Inteligentny Dom

Autorem jest Michael Schrage, felietonista Los Angeles Times. (c) 1993 Washington Post. Tîumaczenie - Jubal (wybaczcie bîëdy)

Tele-Communications Inc., najwiëksza w kraju sieê telewizji kablowej, prowadzi z Pacific Gas & Electric Co. i Microsoft Corp. rozmowy na temat unikatowego pilotaûowego projektu - budowy "inteligentnego domu". Oczekuje sië, ûe przemysî automatyki domowej potroi swoje obroty, z 1,7 mld dolarów w tym roku do 5,1 miliardów w roku dwutysiëcznym.

28 listopada 1995.
Wreszcie przeprowadziliômy sië do nowego domu. Teraz ûyjemy w najinteligentniejszym domu w caîym sâsiedztwie. Wszystko jest osieciowane. Telewizja kablowa jest podîâczona do naszego telefonu, który îâczy sië z moim komputerem osobistym, który z kolei poîâczony jest z liniami zasilania, wszystkimi pozostaîymi urzâdzeniami i systemami bezpieczeïstwa. Wszystko dziaîa dziëki uniwersalnemu zdalnemu sterownikowi, z najprzyjaúniejszym interfejsem, jaki kiedykolwiek widziaîem. Programowanie jest banalne. Jestem kompletnie oszoîomiony.

30 listopada.
Genialne! Zaprogramowaîem moje VCR z biura, wîâczyîem termostat i ôwiatîa telefonujâc z samochodu, zdalnie ustawiîem piekarnik na pizzë. Wszystko byîo gotowe, gdy przyjechaîem. Moûe powinienem sobie wszczepiê ten uniwersalny sterownik?

3 grudnia.
Wczoraj zawiesiîa sië kuchnia. Dziwne zdarzenie. Gdy otwieraîem drzwi do lodówki, ûarówka sië przepaliîa. Natychmiast przestaîy dziaîaê wszystkie elektryczne urzâdzenia - ôwiatîa, kuchenka mikrofalowa, ekspres do kawy - wszystko. Ostroûnie wyîâczyîem i wîâczyîem wszystkie urzâdzenia. Nic. Zadzwoniîem do dziaîu okablowania (ale nie z kuchennego telefonu). Odesîali mnie do obsîugi. Obsîuga stwierdziîa, ûe problem leûy w oprogramowaniu. Firma programistyczna uruchomiîa kilka zdalnych programów diagnostycznych na moim domowym procesorze. Ich system ekspertowy stwierdziî, ûe wina jest po stronie obsîugi. Nie obchodzi mnie, czyja to wina, po prostu chcë mieê z powrotem mojâ kuchnië. Nastëpne telefony, nastëpne zdalne diagnostyki. Okazaîo sië, ûe byî to "nieprzewidziany tryb usterki", sieê nigdy nie widziaîa przepalajâcej sië ûarówki przy otwartych drzwiach - zaô jej rozmyta logika zinterpretowaîa spalenie sië ûarówki jako przebicie w sieci i wyîâczyîa caîâ kuchnië. Poniewaû jednak pamiëê sensoryczna potwierdziîa, ûe nie byîo ûadnego przebicia, program zarzâdzania kuchniâ byî niezdolny do standardowego restartu. Faceci z obsîugi przysiëgali, ûe takie coô zdarzyîo sië po raz pierwszy. Przeîadowanie kuchni zajëîo ponad godzinë.

7 grudnia.
Policja jest nieszczëôliwa. Nasz dom wzywa ich na pomoc. Odkryliômy, ûe kiedykolwiek wîâczamy telewizor albo stereo na wiëcej niû 25 decybeli, tworzy to wzory mikrodrgaï, które ulegajâ wzmocnieniu, docierajâc do okna. Gdy te drgania mieszajâ sië z powiewami wiatru, czujniki systemu bezpieczeïstwa sâ aktywowane i policyjny komputer stwierdza próbë wîamania. Wyobraúcie sobie. Inna sprawa: jeôli tylko piwnica jest w trybie autodiagnostycznym, uniwersalny sterownik nie pozwala mi na zmianë kanaîów w telewizorze. To oznacza, ûe w tej chwili muszë wstawaê z kanapy i zmieniaê kanaîy rëcznie. Faceci od oprogramowana i ci z obsîugi mówiâ, ûe te niedogodnoôci zostanâ poprawione w nowej wersji oprogramowania - InteliDom 2.1. Ale ona nie jest jeszcze gotowa.

12 grudnia.
To koszmar. W domu jest wirus. Mój komputer zîapaî go podczas grzebania sië w publicznie dostëpnej sieci. Wróciîem do domu, gdzie okazaîo sië, ûe bawialnia jest saunâ, okna w sypialni pokryte sâ lodem, lodówka sië rozmroziîa, pralka zalaîa piwnicë, drzwi do garaûu otwierajâ sië i zamykajâ, zaô telewizor zablokowaî sië na kanale z telezakupami. Wszystkie ôwiatîa migaîy jak stroboskop - dopóki sië nie przepaliîy. Wszëdzie peîno okruchów szkîa. Oczywiôcie czujniki nic nie wykryîy. Popatrzyîem na komunikat, powoli skrolujâcy sië przez ekran komputera: "Witaj, tu Niszczyciel Domów!!! Zabawa dopiero sië zaczyna... (mówiâc skromnie, jeszcze nie byîo takiego wirusa, jak ten...)". Wyszedlem z domu. Doôê.

18 grudnia.
Myôleli, ûe udaîo im sië dokonaê cyfrowej dezynfekcji, ale mój dom przypomina szambo. Rury popëkaîy i nie jesteômy zupeînie pewni, czy zîapaliômy të czëôê wirusa,która zaatakowaîa toalety. W kaûdym razie egzorcyôci (jak zwâ siebie antywirusowi komandosi) twierdzâ, ûe najgorsze minëîo. "Ten wirus jest dosyê wredny", powiedziaî jeden, "ale powinieneô byê szczëôliwy, ûe nie zîapaliôcie PolterGeista. Ten jest rzeczywiôcie straszny."

19 grudnia.
Okazaîo sië, ûe nasz dom nie jest ubezpieczony od wirusów. "Ogieï i powódú, tak", powiedziaî nam likwidator szkód, "wirusy - nie". Moja umowa z InteliDomem stwierdza, ûe wszystkie ûâdania i gwarancje sâ niewaûne, jeôli którekolwiek z urzâdzeï lub komputerów w moim domu îâczy sië w jakiejkolwiek formie, trybie lub sposobie z niecertyfikowanym urzâdzeniem on-line. Wszystkim jest bardzo, bardzo przykro, ale nie mogli przecieû przewidzieê kaûdego wirusa, który moûe zostaê stworzony. Zadzwoniliômy do naszego prawnika. Zaômiaî sië. Jest podniecony.

21 grudnia.
Odebraîem telefon z dziaîu sprzedaûy InteliDomu. Jako specjalnâ ofertë ôwiâtecznâ otrzymaliômy darmowâ moûliwoôê, aby zostaê betatesterami nowej wersji InteliDom 2.1. Mówi, ûe bëdziemy mogli spotkaê sië osobiôcie z programistami. Powiedziaîem mu: "Oczywiôcie".