Z PAMIĘTNIKA MÎODEGO ATAROWCA (Trastor/Illusion) 5Dzień pierwszy. 1 Jacie... Juţ mam komputer... Kupiîem go na gieîdzie... Nazywa się ATARI 65XE... Oczywiőcie kupiîem takţe magnetofon oraz trzy kasety z grami... Gry niestety nie wchodzć... Za to weszîa (wcięîa się) mi taőma do magnetofonu. Naprawa trwa do wieczora. 5Dzień drugi. 1 Peîen dobrych chęci przystćpiîem do poszukiwania na mieőcie sklepu z grami do mojego szarego ulubieńca... Oczywiőcie znalazîem... Firma nazywa się MEGABAJT... Strasznie tu zdzierajć, ale facet mi powiedzieî, ţe jeőli coő się nie wgra to moţe mi wymieniç... Udaîo mi się wgraç za pierwszym razem jednć z gier z zakupionych kaset... Co prawda îadowanie trwaîo ponad 15 minut, ale się opîacaîo... Resztę dnia siedzę przed LASERMANIĆ... Pod wieczór wywaliîo bezpieczniki, ale i tak zabawa trwaîa dalej... 5Dzień trzeci. 1 Niestety inne kaset nie wgrywajć się... Facet z MEGABAJTU wita mnie przepeîniony radoőcić... Co nie wgraîy się ??? Niemoţliwe !!! W drodze îaski mi je wymieniî... Przy okazji gorćco poleciî mi zakup stacji dysków, które posiada w sprzedaţy... Podczas wgrywania wcićgneîo mi jednć z kaset... Ale i tak reszta kaset się wczytuje... W RIVER RAID jestem najlepszy spoőród domowników... Ponadto wczytaîa mi się tak fajna gierka... DRACONUS... Jebitna, mówię wam... 5Dzień czwarty. 1 W drodze z budy wpadîem do księgarni... Zobaczyîem i kupiîem... ATARI BASIC... W duchu przysićgîem sobie, ţe nauczę się go jeszcze do końca tego tygodnia... Ţeby nie wypaőç z wprawy kilka godzin siedzę przy MISJI, dzielnie prowadzćc zadanie komandosa do końca... Wőród domowników szaî ekstazy... Udaîo mi się skończyç MISJĘ... Siostra się nawet z tej okazji popîakaîa ze szczęőcia... Brat zapowiedziaî, ţe on będzie następny do ukończenia gry... Niestety nie mogę podjćç nauki BASICA z ksićţki, gdyţ do póţnych godzin nocnych komputer oblegany jest przez caîć rodzinę usiîujćcych dokonaç tego co ja dokonaîem przed kilkoma godzinami... 5Dzień pićty. 1 Rodzinna giercomania trwa nadal... Cićgle nie mogę usićőç przy komputerze do nauki programowania. 5Dzień szósty. 1 Ojciec zaspaî do pracy... Ale MISJĘ ukończyî... Otwieram ATARI BASIC i wklepuję programy... Po kolei... W domu szaî... Wszyscy proponujć mi studia na kierunku INFORMATYKA... Taki przecieţ jestem zdolny... Poznaîem kilka komend... 5Dzień siódmy. 1 Do koőciaîa nie poszedîem. Napisaîem za to swój pierwszy program... Drugi teţ... I trzeci... Moţe nauczę się jeszcze kilku komend... 5Dzień siódmy. 1 Rozpoczćîem z bólem gîowy. Komputer daje pierwsze oznaki... Co za dîugo... To nie zdrowo... Robię sobie jednodniowć przerwę... W BAJTKU wyczytaîem coő o filtrach na monitor... Proszę o wsparcie rodziny na coő takowego... 5Dzień ósmy. 1 Ojciec rzuca palenie... Matka takţe coő dorzuciîa... Kupiîem filtr... Kîopoty z jego instalacjć... Problem zostaje rozwićzany przez ojca... DISTALEM przykleiç mu rzepy... Na monitorze takţe... Co oczywiőcie robimy... Dziaîa idealnie... Z miejsca przestaîa mi boleç gîowa... Resztę dnia spędzam na tworzeniu grafiki... Zaczynam marzyç o napisaniu wîasnej gry... 5Dzień dziewićty. 1 Padî monitor... Pan w serwisie sadzi qurwy na tego kto tak cudownie zainstalowaî ten filtr... Co prawda ma rację, ale i tak sobie poradziî z naprawć, która kosztowaîa prawie tyle co nowy... 5Dzień dziesićty. 1 Podîćczyîem moje kochane ATARI do wzmacniacza... Caîy dzień puszczam caîej ulicy muzyczki z DRACONUSA... Brat powiedziaî, ţe byîo je takţe sîychaç kilka ulic dalej... Nic dziwnego... Dobry wzmacniacz... Gîoőnoőç na maksa. 5Dzień jedenasty. 1 Kontynuję swoje nauki w programowaniu... Napisaîem maîego slide-showa... GFX by all domownikas... Trochę cienkie, ale to przecieţ nasz pierwszy wielki rodzinny PROGRAM... 5Dzień dwunasty. 1 Stwierdziîem... Nauczyîem się BASICA w sposób zadowalajćcy... Zaczynam pisaç grę... Trochę prosta... Taki ludzik chodzi po labiryncie i zjada kropki... W domu uznawany jestem za odpowiednik BOGA... Czyli tego kto posićdî wiedzę operowania komputerem... Niestety nie udaîo mi się zgraç tego na kasetę... 5Dzień trzynasty. 1 Wypîata ojca poszîa na STACJĘ DYSKÓW... Syn przecieţ musi się ksztaîciç jak twierdzi mama... Caîy dzień schodzi mi na jej podîćczenie i naukę obsîugi... 5Dzień czternasty. 1 Caîy zbiór oprogramowania z kaset przegrywam na dyskietki... Niestety nie wszystko wchodzi... Ciekawe dlaczego ??? Ale odpowiedzi na to pytanie niestety nie znalazîem w instrukcji do stacji... 5Dzień piętnasty. 1 Do szkoîy jeden facet przyniósî SPECTRUMA... Jak powiedziaî od dziő wkraczamy w nowć erę na ZPT (Zajęcia Praktyczno Techniczne)... Pokazaîem facetowi co juţ umiem... Klasie opadîy szczeny z podziwu (i znów zostaîem BOGIEM)... Facet o maîo nie poîknćî gćbki... Aţ mu îzy kapaîy po policzkach... Caîa szkoîa juţ wie: TEN KOWALSKI TO JEST INFORMATYKIEM... Dziewczyny sikajć po majtkach z podniecenia... Na randki jednak nie mam czasu... Przecieţ mam komputer. Ponadto kaţdy nauczyciel w szkole kîania mi się do pasa i pierwszy mówi... dzień dobry panie KOWALSKI... Oceny w tym dniu podskoczyîy mi o dwa oczka... Z 3 na 5... Będę chyba prymusem... W domu wszyscy pîaczć ze szczęőcia... Przyszedî list pochwalny od samego dyrektora szkoîy... Moţe dostanę stypendium... To se kupię dyskietek... 5Dzień szesnasty. 1 W szkole pani wychowawczyni mówi o mnie z dumć... Kaţe innym dzieciom braç ze mnie przykîad... Juţ marzę o tym aby byç przewodniczćcym Samorzćdu Szkolnego... Co się oczywiőcie staje... Skończyîem pisanie gry... Moţe uda mi się jć sprzedaç na gieîdzie ??? 5Dzień siedemnasty. 1 Wszystkie dzieci majć juţ ATARI... Drzwi w domu mi się nie zamykajć... Cićgle ktoő przychodzi coő się dowiedzieç o swoim szarym pupilu lub kupiç jakćő grę... 5Dzień osiemnasty. 1 Jestem bogaty... Kupiîem sobie ATARI ST... A dzieci z pienićţkami wcićţ przychodzć... Oczywiőcie do sprawnej pomocy i obsîugi zainteresowanych zatrudniîem caîć rodzinę... 3MORAÎ: 1 Nie ma to jak komputer... Najpierw jesteő na nim BOGIEM a potem jeszcze masz kupę forsy na nowy... (ale gîupi moraî...) Wyznania pewnego ATAROWCA spisaî... 5 TRASTOR