Szanowny Lifterze Dlaczego tyle nudzisz wcićţ na ten sam temat? Czy naprawdę aţ tak bardzo brakuje Wam w magazynie artykuîów, ţe zmuszasz się do umieszczania w nim prywatnej korespondencji do mnie i nie tylko? Czy Ty masz, czîowieku, jakiő kompleks nauczycielski, ţe starasz się poprawiaç wszystko (nawet kaţdy bîćd ortograficzny i nie tylko w moich artykuîach) i wszyskich bez względu na to, czy to, co robisz, ma jakikolwiek sens (wiem, sens zawsze jest , tylko czasami bardzo gîęboko ukryty). W jakim celu np. gnoisz bezlitoőnie Bajtka skoro wiesz, ţe artykuîy te najprawdopodobniej nie dotrć do zainteresowanych. W takim wypadku twoja krytyka nie jest uczciwa, a takimi artykuîami udowadniasz, iţ kieruje Tobć jedynie zwierzęcy instynkt wyţycia się. To powinieneő sobie gîęboko przemyőleç, zanim znowu nie zostanie wydany numer FA, w którym blisko poîowa artykuîów skierowana będzie do konkretnych ludzi. FA to chyba nie jest messages box (a moţe?) A oczywiőcie nadal będziesz twierdziî, ţe FA jest dla wszystkich i stosujecie w nim zasadę zîotego őrodka (więc w kaţdym numerze powinno byç koîo 40 milionów artykuîów). Do tego tematu powrócę póűniej, a teraz spróbuję rozwikîaç kilka dręczćcych Ciebie (i podobno nie tylko) problemów, nie chcę bowiem abyő ţyî w niepewnoőci, aţ do końca tego "message'a". 21. JAKA JEST MOJA SPECJALNOŐÇ NA SCENIE: KODER, MUZYK, GRAFIK, ew. SWAPPER, SUPPLIER? JAKA JEST MA ROLA W ACTION DIRECT?1 Naprawdę niezmiernie mi przykro, iţ jeszcze do tego nie doszedîeő. Wystarczyîo bowiem przeczytaç artykuî wstępny w dowolnym numerze ZZ. Najlepiej ostatnim, gdyţ wiedziaîbyő juţ, ţe grupa Action Direct nie istnieje. Aaa, to miaîa byç ironia? Niestety, jednak wedîug mnie moja funkcja w gupie nie jest niczym poniţajćcym. Zakîadajćc jednak, iţ faktycznie nie znasz mojej funkcji i nie wiesz, w jakiej jestem grupie (ZZ#7 i FA#11 wyszîy mniej więcej w tym samym czasie) ale juţ przed wydaniem ZZ#7 wiele osób we Wrocîawiu wiedziaîo o powstaniu Union), őpieszę z wyjaőnieniem mej funkcji, podajćc Ci jako przykîad Lorda Helmeta, peînićcego funkcję redaktora naczelnego R.A.W.a w grupie Spaceballs. Oprócz tego, mógîbyő zauwaţyç, jakć funkcję peîniî Trix w Anarchy, a Animal w The Silents. W tym swoim pytaniu, chcćc mi dopiec, udowodniîeő czytelnikom, którzy wiedzć co nieco o scenie, ţe twoje informacje sć w najlepszym przypadku mierne. Jeţeli nadal do tego miejsca artykuîu nie wiesz, kim jestem w Union, to jest dowód na to, iţ mam rację. Funkcja organizera w większych grupach jest bowiem wîaőciwie niezbędna i jedynie czasami (w zachodnich grupach oczywiőcie, gdyţ w polskich prawie zawsze) organizer czy teţ leader, jak to się zwykle mówi (pisze), peîni oprócz tego jeszcze jakćő funkcję. Ja na przykîad jestem red. naczelnym ZZ i swapperem (choç z tej ostatniej funkcji powoli rezygnuję). Wiem, ţe w tym momencie moţesz mi daç juţ przykîad Beerserkera, który jest równieţ naczelnym, organizerem, muzykiem, a na dodatek grafikem. Ja jednak uwaţam, ţe lepiej jest się skupiç na mniejszej iloőci, aby móc je lepiej wypeîniaç. Lord Helmet jest np. tylko i wyîćcznie red. naczelnym ale za to jego mag (nie Zin, bo za to by się Helmet z pewnoőcić obraziî) - R.A.W. ma opinię najlepszego na őwiecie. I czy nazwiesz go lamerem, bo nie koduje, nie rysuje i nie jest muzykiem? Ja, co prawda, na razie nie mogę się poszczyciç takimi osićgnięciami jak Helmet, ale to ,co robię, staram się robiç jak najlepiej i mam nadzieję, ţe jakoő mi to wychodzi (bokiem równieţ). Staram się bowiem prowadziç ZZ w ten sam sposób, jak sć (byîy) prowadzone najlepsze magazyny zachodnie (R.A.W., Stolen Data, Top Secret czy teţ legendarny Zine (gdzie Zine wcale nie znaczy kaţdy magazyn tak , jak to byîo w twoim sîowniku i nie tylko, bo ,jak widzę, okreőlenie to bardzo się rozpowszechnia). Sćdzę, ţe kaţdy, kto kiedykolwiek w ţyciu czytaî któryő z wymienionych wyţej magów powie, ţe ze wszystkich polskich magazynów Zig Zag jest najbardziej podobny do zachodnich, choç za maîo jest w ZZ artykuîów o scenie, z powodu których tak szydzisz z ZZ (W momencie pisania artykuîu nie byîo X-maga#4 i Zasmashki). Őmiejesz się, ţe "jestem naprawdę ekspertem w wielu dziedzinach zwićzanych ze scenć". Ja za kogoő takiego się nie uwaţaîem, ale patrzćc na twoje i wielu innych "scenowiczów" wiadomoőci o "prawdziwej scenie", mogę z pewnoőcić za takiego eksperta zaczćç się uwaţaç. Piszesz dalej "2Zatem ciekaw jestem Twych produkcji. I jak nie przepadam za oglćdaniem dem to z przyjemnoőcić zapoznam się z tymi, w których tworzeniu wspóîuczestniczyîeő. I nie mam tu na myőli wspóîuczestnictwa na zasadzie biegania po colę dla koderów ani teţ napisanie 2 Kb scrolla. To kaţdy potrafi.1" Zaczem? Najpierw się pytasz, kim jestem w grupie, wymieniajćc inteligentnie nazwy "swapper" i "supplier", a potem zadajesz takie pytanie , doskonale wiedzćc, ţe nawet wymienione w pytaniu przez ciebie osoby nie "robić" dema. Pozostawię to bez komentarza. Dodam jedynie, ţe w demku ATD projektowaîem wektorowe fonty, pomagaîem dobieraç kolory i ustalaç kolejnoőç częőci (za wyjćtkiem wstępu do Hexadecimal, za który nie jestem w ţadnym stopniu odpowiedzialny). To z pewnoőcić dla ciebie sie nie liczy, a jednak bez mojego udziaîu prawdopodobnie nie powstaîaby większoőç produkcj ATD i UNION, a juţ na pewno Zig Zag. 22. CZY NAPRAWDĘ UWAŢAM, ŢE SCENA JEST CZYMŐ, CO MOŢE BYÇ TREŐCIĆ ŢYCIA CZÎOWIEKA?1 Ja Ciebie naprawdę nie rozumiem. Piszesz, ţe traktujesz scenę jako zabawę, a z tego, co robisz, wynika coő zupeînie przeciwnego. W moim przypadku jest chyba odwrotnie. Zapewne zdziwiîbyő się, gdybyő zobaczyî moje zwyczajne (albo i nie) ţycie. Na scenie Ninja, w normalnym ţyciu Lulek traktuje komputer jako fantastycznć rozrywkę, na którć jednak nie zawsze ma czas. Mimo, iţ mam w domu 2 komputery (Amigę i iBMa 486DX), to spędzam przy nich îćcznie jakieő 3 godziny tygodniowo. Jedynie moţe podczas skîadania ZZ czas spędzony przy komputerze jest większy. Caîa scena to jest, wedîug mnie, coő w rodzaju zabawy , traktowanej na powaţnie (sporo ludzi na zachodzie przekonaîo się, iţ z takiej zabawy moţna mieç niebylejakie pienićdze). Moţe to jest, wedîug ciebie, dziwne, ale staram się nie wtrćcaç do rzeczy, na których się nie znam. Dlatego teţ przed napisaniem wypracowania czytam zwykle lekturę, której ono dotyczy, kiedy sîucham jakiegoő zespoîu, to staram się zrozumieç teksty ich piosenek, a kiedy piszę artykuî o scenie, to najpierw przeglćdam informacje, dotyczćce tego tematu w magach zachodnich, a dopiero kiedy jestem pewny, ţe się nie pomyliîem, to rozpoczynam pisanie artykuîu.