Z PAMIĘTNIKA MÎODEGO LEKARZA (Trastor/Illusion) O q.... dziő znów muszę zostaç na nocny dyţur. Noc zapowiada się caîkiem spokojnie... 519:25 1 Pierwszy wyjazd naszej erki. Jakaő babcia dostaîa wpierdol od swojego piętnastoletniego wnuczka. Powód: Nie daîa mu na flaszkę... Rezultat: Zîamanie koőci udowej i ogólne delikatne zmasakrowanie organizmu. Zaproponowaîem wezwanie niebieskich... Odpowiedţ babci: Coő gwarowo tak... ţebym spierdalaî. 520:19 1 Jakiő rencista w Domu Spokojnej Staroőci poîknćî mydîo. Podobno byî to jego specyficzny sposób zalotów do jedej z pensjonariuszek... Zrobiliőmy dziadkowi pîukanie ţoîćdka. Przy okazji okazaîo się, ţe wszystko to zapiî DOMESTOSEM, więc z tej okazji kierownik placówki zapowiedziaî cięcia w budţecie i brudne kible przez... miesićc. co oczywiőcie wywoîaîo osobisty protest pensjonariuszy, ale... to juţ caîkiem inna historia. 520:45 1 Pewna mama nakarmiîa córcię ÎISKASEM... (jakaő karma dla kotów, ale sam osobiőcie nigdy jej nie jadîem... więc nie wiem jak to się pisze). Obyîo się tylko na rozwolnieniu maîolatki. Przy okazji okazaîo się jeszcze, ţe byîa w cićţy i jest po skrobance, ale to juţ sprawa ZCHN a nie moja. 521:00 1 Chwila spokoju... 521:05 1 Cićg dalszy chwili spokoju... 521:07 1 Poszedîem do WC. 521:17 1 Znów poszedîem do WC. 521:25 1 Dla rozîadowania panujćcego napięcia znów poszedîem do WC. 522:00 1 Wypadek... Pieszy potrćciî rowerzystę... Obyîo się bez ofiar. Zresztć nawet dokîadnie nie wiadomo, bo obaj uciekli z miejsca wypadku zostawiajćc wyţej wymieniony pojazd i rozbitć flaszkę po ŢYTNIEJ. 522:27 1 Kolejny wyjazd. Podczas libacji alkoholowej konkubina pokaleczyîa tasakiem do mięsa swojego kochasia. Rezultat: Wszędzie krew. Zabieramy pod niezadowolenie wspóîbiesiadników faceta na urazowy do szpitala. Na izbie robić mu tymczasowe szwy. Chwilę póţniej faceta juţ nie ma. W dzienniku dyţuru pozostaîa tylko notatka... UCIEKÎ Z IZBY POMOCY DORAŢNEJ. Powód: Nieznany... Moţe musiaî dokończyç flaszkę. 522:47 1 Jakiő klient wypadî z okna. I leţy na chodniku przy bloku. Pędem do karetki. Peîny gaz. Na miejscu okazuje się, ţe to jakaő ofiara niespeînionej miîoőci... Skok z 12-tego piętra... Przeţyî... Cud ??? Nie podobno to jakiő komandos ze spadachroniarzy (moţe i ja pójdę do wojska ???). 523:00 1 Jakiő dziadek doznaî przyjemnoőci z babcić... Rezultat: Zawaî. Odwozimy goőcia (przypadkowo okazuje się, ţe zapomnieliőmy noszy...). Dodatki: Klient caîć drogę podwala się do naszej sanitariuszki (maîo mu czy co ???). Aplikuję mu coő na uspokojenie... Zasypia... No i chwaîa. 523:27 1 Mam chwilę na kolację... No i oczywiőcie lek.Marchwicki ma dzisiaj imieniny. W tym celu odîćczmy telefon i zapraszamy naszć panić Tereskę (niezîa telefonistka...) do poczęstunku. W poîowie okazuje sie, ţe nie moţe... Jakieő tam sprawy kobiece. W jej zastępstwie na stóî zabiegowy idzie jakaő mîoda pielęgniarka (praktykanka z medyka... ale teţ niezîa). 524:42 1 No i juţ po zabiegu... Wszyscy się rozchodzć do swoich zajęç... Moj kierowca őpi najebany pod stoîem. Dzwonię po nowego... 524:47 1 Przyszedî kierowca. Moţemy dalej kontynuowaç ostry dyţur. 501:19 1 W jednym z mieszkań doznaîa gwaîtu jakaő babcia... Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazuje się, ţe babcia domaga się o jeszcze... Woîamy niebieskich. Babcia idzie do izby wytrzeűwień (a swojć drogć to nawet nie wiem dlaczego przecieţ nie byîa nawet trochę pijana...). My wracamy do kontynuowania swoich obowićzków... 501:53 1 Panika... Dzwoniî anonimowy rozmówca... W LOKALU JEST BOMBA... Peîna ewakuacja. Przyjeţdţajć niebiescy... 502:15 1 Cićgle trwa badanie lokalu... 502:32 1 Lokal jest czysty... Moţemy wróciç i kontynowaç swoje obowićzki. 502:45 1 Wybuchîa bomba w lokalu na Pomorskiej... Okazaîo się, ţe naszemu poprzedniemu rozmówcy ze zdenerwowania pomyliîy się numery telefoniczne. Sć zabici i ranni. Na miejscu sć juţ niebiescy. Ze wstępnej analizy wynika, ţe wybuchîa w sraczu... Kilku goőci potrzebuje cucenia. Kilku nawaliîo w gacie ze strachu (jeden to nawet się zsikaî). Jedna panienka doznaîa kontaktu z ceglankć, trzy inne majć ogólne obraţenia... Przyjechali nawet czarni (i jedna czarna), ale niestety nie byîo zabitych. Jeden ksićdz daî na miejscu rozgszeszenie dla kierownika placówki... Podobno kiedyő pobiî ţonę i chodzi to za nim juţ kilka lat... Zwijamy manele i wracamy... 503:20 1 Po drodze zajeţdţamy na hamburgery... Nam teţ się coő od ţycia przecieţ naleţy, no nie ??? 503:37 1 Po drodze podwozimy na stopa jakieő dupy... A swojć drogć to nawet caîkiem niezîe (...) jak sie potem okazaîo. 504:00 1 Juţ rano... 504:01 1 Mam koniecznć potrzebę ponownego odwiedzenia WC (co oczywiőcie robię...). 504:07 1 Ponowny wyjazd do lokalu na Pomorskiej... Podobno spod gruzów wycićgnięto jakieő ciaîa... 504:19 1 Faîszywy alarm... Spod gruzów wycićgnięto..., ale dmuchane lalki... Okazaîo się, ţe w tym lokalu funkcjonowaî takţe nielegalny burdel... Zresztć... my się w cudze sprawy nie mieszamy. To przecieţ sprawa dla niebieskich a nie nasza... Ale jednć lalę wzieliőmy sobie na pamićtkę. 504:31 1 Gumowa lala sprawuje się caîkiem nieţle. Nawet powiem, ţe lepiej od mojej ţony. Test przeszîa bez powikîań... 505:00 1 Lala przechodzi dalsze testy wőród grona lekarzy będćcego aktualnie w szpitalu na dyţurze... 505:01 1 Dla kierowcy ţona przyniosîa őniadanie... A moja cholera pewnie jeszcze őpi... A swojć drogć to kierowca teţ őwinia bo się nie podzieliî (nie ţonć bynajmniej... maîo interesujćca). 505:13 1 Pech... Ukradli nam erkę... Dyţur musimy kontynowaç na sprzęcie z demobilu (prawie Syrenka kombi...). A taka byîa fajna... Caîkiem nowa... Nawet nie mieliőmy nić jeszcze ţadnego wypadku... Ocieram îzy, przyzwyczaiîem się do niej. Kierowca teţ pîacze. 505:19 1 Minuta ciszy po karetce... 505:20 1 Karetkę znaleűli niebiescy... Obiecali oddaç za gumowć lalę... Szkoda trochę lali, taka byîa fajna... 505:31 1 Niebiescy oddali karetkę... Pîacze lek.Marchwicki... Podobno umówiî się z lalć na randkę o 9:00. 505:37 1 Muszę reanimowaç lek.Marchwickiego... Podcićî sobie ţyîy... Czego nie robi się z miîoőci do gumowej lali... Obiecaîem, ţe kupię mu takć samć... Trochę się uspokoiî, ale na wszelki wypadek zaaplikowaîem mu cztery OXAZEPANKI... 505:49 1 Minuta ciszy po lali... 505:50 1 Za 10 minut koniec nocnego dyţuru... 505:55 1 Za 5 minut koniec dyţuru... 505:59 1 Juţ za minutę koniec dyţuru. Jak pech to pech... Auto kraksa na mieőcie... Gaz na sygnale na miejsce zdarzenia... Trabant wpadî na Mercola... W obu przypadkach kierowca miaî kilka promili krwi w alkoholu... Obyîo się bez kontuzji. Obu delikwentów zabrali niebiescy na wytrzeűwieniówkę... Samochody do kasacji... My... do szpitala. 506:13 1 Dzień zapowiada się spokojnie... Jutro wypîata... Jak ja kocham te nocne dyţury... 3 Nocne koszmary opisaî: 4 TRASTOR