat czaduje dosyç ostro, chociaţ jest to czadowanie bardzo (przynajmniej dla mnie) przystępne i niezbyt agresywne. Caîa jednak pîyta jest utrzymana w szybkim rytmie, niektóre kawaîki sć bardzo krótkie ("Kolesie"),inne znacznie dîuţsze. Muzyki jako takiej, nie da się opisaç, więc nie będę tego próbowaî. Kaţdy moţe sobie posîuchaç. Moţna za to przyjrzeç się tekstom, jak zwykle buntowniczym, obnaţajćcym szarć polskć rzeczywistoőç i problemy mîodego czîowieka. Muzycy bezlitoőnie rozprawiajć się z tymi, którzy chcć manipulowaç mîodym czîowiekiem. Najlepiej jednak jest posîuchaç tej muzyki, przysîuchujćc się jednoczeőnie tekstom. Naprawdę warto kupiç tę kasetę. Big Cyc - Wojna Plemników. Znowu leţy przede mnć oryginaî, na okîadce którego widzimy zakonnicę klęczćcć przed rozwieszonymi na sznurku prezerwatywami. Wiadomo, o co chodzi. Big Cyc jak zwykle kpi sobie z naszej rzeczywistoőci, bezlitoőnie obnaţajćc wszystko co jest gîupie i bezsensowne w naszym kraju. Muzyka w zasadzie bez zmian. Teksty dopasowane do tego, co się dzieje w Polsce i na őwiecie. Znajdziemy więc teksty traktujćce o koőciele, o kobietach z Sarajeva, jak teţ i dalszy cićg sîawnego Berlina Zachodniego. Jest czego posîuchaç, chociaţ szczerze mówićc caîa pîyta nie jest zbyt porywajaca, gîównie za sprawć muzyki, która wedîug mnie jest trochę zbyt monotonna i oparta na starych pomysîach. Brakuje tej pîycie powiewu őwieţoőci, niemniej jednak jest to solidny kawaîek dobrej muzyki. Warto posîuchaç. Piersi - Tym razem, niestety, leţy przede mnć piracka kaseta niewiadomego pochodzenia, więc nie ma tekstów ani nawet wykonawców. Cóţ, waţna jest muzyka. Wszyscy oczywiőcie znajć "Marsz Zchn'u", wokóî którego narosîo tyle kontrowersji. Ja osobiőcie puszczam to sobie na caîy regulator, gdyţ mam bardzo religijne sćsiadki... Muzyka bardzo szybka, agresywna i, moim zdaniem, őwietna. Kaţdy znadzie tu coő dla siebie. Caîoőç zalatuje folklorem ludowym z regionów Polski poîudniowej, ale jest zagrana z czadem, więc bardzo przyjemnie się tego sîucha. Co do warstwy tekstowej, to nie będę się wypowiadaî. Posîuchajcie sobie sami. Na tym bym zakończyî moje bardzo krótkie i nieporadne recenzje. Mam nadzieję, ţe znajdzie się jakaő osoba, która dalej pocićgnie ten kćcik, gdyţ ja się do tego absolutnie nie nadaję. Zachęcam wszystkim do wspóîpracy. Trzymajta się, ludzie !!! Lenin of Freezers