1. Wiadomoôci ogólne

Poîoûenie geograficzne:

W zaleûnoôci od okresu historycznego, Polski trzeba szukaê na mapie bardziej na wschód albo bardziej na zachód. Ogólnie moûna powiedzieê, ûe Polska zasadniczo leûy miëdzy 24, a 38 stopniem szerokoôci geograficznej na wschodzie i miëdzy 14, a 16 stopniem szerokoôci geograficznej na zachodzie i gdzies tam powinno sië jâ znaleúê. Jeôli sië nie znajdzie znaczy, ûe akurat sâ rozbiory. [...] Polska epopeja narodowa zaczyna sië od sîów: "Litwo! Ojczyzno moja! " [...]

Regiony geograficzne, ludnoôê

W Polsce nikt nie mieszka tam gdzie powinien. Ludnoôê wschodniej Polski jest wysuniëta najbardziej na zachód, Polska zachodnia znajduje sië w centrum. Miejscem zamieszkania mieszkaïców Lwowa jest Wrocîaw. Zachodni skrawek ziem ukraiïskich znajduje sië na poîudniowym wschodzie, toteû najwiëksze skupisko Ukraiïców mieôci sië na póînocnym zachodzie, w województwie koszaliïskim. Jako ludnoôê góralska, zajmujâ sië ryboîówstwem.

Wewnâtrz Polski rozciâgajâ sië historyczne krainy: Mazury i Górny Ôlâsk, przy czym ich mieszkaïcy znajdujâ sië w Niemczech.

Ûydów w Polsce opinia spoîeczna poznaje po tym, ûe wchodzâ do rzâdu. [...]

Bogactwa naturalne. Fauna i flora

[...]

Polska jest rajem dla niektórych gatunków zwierzât. Najczëôciej spotykanym zwierzëciem jest mrówka faraona, która znalazîa znakomite warunki do rozwoju prawie w kaûdym domu. W rzekach i Baîtyku, jak równieû w wodociâgach ûyja niespotykane bakterie. Co roku, od wiosny, w lodach pojawiajâ sië pierwsze gronkowce.

W ostatnich miesiâcach ochrona przyrody w Polsce odniosîa spory sukces: ôwinia, która zdawaîa sië byê gatunkiem zanikajâcym i której wyginiëcie doprowadziîo do upadku paru rzâdów polskich (ranga ochrony przyrody jest duûa), zostaîa uratowana i pojawiîa sië znów w naturze.

Przyroda polska ma duûe znaczenie przemysîowe. Za przykîad symbiozy przyrody z gospodarkâ moûe posîuûyê choêby drzewostan w Sudetach, który w wyniku wspóîdziaîania krajów RWPG roônie od razu bez konarów, jako pnie tartaczne. [...]

Struktura spoîeczna. Poziom ûycia.

W ciâgu ostatnich dwu lat pîaca w Polsce skoczyîa z okoîo 30-40 dolarów na miesiâc do okoîo 300-400 - z poziomu Górnej Wolty kraj przesunâî sië mniej wiëcej do poziomu Portugalii.

Dziesiëciokrotna ta poprawa staîa sië przyczynâ wielkiego niezadowolenia spoîecznego protestów i strajków pîacowych. W jej wyniku bowiem stopa ûyciowa obniûyîa sië w sposób niespotykany w historii. Polska pîaca realna wzrosîa tylko w skali ôwiatowej, natomiast wewnâtrz kraju powaûnie spadîa. Warunki ûycia zbliûyîy sië do ôwiata, ale sië pogorszyîy. Mamy wiëc doczynienia z przypadkiem stopy ûyciowej równoczeônie rosnâcej i malejâcej.

Wiëkszoôê osób zatrudnionych w przemyôle, rolnictwie, szkolnictwie i sîuûbie zdrowia, jak równieû wszyscy bezrobotni, utrzymujâ sië z handlu. Takûe niektóre osoby zatrudnione utrzymujâ sië z handlu. Tajemnica handlu zasadza sië na tym, ûe opîaca sië coô sprzedaê jedynie pod warunkiem, ûe sië tego nie wyprodukowaîo i ûe sië tego nie kupi.

Pozycjë spoîecznâ poznaje sië po samochodzie. Najwyûej w hierarchii prestiûu spoîecznego stoi furgonetka. Dalej plasujâ sië samochody z przyczepâ, samochody z naczepa i ciâgniki. Nieco gorsze, choê jeszcze do zaakceptowania ze wzglëdu na swâ szerokoôê, sâ mercedesy. Inne samochody osobowe jako maîo pakowne wskazujâ na niski standard wîaôciciela, który nie moûe nic dostarczyê.

Handel odbywa sië w amerykaïskim systemie "drive-in", tj. nie wysiadajâc z samochodu, przy czym w Polsce jest to tak zorganizowane, ûe samochód ze sprzedawcâ stoi, a pieszo przesuwajâ sië klienci.

W strukturze spoîecznej wierzchoîek piramidy stanowiâ zmarzniëci. Wszyscy biznesmeni pracujâ na mrozie. Wnëtrza gmachów i budynków zajmuje biedota. Piastuje ona jakieô stanowiska païstwowe, zatrudniona jest w sferze nauki i kultury, wystëpuje w telewizji. Nie moûe ona swoim dzieciom niczego zapewniê i posyîa je na studia. W ten sposób tworzy sië zaklëty krâg ubóstwa.

Sytuacja osób pracujâcych na staîych posadach jest dramatyczna. Nie majâ oni kiedy czegoô zarabiaê i wkrótce trzeba bëdzie zaczâê je dokarmiaê. Czëôci swoich zasiîków na ich rzecz majâ sië zrzec bezrobotni.

Czoîówkë finansowâ kraju staê na to by dostaê mieszkanie w spóîdzielni mieszkaniowej. Pozostali mieszkajâ u rodziców, którzy z kolei mieszkajâ u swoich rodziców. [...]

Opieka zdrowotna w Polsce jest rozwiniëta, jednakûe ûeby iôê do lekarza, trzeba byê chorym.

W szkoîach, ze wzglëdu na trudnâ sytuacje oôwiaty, na drugi rok zostawiani sâ wyîâcznie nauczyciele. [...]

Naczelne organy wîadzy païstwowej Decyzje polityczne podejmuje prezydent. Sejm za pomocâ debaty parlamentarnej odgaduje jakie one sâ i nastëpnie przyjmuje je w gîosowaniu. Niezwîocznie po wygîoszeniu, wystâpienia prezydenta tîumaczone sâ na wszystkie jëzyki ôwiata i na jëzyk polski.

Prezydent jest pierwszym demokratycznie wybranym organem wîadzy. Jest on przez pozostaîe organy wîadzy oskarûany o metody niedemokratyczne. [...]

Do obowiâzków premiera naleûy tworzenie rzâdu, skîadajâcego sië z Leszka Balcerowicza. Rzâd musi sië skîadaê najmniej z jedenastu ministrów plus jeden rezerwowy, co pozwala mu wystawiê peînâ reprezentacje.

W Polsce jeôli chce sië postawiê jakaô dziedzine na nogi, robi sië to poprzez likwidacje ministerstwa. Tak na przykîad stworzenie rynku udaîo sië osiâgnâê dziëki zaprzestaniu dziaîalnoôci przez Ministerstwo Rynku. [...]

2. Informacje praktyczne

[...]

Przekraczanie granicy [...]

Przed przekroczeniem granicy ostatni raz korzystamy z toalety. Po przybyciu na przejôcie graniczne naleûy chwyciê bagaû i biec z nim jak najszybciej w strone celnika. Celnik mówi tylko po polsku. Na zadawane przez niego pytania najlepiej odpowiadaê zawsze: "Nic nie mam" (_Nitz_nye_mam_). Dobrze jest wiedzieê, ûe celnik nie moûe znaê aktualnej taryfy celnej, która nie zostaîa jeszcze wydrukowana, w zwiâzku z czym okazywanie mu jakichkolwiek przedmiotów moûe zostaê przez niego odebrane jako wycieczka osobista.

[...]

Metro

Jeûeli chcemy poruszaê sië po Warszawie, naleûy koniecznie zapoznaê sië z planem metra. Metro w Warszawie przecina wzdîuû caîâ dzielnice Ursynów.

[...]

Wystarczy zapamietaê, ûe ulice którymi biegnie metro sâ w caîoôci wyîâczone z ruchu, natomiast tam, gdzie mieszczâ sië stacje, sâ objazdy. Dobra orientacja w przebiegu metra stanowiê bëdzie przy zwiedzaniu Warszawy kolosalne uîatwienie.

[...]

3. Regiony kraju Warszawa [...]

Dzielnica rzâdowa: Wyjâtkowoôê stolicy polega na tym, ûe istnieje w niej prosty sposób na zdobycie mieszkania - wystarczy w tym celu zostaê ministrem. Metoda ta, niedostëpna w ûadnym innym mieôcie stanowi przedmiot zazdroôci.

W rezultacie obecnie wszyscy juû obywatele miasta to potomkowie dawnych ministrów. Za stare uwaûane sâ rody zaîoûone jeszcze przez ministrów stalinowskich; rodziny, których ministerialnoôê pochodzi dopiero z czasów Rakowskiego traktowane sâ jako nuworyszowskie.

Ministrowie, którzy w 1989 roku zastâpili nieudolnych Czerwonych, dali poczâtek nowej dynastii.

Dzielnice rzâdowâ zwiedzaê najlepiej doîaczajâc do demonstracji rolników. Demonstracje wyruszajâ o kaûdej peînej godzinie spod Urzëdu Rady Ministrów. [...]

Centrum komunikacyjne: Warszawa jest wëzîem komunikacyjnym. Caîy ruch koîowy z poîudnia na póînoc Polski odbywa sië ulicâ Grójeckâ; wschód kraju z zachodem îâczy ulica Grochowska. Wszystkie drogi spotykajâ sië w Alejach Jerozolimskich, które sâ zamkniëte dla ruchu. [...]

Centrum finansowe (financial district): Mieôci sië ono w Urzëdzie Skarbowym przy placu Starynkiewicza.

[...]

Wyjeûdzajâc windâ na szczyt wieûowca naleûy uwaûac na transportowane niâ zwykle wiadra z wapnem.

Warszawskâ elite pieniâdza moûna tu zobaczyê przy jej codziennych zajëciach: jak odpisuje sobie róûne najnowsze informacje z karteczki na korytarzu (kurs podatków w Polsce aktualizowany jest przez Radë Ministrów raz w tygodniu) albo jak czeka na przyjëcie przez urzëdniczke, wachlujâc sië banknotami. Po trzykrotnym pukaniu, finansjera ûegna sië i wchodzi do urzëdniczki - dalszy ciâg operacji finansowej jest niewidoczny dla oka.

[...]

Czësto moûna sië natknâê na stojâcego w obliczu katastrofy finansistë, który - po odrzuceniu mu úle wypeînionego formularza ofiarowuje wszystkie posiadane przy sobie kosztownoôci temu, kto powie co ma wpisaê do jakiej rubryki. Niestety, sâ rzeczy, których nie osiâgnie sië za ûadne pieniâdze.

Centrum kulturalne: Warszawa jest jednym z najwiëkszych na ôwiecie oôrodków produkcji kaset wideo i magnetofonowych. Najnowsze przeboje nagrywane sâ bezpoôrednio ze studia w Londynie przez telefon i ukazujâ sië na rynku natychmiast. Pîyta Tiny Turner sprzedawana byîa w Warszawie juû na dzieï przed jej nagraniem w Ameryce.

Inne atrakcje

[...]

Ruski targ: Jedyne miejsce na ôwiecie, gdzie do kupienia sâ wszystkie wytwory przemysîu dawnego ZSRR. Bardziej na zachód nie chcâ ich kupowaê, a bardziej na wschód - sprzedawaê; Warszawa jest dla nich zîotym ôrodkiem.

Waûniejsze telefony: Poczta Gîówna, budka przy ul. Królewskiej, przy pl. Konstytucji oraz pl. Zawiszy. Pozostaîe nieczynne.

Okolice Warszawy

Caîa Warszawa obudowana jest olbrzymimi blokami betonowych konstrukcji, które peîniâ rolë filtrów chroniâcych miasto przed zanieczyszczeniami. I tak, pyîy Huty Warszawa w 80 procentach absorbowane sâ przez blokowiska i ûyjâce w nich organizmy Wawrzyszewa i Chomiczówki. Z kolei zanieczyszczenia elektrociepîowni Siekierki pochîaniane sâ przez ûyjâtka z osiedla Bernardyïska. Potëûnâ mechaniczno-biologicznâ osîonë dla miasta stanowi zespóî Bródno itd.; do centrum zanieczyszczenia nie mogâ juû sië przedrzeê.

Zwróêmy uwagë na charakterystycznâ zabudowë tych obszarów. Kiedy zanieczyszczenie juû myôli, ûe znalazîo sobie jakiô przeôwit i wydostaîo sië z tej plâtaniny, wyrasta przed nim nastëpna ôciana, peîna pochîaniajâcych jë otworów. Labirynt ôcian gwarantuje staîe przeciâgi i prâdy bîâdzâce - aby dobrze speîniaê swe zadanie, ôciany tych budowli sâ dziurawe, krzywe i niedokoïczone.

Oglâdaê te monumentalne budowle moûna tylko z przewodnikiem. Zwiedzajâcym nie wolno oddalaê sië nigdzie samodzielnie - wiele osób, które podczas pobytu na Ursynowie czy Jelonkach straciîy z oczu swoje grupy, do dziô bîâka sië miëdzy domami.

[...]

W rejonach tych ûyjâ tylko matki i dzieci w wózkach. Dzieci, kiedy tylko zaczynajâ chodziê, opuszczajâ natychmiast swe miejsce wylëgu i jadâ tworzyê bandy mîodzieûowe do Ôródmieôcia.

Mëûczyúni nie majâ na miejscu ûadnych widoków i muszâ migrowaê za pracâ do miasta. Równieû uczniowie wywoûeni sâ do szkóî do Warszawy autobusami, aby zapobiec segregacji dzieci na miejskie i zdziczaîe póîwiejskie.

Rodziny umawiajâ sië ze sobâ w miejscu zamieszkania w wiëksze ôwiëta païstwowe i koôcielne.

[...]

Zakopane

Miasto powstaîo kiedy sîynny góralski bajarz Sabaîa naopowiadaî samych niestworzonych rzeczy Chaîubiïskiemu, a potem byîo juû za póúno. Chaîubiïski namówiî okolicznâ ludnoôê do chodzenia po górach dla zdrowia, a Stanisîaw Witkiewicz przekonaî jâ, aby ûyîa w góralskim stylu, jaki dla niej wymyôliî. Nie jest jedynie ustalone, kto pierwszy przywiózî do Zakopanego i pokazaî góralom narty. [...]

Po wojnie, w wyniku powstania Tatrzaïskiego Parku Narodowego, wszystko w okolicy zaczeîo byê prawnie chronione i nic nie moûna juû zmieniê.

Za zniszczenie lub zerwanie komina w Zakopanem przewidziane sâ wysokie kary administracyjne i sâdowe. Za niszczenie naturalnej czapy dymu wiszâcej nad miastem gdyby ktoô sië tego podjâî zagroûone jest wiëzieniem. Osoby, które zostaîyby zîapane przy próbach wywiezienia ôcieków z terenu Tatrzaïskiego Parku Narodowego naruszyîyby prawdopodobnie ustawë i wolâ nie zaczynaê.

Przeciwko ochronie przyrody najbardziej protestujâ mieszkaïcy Nowego Targu, któremu Tatrzaïonski Park Narodowy zatruwa wodë. [...]

4. Trasy specjalne

[...]

Pociâg Przemyôl-Szczecin

Najdîuûsza trasa kolejowa w Polsce nie do przebycia pociâgiem. Skîad wysyîany jest z Przemyôla kaûdego ranka; dnia i godziny przyjazdu do Szczecina nie moûna podaê z góry. Orientacyjnie zabieramy jedzenie na cztery - piëê dni, picia na trochë wiecej.

Punkt startu - dworzec w Przemyôlu - jest wielkâ stacjâ przeîadunkowâ ze Wschodu: potëûne dúwigi biorâ i przestawiajâ pasaûerów na nowe tory. Dla osób jadâcych ze wschodu Przemyôl jest pierwszym kontaktem z Europâ, dla osób jadâcych z zachodu - ostatnim.

Zabytkowy dworzec w Przemyôlu cieszy sië takim zainteresowaniem zagranicznych turystów, ûe wielu przyjeûdza specjalnie dla niego i na nim teû juû zostaje.

W samym Przemyôlu - twierdza, zbudowana przez Austriaków w przewidywaniu, ûe tutaj przebiegnie granica polsko-sowiecka. W mieôcie szereg koôcioîów nie mogâcych sië pogodziê w jakim obrzâdku modliê sië do papieûa.

Pociâg powoli rusza, a szybko staje.

Mijamy Îaïcut, a w nim paîac festiwalowy, zbudowany przez Bogusîawa Kaczyïskiego, a odebrany mu i rozparcelowany miëdzy okolicznych muzyków.

Nastëpnie, nie podejrzewajâc tego, przejeûdzamy przez miasto Rzeszów i zbliûamy sië do Dëbicy. Jest to stolica potëûnego niegdyô, dziô juû pobitego ksiëstwa Igloopol, sîynâcego z tego, ûe wszystkich swoich nieprzyjacióî potrafiîo zamroziê.

W Krakowie, na widok kaûdego zbliûajâcego sië od wschodu transportu, trëbacz na Wieûy Mariackiej ostrzega mieszkanców miasta hejnaîem.

Pociâg zbliûa sië do terenów Górnego Ôlâska, gdzie nie moûe juû utrzymaê dotychczasowej prëdkoôci powyûej 40 km/godz i musi zwolniê. Pociâg nie sunie tu po ziemi, która dawno juû sië zapadîa, lecz peîznie, czepiajâc sië paîâków elektrycznych; staje sië na ten czas kolejkâ linowa. Na torach kolejowych na caîym Ôlasku rozwinëîo sië budownictwo mieszkaniowe, co pozwala mieszkaïcom bez dodatkowych opîat uûywaê swych domów w charakterze mikserów.

O tym, ûe znaleúliômy sië we Wrocîawiu informuje nas neon: "Dzieï dobry we Wrocîawiu", który jeszcze nigdy nie miaî okazji sië zapaliê, bo kiedy jest jasno go nie widaê, a kiedy jest ciemno to nie jest dzieï.

[tak Bogiem a prawdâ, neon ten brzmi "Dobry wieczór we Wrocîawiu" dopisek Jubala]

Nastëpnâ wielkâ stacjâ jest Zielona Góra. Znajduje sië w niej Wyûsza Szkoîa Inûynierska im. Jurija Gagarina, który przebywaî w Zielonej Górze i to podobno akurat wtedy, kiedy byî w kosmosie. Dla zadokumentowania polskoôci tej ziemi, ôpiewano tu przez lata piosenki z Rosji, Litwy, Îotwy, Biaîorusi oraz Azerbejdûanu.

Powoli tracimy rachubë czasu. Na przemian ôciemnia sië i rozjaônia, ale nie wiemy, czy to mijajâ dni czy pociâg przejeûdza przez tunel.

c.d.n

Tekst uzyskany dziëki sieci Internet, przysîany na liste dyskusyjnâ "Chomor-l", autorem byî niejaki Ogórek.

[Sâdzâc po stylu, autorem dzieîa byî Michaî Ogórek, publicysta GazWyba, przez niejakiego Kazimierza Ôwitonia umieszczony na liôcie ukrywajâcych sië Ûydów, pod etykietkâ "Kreator Antypolonizmu" ;>> - dopisek Jubala]