Amiga versus PC - mity i legendy

Co wiesz o Amidze? - To pytanie zadane przeciëtnemu kloniarzowi powoduje u niego objawy ôlinotoku, wredny uômieszek, oraz generowanâ w realtime listë gier, których 'nie ma i nie bëdzie' na Amigë. Do tego dochodzâ jeszcze gîupie skrzywienie ust przy wymawianiu takich sîów jak 'szybkoôê zegara, twardy dysk, gësta stacja', itp.

To samo pytanie zadane kloniarzowi, nieco wiëcej niû przeciëtnemu owocuje spuszczeniem gîowy w dóî, tak aby pytajâcy nie widziaî jego oczu, a nastëpnie litanii pseudo-zarzutów.

Ômieszne prawda? Pomyôlmy jednak, czy sami jesteômy 'ôwiëtoszkami' w tej dziedzinie. Pytanie 'Co sâdzisz o PC', zadane 'komunijnemu amigowcowi' (termin ten zdefiniowaîem sobie na okreôlenie najniûszego gatunku amigowca'), spowodowaê moûe jedynie wydanie okrzyków w stylu 'PC Suxx', 'Grzyby do lasu', 'Ômierê PCiarzom' itp. Jednakûe poproszony o poparcie wypowiedzi konkretnymi argumentami przypuszczalnie zamilknie. Amigowiec o nieco wyûszej liczbie IQ, stwierdzi, iû kilka jednak rzeczy moûna od PC sobie 'poûyczyê'.

Jaki z tego moraî? Przez 10 lat bawiîy nas informacje o Amidze zamieszczane w 'profesjonalnych' magazynach. Bawiîy nas przekrëty i na pozór 'drobne' nieôcisîoôci, które produkowano nagminnie, gdyû jak wiadomo dywersja i sabotaû to doskonaîa metoda ataku. Dowiadywaliômy sië, iû Amiga jest do dupy, bo nie jest zgodna z PC, nie umie wyôwietliê wiëcej niû 16 kolorów, tryb HAM to gîupia sztuczka, a nieodîâcznym towarzyszem amigowca jest interlace.

Rozszerzajâc swojâ edukacjë, dowiadywaliômy sië, iû do Amigi nie da sië podîâczyê twardego dysku ani CD-ROMU, trzeba kupowaê specjalne koôci pamiëci, aby widzieê nieco wiëcej niû 2 MB Chipu, ûe podziaî pamiëci Amigi na Chip i Fast to nic innego jak segmentacja pamiëci w PC itd, itp.

Wiëkszoôê mitów i legend o Amidze powstawaîa w warunkach tego typu: oto do ôwieûo upieczonego amigowca wpada kolega PC-owiec. Po tradycyjnej obserwacji kilku demek, kilku gier, przesîuchaniu dwóch dyskietek moduîów oraz demonstracji formatowania dyskietek w tle nasz PC-owiec (zakîadam iû równie 'ôwieûy' jak nasz amigowy przyjaciel) zaczyna obserwowaê schematy: setki sfatygowanych dysków firmy 'no name', odpalanie systemu z dwóch dysków, 'dyskomania story' przy próbie demonstracji kilku programów dziaîajâcych w multitaskingu, komunikaty 'Out of memory', ôlamazarnoôê zegara itp.

Przyjmijmy nawet iû nasz amigowiec posiada nawet twardy dysk i kilka mega pamiëci wiëcej. Cóû z tego, skoro demonstracja przebiega doôê kulawo jako ûe nasz 'przyjaciel' rozpoczyna dopiero swojâ edukacjë. Cóû zaobserwuje czîowiek z drugiej strony barykady? Namolne 'padania' systemu z powodu braku ochrony pamiëci? Ôlamazarnoôê Workbencha przy palecie wiëkszej od 16 kolorów?

Argumenty o cenie takiego zestawu moûecie juû sobie o kant dupy rozbiê. Na dzieï dzisiejszy tj. 25 sierpnia 1996 zestaw Amiga 1200 + 1.0 GB HDD + Monitor Multisync + Karta turbo Blizzard IV kosztuje tyle ile zestaw pod PENTIUM PRO! Ludzie czy wam sië to w gîowie mieôci? Sprzët sprzed 5 lat jest nam 'wciskany' (nie mogë bowiem uûyê sîowa sprzedawany) droûej niû na poczâtku swojej kariery.

Jaki z tego wniosek? Stoimy w miejscu panowie. Podczas gdy ôwiat PC goni do przodu w ôwiecie Amigi toczâ sië wojny o ksztaît Walkera. Gdy ôwiatowy postëp kieruje sië w stronë stworzenia w peîni 64 bitowego kaloryfera, przepraszam - procesora zgodnego z Pentium, Sextium or something, nasz odkurzaczopodobny przyjaciel dokonuje swego ûywota juû momencie wyjôcia na ôwiat.

Lecz mieliômy przecieû dyskutowaê nie o przyszîoôci lecz o przeszîoôci. W wielkim (naprawdë wielkim - choê i tu jest ziarno prawdy) dowiedzieliômy sië o standardowym widzeniu ôwiata by 'PC owner'. Zobaczmy wiëc czy i amigowcy sâ bez winy.

Nasz amigowy 'wzorcowy' przyjaciel udaje sië z rewizytâ do swojego kolegi PC-owca. Przyjmijmy konfiguracja kolegi to PC DX4-100 or 133, 8 MB RAM, jakiô SoundBlastero-podobny piszczyk, kolorowy monitor. I cóû widzi nasz amigowiec? 157 konfiguracji startowych podczas startu komputera, kilka gierek z koszmarnâ pikselowatâ grafikâ (UFO 2), dúwiëk rodem z najgorszego koszmaru Lovecrafta, padanie systemu po póîgodzinnej pracy - czyli wszystko to co potwierdzaîy plotki. Wnioski wiëc wyciâga takie same.

Tymczasem prawda róûni sië od obu wersji które z mozoîem staraîem sië wam przedstawiê. Wyobraúmy sobie bowiem konfiguracjë Amigi z procesorem co najmniej 68040, 32 MB pamiëci, HDD nie mniej niû 2 GB, koprocesor 68882 50 MHz, monitor Multisync 17", 16 bitowâ kartâ dúwiëkowâ. Na tego typu konfiguracji z systemem co najmniej 3.1 praca jest rzeczywistâ przyjemnoôciâ. Wiëkszoôê schematów upierdliwców z drugiej strony barykady moûna spokojnie wrzuciê juû do Trashcana.

Tymczasem konfiguracja Pentium 166 lub 200 z 32 MB pamiëci, pîytâ PCI Fast (Polecam klony Soyo Triton 1 i 2 FX, HX lub VX), HDD 2GB, kartâ dúwiëkowâ AWE posiadajâcâ Wave Table, system operacyjny typu Linuxo-podobnego (Boûe chroï mnie przed Windozem 95 - od wrogów obronië sië sam) to juû jest caîkiem niezîy odpowiednik. I nie przerwâ tego jëki maniaków z finezjâ mîota pneumatycznego powtarzajâcego plotki i przekrëcone fakty z PC-ologii. Kaûdy kto odpaliî LightWave'a 4.0 na podobnej konfiguracji musiaî przeûyê szok (ja nie przeûyîem - mam silne nerwy?) Ôrednio skomplikowane sceny liczâce sië w kilka-kilkanaôcie minut (True Color, AntiAlias: High), bogactwo obiektów i scen przykîadowych (choê zajmuje to wszystko 110 MB).

Powiecie iû PC jest 'beee' bo ma poszatkowanâ pamiëê, poûal sië Boûe system operacyjny, fatalne rozwiâzania sprzëtowe. A cóû z tego, jeûeli dla ôrednio-zaawansowanego uûytkownika liczy sië czas tworzenia scen w LightWavie? Pozostanie on gîuchy na argumenty o doskonaîym systemie operacyjnym Amigi, îatwoôci rozszerzeï itp. Co wiëcej - szlachetny Windoze 95 nawet nie bëdzie mu tak bardzo przeszkadzaî gdyû bëdzie go jedynie uûywaê jako 'launchera' do tego swojego jedynego, wymarzonego narzëdzia pracy. I cóû z tego, ûe powiemy mu o ôlamazarnoôci Windowsa spowalniajâcego obliczenia, jeûeli dziëki 166 MHz zegarowi i tak wykonajâ sië o jakieô 2000% niû na Amidze (a uwzglëdniajâc karty turbo - 200-300%).

Niestety, obydwie strony barykady siedzâ w schematach. Dopóki ich nie przezwyciëûymy, obie strony naleûaîoby trzymaê w ûelaznych klatkach, jak najdalej od siebie. Ciekawe co powiedzâ 'amigowscy rasiôci' na fakt iû nasza Amisia coraz bardziej nam PC-owieje (vide rozwiâzania techniczne spotykane w: Pro Module, Walker, wieûa Infinitiv). Czy wzorem PC-owców, którzy przejmujâc cudze opracowania technologii (technika drag&drop, graficzny interfejs uûytkownika, komunikacja z uûytkownikiem za pomocâ myszy, ikonki, multitasking) wrzeszczeli o 'nowych i niespotykanych dotâd udogodnieniach' dostëpnych tylko na komputery PC (za 'only' xxx $) i my bëdziemy ôlepi na ich rodowód?

Czy wiëûë Infinitiv moûna uznaê za czysto Amigowe rozwiâzanie? Klony od poczâtku budowane w niestandardowych obudowach (a wiem, bo sam takowe skîadam), co w przypadku ich rozbudowy jest atutem a nie wadâ. Gotowe sloty pod SIMM'y dostëpne w SX-1, Pro-Module, Walkerze to nastëpne rozwiâzanie podchwycone od smutniaków. A propos - moduîy SIMM takûe wychodzâ powoli z mody - ich miejsce zajmujâ 64 bitowe moduîy DIMM.

Nastëpna sprawa, choê z pozoru banalna i niepowaûna moûe byê jednak powodem do wielu stresów. Kaûdy z nas wie jaka (a wîaôciwie jakiej jakoôci) jest klawiatura montowana standardowo w Amigach 1200. Choê wielu z was z tej chwili oburzy sië, tîumaczâc ' A mnie sië na niej dobrze pisze', mogë jedynie dodaê iû po prostu nie próbowaliôcie nigdy pisaê na innej klawiaturze.

Mam to szczëôcie, mieê dostëp do nieograniczonych zasobów podzespoîów i czëôci komputerowych, dlatego teû od dîuûszego czasu (jak to fanatyk) znoszë do domu kupë komputerowego osprzëtu tylko po to - aby spróbowaê jak bëdzie wyglâdaîa na nim praca z naszâ Amisiâ. Przetestowaîem teû wiele klawiatur (kilka posiadam na staîe) i muszë stwierdziê iû prawdziwym nieszczëôciem dla mnie jest praca na standardowej A1200 z wbudowanâ kiepskâ klawiaturâ.

Mogâc sobie pogrymasiê udaîo mi sië skompletowaê sobie idealny zestaw do pisania (czarny kolor - pasuje do mojego sprzëtu) - klawiaturka Chicony z klikiem. Polecam takûe Unikeye bezklikowe i BTC for Windows 95 (ciekawe czy ktoô jâ przerobi na Workbench 95)- caîkiem niezîy sprzët. Oddzielnym paragrafem sâ klawiatury tzw. Natural (kaûdy chyba widziaî te poîamaïce), na których co prawda pisaê nie umiem - lecz moûe komuô bëdâ pasowaê?

Nie muszë chyba dodawaê iû przeciëtny posiadacz A1200 musi sië sporo nagîowiê aby podîâczyê takowâ klawiaturkë (ja mam szczëôcie/nieszczëôcie mieê SX-1 z wbudowanym zîâczem AT-Keyboard).

Zarzuty te moûna mnoûyê (i dzieliê) w zasadzie w nieskoïczonoôê. Nie to miaîo byê moim zamiarem, wybaczcie, widzë bowiem iû prawie caîkowicie odbiegîem od wîaôciwego tematu jakim miaîo byê wyjaônianie mitów i legend zwiâzanych z naszymi komputerami. Juû w trakcie pisania tego artykuîu zdaîem sobie sprawë z bezpodstawnoôci obalania mitów - gdyû postawa kilku osób (zarówno ze strony PC-tycznej jak teû Amigowej) z którymi miaîem wtedy do czynienia zniechëciîa mnie do gîebszego wnikania w temat. Dowiedziaîem sië takûe iû prawdziwy konserwatyzm umiera razem ze swoim zwolennikiem.

Nie jestem przedstawicielem pokolenia, które co 5 minut przesiada sië na innâ platformë sprzëtowâ. Jak teû sië zadeklarowaîem - jestem zwolennikiem zîotego ôrodka, doskonale wywaûonej równowagi, która jak wiemy w przyrodzie wystëpuje w stanie naturalnym, tëpiâc bezlitoônie wszystkie niezdrowe odstëpstwa od natury. Mam nadziejë iû zajmie sië takûe moimi przypadkami 'komunijnego Amigowca' oraz 'komunijnego PC-owca', które to sylwetki staraîem sië nakreôliê - nie ukrywajâc niczego - dosyê parodystycznie.

Zapewniam takûe osoby które z chëciâ widziaîy by we mnie przeciwnâ stronë (tzn. amigowcy widzâ we mnie pc-owca, a pc-ciarze starego amiganta) iû ustawianie mnie po którejô ze stron jest hmmm... z góry skazana na wyômianie (pamiëtacie imprezë w Rivierze po drugim dniu Gambleriady, a? Robaczki?)

Powaûniejâc - ciekawe czy moja postawa spotka sië z jakimkolwiek odzewem obydwu ze stron.

Quetzalcoatl
E-mail:
docent@pluton.pol.lublin.pl
docent@pentak.pol.lublin.pl

15.V.1996