JAK BADAÎEM ŐWIAT POZAAMIGOWSKI Wybierajćc się na gieîdę, miaîem rzetelny zamiar zaobserwowania innych form ţycia od Amigi. Sć one w większoőci prymitywne, jednokomórkowe i oddychajć skrzelami. Postanowiîem zbadaç formy ţycia znane pod symbolami - atari i ibm. Chciaîbym zaznaczyç, ţe nigdy nie miaîem i nie korzystaîem ze sprzętu, znanego powszechnie jako duţe atari lub teţ jebijem. Tak więc jestem Amigowcem, idę sobie raz na gieîdę i co widzę ? Jak to co, burdel jak zwykle. W ciemnym zakćtku widzę atari. Jako zagorzaîy amigowiec zamierzaîem ukróciç męki uţytkownika i przerćbaç atari na póî potęţnym ciosem topora, od którego klawisze posypaîy by się na podîogę. Powstrzymaîy mnie od tego dwa bardzo powaţne powody. Pierwszy, najwaţniejszy - atarowiec byî wyţszy ode mnie o gîowę... Drugi - gdzieő zapodziaîem mój kieszonkowy model topora. Tak więc postanowiîem się przyjrzeç z bliska dziwnym i nieskoordynowanym ruchom atariana oraz obrazem na ekranie monitora. Na poczćtku atarian zaczćî paliç zioîa i wzywaç imiona przeklętych demonów. Buchnćî ogień i dym. Poczuîem silny zapach siarki i... Eee, to tylko zwarcie u jakiegoő mîodocianego amigowca. Tymczasem na monitorze pojawiaîy się dziwne i niezrozumiaîe znaczki, literki itp. Juţ miaîem odejőç znudzony, gdy nagle do atariana podchodzi podejrzane indywiduum, znane powszechnie jako Animal. Po krótkiej rozmowie w beîkotliwiej mowie atarianów (Animal ma opanowany ten język, poniewaţ dawniej teţ miaî atari) atarian zgodziî się zarzuciç demko na swoim sprzęcie. Cóţ za sproőnoőci ujrzaîem na sprzęcie atariana? Po jego lubieţnym uőmiechu poznaîem, ţe to musi byç coő mocnego. Niestety zawiodîem się... A tak na serio jak wyglćdaîo demko ? Sam pomysî byî fajny. Kierowaîo się postacić, która mogîa wchodziç do róţnych drzwi. Za niektórymi drzwiami ukryte byîy częőci dema. Natomiast samo demo nie byîo nawet nowszych lotów (mierzćc miarć amigowskć). W wiekszoőci efektami byîy jakieő latajćce sprite'y czy teţ bobsy (nie znam się na tym). Zaobserwowaîem nawet shade-bobsy, które byîy caîkiem przyjemnie zrobione. W sumie atari okazaîo się sprzętem duţo lepszym niţ wyobraţaîem to sobie po przeczytaniu tych wszystkich pochwaî w róţnych magazynach. Dla odmiany postanowiîem zbadaç ţycie erotyczne jebijemów. Niestety, jak się okazaîo, w karcie VGA zapomniano umieőciç narzćdów rozrodczych i biedak musi się rozmnaţaç przez pćczkowanie. Przeprowadzajćc rekonesans , natknćîem się na barierę dzwiękowć którć wytwarzaî ibm, którego widocznie pozbawiono zaszczytu, jakim jest karta dűwiękowa. Momentalnie uszy moje zwiędîy i przestaîy sprawowaç swojć funkcję, którć sprawowaîy nawet wtedy, gdy miaîem jeszcze Timexa. Mr. Ice natychmiast zauwaţyî mój stan i aby przywróciç mnie do porzćdku, poklepaî mnie pieszczotliwie kijem baseballowym po nerach. Kuracja przyniosîa natychmiastowy skutek, poniewaţ przeniosîa mnie poza zasięg pola dűwiękowego ibm'a. Więcej nie zbliţaîem się do tej őmiertelnej puîapki. Badanie ibm zakończyîo się kompletnć klęskć. Dziwne, ale nie poczuîem się zaîamany, czy coő takiego. Coő w tym musi byç... P.S. Uwielbiam pisaç takie gîupoty na kacu. P.S. 2 Jeőli kogoő uraziîem , (byîego lub teţ aktualnego atariana/ibmowca) to sorry! Little Horror