ODPOWIEDŰ DO BIRDY'IEGO (Wayne / ILS & Taboo) TEZA: 3 BIRDY (EX.SLAINE) OF OBSESSION TO: 5 1. 1Kretyn 5 2. 1Idiota 5 3. 1Istota (uţycie sîowa "czîowiek" moţe byç w tym przypadku pewnym naduţyciem) o bardzo ograniczonych i ciasnych horyzontach myőlowych. 5 4. 1Przygîup (max. 40 IQ) 5 5. 1Pozer 4DOWÓD: 1 Birdowi się wydaję, ţe dzięki swojej niesamowitej inteligencji przeniknćî istotę wszechőwiata, a sam fakt takiego myőlenia charakteryzuje go jednoznacznie jako kretyna, idioty, przygîupa i pozera. 3Ale zacznijmy od poczćtku. 1 "Drugie party w Warszawie (w oryginale byîo maîe 'w')3, gfx compo. Na screenie pojawia się przerysowana okîadka pîyty Sepultury. Taki jeden Slaine wrzasnćî na caîć salę "plagiat", ale z miernym wynikiem. Kilka picturów potem byîa ciekawa kompozycja, zrobiona w dwóch kolorach kilkoma pocićgnięciami kreski. Szmery obrzydzenia." Zaczyna się niezmiernie ciekawie, o ile bowiem nie jest to przypadkowa zbieţnoőç ksyw Birdy (ex. Slaine) pisze o sobie czyli Slainie w trzeciej osobie. Czyli mamy tu schizofrenika. No więc nasz biedny schizofrenik Birdy-Slaine mimo szczerych chęci skrzywdzenia kolegi, który męczyî się pewnie tygodniami nad Sepulturć, jakoő nie uzyskuje posîuchu na sali. W sumie trudno się dziwiç. Dalej schizofrenik Birdy-Slaine podnieca się cholernie dwukolorowymi "pocićgnięciami kreski" (jest to doőç ciekawie sformuîowane stwierdzenie). No cóţ, tylko wspóîczuç. Następnie Schizofrenik Slaine-Birdy nie moţe zrozumieç dlaczego na scenie króluje techno. Akurat to ţe Birdy-Slaine nie potrafi czegoő zrozumieç wcale mnie nie dziwi. Ale dla jego dobra postaram się to wyjaőniç: 51.1 Techno (cieńkie) robi się îatwo. 52.1 Pod techno robi się îatwo design. 53.1 Techno brzmi dobrze na komputerze, szczególnie na takim, który ma tylko cztery przetworniki D/A. Przejdűmy dalej. Nie kwestionujćc umiejętnoőci Rysa, chciaîbym zauwaţyç, ţe uţywaî on z reguîy troche więcej niţ jeden bitplan, a jednym z tematów jego obrazków (chyba tego z Partyzantów) byli bardzo umięőnieni wojownicy, co mi oczywiőcie nie przeszkadza (wręcz przeciwnie), podobnie z resztć jak Birdowi-Slainowi. Tyle, ţe w jego wypadku jest to niekonsekwencja. "Innych nie widzę (grafików - Wayne)" No cóţ, Slaine-Birdy jest nie tylko gîupi, ale i őlepy. "Zresztć, poza Polskć teţ moţna by wskazaç najwyţej 6-7 grafików dobrej klasy." - Őlepy, a udaje krytyka sztuki, czyli pozer. Birdy-Slaine, będćcy oczywiőcie autorytetem we wszystkich sprawach, a szczególnie sztuce, malarstwie i grafice radzi poczćtkujćcym grafikom, a więc i mi (jestem grafikiem 3 lata) ţebym siedziaî w domu i mozolnie çwiczyî. A co on myőli, ţe ja biorę komputer pod pachę i idę rysowaç grafikę do lasu, albo na pole. Chyba "pocićgnięciami kreski" gwoűdziem po ekranie monitora. "ETIUDĆ" - Ah, ah, Slaine-Birdy się pochwaliî jakie to on zna trudne sîówka, i jeszcze caîe duţymi literami ţeby ktoő przypadkiem tego nie przeoczyî. "Albo wzićç swojego Stratocastera, ustawiç octavera i distora i pograç go sobie w domu" - Ah, ah, Birdy-Slaine zaczyna się chwaliç jaki to on ma sprzęt w domu. A te nic nie mówićce laikom nazwy. Ale tak ma byç. Wszyscy muszć wiedzieç jaki to ze Slaina profesjonalista. "przesterowany bas" - Ojejejku. "I nie poleciaîem z tym od razu po grupach i magach, tylko odîoţyîem." - Trudno się z resztć dziwiç. Mój obrazek "Tygrys" "nawet jeőli nie byî skanowany"- czyli wszechwiedzćcy schizofrenik Birdy zakîada, ţe byî a nie majćc na to ţadnych dowodów dochodzi do wniosków (bîędnych) przy niewystarczajćcych danych, co charakteryzoje go jako trepa o wćskich horyzontach. "byî to ewidentny KICZ, CHAÎA, jakiej őwiat nie widziaî, BRAK GUSTU I DOBREGO SMAKU." - gust i dobry smak jest jak wiadomo pojęciem względnym, ale oczywiőcie do wczoraj bo dziő mamy wspaniaîego krytyka sztuki, znawcę i bezwzględny autorytet. Specjalnie dla jego Eminencji Schizofrenika Birdy`a na najbliţszym kompo wystawiam obrazek w dwóch kolorach gdzie będć same "pocićgnięcia kreski". Wîaőciwie to nie wiem co Birdy ma przeciwko goîym panienkom, moţe wolaîby goîego chîopca. Dalej Birdy wyraţa się jeszcze mniej pochlebnie o kobietach. Jego starta. Dalej Birdy ostro pluje na komercję, czyli pluje na sztukę (co dalej udowodnię), a więc pluje na to co swoim zdaniem tworzy, a więc pluje na siebie. Ale tylko pozornie, akurat w tym dziaîaniu Birdego nie ma peînego nonsensu, gdyţ plujćc na sztukę wcale nie pluje na to co robi. Gdyţ kto, jak kto ale on z pewnoőcić nie jest artystć. A tak przy okazji to sposób w jaki Birdy porównuje się do XTD`a budzi u mnie torsje. Birdy przy Extendzie to jak Madonna przy Marku Knopflerze. Nie obraţajćc Madonny oczywiőcie. Wracajćc do komercji. Birdy podnieca się Jarrem. Nie no to juţ przegićî. Czy ktoő kiedyő sîyszaî Calypso Jarra. Wedîug definicji komercji "by" Birdy jest to jej ewidentny przykîad. Tak więc Birdy jest na tyle gîupi iţ nie zauwaţa, ţe wszystko jest w pewnym stopniu (i sensie) komercjć, co więcej pod jej wpîywem sć wszyscy, bez wyjćtku z Super Birdem wîćcznie. Ale jemu się wydaje, ţe w swej wspaniaîoőci jest ponad to. Jest takie powiedzenie "będćc w lesie nie widzisz go bo ci drzewa zasîaniajć". Jest to duţo mćdrzejsze niţ się z pozoru wydaje. Ale Birdy raczej tego nie zrozumie. Nie wiem co miaîa znaczyç ta historyjka o Sex Pistols, bo nie trudno się domyőleç tego, ţe grupa byîa niezîć komercjć. Bo ciekawe czy gdyby chîopcy nie dostawali grubej forsy za to co robić to by dalej grali. Raczej by kradli radia z samochodów. Ale mamy lepszy przykîad: 3Nirvana. 1 Cobain (czy coő koîo) őpiewa przeciw komercji, potem jego compact leci z pięknć okîadeczkć do Virgin Megastore gdzie leţy sobie na póîeczce z cenć 10 funtów, a szczyle zabijajć się ţeby go kupiç. Z anty-komercji zrobiono komercję. Cobain nie ţyje, bo nie mógî się z tym pogodziç (a moţe z innego powodu). Czy to jest wîaőnie miejsce tych którzy zrozumiejć, ţe od komercji nie da się uciec. Ale Birdowi to nie grozi, bo Birdy to pozer. To dla mnie najgorszy rodzaj ludzi. Tacy co to im się wydaje jacy to nie sć wspaniali. Elita. "Ja nie sîucham komercji dla gîupich mas. Ja sîucham progresywnego rocka z niezaleţnych wytwórni. Wszyscy patrzcie jaki jestem cool. Nie takie gówno jak wy". Tacy ludzie to dla mnie zero. A na dodatek wydaje im się, ţe sć niewiadomo kim. Ale to normalne dla wćskich horyzontów i braku edukacji. Bo gdyby Birdy sîyszaî o Rembrandcie, który wszystkie lepsze prace robiî na zamówienie i za cięţkie pienićdze. Rembrandt byî w pewnym okresie swojego ţycia bardzo bogaty, mimo to umarî w nędzy. Czy to zmienia fakt, ţe jest uwaţany za jednego z najwspanialszych artystów wszechczasów. I nie jest to przykîad odosobniony, gdyţ najwspanialsze obrazy powstaîy z czysto komercyjnego powodu, aby je sprzedaç. Ale Birdy nie raczyî sobie troche poczytaç, zanim zaczćî bredziç jak schizofrenik. Czego efektem napieprzyî gîupot o rzeczach o których nie ma zielonego pojęcia. "Taki Wayne pokazaî się jako bezguőcie" - bez komentarza. "jest doőç krótko na scenie" - raptem trzy lata. "Dla mnie nie ma granicy między np. Hendrixem, Satrianim, Jarrem i Chopinem" - Bez komentarza. "Dla mnie jako staroscennego"- A za moich czasów panie dziejku. "Dla mnie dziwne jest podejőcie większoőci ludzi.(do sceny -Wayne)"- No dla Birda moţe byç dziwne, podejőcie takiego Facet`a czy RA do sceny, w końcu nie rysujć oni obrazków w dwóch kolorach "pocićgnięciami kreski". Ale ja raczej tych dwóch uznaî bym za większych fachowców od Birda (przynajmniej w tej dziedzinie). Bo oczywiőcie, któţ zna się lepiej na Stracasterach i distorach jak nie Birdy. Przy okazji czy zauwaţyliőcie to cićgîe "Dla mnie", "Ja", "Moim zdaniem". "Za moich czasów"- bez komentarza "ale koleő przedstawiî się jako: Texts writter (Oryginalna pisownia-Wayne)..."- No cóţ, koleő sobie zaţartowaî a biedny Birdy ţartu nie zrozumiaî. Co za pech. I tym to sposobem udowodniîem tezę. 5 Wayne 3PS. Sorry, text nie byî w kor.