[Zdajemy sobie sprawė, ūe przebrniėcie przez ten raport moūe chwilami wymagaź nadludzkich zdolnoōci, no cóū - moūna tu na przykīadach zaobserwowaź, jakie jest rzeczywiste dziaīanie alkoholu na zdolnoōci kojarzeniowe i sprawnoōź ruchowā czīowieka ;^) Ale - moim zdaniem przynajmniej - warto spróbowaź, tekst byī bowiem tworzony "w czasie rzeczywistym". Co mnie najbardziej wkurza w tym tekōcie, to wielokropki... Niektórzy zdajā siė uwaūaź chyba, ūe w prawidīowo skonstruowanym tekōcie stosunek znaku '.' do pozostaīych powinien byź jak 1:1, jeōli nie 2:1... Kliknij tutaj, jeōli chcesz skoczyź do najbardziej zrozumiaīej czėōci raportu. Jeōli chcesz zobaczyź listė obecnych, kliknij tu. Aby skoczyź do pierwotnego tekstu raportu bez zaglādania do sīowniczka (nie polecam ;>), wciōnij lewā mysz na tym kawaīku tekstu.]
Uznalem, ze niezbedne jest dolaczenie do logu z imprezy odpowiedniego slownika, ktory (mam nadzieje) rozwieje niejasnosci!i watpliwosci, jakie moga powstac w czasie czytania wymyslow ludzi nie mogacych zbyt dokladnie trafic w klawisze, nie mowiac juz o tym, ze czesto nie wiedzacych, co wlasciwie chcieli napisac. Poza tym jest to wyraz czesci moich refleksji zwiazanych z impreza i nie tylko, a takze, tu i owdzie, drobna polemika (czy po prostu uzupelnienia) z niektorymi wypowiedziami zawartymi w logu, oraz robienie sobie jaj z co(po)niektorych osob, zreszta absolutnie bez zadnego powodu.
Monster
[Od Jubala - pozwoliīem sobie na dodanie kilku wstawek, wyjaōniajācych sytuacje, których Monster mógī nie pamiėtaź ;>> Brak polskich znaczków podyktowany jest próbā zachowania jak najwiėkszej spontanicznoōci cytowanych tekstów ;>> Teksty tu zamieszczone powstawaīy "na gorāco" w pokoju nr 1115 w akademiku Riviera, podczas trwania "Virtual Party II" Oprócz tego pozwoliīem sobie na sformatowanie tekstu, choźby po to, aby uczyniź go troszkė bardziej czytelnym]
SLOWNIK #AMIGAPL-owca NAJEBANEGO:
[Dla osób wraūliwych: lekko nietrześwego]
zapijaczonosytuacja, jaka wystepuje, kiedy >1 amigowcow sie spotka
lamylamerskie zwierzeta, majace nieladny zwyczaj (opluwania babci/palenia petow) w tramwajach
kurwado ocenzurowania (chociaz tyz kobita)
treoszketroszke, ale wlasciwie troszke wiecej (niektorzy twierdza, ze chodzi o najmniej 0.75)
suszyobjaw braku alkoholu on-line, takze w instrukcji inline
kurweyjakis dziwny neologizm (jezykoznawcy nie maja nic do powiedzenia na ten temat, zapytani chowaja glowy do muszli klozetowych)
Hadesklub, tam gdzie akurat nie warto bylo isc, choc nie wszyscy zdawali sobie z tego sprawe [Na przykīad ja; faktycznie jest tam do luftu, choź luftu wydaje siė tam brakowaź. W tym miejscu dziėkujė Smaszowi i K0beuowi (?) za uratowanie moich okularów przed zgnieceniem :)]
popierdolencypo prostu my; lagodne okreslenie, niesluszne zaliczane przez jezykoznawcow do slow zbyt brzydkich, by chcialy sie im przecisnac przez usta (z wyjatkiem sytuacji, gdy polemizuja z innymi jezykoznawcami)
wyjebaliwyrzucili <nie wpuscili>, wypili, skasowali
dupkizdrobnienie od dwu-posladkow w liczbie mnogiej
Chyraspo prostu taki dzyndzel
Hadfesusynonim, pejoratywny, patrz Hades
pierdolneidiom (w dodatku niezwykle wulgarny) oznaczajacy nadanie piesci pewnego pedu p=m*v w celu wywarcia okreslonej presji (sily) F na blizej nie okreslona czesc ciala rozmowcy
Wojsikjednak nie wystarczyl Cromaxowi; nie mogl, bo byl dead [i z tego powodu Cromax zalegī po lewicy LMouse, gdzie oboje sīodko chrapali]
chujoweniedobre, niesmaczne, niewlasciwe, nieadekwatne; wulgaryzm uzywany powszechnie tylko w srodowiskach akademickich [niektórych; istniejā bowiem i takie ōrodowiska, które powiedzā "nieprzesadnie dobre"]
qwartoq+warto, synonim (Niektorzy twierdza, ze hstnieje ogolna tendencja ludzkosci do dodawania wszedzie liter 'q'. Specjalisci uwazaja, ze zarysowuje sie rowniez tendencja usuwania innych, rzekomo zbednych liter. Doprowadzi to ich zdaniem do redukcji ilosci wyrazow oraz ich calkowitej i nieodwracalnej nierozroznialnosci. Pewne kregi protestuja jednak, twierdzac, ze kolejne q mozna przeciez ponumerowac...)
mistaskrot od ministra (bylego)
zajebistyr00lezujacy
Luknimzobaczymy, ew. zobaczmy
klaweiaturaklawiatura od pc-ta, slowo niemieckie (ei czytamy jak aj)
RUILEZwyraz oznaczajacy rzadzenie, wyraza tryb przypuszczajacy
#iscczynieiscdohadesukanal pseudoIRCowy (calkowicie zbyteczny)
pierdupierdu o imprezxieto, co sie dzialo na #icsczynie.....
wpierdalazabiera/pozera/konsumuje/degustuje (niepotrzebne skreslic)
pierdole tocos jakby cytat z "Psow"
"jebany chuj pizdzik Masny"???
[Byź moūe idzie o Masnego z listy amigapl, który ostro zaprotestowaī przeciw zamieszczaniu raportów z imprez, takich jak np. raport Yogi i Luda z Kielc]
#chujwiejakichannel [czyli kanaī, zapewne IRC-owy] ubzdurany sobie przez Huckstera
star pindato oczywiscie pinda gwiezdna (w dodatku stara)
ugryzc w dupeto to, co moze zrobic Cromax
iop vh;cgp[adf jichyo'[nlvbjki-]rty7cryptowane passwordy rootow NASK-u, tak naprawde delivered by Sofcik
"zadbe daw el (...) isc tm, gdsm faze"belkocik Mell0wa [przecedzony przez jaśļ i nieco splātane palce któregoō z licznych forków Cromaxa]
idfzieidzie, ale wtedy gdy idzie za wolno lub nie tam gdzie trzeba [przewaūnie wīaōnie tam]
najebanysynonim elokwentnie okreslajacy typowego uczestnika imprezy [typowy uczestnik imprezy przedstawiaī zwykle ūaīosny obraz upojenia alkoholowego, z objawami wskazujācymi na zawartoōź od 2.5 do 3.0 promille alkoholu we krwi ;>]
piojedynmekpojedynek w piciu, ale z osobami sczeznietymi i/lub najebanymi (patrz wyzej)
zerozxumieznaczy sie, ze niby ZX nic nie umie?! slowo tozsamosciowo falszywe
uczuczoiaiambiwalentne/arbitralne/absolutnie abstrakcyjne uczucia Mell0wa
chujenm=brzydkie i do tego brzydko zdeformowane slowko
speierdalajidiom, oznacza tyle, co "wypad z baru" (wymowa jest niemiecka: szpajerdalaj); uwaga: nie mylic ze zwrotem "wypad do baru", ktory oznacza cos calkowicie (choc niekoniecznie) innego [w zasadzie jedyny nocny wypad do baru w jakim uczestniczyīem skoļczyī siė na Koszykach, gdzie dr GMP wpakowaī masė pieniėdzy w kupno kurczaka, oprócz kurczaka zakupiliōmy coō jeszcze, ale nie pamiėtam tego dokīadnie]
Cormixfork() Cromaxa [wyjaōnienie dla niekumatych w uniksie: funkcja fork() tworzy nowy proces potomny poprzez "rozwidlenie" starego]
prorkiemto Smash nie jest, ino Ministrantem, Prorokiem jest Daro
Royal Churchrzadzi! patrz: http://bevy.hsn.com.pl/home/RoyalCh/
teraqZteraz +q w srodku, tez taki synonim, tylko wyraza radosc, z tego, ze teraz przeszlo z przyszlosci do teraz (patrz tez "qwarto")
mass deop, kick, banulubione gry towarzyskie w pewnych kregach lamerow
cgybato chyba (nie wiem) oznacza chyba (swahili)
"IE WIEM CIO JES W OGHOLE GRANE"Cromax, jak sie okazalo nie wie, jakie gry sa teraz na topie
"LITERKI TTRX JAKIOD KRZYWO TRASFVIAM"trafne spostrzerzenie Cromaxa, fachowcy twierdza, ze z czasem stanie sie przyslowiem
osobtosobotrupy (narabane)
UEtakie przedmioty na elektronice PW, naprawde suxx
wyrzygacczasownik, zrobic "re:", chyba nikt nie biegal [o ile pamiėtam - nikt nie biegaī]
recepcjonistkiosoby z gruntu: niemile/niezyczliwe/narabane i wymagajace karty mieszkanca a do tego nie zauwazajace wysunietej im pod nos takiej karty [U jednej takiej stwierdziīem objawy zespoīu Korsakowa; konfabulacje i zīe maniery]
KCKumitet Cyntralny, Jubal mysli, ze by go tam kto zechcial [KC to korba Crimskiego; wszyscy to wiedzā, no, jak widaź, prawie wszyscy.]
"fiuty szersze od ud"produkt spaczonej wyobrazni Raq-a
"cyce pojemniejsze niz pluca"podobnie jak jedno wyūej
RedNaczmielismy mu napluc, ale tego nie zrobilismy [poniewaū prywatnie okazaī siė zupeīnie przyzwoitym facetem ;)]
hostessyna Amiga Show (tzn. Gambleriadzie) byly calkiem, calkiem [potwierdzam]
zajebac 4000Tnam sie nie udalo, chociaz Voyager cus tam przytargal ze soba (skad on to mial?!)
ZACHLAC RYJAto nam sie udalo kilka razy pod rzad
ohydny kuonjak pt. Leon Napokosztowal (-by, gdybysmy go kupili) 500 tys. starych zl [i wcale nie byī taki ohydny. Dziėkujemy Ci, Bilbo! Z drugiej strony, picie koniaku z plastikowych kubków na kawė jest profanacjā...]
pierdolicwulgarny synonim czasownika kopulowac [naduūywany zwīaszcza w narzeczu hucksterlandzkim]
nyknick; narzecze hucksterlandzkie [dialekt z górnej Marooshy]
chwyla tschasoowlasciwie analogia chwili, ale dotyczaca czasoprzestrzeni
L00blynmiejsce pochodzenia pewnej rzadkiej odmiany uosi bagiennych [vide Hans v. Goerlingen, "Uosie bagienne wczesnego ōredniowiecza", MÜnchener Stadtverlag 1921, t. II, s. 233-240]
pedalyod roweru [albo teū fortepianu]
chooyczlonek partii (slowo pochodzi z jezyka chinskiego)
yootropojutrze albo za dwa tygodnie [powyūsze sīowa zaliczane sā do ōredniohucksterlandzkiego narzecza górnej Marooshy, mowy niemal zupeīnie nieuūywanej, dla wiėkszoōci zupeīnie niezrozumiaīej]
#imprezawrivierze(+i), only 4 #amiga(Pl/man/fan/user/owner) [od siebie dodaībym jeszcze, ūe +p]
+b *!*@*.hucksterlandia.comban (marzenie Huckstera)
LMouseosoba plci tej, ktorej wybitnie brakowalo na imprezie [Wybitnie brakowaīo... wybitnie...]
bue~ (zaprzeczenie)
NMIprzerwanie niemaskowalne, jak ten RomeoAD to wywolal na tym nedznym 386?!
Katkaza duzo by gadac...
#cokolwiekbytobylobylobytoprawdopodobniezupelnienietoczegosieakuratspodziewamy
shitScheiße, merde, itp.
lameriadaimpreza towarzyszaca Amiga Show, nudna, droga i zdaniem wiekszosci zupelnie zbedna [droga, co do lamerstwa - patrz Polska On Lame]
Cromax, Cromax_ _Cromax_ Cromac__rozne forki Cromaxa (glownie procesy zombie)
dzenetik transformejszonterminologia SF, calkowicie abstrakcyjny i wyssany z palca zwrot, niczego rozsadnego nie oznaczajacy [patrz uwaga o narzeczu hucksterlandzkim]
rozpizdzajkonsekwencja multiosobowej imprezy w pomieszczeniu zamknietym [o powierzchni okoīo 10-12 m.kw.]
karaluchyto co biegalo po Voyagerze, ktory spal przysypany butelkami po piwie (swoja droga urocze i mile stworzenia, zrodlo wartosciowego bialka) [Ale niektórzy polujā na nie z miotaczami ognia... taki īoō Hak na przykīad...]
Slam, Banshee, Takewondo Masterjakies lamerskie gierce <gierce - programy komputerowe sluzace do testowania wytrzymalosci mechanicznej tzw. dzojstikow>
Pciampuchpatrz RedNacz [Pierwsza osoba na ōwiecie, która opisaīa sposób dziaīania i teoriė ogólnā konsoli wirtualnej rzeczywistoōci "maīo znanej firmy EB"]
wstawki rapowe Yogikefir, substancja usuwajaca tzw. syndrom dnia drugiego
Gazeta Wyborczalamerstwo
Polska On Lamepatrz "Gazeta Wyborcza"
gnojepatrz Polska On Lame [jak siė okazaīo, nie pozwalajā ircowaź... Jak tylko Netszkapa znikaīa z ekranu, pojawiaī siė tīustawy dupek i proponowaī oddalenie siė od terminala ;>]
"nie PCuj sobie zdrowia"idiom; znaczy tyle, co "nie kupuj pc-ta"
trace, gfx, sth, c000l, Btw, lagi, Phoenixidiomatyczo-skrotowe okreslenia slangowe, absolutnie jednak nie niosace ducha postepu [a wrėcz przeciwnie, wyraūajāce wyīācznie wsteczne i burūuazyjne treōci]
kretynipatrz "Polska On Lame", "gnoje"...
[Na tym koļczy siė Sīownik, niūej zaczyna oryginalny zapis imprezy real-time, z niezbėdnymi i zbėdnymi uzupeīnieniami Jubala (w nawiasach kwadratowych):]
[Pierwszy dzieļ imprezy, piātek, tekst pod nazwā log1.kup]
Jak jest na party u Monstera. Napisal KOLa/Pigs In Space. Ano jest juz 12.45 w nocy. Jest narazie zapijaczono, ale juz alkohol sie skonczyl. Moze jakies lamy wyskocza po pare litrow magicznego, procentowego napoju. Ale bym sie kurwa napil. Treoszke mnie suszy. A te kurwey chca isc do Hadesu. Pikaja sobie jak jakies marsjanskie popierdolency. A wszystko dlatego, ze nas wyjebali takie dupki z Hadesu. NIe mielismy dokumentow. A teraz Chyras szerzy propagande, zeby pojsc do Hadfesu znowu. Chyba mu pierdolne!!!!!! No dobra, Smashu i Harti i K0beu [i Jubal - Kola, jesteō martwy, jak moūna zapomnieź o mojej skromnej osobie!] tam ugrzezli ale zabawa jest n a m a x a i coooooooll jest w slowach Mr.Nikta.... hehe..... a poza tym glosuje za tym, aby postawic chlopca Cromaxowi (zwierzyl mi sie, ze lubi chlopcow!!), zeby mu sie humor poprawil. Hehe.... mysle, ze Wojsik w zupelnosci wystarczy. Teraz oddaje klawiature Chyrasowi: Tiaaaa, tu ja! Wiec teraz jest bardzo fajnie. Spwiewaja Koli Sto lat! Teraz toczy sie bardzo wazna i ze wszech miar istotna dyskusja na temat hadesu, czy isc do tego przybytku rozpusty, czy nie. Maksiu twierdzi, ze party jest chujowe i nie qwarto na nie isc. W tej chwili wysluchujemy bardzo waznej wypowiedzi mista oleksego, ktory mowi ze nie nalezy wkraczac w pola, bo to szkodzi rolnikom... Teraz bedzie lecialo Prodigy w wykonaniu Koli, to jest zajebisty kawalek, wszyscy zapewne beda mieli odlot, wlacznie z autorem... Teraz siada Kola... No kurwa, teraz sie KOLa dorwal do klawiatury. Luknim, co ten *** (censore[d] ;) napisal. No oki. KOLa teraz wyjatkowo nie RAVEuje, bo siedzi za klaweiatura i myla mu sie przyciski. WLasnie leci Firestarter The Prodigy (RUILEZ !!!). Ogolnie jest w porzasiu. Mozna powiedziec, ze pewne LAMY chca isc do Hadesu, a inni spiewaja hymny komunistyczne. Hehehehehe..... ale tu niektorzy maja DLUGIE JEZYKI... kurwa - KABLE JEBANE !!!!!!!!! Takich nalezy TEPIC.
A teraz zasiada do CPU HuckSter from Sopot! [niem. Zoppot]:
/nick Huckster /j #iscczynieiscdohadesuW kazdej dyskusji jest tak ze ktos musi zaczac. Dziekuje.
A teraz do rzeczy.. hehe.... Oni tu paniedziejku pierdupierdu o imprezxie... a tymczasem jestesmy pod wrazeniem SZMACIANKI.. hehe.. tzn szamanki.... hehhe..... wicie... rozumicie ta pani sie caly czas pierdoli z Linda..... i w ogole film to odjazd tym bardziej ze... gosciowa na koncu wpierdala.... Lindzie... mozg (aha... tyego chyba nie powinienem mowic... zeby nie uprzedzac faktow).... heheo.... wlasnie doszlo do mnie ze idziemy do hadesu... hehe.... no.... to kurwa idziemy czy nie???.... ktos tu pierdoli o sexie grupowym... :)) uu... byl sex grupowy miedzy chyrasem, Cromaxem, RomeoAd, Kola... i innymi osobnikami.. hehe.... pierdole to.. hehe.. idziemy do jebanego Hadesu.. aha.. jeszce jedno.... jebany chuj pizdzik Masny moze mi skoczyc... hehe To tyle.... aha... no nic.... PARAM PAM PAM.. PARAM PAM PAM... nic nas nie dzieli... kurwa! IDE NA SIEC!... BBL...
[za duūo wielokropków, nie sādzicie?]
*** Huckster has left czanel #chujwiejaki
[Jak widaź, Huckster niezbyt panuje nad klawiaturā i jėzykiem, choź ci, którzy go widzieli tylko na zdjėciu, nigdy by nie uwierzyli, ūe rzuca on aū tyloma wulgaryzmami ;>]
Teraz pisze Chyras .... Toczy sie dyskusja czy Cromax to jest czlowiek, czy odrebny byt, ktory nie moze byc utozsamiany z tym gatunkiem ... Wiec tak, jest czesc, ktora jest gotowa isc, i czescm, ktora jest gotowa zostac ... Clawiatura is mine ... Bo Cromax to jest star pinda i moze sie ugryzc w dupe. A Cromax to w ogole ..iop vh;cgp[adf jichyo'[nlvbjki-]rty7 g8-y
overtaking claviatura....
here's cromax speaking....
mam napisac pare slow od samego boskiego MELOWA.... nie ma zadbe daw el, tylko jedno, bo mie chca isc tm, gdsm faze - cvroamcx. cO? tak sobie zostawuiam. sprawa idfzie o to, ze niektorzy n
(pare slow wyjasnienia od Mell0W'a now: to co widac ponizej to zrzut z DNA Cromaxa, ktory aktualnie jest dosyc najebany ... w kazdym razie na tyle, zeby walic w klawiature w trybie RANDOM :) a teraz daje mu klawiarure (niech sie wyzyje): Ja sie wywzywanm na piojedynmek, (mam nadziej e, ze wiekszosc, zerozxumie... ale wczasy...) i w o gole... aha... ktos w koncu chce isc do tego calego HADESU ale ja mam ambiwalentente uczuczoiai wiec.. chyars on line...
Smash wlasnie (dzyndzel jeden) powiedzial mi, ze jestem chujenm= speierdalaj Cormix !!! A w ogole to Smash zalegl baran jeden (tzn. dzyndzel), ktory jest prorkiem koscila Royal Church. Qrka Cormix fuck off !!! melow teraqZ... ok... jesli ktos to jeszcze rozumie, to ja napisze teraz przslanie dla mas:
mass deop! mass deop & ki9ck and ban on all channels... coool... a frajerzy, co tego nie roumieja: ... jestwem z wami ... :))))
Kto nastepny przy klawiaturz: (prawdopodobnie sie pogubiliscie) to ja Mell0W
tu mowi ja ,, czli cromsx cgyba.. ja mam co? MAMAMA? IE WIEM CIO JES W OGHOLE GRANE.. I LITERKI TTRX JAKIOD KRZYWO TRASFVIAM,. ALE GITES JEST NA MAKSA...
I JA TO POTWIERDZAM :)
[ten dopisek pozostaī niezidentyfikowany do dziō dnia]
No teraz zostalem sam... ja , Mell0W... wszyscy poszli...... zostaly tylko dwie osobt (blizej nie zdefiniowane.. ale na pewno narabane...) Przekaz to all Warsaw bodyguards: DAMN YOU , stupid ASSHOLLES !!! Kto jest w stanie wyobrazic sobie , ze bramkarz NIE CHCE WPOSCIC do lokalu za zadna cene ... reka do gory... chyba tylko w WARszawie jest to mozliwe (to , ze jesrtem najebany nie oznacza , ze nie odczuwam jak jednostka ludzka.... bydle po prostu mnie obrazil jak ktos z was bedzie mial okazje wstapic kiedys do Hadesu to pozdrowcie tamtejszych bramkarzy ode mnie czulym pierdolnienciem w potylice (koszty leczenia na moj rachunek)
ahhh... teraz jest dopiero cisza.... najebane sterty zwlok leza zozrzucone po katach.... dopalaja sie smietniki ;) ... ostatnia flaszka pekla.... w odddali slychac zawodzenie babci-portierki
i nagle co to!!! Monste r !!!!! "piszesz party report?... napisz im wszytkim UE suxx ... niewane co to oznacza napisz tak!!!!!" wymusza na mnie "Jego postawa jest moralnie niepewna i ideologicznie niesluszna" no coz ... zmuszony sila do tego typu wstawek... wstawiam.... ocencie sami stan najebania Monstera :(
dodam tylko, ze za chwile wypada z pokoju.. prawdopodobnie biegnie sie wyrzygac ;)
bla bla bla
11 maja 1996 roku: godzina 1:39 z sekundami... Niezupelnie trzezwy Jubal przysiadl sie do klawiatury... Po pokonaniu 11 pieter na piechote, z dwoch powodow - po pierwsze; kobieta na dole chciala zobaczyc moja karte mieszkanca, ktorej jako zywo nie moglem jej zaprezentowac, po drugie, 11 pieter w gore znakomicie poprawia nastroj i daje niezapomniane przezycia, ktore, jak juz nadmienilem wyzej, sa niezapomniane...
Z przykroscia musze takze stwierdzic, ze tow. Smash, zwany takze jako [----] wykazal sie calkowitym brakiem dojrzalosci politycznej, jak rowniez zupelna nieznajomoscia nauk naszego politycznego mistrza, Karla Marxa, jednego z braci Marx (obok Groucho i trzech pozostalych)... Z najwyzsza przykroscia musze zaproponowac skreslenie tow. Smasha z liczby czlonkow Komitetu Ircowego naszej Partii.
Co do braku dojrzalosci politycznej tow. recepcjonistki, nie bede sie na ten temat wypowiadal, wystarczy mi, ze calkowicie nie pojmowala zupelnie skladnej mojej wypowiedzi, i ode mnie, czlowieka z KC domagala sie czegos, co zwykla nazywac "Karta Mieszkanca"... Doprawdy...
Laczac sie z Jubalem w jego smutku, Raq dosiada sie do klawiatury... Hmmm, przed chwila wspomniany Jubal powiedzia: "Cholera, nie ma juz nawet wody, [przez "o z kreskā", nie inaczej] tylko koniak..." Hehehe macie wiec dobry widok tego co sie tu moglo dziac. A fuj! Jubal sie uwalnia od butow, a Huckster robi mi stroboskop lampka na biurku. :)) Na tak nie ma to jak Wojsik odwalajacy drzemke... Szkoda, ze juz nie pojdziemy do Hadesu, o ktorego bylo tak mnogo klotni, ale Smash i rzeczony juz przeze mnie Jubal juz przyszli... W telepokoiku wszyscy klebia sie przy komputrach probujac sie dodzwonic gdziekolwiek (hehehe Huckster is yawning ;)), a coponiektorzy (tak sie to pisze?) ogladaja avi porn movies, gdzie faceci maja fiuty szersze od ud, a babki cyce pojemniejsze niz pluca... Oops czuje na sobie cenzorski oddech Monstera i Huckstera... Hehe obaj sa "sterami" :)) Na taaaaaa dzis rano czeka nas trudny dzionek: nie zdazylismy napluc RedNaczowi w brode (i wyslac log na liste), zapiac wszystkie hostessy, zajebac 4000T ze stoiska, ani, i to jest najgorsze, ZACHLAC RYJA!!!! na smierc. Tzn. niektorzy cos tu niby pili, ale ja czuje sie poszkodowany, choc nie do konca bo obejrzalem sobie SZAMANie paly Lindzie... Monster chce we mnie wlac ohydny kuonjak pt. Leon Napo, ale ja sie nie dam i jak skosztuje to wyrzygam. Ok cos czuje ze zaczynam pierdolic bez sensu, wiec oddaje pale :))) do Huckstera. Co on z nia zrobi to juz jego sprawa :))))
yyy..... nooo.. ee.. tego.... znaczy sie.. ja teraz bede pierdolil Z sensem... aha... hehe.. teraz bede chamem i prostakiem (przeciez zawsze nim jestem brehehehe).. a wiecie jak wyglada Dixan69? yy.. tzn07?? yy... tzn.... 102? (cenzura..... CIULE - Dixan05 [Dixan - naprawdė nie rozumiem, dlaczegoō mu nie nakopaī w gīówkė, ja bym to zrobiī.]) ...jezzzu.... lejma Raq cos meczy... a dam mu... (hehe):
-po pierwsze primo nie jestem lejm (ja, czyli Raq)
-b) Huckster jest lama
-po czwarte chcialem tylko opowiedziec kawal:
Mowi jedna kura do drugiej: "Sluchaj, stara. Dawno nie widzialam twojego koguta, gdzie on sie moze podziewac, co?" A druga na to: "Eeee, grzebie przy samochodzie..."
Ok nich sie dalej <ulomny> Huckster produkuje...
/nyk HucksterTo ja koszystajonc z chwyly tschasoo wolnego walnem jakies ASCII:
/me sie kurwa musi przygotowac na jutrzejsza (czytaj dzisiejsza)
impreze z wesolym towarzystwem z L00blyna..:)) aha... no i z
boostem z 3-miasta
*EXTRA BIT * LIVE!!! * Wlasnie trwa akcja "Wojsik" (to ta lama
ktora sie ulala i spala na lozku typu tapczan). Jest on
przenoszony przez Monstera (sztuk 1) na inne lozko...eee...lejma
lezy na podlodze....u....e....h.ehheeheheheh........ ee....
"Zzzzzzzzzzooossstafssie mnieeeee......" hehehe oo.. na fotel
poszedl... O.... weszly uosie typu: Chyras (uos senior) &
Cromax...:)))...... pierdole .... Chyras chce wlozyc Cromaxowi w
ryja.... hehehehe jeezu.. pedaly... caluja sie po rekach.....
wynagrodzenie pieniezne? O czym oni pierdola?? :))
[Huckster niezbyt kojarzyī, co siė wokóī dzieje ;>]
/me chcialby powiedziec, ze jest juz he-he 3:09. W pokoju uobok
mnie zalega mieszane (z powodu LMouse) towarzystwo, zas Cormix
czyta mi przez ramie... Cormix sam juz nie wie, co mowi... :)
Mell0W here: teraz idziemy cos zezrec... mniam! Zyczcie
powodzenia:)
No i w koncu sie do tego dorwalem... tak, to ja... nie wiecie
kto? a szkoda :) Raq chyba zgwalcil kilku Cromaxow, ale im sie
chyba podobalo :))) No ale do rzeczy, impreza jest rulezujaca, a
wszystko co pisze czyta na biezaco Mycha (LMouse) Jak jej bue
znacie, to wasza strata, a teraz idziemy cos zjesc poniewaz juz
Cromaxowi slina mocno pociekla. Mi chyba tez. No to ja Over
<RomeoAD> byl tutaj :))))
Tu Lmouse ha zaraz ide spac!!! on specjalnie dla mnie hehehehe
ale numer ja w wwie na spotkaniu amigowcow szkoda ze nie
przyjechala moja kumpela oj zalujcie amigowcy hehhee oo a oni ida
cos zjesc
--- Tu LM back ide se i juz SAMA!!! hahaha
Tu Monster!!!!!!!!! Wszyscy sie patrza jak Mycha sie
rozbiera..... Poza tym, i w ogole przede wszystkim wszyscy
bolejemy nad brakiem naszej wspanialej, jedynej i w ogole the
best and 4 ever KATKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tiaaaa .... Cromax i pozostale Cromaxy poszly jesc ... Teraz
ostal w tym pokoju Cromax , ktory spi pod koldra, drugi Cromax
spi na fotelu, trzeci natmoiast zadowolil sie lozkiem po prawej
stronie. Czwarta Cromaxa spi po mojej prawej stronie (to znaczy
bedzie po prawej stronie, teraz jest po lewjw, ale potem bedzie
po prawej...) a tak w ogole to wszystko Cromax i Chyras idzie
spac... teraz znaczy sie... Bujajcie sie dzyndzle...
I wrocilismy z tego zarcia (Mell0W is speaking)... wrabalismy
stado kurczakow ku uciesze okolicznych penerow. Jest 4.20.
Swita...... za oknem szum samochodow utulil reszte towarzystwa do
zaluzonego snu... niedobitki w postaci Jubala i kilku innych
zboczencow siedza na sieci probujac bezskutecznie doprowadzic do
porzadku to, co zepsuli po pijaku.. (zeby tak chociaz przypomniec
sobie pozmieniane hasla). Wiekszosc jednak delikatnie pochrapuje
(z LMouse na czele) oczekujac niepwnego jutra... Monster... ten
maniak robi zdjecia spiacych ludzi powciskanych w kazdy centymetr
szscienny pokoju... Flesz blyska, chrapanie nerwowo sie urywa...
Monster leci po Jubala "Zobacz, jakie zwloki rozrzucone" z
ironia rzuca Monster... Jubal sie usmiecha zlosliwie... Chyras
zewszad komentowany jest zlosliwymi docinkami..... biedak nie ma
szansy odwetu.. spi jak zabity.. Monster wali mu w oczy fleszem
uwieczniajac ten radosny widok :) Jubal stawia diagnozy
poszczegolnym delikwentom, lacznie z nieuprzejma portierka,
Kazdemu wychodzi co najmniej zaawansowany alkoholizm (ku
zdziwieniu obecnych portierce takze)
[jak widaź, trocheōmy juū wytrześwieli o tej czwartej nad
ranem]
Wbrew wszelkich prawom fizyki towarzystwo sie rozkreca
spowrotem... nowe plany dotyczace drugiego dnia pogromu...
Monster podlicza ilosc alkoholu na glowe, przez nastepne 10 minut
jest w pokoju co najmniej 5 osob zywo ze soba konwersujacych
halas narasta....
Voyager nie bedzie nudzil bo pewnie juz wszystko co mialo byc
napisane napisali, a Huckster caly czas go poprawia... to juz
byl... Shit.... o czym tu pisac o piatej nad ranem? Jutro znow
lameriada, musze byc o 9... jaka ja to przezyje, i kiedy odespie
(pewnie w sobotke kroi sie nastepna impreza) Tia... Cromax caly
czas przezywa rozdwojenia jazni i pewniekiem w poniedzialek na
#amigapl zaroi sie od Cromax, Cromax_ _Cromax_ Cromac__ i te pe..
Z reszta zobaczymy. Qrde przyzwyczaje sie pisac bez polskich
znaczkow, to potem bede tygodniami wstawial do tekstow ogonki...
Przydaloby sie cos do picia... bo kurczaki juz byly (wypilismy)
Piwo.... Br0war ma jutro byc... cos napominal o skrzynce piwa....
hm :) Ok... Huckster znow marudzi i odgania mnie od kolejnego
kompa... pa moze jeszce zajrze... (tia... wlasnie porownoja
LMousa do Cromaxa :))))
eeee...hehehe......yy.....uwaga...chunky plane rzut okiem na
pokoj z lotu ptaka kiwi: Plan sytuacyjny pokoju namber 1115 [jedna uwaga, Monster spaī pod stoīem z takiego powodu, ūe jakieō lamy
zajėīy mu jego īóūko, zaō wrodzona goōcinnoōź nie pozwoliīa mu wykopaź
ich za drzwi ;>]
Ja jeszcze wroce do problemu kurczakow:
Kurczak (lac. Curacus Govnogrzebus) - pochodzi z rodziny ssakow
opierzonych zwanych ptakami. Po odpowiedniej genetycznej zmianie
przechodzi z rodziny opierzonych do rodziny opieczonych. Foto:VV ko ko V
||_ <') _ // /(_/\ \(_\/ => dzenetik => |____/\ || transformejszon '`
^^
[zgrabne ascii-non-art (c) by Huckster ulegīo niestety
sformatowaniu przez jakiō program;>] Takiegoz wlasnie osobnika spozylismy w sklepie "Koszyk"
Siedzxe u monstera, wokol rozpizdzaj jak cholera, paprykarz bulki i
karaluchy... Jakies ciala... EE tam...
/signoff Dixan05 [o, a to jest juū sobota :)] /signon Docent
re:)))))
^)
WC I)
N || l I)
a || e ____ (=========|
p /% \ o + c\__/ = \_ /==\
o |__| n \____| ||
*** Huckster has been kicked off the channel #imprezawrivierze by nobody
*** Mode change +b *!*@*.hucksterlandia.com on #^^^^^^^^^^ by nobody
/nick Jubal
/t Zycie suxx, and then sie konczy...
***NMI teraz RomeoAD wcale to nie prawda, a Mycha bedzie spac z
Cromaxami :) i tyle ... a jak nie bedzie to co? :)))
*** NMI over
/nick Voyager
/j #cokolwiekbytobylo...
/leave
_____ __ ____
| | 9 |3 | 6|__4_| Legenda:
| | |__| __
| 1 | || 1. Cromax(szt. 1) + LMouse (szt. 1)
|_____| || 2. Jakis uos (nieklasyfikowany)
------- ______ 3. Stol (a pod stolem MOnster sobie spiunka)
| 7| 8 | 5 | 4. ee..taka jedna lama piszaca na kompie
| | | | 5. kolejny niezidentyfikowany osobnik
| 2 | 10 | | 6. Jubal (szt. 1)
|_____| |______| 7. Mell0w
8. Dixan05
9. Chyras
10. Wojsik
/nick Dixan05
/massdeop
*Everybody has been idle for a time needed to sleep a little...
*Most of people are away...
to jest docentt speaking Bylo zajebiscie, cala AmigaPL zglosila
sie na gambleriadzie. W sumie wypilismy okolo 2XEb (liczba
pojedynczja od skrzynek) Bylio swietnie. Czesc Amigowcom:)
/join #amigapl
/nick Voyager
/me wlasnie wrocil z sobotniego AS..... Bylo c00l, na Eurece
lecialy composy... Slam, Banshee, mowy Takewondo Master (lame
:(((), qrde ile bylo problemow z odpaleniem, najpierw okazalo
sie ze Mirage spierdolil sprawe i dal do giercy jakies kody od
jakiegos managera.... ale potem znalazlty sie wlasciwe.... Gierca
byla lame.... kompo zajelo 15 minut.... Naganialem sie jak
dziki... Ale pogadalem z Pciampuchem no i okazal sie c00l gosc
:))) troche na mnie najezdzal ze mu zgarnalem Infinita do A1200
przed nosem, ale kto pierwszy ten lepszy... He, Jubal chce opis
Infinita do Imazinea.... [co za #@$@!!! Jak moūna nie odróūniź
Imazine'a od FA!!] c0000l... pewnie ze napisze.... Bedzie....
Ponalem szefa Micronica (Manfred Kotulla) c000l gosc... cale
#amigapl swietowalo.... wogle byly to najbardziej c000l targi
Amigowe jakie w zyciu widzialem..... Szczegolnie wstawki rapowe
Yogi, napral sie i odpierdalal jak dzika owca.... Bylo c000l, mam
nadzieje ze Sunday bedzie jeszcze lepszy :)))) Nareszcie bylo
widac Amige, a lameria w Gazecie Wyborczej nawet slowa nie
pisnela.... Tak samo jak Polska On Lame.... qrde gosciowie
wypedzaja za iorcowanie... gnoje.... Nie wiedza co dobre.....
[Potwierdzam. A ty, tīuōciochu z Polska On Lame, tak, ty z
gīupimi wāsami, īysiejācy, ja ciebie zapamiėtam, ty...] Za to
Eureka i Micronic r000lez.... wszystkei firmy amigowe r000lez....
qtore byly.... Wogole.... wreszcie poznalem gosci z TSSa (c000l),
LK. Avalonu.. (/me dziekuje Kobrze za online corecta), i calej
masy innych firemek.... Bylo naprawde c000l, wiecej Amig niz
grzybow..... he...... Tia... trafilem w polowie imprezy
br0warowej.... musialem siedziec na Eurece... zreszta warto.
Naprawde... Michal r000lez za haselko (nie PCuj sobie
zdrowia...... Michal r000lez..... naprawde.....) Zreszta pan
Andrzej tez.... wylozyli mase kasy.... pewnie na tym stracili....
ale byla to chyba jedna z najwiekszych Amigowych imprez w calej
Europie..... Wszyscy (szczegolnie Micronik) przesylaja sucxy...
Amiga Computer Studio.... Lameria.... Wieksza niz Bajtek (o ile
to mozliwe).... zreszta... zobaczycie... jeszcze troche i Amigowa
dzialka Bajtka bedzie really c000l..... (na razie mamy 8+2+2+4+2
kolumn.... wyjasnienie: 8 = klan Amiga, 2 = Amigowa edukacja, 2 =
Amigowe gierce, 4 = kurs Scali MM 300 i Lightvawea 3.5, no i
Super Screen z C&A... pececiarze sucx... nie potrafia tracea
zrobic... juz nie mowie o gfxach.... /me czeka na prace od Yogi
(obiecal) [Yoga wiele obiecuje, wiec nie rób sobie nadziei
;>]wreszcie bedzie sth c000l.... Btw Amigowcy przysylaja na
Superscreen c00l tracey.... moze ludzie maja kiepski sprzet...
ale na pewno nie jest to 3D studio... ide do kibelka.... na
chwilke... tia... i'm back... ludzie Amiga zyje i to jak....
wlasnie stawiam sobie Infinite'a (he stoi pod stolem:-)))))))))
Jutro bede kombinowal... Toms (Towarzystwo Opylania Marnego
Sprzetu) tez wymyslilo sth c000l... taka fajna podstawke pod
Amige na twardy, stacje i CD-ROM... /me poznal wreszcie (prawie)
wszystkich z IRCa.... Nie bylo Surgeona.... ale za to Br0war
dotarl... c000l.... /me dzisiaj pogadal sobie z Pauli (obiecal
byc o 14:00 na ircu... byl..... o 14:30 ale.... qrde Polska On
Lame wyrzucala ludzi za ircowanie.... qrde.... a co mozna bylo
zrobic jak wszytsko mialo takie lagi ze.... Phoenix wyrzucil
nagle liczbe 12 (w zyciu tego nie widzialem).... Tia Polska on
Lame (przez duze L)..... Kretyni..... /me twierdzi ze wszyscy
real Amigowcy byli na Lameriadzie (jak zwal tak zwal, wazne, ze
AS bylo).... reszta lame sucxxxxxx.... /me spada, bye all
(chwilowo) /leave (ze smutkiem) #amigapl.log....
<commercial break: lista
obecnych>
Kto byl na Amiga Show & party w Rivierze (alfabetycznie): (jak kogos pominalem, to sorki, ale za trzezwy to ja nie bylem...) Niektorzy byli tylko na Amiga Show, inni tylko w Rivierze, ale wyszczegolniam wszystkich, ktorych zauwazylem.
Anthon, Bilbek, Br0war, Chyras, Cromax, Dixan05, Docent (Z Lublina), GMP, Grych, Harti, Huckster, Jubal, Katka, Kobra, Kola, LMouse, Maksiu, Mell0w, Monster, Mr, Nikt, MTB, Pabielek, Pablo, Raq, Reptile, RomeoAD, Sebo, Signal, Smash, Sofcik, Spiryt, Szymon, The_ (The_woman), Thing UncleMat, Voyager, Wojsik, Yoga, Zibi
[I na koniec, ciāg dalszy raportu i refleksje Maksia]
Pilismy z Pampuchem!
Nie do wiary? A jednak...
Right now jest circa about trzecia z przecinkiem, czyli wczesny, piekny poranek.
Bilbek siedzi radosnie przed jakims wesolym klonem i patrzy na filme edukacyjny, na ktorym jakis facet wyplaszcza cyce jakiejs facetce. Opisac wam twarz Bilbka? Hehehe... Huckster proponuje zeby namalowac go w ascii, ale mysle, ze jednak nie bede sie wyglupial. A wiec:
Bilbek zmyslowo rozchyla wargi, przy czym jego oddech zbliza sid do granicy krzyku. Obserwujac jego rumiana buzke, zaczynam powaznie rozwazac dopuszczalnosc pornoli dla nieletnich. Skadinad wlasciwa refleksja wydaje sie byc glenboki podziw dla czlowieka, ktory wymysli tkanine jeansowa, z ktorej sa zrobione jego spodnie... ze tez tkanina moze byc tak wytrzymala...
Tu HUck,.....oniemialy przezroczyscie czystym oxfordzkim akcentem Bilbka czytajacym readme.txt in inklisz do pornola osunalem sie bezwiednie w fotel..:)) A kurwa....mas Yoga,..pisz..j awczoraj pisalem..:))
No i spoko. Pomyslalem sobie, ze dzisiaj nie bede bluzgal, bo znowu jakis chuj jebany bedzie sie o mnie brzydko wyrazal na liscie dyskusyjnej. Ale chuj z tym.
Wyobrazcie sobie misiaczki, ze bylismy dzisiaj na Gambleriadzie. Polezlismy tam i nasza (moja) pierwsza mysla bylo "gdzie jest Pampuch". Moja druga mysla bylo "dawac Pampucha!". Trzecia i czwarta mysl byly podobne.
W pewnym momencie ktos rzucil tajemnicze "TAM!" co w narzeczu Amigaplowcowcow oznacza: "widzialem go!!! Lapac dziada! Niech zyje!!! To po kielonie!"
Ueueueueu....wymiekamy...nie chce nam sie pisac....4:07....saks...
[Tak swojā drogā, to najlepszy motyw, jaki widziaīem, to Reptile, usiīujācy zalogowaź siė do siebie do Īodzi... Widok niezapomniany!]logon: maksiu password: ******** You have new mail maksiu$: cd pc/irc! maksiu$: irc.exe Maksiu irc.mimuw.edu.pl
dobra czas skonczyc trzaskanie glupotek, teraz powaznie... no moze nie do konca powaznie. Pozwolicie ze i ja podziele sie z Wami moimi wrazenia mi z AmigaShow, najpierw dzieki uprzejmosci Smasha moglem (nie tylko ja) doprowadzic sie do stanu uzywania po zajeciach nocnych. (Riviera 1115 & 1125, RZADZI!!!) Mowiac krotko prysznic Smasha RULEZ!!! Lecz to nie koniec przyjemnosci, pozniej bylo sniadanie, prawdziwe parowki z tostami. Smash jest poprostu niesamowity. Po tych wszystkich przyjemnosciach, najedzeni, czysci i wyproznieni ruszylismy w strone Torwaru i tego co sie tam odbywalo, czyli AmigaShow, no i tej drugiej imprezy podczepionej pod AS, czyli Lameriady. Uiscilismy stosowna oplate i zostalismy wpuszczeni do srodeczka. Pierwsze wrazenie, to niesamowita duchota wewnatrz Torwaru. Po kilkunastu minutach krecenia sie po okolicy, stwierdzilismy ze czas odpoczac i odetchnac swierzym powietrzem. Siedlismy sobie w piatke na balkonie, tuz nad wejsciem i pod wielkim napisem "Lameriada 10-12 maja". Fakt ze siedzialo sie doskonale, ale siedzielismy po drugiej stronie barierki, no i przyczlapal sie jakis lamer i krotko, aczkolwiek tresciwie przekazal nam do wiadomosci ze mamy podziwiac widoki, ale z tej wlasciwej strony barierki. A ze nie bylo to nazbyt wygodne siedlismy sobie wewnatrz sali, ale zaraz przy drzwiach na balkon. Nie powiem zlego slowa. Po jakis 40 minutach odpoczelismy juz do tego poziomu, ze czas by ponownie ruszyc w obieg. No a poza tym trzeba bylo wreszcie spotkac Marka Pampucha. Nie bylo to jednak nam dane od razu. Ale spotkalo nas cos rownie interesujacego. Spotkalismy jedynego w swoim rodzaju, niepowtarzalnego, niesamowitego, boskiego - DOCENTA. Coz Docent, to po prostu Docent. Ani slowa mniej, ani wiecej. W ramach reklamy dostalem nawet znaczek (taki ze szpilka, do wpiania np. w koszule) z napisem Union CosTam. Tego jednak bylo dosc, napotkawszy na swojej drodze Jubala (wreszcie wstali po nocnych ekscesach) [akurat, spaīem tej nocy jakieō dwie godziny, i to nad ranem], stwierdzilsmy (Jubal i ja) ze czas wreszcie dorwac Marka P. Nawet nie uwierzycie jakie to bylo latwe. Marek stal poprostu kawalek dalej przy stoisku Eureki. Po dlugich i wylewnych powitaniach nadszedl czas na rozmowe. Prowadzac nas kretymi sciezkami, Marek wyprowadzil nas na daszek i tam bylo cicho i slonecznie, a co najwazniejsze spokojnie. Nie powiem, rozmowa bylo interesujaca, i trawala okolo godziny. A ze zblizala sie godzina 15.00, a byl to termin spotkania calej braci z kanalu #amigapl, wiec musielismy sie pozegnac. Ludzie z #amigapl zjawilo sie sporo, byly oczywiscie teksty "Oooo Br0war, ty dzyndzlu jeden" Juz mielismy zamiar isc na piwo, poza teren targow, gdy ktos rzucil tekstem, ze jeszcze nie widzielismy redaktora Marka. Wiec poszlismy szukac. A Marek jak to Marek stal sobie w najlepsze na srodeczku skrzyzowania dwoch drog. Pierwszy dopadl go Yoga (swoja droga juz niezle ululany), no i Marek po krotkim powitaniu stwierdzil "Bedziesz prowadzil Compo". Yodze wystaczylo powiedziec slowo Compo i byl juz chetny. COmpot nie byl moze rewelacyjny, bo tylko to kto ugra najwiecej w gre "Banshee". Wczesniej odbylo sie wreczenie nagrod za poprzedni konkurs, gre w Pinballa, biedni chlopcy odbierajacy nagrode, nie byli nawet swiadomi kto im te nagrody wrecza. Poniewaz poczatek konkursu w Banshee sie nieco przedluzal, wiec Yoga wzial sprawy w swoje rece i zaintonowal kilka okrzykow typu "Amiga Rulezz!!" Pc Suxxx!!, niech co Amiga??!! Niech zyje" Tlum odchwycil te prowokacyjne okrzyki i odbywaly sie one teraz z czestotliwoscia przemykajacych karaluchow po scianach w Rivierze. Oczywiscie nie obylo sie bez odspiewania przez Yoge swojego sztandarowego dziela "Kefir". Naprawde zabawa byla przednia. Goscie z Eureki, gdzie odbywal sie ten Compot byli wniebowzieci i zaczeli nawet rzucac w ludzi dyskami (zlapalem nawet dwa, ale jeden oddalem komus). Po tym wszystkim przyszedl czas na spotkanie w wiekszym gronie z Markiem Tarasik obok ubikacji okazal sie doskonala lokalizacja, jak sie pozniej okazalo. Na poczatki przez kilka minut trwalo przelamywanie wzjamnej nieufnosci, ale po kilku uwagach Marka, typu "Jeszcze raz powiesz do mnie Pan to sie obraze" atomsfera zrobila sie jasna i wyluzowana, szybko przyszedl pomysl zrobienia skladki na piwo i dwoch delegatow (Yoga i Huckster) udali sie po stosowny trunek. Widok dwoch ludzi niosacych dwie skrzynki piwa, i legalnie wnoszacych to piwo przez brame na teren torwaru zaiste moze wzruszyc. Od tego momentu zaczela sie naprawde kleic rozmowa. Kazdy z butelka piwa w reku byl wyluzowany i spokojny. A co z Markiem sie spytacie? Nic, siedzial z nami i mowiac jezykiem ulicy kumal sie ludem :-) Zaiste mozliwosc wypicia piwa z Naczelnym robila wrazenie. Niestety piwo ma to do siebie ze sie szybko i niespodziewanie konczy. Poszla wiec druga skladka i kolejne dwie skrzynki piwa wkrotce przywedrowaly. Marek przyprowadzil jednego z szefow firmy Micronik i mozna bylo naprawde fachow porozmawiac na dowolny temat dotyczacy Amigi. Jakby tego bylo malo za chwile Marek przyprowadzil szefa firmy Eureka (sorry ze nie podaje nazwisk ale nie mam do nich glowy). Bardzo serdecznie podziekowalismy temu panu za zorganizowanie tej imprezy i bylo nawet 3xHipHip Hura. Niestety spieszyl sie i nie mogl zostac z nami na dluzej. Po chwili dolaczylo do nas jeszcze kilka osob z firmy Micronik i UWAGA!!! sam boski Docent. Najsmieszniejsze z tego wszystiego bylo to ze impreza skonczyla sie o 18.00 a mysmy tam siedzieli jeszcze dlugo, dlugo i wychodzac zastalismy zamknieta furtke, no ale od czego plot. W zasadzie na tym moglbym zakonczyc relacje z tego dnia, ale choc to sprawa prywatna musze oczyms jeszcze napisac. Wracaj z Torwaru, musielismy skoczyc jeszcze do Smasha po swoje rzeczy, no a on przeszedl sam siebie. Zrobil nam takie jedzonko po ktorym ledwo sie moglismy ruszac. Dlatego w imieniu swoim, Cromaxa i Chyrasa chcialbym oficjalnie podziekowac Smashowi za wszystko co dla nas zrobil. Smashu kochamy cie. Pozniej po tej wyzerce udalismy sie do Riviery na reszte wieczoru. Niestety nie jestem w temacie co sie dzialo, gdyz udalem sie na zasluzony odpoczynek, gdyz poprzedniej nocy spalem moze wszystkiego z godzine. No i to wlasciwie caluski raporcik. Nie obedzie sie jednak bez kilku chocby slow podziekowan. Wiec tak po kolei: Dziekuje warszawiakom ze sie zajeli nami, biednymi sierotkami, sami bez was bysmy zgineli w stolicy. Specialne podzieki dla Monstera i ekipy Riviery. Lecimy dalej, chcialbym tez podziekowac Markowi Pampuchowi za to ze przyczynil sie do tego wydarzenia jakim byl AmigaShow. Pokazales Marku naprawde klase, osobiscie powiem Ci ze zmienilem o tobie zdanie, zreszta jak kilka innych osob. Jeszcze raz dziekujemy Ci Marku. Na koncu pozdrowienia dla wszystkich ludzi z #amigapl ktorzy przybyli pomimo niemaly kosztow do Warszawy i dziekim ktorym impreza sie naprawde udala. Amiga nie umrze tak dlugo, jak dlugo Wy bedziecie ja milowac.
Podpisano:
Maksiu /-/
ps. jeszcze tylko w gwoli kronikarskiego obowiazku, opisywany byl przeze mnie drugi dzien AmigaShow, czyli 11 maja 1996.
/bye maksiu$: exit
Or: If credit card payment was selected, this form may be faxed to 305-458-9698 (Florida, U.S.A.) or E-mailed to mmedia@world.std.com.[nikt nie wie, jak to siė tutaj przyplātaīo, ale - skoro siė znalazīo, to nikt tego nie ruszaī ;>]