Sprawozdanie z zebrania grupy uûytkowników komputerów klasy pC

Otwieram zebranie numer 733456/1994, za chwilë przedstawië Wam program zebrania, ale na poczâtek opowiem wszystkim zebranym dowcip.

- Ten o Gâsce Balbince? - spytaî siedzâcy obok mnie czîowiek w okularach.

- Aleû szefie?! - dopowiedziaî kumpel tego w okularach.

- Co szef? - zaripostowaî prowadzâcy zebranie - Dobra; nie, to nie. Zatem przechodzimy do pierwszego punktu zebrania, tzn. przedstawienia programu spotkania. Punkt pierwszy: podsumowanie caîorocznej dziaîalnoôci naszej grupy, punkt drugi: plany i zaîoûenia na rok przyszîy, punkt trzeci: wybory nowego szefa grupy, punkt czwarty i ostatni: uwagi koïcowe i wnioski. Czy sâ jakieô pytania? Nie widzë zatem przechodzimy do punktu pierwszego, czyli podsumowania rocznej dziaîanoôci naszej grupy. Proszë o zabranie gîosu mojego zastëpce Anastazego Gumowskiego.

- Drodzy zebrani - rozpoczâî Gumowski - chciaîbym podzieliê moje podsumowanie roku na kilka podpunktów. Po pierwsze chciaîbym zakomuniowaê Wam, ûe skîad naszej grupy powiëkszyî sië w porównaniu z poczâtkiem roku o 80% i wynosi teraz dziewiëê osób. Na poczâtku roku byîo nas tylko piëciu. Co prawda nie mamy jeszcze w swoim skîadzie ûadnej kobiety, ale bâdúmy dobrej myôli, a kobiety sië na pewno zgîoszâ.

Teraz o naszych dokonaniach, wydaliômy przez ten czas 10 slide showów, byîy to: SS#1, SS#2,... SS#10, nie wydaliômy wprawdzie ûadnego dema, lecz mieliômy naprawdë dobre chëci. Szkoda, ûe musiliômy oddaê skaner, bo wydalibyômy wiëcej slide showów.

Na razie nie posiadamy w swoich szeregach ûadnego muzyka, wiëc moduîy do slide showów pobraliômy od jakiegoô goôcia z Amigi, chyba nawet nie widziaî, ûe te moduîy bëdâ uûyte na PC.

Po drugie to przedstawie kilka naszych niepowodzeï: nasza bojówka anty-Amigowa doznaîa srogiego lania, gdy próbowaîa poniûyê ten automat do gierek. W zamian za to, ich bojówka dokonaîa profanacji, niszczâc kilka reklam Optimusa i niszczâc trwale dwa komputery 486 DX2. Sami przyznacie, ûe poniesione straty sâ duûe. Miejmy nadzieje, ûe w przyszîym roku nasze siîy bëdâ znacznie wzmocnione.

Po trzecie, poziom sprzëtu posiadanego przez czîonków naszej grupy znacznie sië podniósî, nikt juû obecnie nie posiada 286 XT, a niemal poîowa posiada 386 SX z pamëciâ 2 MB, dwie osoby posiadajâ resztki 486 zniszczone przez Amigowców i w koïcu jeden z nas posiada Pentium. To chyba wszystko co miaîem do powiedzenia, oddajë gîos szefowi.

- Dziëkuje Anastazy, przejdúmy teraz do punktu drugiego, plany i zaîoûenia na nadchodzâcy rok, czy ktoô ma jakieô propozyje?

- Moûe by tak zrobiê akcje odwetowâ za zniszczenie mojej 486 - pierwszy odezwaî sie czîowiek w okularach.

- Tak, dobrze, dziëkuje za gîos, oczywiôcie zapiszemy ten wniosek rzekî szef - sâ jeszcze jakieô propozycje?

- W imieniu sekcji bojowej, zaczâî z pewnâ nieômiaîoôciâ mój sâsiad z lewej strony, proponowaîbym, aby zapisaê sië na siîownië, bo znowu dostaniemy îupnia, co o tym sâdzicie?

- Jestem za - odezwaî sië z wiëkszâ ômiaîoôciâ kumpel tego w okularach - tylko ile to bëdzië kosztowaê?

- Wciâgnie sië to w koszty na inwestycje - z caîâ powagâ stwierdziî prowadzâcy zebranie Sâ jeszcze jakieô propozycje?

- Chyba nie - odezwaîem sië cicho.

- Zatem przechodzimy do punktu trzeciego, czyli wyboru szefa grupy, jakie sâ propozycje? spytaî szef

- Moûe kandydatura Szefa? zaproponowaîem nieômiaîo.

- A ja proponuje Anastazego odrzekî szef - czy ktoô jeszcze zgîasza jakiegoô kandydata? Nie? Dobra, gîosujemy, kaûdy ma po jednym gîosie, wpisujemy na kartce imie swojego faworyta i wrzucamy do kapelusza. No juû poôpieszcie sië, bo muszë zaraz zagierowaê w Dooma XIV.

Nastëpnie gîosy wpisano do pamiëci komputera Szefa, czyli Pentium. Po policzenie gîosów, okazaîo sië, ûe Szef dostaî 5 gîosów i Anastazy dostaî 5 gîosów. Coô sië nie zgadzaîo, bo byîo nas 9 osób, a gîosów oddano 10, wiëc caîe gîosowanie trzeba byîo powtórzyê od poczâtku. Tym razem zarówno Szef jak i Anastazy dostali po 4 gîosy, bo jedna osoba sië wstrzymaîa. Odbyîa sië trzecia runda gîosowania, tym razem Szef zabroniî wstrzymywania sië od gîosowania i oddawania gîosów niewaûnych. W koïcu przyniosîo to rozwiâzanie, wygraî Szef, dostaî 5 gîosów, a Anastazy 4 gîosy, czyli wszystko po staremu, tak jak byîo.

- Zatem mamy wybrane nowe wîadze stwierdziî szef - i moûemy przejôê do ostatniego punktu zebrania, wniosków. Ale zanim to uczynimy najpierw opowiem Wam dowcip.

- Ten o Gâsce Balbince? ponownie zapytaî czîowiek w okularach.

- Aleû szefie?! - ômiejâc sië powiedziaî jego kumpel.

- Co szef? - wrzasnâî czerwony ze wôciekîoôci szef - moglibyôcie mi przynajmniej nie dowalaê.

- No dobrze Szefie - zaczâî z nutâ pokory w gîosie ten w okularach juû nie bedziemy, obiecujë. A moûe Szef opowie ten dowcip?

- Ten o Gâsce Balbince? - spytaî szef.

- Aleû szefie?! - rzuciî tarzajâc sië ze ômiechu kumpel tego w okularach.

- Co Szef? - stanâî w obronie szefa facet w okularach.

- No to ja przeraszam - stwierdziî szef i wyszedî. Zaraz za nim pobiegî Anastazy, a chwilkë poúniej wyszîy jeszcze dwie inne osoby. Zostaliômy w piâtkë.

- Hmmm ja juû muszë iôê - stwierdziîem i ruszyîem w kierunku drzwi.

Po wyjôciu stamtâd udaîem sië jak najszybciej do domu i odpaliîem mojâ Amigë i spisaîem dla Was to sprawozdanie.

Szpieg z krainy Deszczowców

Don Pedro

PS. Wszystkie wydarzenia opisane powyûej sâ wytworem chorej wyobraúni ich autora, choê niech mi ktoô przyrzeknie, ûe tak nie byîo? Niektóre wydarzenia sië nawet zdarzyîy.